.... Już w marcu nasi eksportowi jazzmani zagrają serię koncertów w nowojorskim klubie Birdland...
Zapamiętajmy:
WASILEWSKI/KURKIEWICZ/MIŚKIEWICZ
Daniel Wyszogrodzki
8 marca odbędzie się w Fundacji Kościuszkowskiej promocyjny koncert młodego polskiego trio jazzowego, które wydało właśnie album w elitarnej wytwórni ECM.
Ja mam już ten koncert za sobą. Polska premiera płyty TRIO (ECM, 2005) miała miejsce w warszawskim Teatrze Rozmaitości 1 marca. Ale bynajmniej nie był to pierwszy raz, kiedy skład Wasilewski/Kurkiewicz/Miśkiewicz zachwycił mnie grą i pogrążył w zadumie...
Marcin Wasilewski (fortepian), Sławomir Kurkiewicz (kontrabas) oraz Michał Miśkiewicz (perkusja) to młodzi muzycy składający się od kilku lat na słynny kwartet Tomasza Stańki, nagrywający z mistrzem dla ECM (Tomasz Stańko to dotychczas jedyny polski muzyk związany z tą prestiżową wytwórnią) i koncertujący z nim po całym świecie.
Po entuzjastycznym przyjęciu płyt "Soul of Things" (2001) oraz "Suspended Night" (2003) i wielkim sukcesie promujących nagrania tras koncertowych, kwartet Tomasza Stańko szykuje się właśnie do trzeciego amerykańskiego tournee. Już w marcu nasi eksportowi jazzmani zagrają serię koncertów w nowojorskim klubie Birdland. Przy całym zachwycie widowni amerykańskiej grą naszych muzyków, Polonii absolutnie nie powinno tam zabraknąć!
Pomiędzy nagraniem ostatniej płyty z Tomaszem Stańką, a obecnym tournee po Stanach Zjednoczonych, młodzi muzycy (żaden z nich nie ma jeszcze 30 lat)... wyemancypowali się. Oczywiście nie oznacza to zerwania współpracy z trębaczem, raczej przeciwnie - zdobywając niezależność i samodzielny status Wasilewski, Kurkiewicz i Miśkiewicz nadają relacji z mistrzem nowy status, zapewne bardziej partnerski, ale też bardziej dojrzały.
Sam Tomasz Stańko twierdzi, że "w całej historii polskiego jazzu nigdy nie istniała grupa taka, jak ta. Ci muzycy codziennie mnie zdumiewają. Robią się coraz lepsi". Bowiem ten pianista, basista i perkusista to znacznie więcej, niż tylko "zespół towarzyszący Stańce".
Wasilewski, Kurkiewicz i Miśkiewicz w Polsce zdążyli już zdobyć reputację jako zespół funkcjonujący samodzielnie. Grają razem od początku lat dziewięćdziesiątych. Pod nazwą Simple Acoustic Trio zdobyli wiele nagród i wydali pięć płyt w wytwórniach niezależnych. TRIO jest ich pierwszą płytą wydaną na rynku międzynarodowym. Ich muzyka pozostaje akustyczna, ale - jak zauważył to w Teatrze Rozmaitości prowadzący koncert Tomasz Tłuczkiewicz - już od dawna nie jest "prosta". Oto mamy trio fortepianowe na serio.
Marcin Wasilewski i Sławomir Kurkiewicz zaczęli grać w 1990 roku jako 15-letni uczniowie Szkoły Muzycznej w Koszalinie. W 1993 dołączył do nich perkusista Michał Miśkiewicz (syn znanego saksofonisty Henryka Miśkiewicza) i skład pozostał niezmieniony. Od 1994 roku grają zarówno ze Stańką, jak i bez niego. Osobno członkowie tria grali również z gwiazdami międzynarodowego jazzu, jak Jan Garbarek, Gianluigi Trovesi, John Surman, Louis Sclavis, Arthur Blythe, Joe Lovano, Bernt Rosengren, Dino Saluzzi, Bobo Stenson, Anders Jormin, Manu Katch i Jon Christensen, a także z czołowymi postaciami polskiej sceny jazzowej.
Materiał na przełomową płytę dla ECM zarejestrowano w Rainbow Studio w 2004 roku w Oslo w Norwegii. Album TRIO ma wielką szansę stać się kolejnym klasykiem wytwórni ECM.
Większość repertuaru na płycie TRIO to kompozycje własne, głównie Wasilewskiego, albo utwory improwizowane przez całe trio. Na płycie znalazły się też jednak porywające wersje kompozycji dalekich od kanonu klasycznego trio jazzowego, jak "Hyperballad" z repertuaru wokalistki Bjrk czy "Pieśń Roksany" z opery "Król Roger" Karola Szymanowskiego. Są też
covery jazzowe: akustycznie zinterpretowany "Plaza Real", znany fanom Wayne Shortera z późnego okresu Weather Report oraz temat kompozytora, którego utworu zdecydowanie nie mogło zabraknąć na płycie SAT - "Green Sky" Tomasza Stańki (z płyty "Matka Joanna").
Sięganie po utwory spoza jazzowego kanonu to w jazzie utrwalona tradycja. Tak powstała większość standardów (kompozycje pochodziły w większości z musicali wystawianych na Broadwayu). Ale adaptując piosenkę niezwykłej Bjrk trio nie miało ambicji uczynienia z niej standardu. Marcina Wasilewskiego od dawna intryguje niepowtarzalny świat dźwięków tworzonych przez islandzką wokalistkę, co spowodowało, że zagrał urzekającą "Hyperballad" z kolegami. Utwór "zaskoczył" i pozostał w repertuarze tria. Podobna sytuacja nastąpiła, gdy perkusista Michał Miśkiewicz zaproponował "kawałek Szymanowskiego" - bez szczególnej koncepcji, a jednak "Pieśń Roksany" nie tylko pozostała w repertuarze SAT, ale wydaje się idealnie dopasowana w charakterze do refleksyjnej, kontemplacyjnej muzyki młodego tria. Mówi Michał: "Oba utwory po prostu bardzo nam się podobały, były dla nas inspirujące. Mają piękne melodie i ducha, którego mogliśmy wnieść do granej przez nas muzyki."
Trio jest zespołem w najlepszym tego słowa znaczeniu. Jak zauważył Don Heckman w swojej recenzji koncertu zespołu z Tomaszem Stańką (napisanej dla "Los Angeles Times"): "Wspólnie spędzone lata zaowocowały powstaniem zespołu o absolutnie symbiotycznym przepływie idei twórczych. Solówki przemykały się pomiędzy pasażami granymi przez wszystkich, a muzyka płynnie przechodziła z jednego utworu w następny. Gra Kurkiewicza z Miśkiewiczem łączy swing z subtelnością... Natomiast fortepianowe sola Wasilewskiego wskazują na rosnący talent wschodzącej, niezależnej gwiazdy jazzu." Sekcja rytmiczna SAT gra porywająco. Miśkiewicz "maluje" na bębnach niezwykłe kolory, używa pałek, miotełek i dłoni, nie zatracając ani na chwilę wewnętrznej - naturalnej, organicznej - pulsacji rytmicznej.
Kurkiewicz - obejmujący kontrabas pajęczym splotem - z jednakową łatwością "wzmacnia" energetyczne zrywy perkusisty, co gra liryczne partie solowe, operując ciepłym dźwiękiem o dużym wibrato. Sięga po smyczek, towarzyszy także pianiście we wspólnych, aranżowanych partiach melodycznych. Melodyka jest bowiem atutową kartą młodych polskich muzyków.
Nie dziwi jednak, że wśród licznych pochwał, jakie od lat zbiera ich gra w światowej prasie muzycznej, na pierwszy plan wysuwa się postać Marcina Wasilewskiego. Mówi się, że jest to artysta z bardzo obiecującą przyszłością. Krytycy często porównują jego grę do gry młodego Keitha Jarretta, młodego Chicka Corei, młodego Herbie Hancocka. Do trzech największych!
To on, naturalnie, jest największym "melodykiem" zespołu. Improwizowane przez niego frazy obfitują w jasne i przejrzyste linie melodyczne, harmonika jest bogata i urzekająca. Natomiast Kurkiewicz i Miśkiewicz napawają muzykę SAT pogodą ducha i optymizmem.
O ile więc powala w tej muzyce to, co Tomasz Stańko nazywa "słowiańską duszą", bez kłopotu odnajdziemy w niej także wielką młodzieńczą energię i naturalną świeżość.
Wydaniu przez wytwórnię ECM albumu TRIO towarzyszył specjalny koncert promocyjny podczas spotkania dystrybucyjnego 4 lutego w St. Gerold w Austrii. Teraz czołówka polskich muzyków liczy na gorące przyjęcie za oceanem. Nie zawiedziemy ich, prawda?
TERMINARZ KONCERTÓW MARZEC 2005
8 marca - Nowy Jork, Fundacja Kościuszkowska (przyjęcie i koncert, pocz. 6:30 p.m.); inf. i rez. 212 212 333-1405 lub e-mail: tina.pelikan@umusic.com
9-12 - Nowy Jork - Birdland
13 - Boston, MA - Regatta Bar
14 - Waszyngton, DC - Blues Alley
15 - Ann Arbor, MI - Firefly Club
16 - Chicago, IL - Hothouse
17 - Eugene, OR - The Shedd / Oregon Fest of American Music
18 - Portland, OR - Blue Monk
19 - Seattle, WA - The Triple Door
20 - Vancouver, BC - Norman Rothstein Theatre
21 - Los Angeles, CA - Jazz Bakery
22 - San Francisco, CA - Yoshi's
24 - Albuquerque, NM - The Outpost
komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail --- dziennik.com --- Fri Mar 4 13:05:54 2005 ---
|