Weekend online
- ...Nawet jeśli Polak jest w szczęśliwym związku i ma udaną rodzinę, i tak na wigilię płacze... - Jan Latus
- ...Za trzy godziny muszę być na lotnisku... - Magdalena Wypych
- ...Podobno każdy Norweg ma swojego... - Dagmara Babiarz
- ...mimo, iż polska kuchnia świąteczna jest wyjątkowo smaczna, można by pokusić się o wprowadzenie jakiejś zmiany... - Ewa Środka
...mimo, iż polska kuchnia świąteczna jest wyjątkowo smaczna, można by pokusić się o wprowadzenie jakiejś zmiany...
ŚWIĄTECZNA KUCHNIA FUSION
O ile Polacy z euforią przejmują zachodnie wzorce dotyczące świąteczno-listopadowej (!) pogoni za prezentami czy słuchania "Jingle Bells" i "Let It Snow" zamiast tradycyjnych kolęd, o tyle są wyjątkowo tradycyjni, jeśli chodzi o potrawy.
Trochę szkoda, bo mimo, iż polska kuchnia świąteczna jest wyjątkowo smaczna, to od czasu do czasu można by pokusić się o wprowadzenie jakiejś drobnej zmiany. Ile lat z rzędu do znudzenia można jeść tego samego smażonego karpia czy postny barszcz na grzybach?
Mistrzynią kuchni fusion, czyli łączenia wpływów róźnych kuchni, jest w Polsce Magda Gessler. W wydanej przez nią ostatnio książce "Przepis na życie" prezentuje ona wiele przepisów w tym właśnie stylu. Szczególnie lubi posługiwać się tradycyjnymi daniami polskimi, które są dla niej bazą do kulinarnych eksperymentów. Z ich wynikami można się zapoznać w warszawskiej restauracji Ale Gloria. Wyjątkowo oryginalnym pomysłem jest tatar ze śledzi z orzechami i imbirem na grzance z piernika i miodu. Z tamtejszego menu w Święta do własnej kuchni można zaadoptować także barszcz wzbogacony aromatem owoców. Magda Gessler zastępuje w nim dwa powszechne dodatki, czyli ocet i cukier, pokrewnymi składnikami: octem malinowym i sokiem z czarnych porzeczek. Efekt jest zaskakująco odświeżający!
Wymyślając własne, nowe wersje starych potraw można inspirować się przepisami kuchni światowych, w których także występują ryby, grzyby, kapusta itp. Można spróbować doprawić polskie dania egzotycznymi przyprawami, albo dorzucić do nich coś nowego z pokrewnego przepisu, np. z kuchni azjatyckiej czy włoskiej. Warto także przewertować tradycyjne receptury regionalne. Powszechne nieznane i bardzo oryginalne (np. kompot-zupa ze śliwek z fasolką!), mogą otworzyć ogromne pole do inspiracji.
Nie trzeba od razu wprowadzać wielkiej rewolucji na świąteczny stół, aby odświeżyć wigilijne menu. Wystarczy zamienić jeden czy dwa składniki przepisu na podobne, lecz bardziej egotyczne, lub dodać do potrawy jakiś nowy akcent smakowy. Te drobne zabiegi potrafią w sposób dyskretny lecz zauważalny zmienić smak jedzenia. I o to właśnie chodzi - w świątecznej kuchni należy działać subtelnie, radykalizm bywa groźny.
Karp faszerowany z żydowską nutą
1 kg filetów z karpia ze skórą
duża cebula
kawałek selera
3 łyżki białego wytrawnego wina
10 dag czerstwej bułki
5 dag masła
2 jajka
6 dag rodzynek
mleko
olej
gałka muszkatołowa
sól, biały pieprz
włoszczyzna
liście laurowe
ziele angielskie
żelatyna
Z filetów zdjąć skórę i schłodzić je. Bułkę namoczyć w mleku, odcisnąć. Rodzynki namoczyć (opcjonalnie: w winie) i odcedzić. Obraną cebulę i seler pokroić w małą kostkę. Masło stopić na patelni, wrzucić cebulę i seler, chwilę podsmażyć. Podlać winem, dusić 5 minut, ostudzić. Mięso karpia, odciśniętą bułkę i podsmażony seler z cebulą dwukrotnie zmielić w maszynce. Następnie wymieszać dokładnie z jajkami. Przyprawić do smaku solą, pieprzem i gałką muszkatołową, dodać rodzynki, całość wymieszać. Przygotować spory kawałek gazy bawełnianej. Na jej środku ułożyć masę, uformowaną w wałek; roladę bardzo szczelnie zawinąć i związać. Włożyć do gotującego się lekko posolonego wywaru z warzyw z dodatkiem liści laurowych i ziela angielskiego.
Po ugotowaniu ostudzić, pokroić w krążki i przełożyć do salaterki z krążkami gotowanej marchewki. Zalać galaretką, zrobioną z przecedzonego wywaru z ryby i żelatyny. Podawać po stężeniu, przybrane świeżą pietruszką i majonezem.
Uszka po kantońsku
parę suszonych grzybów (można użyć shiitake)
liść kapusty bok choy
1 dymka
1/2 łyżeczki świeżego, starego imbiru
1 łyżeczka sosu sojowego
parę kropel oleju sezamowego
1 jajko, lekko ubite
Grzyby zalać niewielką ilością wody, moczyć 5-6 godz. Gotować w tej samej wodzie, aż będą miękkie (ok. 50 min). Wyjąć, osączyć, posiekać bardzo drobno. Posiekać bok choy i dymkę. Wszystkie składniki dokładnie wymieszać, doprawić sosem sojowym i olejem sezamowym.
Przygotowane wcześniej kwadraty z ciasta pierogowego (ok. 45) nadziewać masą grzybową. Po sklejeniu smażyć na oleju arachidowym
Komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail
Ostatnia modyfikacja: Fri Dec 21 15:12:36 2007
