Przegląd Polski 28 września 2007

32. Festiwal Polskich Filmów Fabularnych, Gdynia 17-22 września 2006

Festiwal "bajkowych" filmów

Małgorzata Radkiewicz

Na festiwalowych pokazach dominowały filmy pełne ciepła, życzliwym okiem patrzące na polską rzeczywistość. Nawet fabuły rozgrywające się w środowiskach bezrobotnych, w mało atrakcyjnych okolicach, na zapadłej prowincji - tchnęły optymizmem. Wynikał on przede wszystkim z postawy bohaterów, którzy zamiast popadać w rezygnację, próbują "czarować" rzeczywistość.

Czarowanie rzeczywistości

Bohaterem Sztuczek Andrzeja Jakimowskiego, uhonorowanych Złotymi Lwami, jest sześcioletni Stefek. W trudnych sytuacjach podejmuje on grę z losem, radząc sobie z własną bezsilnością za pomocą zaklęć. Wierzy, że zaradzi w ten sposób problemom, pomoże siostrze w zdobyciu pracy, odzyska ojca. Każda z postaci filmu snuje własne marzenia o lepszym życiu, karierze, szczęściu w miłości. Osobiste pragnienia nie są jednak źródłem frustracji, lecz nadziei. Młoda dziewczyna wytrwale ubiega się o posadę w atrakcyjnej firmie, ucząc się włoskiego podczas pracy w barze. Jej chłopak remontuje starą limuzynę, stawiając sobie za cel ich wspólną, niedzielną przejażdżkę. Dzięki pozytywnemu nastawieniu bohaterom Sztuczek udaje się czerpać radość z posiadania wokół siebie najbliższych, z przyjaźni, życzliwości wobec innych.

Osobom niemającym fantazji Stefka ani jego magicznych umiejętności pozostaje wiara i duchowe wsparcie. Tytułowy Benek z filmu Roberta Glińskiego liczy na przychylność patronki górników - świętej Barbary. Zanosząc pod figurkę bukiety kwiatów prosi o pomoc w znalezieniu posady, o powodzenie w uczuciach. Po serii porażek udaje mu się otworzyć własny interes. Legalizuje wykopane z kolegą węglowe wyrobisko, daje zatrudnienie innym ludziom, zdobywa ukochaną kobietę. Nie potrzeba jednak niebiańskiego wstawiennictwa, jeśli potrafi się czerpać siłę z najbardziej przyziemnych spraw. Brat bohatera, załamany po zamknięciu kopalni, zaczyna się realizować organizując dziecięcą orkiestrę, opiekując się synem. Wewnętrzne zmagania bezrobotnego górnika z wyczuciem ukazał Zbigniew Stryj, wyróżniony za rolę drugoplanową.

Nagroda za reżyserię przypadła Tomaszowi Wiszniewskiemu za film Wszystko będzie dobrze. Stosując formułę kina drogi, reżyser opowiedział historię chłopca, który biegnie do Częstochowy w intencji chorej na raka matki. W wyprawie chłopcu towarzyszy nauczyciel wychowania fizycznego, zmagający się z alkoholizmem, uciekający przed kłopotami z kuratorium. Niedoskonałość charakteru, słabości postaci nadają im ludzkiego wymiaru. Ważne stają się ich codzienne, prozaiczne problemy, za których pozytywne rozwiązanie trzymamy kciuki. Przekonujące, aktorskie kreacje wzbudziły uznanie oceniających, którzy nagrodzili Roberta Więckiewicza jako nauczyciela za najlepszą pierwszoplanową rolę męską.

Praski "rezerwat"

Akcja Rezerwatu rozgrywa się na warszawskiej Pradze, którą Łukasz Palkowski sportretował tak przekonująco, że został nagrodzony i przez dziennikarzy, i przez publiczność. Wydawać by się mogło, że obraz miasta pokazanego z perspektywy zaniedbanych podwórek nie może być atrakcyjny. Z takim przekonaniem do praskiego mieszkania wprowadza się młody fotograf bez pracy, traktujący nowe lokum jak zesłanie. W zamian za kwaterę przyjmuje zlecenie od właściciela posesji. Chodzi o wykonanie fotograficznej dokumentacji budynku, co jak się okazuje, ma ułatwić rozbiórkę i sprzedaż terenu. Bohater stopniowo, za pomocą aparatu zaczyna odkrywać urok okolicy, integrować się z jej mieszkańcami. Wsparciem jest dla niego miejscowa fryzjerka Hanka - nagrodzona za rolę drugoplanową Sonia Bohosiewicz - zachowująca energię i humor, mimo osobistych niepowodzeń. Pomaga mu także znajomość z chłopcem, który kradnie mu sprzęt fotograficzny, by zrealizować swoją pasję. Amatorskie zdjęcia okazują się tak dobre, że fotograf publikuje je jako swoje. Kiedy osiąga sukces i może się przeprowadzić, uzmysławia sobie, jak bliskie są mu praskie zaułki i poznani lokatorzy. Przeprasza rudego łobuza za przywłaszczenie sobie jego prac, po czym już z własnej woli, przy akceptacji rodowitych prażan, osiedla się pośród nich na stałe.

Tytuł Rezerwat sugeruje obszar na tyle cenny, by uchronić go przed zniszczeniem. Film pokazuje, że we współczesnym, zagonionym świecie równie dużej troski, co zabytkowa architektura, wymagają relacje międzyludzkie.

Wewnętrzne "autolustracje"

Nagrodzony za scenariusz Jerzy Stuhr poruszył w zrealizowanym przez siebie Korowodzie gorący w Polsce temat teczek. Lustracja staje się w filmie pretekstem do skonfrontowania ze sobą różnych postaw życiowych - byłego donosiciela, jego ofiary oraz bliskich im osób. Student zarabiający pisaniem prac magisterskich i publikacjami w brukowcach jest świadkiem tajemniczego zniknięcia pasażera pociągu. Kiedy następnego dnia widzi tego samego mężczyznę na bocznicy kolejowej, podąża jego śladem, licząc na ciekawy materiał prasowy. Dochodzi do spotkania i rozmowy. Ze wspomnień i zwierzeń wyłania się historia człowieka, który aby zdobyć ukochaną kobietę, partnerkę przyjaciela, zaczął na niego donosić do SB. Bezpodstawne zarzuty zrujnowały życie osobiste kolegi, zniszczyły mu reputację i przyczyniły się do jego emigracji. Zasłyszana opowieść sprawia, że młody człowiek zaczyna się zastanawiać, co jest dla niego wartościowe i ważne. Uświadamia sobie ciążącą na nim odpowiedzialność za własne czyny, za bliskie mu osoby. W Korowodzie stale przewija się wątek składania oficjalnych oświadczeń lustracyjnych, jednak bardziej istotna jest kwestia wewnętrznej autolustracji. Do jej przeprowadzenia zmuszeni są wszyscy bohaterowie, bez względu na wiek i doświadczenie.

Trudności z określeniem swojego "ja", z dokonaniem życiowych wyborów mają również bohaterowie Alei Gówniarzy. Nagrodzony za debiut Piotr Szczepański portretuje młodych mieszkańców Łodzi, stojących przed dylematem - zostać lub wyjechać do stolicy. Metaforą ich sytuacji jest jasno oświetlona ulica Piotrkowska, którą można się przechadzać tylko tam i z powrotem. Pozostałe obszary toną w nieprzyjaznym mroku. Ironicznym komentarzem do problemów, z jakimi borykają się bohaterowie, są wplecione w fabułę "materiały promocyjne miasta". We fragmentach tych osoby związane z Łodzią - między innymi Roman Polański - wychwalają jej unikalne walory. Filmowe postacie zdają się dostrzegać zalety swojego miejsca zamieszkania dopiero wówczas, gdy patrzą na nie okiem kamery. Zarejestrowane przez bohatera filmiki to sympatyczne migawki z rzeczywistości. Może więc pozytywna wizja świata zależy od doboru odpowiedniej konwencji?

Ciężar życiowych doświadczeń

Powodem życiowych problemów młodych ludzi jest najczęściej brak doświadczeń. Starsza pani z filmu Pora umierać Doroty Kędzierzawskiej ma ich całe mnóstwo. Bagaż przeżyć bywa często bolesny, bowiem budzi w niej wspomnienia minionego świata, którego nie da się odtworzyć. Syn i wnuczka niechętnie słuchają wynurzeń bohaterki, dzieli się więc wrażeniami i spostrzeżeniami ze swoim psem albo prowadzi wewnętrzne monologi. Błahe z pozoru sytuacje, gesty, spojrzenia, prozaiczne czynności składają się na kameralną historię, z wyczuciem sfotografowaną w czarno-białej tonacji przez Artura Reinharta. Dzięki kreacji Danuty Szaflarskiej, nagrodzonej za najlepszą rolę kobiecą, opowieść zyskuje dynamikę i siłę oddziaływania. W napięciu śledzimy perypetie staruszki samotnie starającej się ocalić przed zagładą zdewastowaną willę.

Starszym ludziom często trudno znaleźć zrozumienie u młodszych generacji, pochłoniętych własnymi sprawami. O trudnościach z międzypokoleniowym zrozumieniem opowiada film Raj za daleko Radosława Markiewicza, nagrodzony główną nagrodą w Konkursie Kina Niezależnego. Mieszkaniec domu starców ucieka z pomocą znajomego kierowcy i wyrusza w podróż, by spotkać się z synem. Paradokumentalna fabuła została zrealizowana z udziałem prawdziwych mieszkańców śląskiego domu opieki.

Spojrzenie wstecz

Konkursom towarzyszył przegląd filmów szkoły polskiej, a najnowszy obraz Andrzeja Wajdy Katyń pokazano na otwarcie festiwalu. Artysta określił swoje ostatnie dzieło jako "post mortem" szkoły polskiej, przyznając, że podczas pracy dużo myślał o filmie Kanał. W obu przypadkach chodziło mu o pokazanie ludziom tragicznej prawdy, dotarcie do starszych i do młodych widzów w sposób dla nich zrozumiały. Twórca podkreśla, że myślał o widowni świadomej swej historii, której zależy, żeby być "społeczeństwem, a nie przypadkowym zbiegowiskiem".

Równie ważną rolę przypisywał swoim filmom Jerzy Kawalerowicz, nagrodzony za całokształt twórczości Platynowymi Lwami. Podczas ceremonii wręczania nagród stwierdził, że pewnie nie zrobi już żadnego filmu, lecz ma satysfakcję, że jego dokonania przetrwają, bo poruszał w nim kwestie ważne dla samego siebie oraz publiczności. O artystycznym i historycznym znaczeniu szkoły polskiej najlepiej świadczy zainteresowanie, jakie towarzyszyło w tym roku gdyńskim pokazom.

 

Laueraci

Złote Lwy dla najlepszego filmu: Sztuczki, reż. Andrzej Jakimowski
Złote Lwy dla producenta najlepszego filmu: Sztuczki
Nagrody indywidualne:
za reżyserię: Tomasz Wiszniewski, Wszystko będzie dobrze
za scenariusz: Jerzy Stuhr, Korowód
za debiut reżyserski: Piotr Szczepański, Aleja Gówniarzy
za rolę kobiecą: Danuta Szaflarska, Pora umierać
za rolę męską: Robert Więckiewicz, Wszystko będzie dobrze
za drugoplanową rolę kobiecą: Sonia Bohosiewicz, Rezerwat
za drugoplanową rolę męską: Zbigniew, Stryj Benek

VI Konkurs Kina Niezależnego:

Grand Prix: Raj za daleko
Nagrody pozaregulaminowe
Nagroda publiczności dla filmu Rezerwat Łukasza Palkowskiego
Złoty Klakier: Pora umierać Doroty Kędzierzawskiej
Nagroda dziennikarzy: Rezerwat Łukasza Palkowskiego i Pora umierać Doroty Kędzierzawskiej

www.festiwalgdynia.pl

komentarze, opinie, sugestie - kliknij tutaj aby wysłać e-mail