Weekend online

...To fenomenalne trio jeszcze niedawno...

MARCIN WASILEWSKI TRIO -

REWELACJA POLSKIEGO JAZZU W USA

Daniel Wyszogrodzki

To fenomenalne trio jeszcze niedawno stanowiło trzy czwarte formacji Tomasz Stańko Quartet. Młodzi muzycy wydali właśnie drugi album dla prestiżowej wytwórni ECM, "January" (2008). Na kilka dni przed ich występem w klubie Birdland (20 maja) na Manhattanie rozmawiamy z liderem zespołu, pianistą i kompozytorem Marcinem Wasilewskim.

Co dała młodym muzykom współpraca z Tomaszem Stańko?

Przede wszystkim szybki kontakt z muzyką na najwyższym, profesjonalnym poziomie. Z wybitnym artystą, artystą dojrzałym, który stworzył nam możliwość grania ze sobą na scenach. A to najszybsza forma nauki dla muzyka improwizującego. Najważniejsze w tym zawodzie jest bowiem występowanie na żywo, przed publicznością. Współpracując z Tomaszem Stańko graliśmy na dużych scenach.

A pod względem artystycznym, czysto muzycznym?

Pod względem muzycznym była to dla nas świetna szkoła, jak improwizować. Jak grać muzykę "otwartą", w zasadzie free - cokolwiek to znaczy. Uczyliśmy się grać, czyli rozmawiać przez muzykę, bo do tego się to sprowadza. A "rozmowy" z takim człowiekiem jak Tomasz Stańko potrafią przybrać nieoczekiwany obrót.

Wasza wspólna muzyka była niesłychanie intuicyjna, prawda?

Owszem. Ale przecież cała muzyka jest bardzo intuicyjna.

Czy nagranie płyty "Trio" (Wasilewski/Kurkiewicz/Miśkiewicz) stanowiło przełom?

Nie wiem, czy był to przełom, ale z pewnością ważne wydarzenie. Marzyliśmy od dawna o nagraniu własnej płyty dla ECM. Stało się to po wydaniu dwóch albumów w kwartecie Tomasza Stańko - pomiędzy "Suspended Night" (2004) a "Lontano" (2006). To ważny moment - pierwsza płyta dla wytwórni naszych marzeń.

Czym się różni muzyka Marcin Wasilewski Trio od Wasilewski/Kurkiewicz/Miśkiewicz?

Jedynie czasem, jaki upłynął pomiędzy tymi nagraniami. Czas sprawia, że człowiek się zmienia i tylko o tyle mogła się zmienić nasza muzyka. Mam nadzieję, że i my, i nasza muzyka zmieniliśmy się na lepsze. Bo zmiany zachodzą w obie strony.

Czyli można powiedzieć, że zmienił się jedynie szyld - muzyka pozostała podobna?

Jak najbardziej. To była nasza wspólna decyzja, zresztą na sugestię Manfreda Eichera. Najczęściej nazywa się tria od nazwiska pianisty i zgodziliśmy się na to wszyscy trzej. Powody były - jak nietrudno się domyślić - pozamuzyczne i sama zmiana nazwy na naszą muzykę nie miała najmniejszego wpływu.

Nowe pomysły repertuarowe świadczą o dużej otwartości: Morricone i Prince?...

Nasz wybór repertuaru zawsze oddawał pewne bieżące zainteresowania. Szukamy materiału, który byłby inspirujący właśnie dla naszego sposobu grania. I tematów, które możemy ciekawie zaaranżować. A grając - naturalnie wyrazić siebie. Prince był moją spontaniczną sugestią, słuchałem jego płyty przez wyjazdem do Nowego Jorku na nagranie "January". Byłem podekscytowany i samym wyjazdem, i tym utworem. Naprędce zaimprowizowaliśmy to w studiu i druga wersja znalazła się na płycie.

Jaki program zaprezentujecie w USA? Od Nowego Jorku po Los Angeles?

Będziemy grać głównie program z płyty "January". Ale sięgniemy i po wcześniejszy materiał, jeśli będzie taka potrzeba. W Stanach gra się często dwa koncerty jednego dnia, będzie więc okazja do poeksperymentowania z repertuarem. Mamy także dwa czy trzy utwory zupełnie nowe, więc chętnie sprawdzimy je przed publicznością.

Zagrać w klubie Birdland to chyba ekscytujące?

Występowaliśmy tam już dwukrotnie z Tomaszem Stańko, ale wyjazd do Stanów jest zawsze ekscytujący dla muzyka jazzowego. Jedziemy do kolebki tej muzyki i na pewno będziemy się starali dać z siebie jak najwięcej. Ile tylko możliwe.

Rozmawiał: Daniel Wyszogrodzki

Marcin Wasilewski i Sławomir Kurkiewicz są także członkami zespołu znakomitego perkusisty, Manu KatchŽ Band, z którym grają na albumach "Neighbourhood" (2005) oraz "Playground" (2007). Przez miesiąc towarzyszyli Manu KatchŽ na koncertach we Francji wiosną 2007 roku. Więcej informacji na stronie: www.ecmrecords.com.

WASILEWSKI/KURKIEWICZ/MIŚKIEWICZ
"Trio" ECM (2005)
To było nieuniknione. Trzej młodzi muzycy towarzyszący Tomaszowi Stańko (i występujący samodzielnie jako Simple Acoustik Trio) wyemancypowali się na tyle, że debiutują albumem w najbardziej elitarnej wytwórni jazzowej na świecie: ECM. Wykonują skupiony, natchniony, intensywny jazz. Jego atutem jest melodyka (tylko niekiedy słowiańska), obecna zarówno w partiach lidera Marcina Wasilewskiego (fortepian), jak i - co rzadkie - towarzyszących mu kolegów. Większość repertuaru płyty to kompozycje własne, głównie Wasilewskiego, albo utwory improwizowane przez cały zespół. Ale znalazły się tu również porywające wersje kompozycji dalekich od kanonu klasycznego trio jazzowego, jak "Hyperballad" z repertuaru wokalistki Bjšrk czy "Pieśń Roksany" z opery "Król Roger" Karola Szymanowskiego. Nie mogło zabraknąć utworu Tomasza Stańki ("Green Sky"). Oto nadzieja polskiego jazzu!
MARCIN WASILEWSKI TRIO
"January" ECM (2008)
Marcin Wasilewski ma za sobą lata gry w kwartecie Tomasza Stańki, lata z kolegami z kwartetu w Simple Acoustic Trio, a wreszcie debiut płytowy w elitarnej wytwórni ECM pod szyldem Wasilewski/Kurkiewicz/Miśkiewicz (2005). Teraz objawia się w pełni jako lider - tak zresztą postrzegani są pianiści w najbardziej nawet zintegrowanych triach. Nowa płyta nie pozostawia wątpliwości, że trzej muzycy to światowa czołówka jazzu. Daremnie szukać podobnej wirtuozerii w muzyce tak kontemplacyjnej i romantycznej. Już od otwierającego nową płytę pięknego utworu "The First Touch" zwraca uwagę talent kompozytorski Wasilewskiego. Jest tu kompozycja Tomasza Stańko (z roku, w którym Marcin Wasilewski się urodził), świeżo odczytana piosenka Prince'a i utwór Peacocka "Vignette" z repertuaru Keitha Jarreta. Bo Wasilewski nie musi się dziś obawiać nawet takich porównań - oddając wyraźny hołd mistrzowi, idzie dalej i dowodzi, że nawet równie "obciążoną" muzykę potrafi grać tak jak własną.
Najbliższe koncerty Marcin Wasilewski Trio:
May 20 - Nowy Jork (Birdland)
May 22 - Filadelphia (Chris' Jazz CafŽ)
May 23 - Baltimore (An Die Musik Live!)
May 24 - Ann Arbor (Firefly)
May 25 - Los Angeles (The Jazz Bakery)

Komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail
Ostatnia modyfikacja: Thu May 15 14:38:24 2008