Przegląd Polski 7 września 2007

70 lat Muzeum Polskiego
w Ameryce

RADOSŁAW ŚWIĘS

Jest perłą wśród instytucji polsko-amerykańskich w USA, jednym z najstarszych i największych muzeów etnicznych. "Amerykański Rapperswil", zlokalizowany w sercu pierwszej polskiej dzielnicy Chicago, przyciąga 14 tys. zwiedzających rocznie.

Muzeum Polskie w Ameryce powstało, by gromadzić "wszystkie najcenniejsze dowody naszego dorobku kulturalnego, wszystkie dokumenty, wszystkie pamiątki, które będą przekazywane nowym pokoleniom". Tak określił jego cele Józef L. Kania, jeden z twórców MPA, prezes Zjednoczenia Polskiego Rzymsko-Katolickiego (ZPR-K) podczas ceremonii otwarcia placówki w 1937 r.

Cel został zachowany, ale doszły nowe. Przez minione 70 lat muzeum nie tylko przechowuje i wystawia pamiątki związane z historią Polonii amerykańskiej i Polski. Prowadzi również szeroką działalność kulturalną, organizując koncerty, projekcje filmowe, odczyty, wykłady, przedstawienia teatralne, spotkania z naukowcami i artystami. Krzewi też stare polskie tradycje, jak choćby malowanie wielkanocnych jajek, przygotowywanie ozdób świątecznych, organizuje wieczerze wigilijne, warsztaty artystyczne dla dzieci, aukcje charytatywne. To właśnie bogactwo programu wyróżnia tę instytucję spośród innych; przyciąga ona Polonię w całym jej przekroju społecznym. Wykształconych i niewykształconych, młodych i starych, pasjonatów i ciekawskich. W murach unosi się, w Nowym Jorku dawno już zapomniany, duch Polonii (który objawia się głównie w odczuwalnej dla zwiedzającego czy badacza chęci społecznikowskiej pomocy).

Początki

Historię muzealnictwa polskiego na obczyźnie otwiera Muzeum Polskie w Rapperswilu (1869 r.). Jednak i w Ameryce chicagowskie muzeum miało swojego skromnego poprzednika - od 1891 r. w Wietrznym Mieście działały Biblioteka Polska i Muzeum Narodowe, przeniesione następnie do Kolegium Związku Narodowego Polskiego w Cambridge Springs w Pensylwanii, które spłonęło w 1931 r.

Decyzję o powstaniu obecnego muzeum ZPR-K (do dziś sponsor MPA) podjęło już w 1935 r. mianując kustoszem Mieczysława Haimana, historyka uznanego za największego badacza dorobku Polaków na ziemi amerykańskiej, autora 22 książek na ten temat.

Natychmiast zaapelował on na łamach Narodu Polskiego: "Stare książki i gazety, wydane w Ameryce druki wszelkiego rodzaju, zwłaszcza pamiętniki z okazji jubileuszów parafii i towarzystw, odezwy, fotografie, listy, odznaki sejmowe i guziczki z różnych obchodów, medale, stare monety - wszystko to nadaje się do Archiwum i Muzeum". W odpowiedzi tworzącą się instytucję zalała fala przesyłek z całego kontynentu. 12 stycznia 1937 r. nastąpiło oficjalne otwarcie.

Kolekcja historyczna

Trzonem muzeum jest kolekcja historyczna, podzielona na dwie grupy - pamiątek polskich (unikatowe eksponaty związane głównie z najważniejszymi wydarzeniami po 1918 r.) i pamiątek polonijnych. Te ostatnie szczególnie bogato przedstawiają aktywność Polaków w Ameryce. W pierwszych latach działalności muzeum koncentrowało się na ratowaniu przed rozproszeniem pamiątek historycznych. Do dziś napływają tu materiały związane z działalnością polskich parafii, gazet i organizacji - jak medale, pieczęcie, szarfy, puchary, chorągwie, albumy. W skład tej kolekcji wchodzą również pamiątki po wybitnych działaczach polonijnych i amerykańskich polskiego pochodzenia.

Bogatą grupę obiektów wchodzących w skład kolekcji historycznej stanowią przedmioty związane z kultem religijnym, wśród nich te najważniejsze, stacje Drogi Krzyżowej pochodzące z pierwszej polskiej parafii w Ameryce, założonej w miejscowości Panna Maria w Teksasie w roku 1855 przez ks. Leopolda Moczygembę (1825-1891), pod przewodnictwem którego w 1854 r. do Ameryki przybyła pierwsza grupa jego ziomków - Ślązaków.

3 listopada 1941 r. otwarto salę Ignacego Paderewskiego, wyposażoną w meble z hotelu Buckingham w Nowym Jorku, gdzie artysta zmarł. Znalazły się w niej również pamiątki podarowane przez siostrę mistrza Antoninę Wilkońską.

"Paderewski, opuszczając swoją willę w szwajcarskim Morges jesienią 1940 r., uważał, że tylko Stany Zjednoczone mogą pomóc Polakom w ojczyźnie. Prawie 80-letni, o słabym już wtedy zdrowiu, zabrał ze sobą do Ameryki tylko te rzeczy, które były mu najbardziej potrzebne i które najwięcej dla niego znaczyły. Po jego śmierci 29 czerwca 1941 r. wszystkie te przedmioty trafiły do nas - opowiada Rich Kujawa, przewodnik, opiekun Sali Paderewskiego. - Przez wszystkie lata istnienia, gdy nie tylko gdzieś w Ameryce, ale i na świecie pojawiała się osoba posiadająca pamiątki po Paderewskim lub związane z nim, trafiały one najczęściej do nas" - dodaje.

W 1945 r. muzeum kupiło za 10 tys. dolarów arcyważną Kolekcję Kościuszkowską zebraną przez nieżyjącego już wówczas dr. Aleksandra Kahanowicza z Brooklynu.

Pod koniec lat 20. Kahanowicz, będąc w tarapatach finansowych, chciał sprzedać ją za 25 tys. dolarów Fundacji Kościuszkowskiej, która jednak nie zdołała zdobyć żądanej kwoty.

Kolekcja Kościuszkowska zawiera m.in. 73 listy Naczelnika i 87 pisanych do niego, własnoręcznie wykonaną tabakierkę, rysunek i akwarelę jego autorstwa, filiżankę, miniatury naczelnika, słynny portret autorstwa Józefa Peszki, ordery, monety, książki i dokumenty.

Specjalną kolekcję stanowią pamiątki po najsłynniejszej polskiej aktorce w Ameryce przełomu wieków Helenie Modrzejewskiej (1840-1909). Są w niej kostiumy aktorki założone na manekiny z twarzami-maskami projektu Władysława T. Bendy, są pukle jej włosów, rysunki, zdjęcia.

Osobny zbiór stanowią militaria i pamiątki wojskowe Polonii podzielone na trzy działy: uczestnictwo Polaków w walkach o Stany Zjednoczone, polonijne organizacje paramilitarne, polskie wojska na świecie podczas I i II wojny światowej.

Kolekcja sztuki

Zaczęła na dobre powstawać po wybuchu II wojny światowej, wraz z przekazaniem dzieł sztuki i większości cennych materiałów z polskiej ekspozycji na Wystawie Światowej w Nowym Jorku (1939-1940). Muzeum wzbogaciło się wówczas o bezcenną, reprezentatywną dla sztuki międzywojennej kolekcję (głównie malarstwa, grafiki, rzeźby, plakatu, rzemiosła artystycznego), z której część eksponatów zakupiło, a część przyjęło w depozyt. Stanowiąca trzon posiadanych dzisiaj dzieł sztuki kolekcja z Nowego Jorku została uroczyście pokazana publiczności 3 maja 1941 r.

Tylko w dziale malarstwa znajdziemy takie nazwiska, jak m.in.: Eugeniusz Arct, Wacław Borowski, Olga Boznańska, Józef Czapski, Henryk Grunwald, Władysław Jarocki, Stanisław Kamocki, Roman Kramsztyk, Andrzej Pronaszko, Michał Rouba, Kazimierz Sichulski, Wojciech Weiss, Jan Zamoyski.

W 1966 r., przy okazji obchodów Tysiąclecia Państwa Polskiego, pozostające w depozycie obrazy zostały przez rząd PRL przekazane muzeum na własność, ponadto otrzymało też współczesną kolekcję 20 obrazów olejnych i 56 plansz graficznych wykonanych przez krajowych artystów w latach 1945-1966. Znalazły się w niej m.in. prace Tadeusza Brzozowskiego, Jana Cybisa, Eugeniusza Eibischa, Eugeniusza Gepperta, Aleksandra Kobzeja, Stanisława Michałowskiego, Kazimierza Mikulskiego, Tymona Niesiołowskiego, Jerzego Nowosielskiego i Andrzeja Strumiłły.

Bardzo różnorodna, choć wciąż nie do końca opracowana, jest kolekcja plakatu, w której najstarsze prace pochodzą z okresu I wojny światowej, a najbardziej okazały jest zbiór z okresu międzywojnia, który odznacza się wysoką wartością artystyczną. Inną dużą grupą są plakaty z okresu II wojny światowej. Największą część tej kolekcji stanowią jednak powojenne dzieła twórców z tzw. polskiej szkoły plakatu.

Inne znaczące kolekcje (muzeum tworzy je w przypadku posiadania przynajmniej 20 prac jednego artysty) noszą imiona twórców: Władysława T. Bendy, Mariana Kratochwila, Stefana Mrożewskiego, Michała Rekuckiego i Marii Werten.

Archiwum i biblioteka

Archiwum powstało dzięki darom osób prywatnych i instytucji w 1935 r. Jest ogromnie zróżnicowane i wciąż katalogowane. Jest ogromne, a brak środków na całkowite skatalogowanie i uporządkowanie go daje naukowcom niezapomniane przeżycia, znane poszukiwaczom skarbów.

Perełką są listy sześciu królów polskich; najstarszy pióra Zygmunta Augusta, datowany na 1555 r. Poza tym zgromadzono tu imponujące zbiory dokumentów największych organizacji polonijnych (ponad 100) i archiwalia złożone głównie z teczek ochotników Armii Polskiej we Francji z lat 1917-1918.

Archiwa MPA są najlepszym źródłem dokumentacji parafii polskich w Ameryce. Znajdziemy w nich też listy i rękopisy wielu wybitnych Polaków, m.in.: Henryka Sienkiewicza, śpiewaczki Marceliny Sembrich-Kochańskiej, pamiętnikarza Władysława Tyszkiewicza.

W kolekcji 265 map najstarsza pochodzi z 1493 r. i przedstawia widok Krakowa z Kazimierzem i Kleparzem.

Zespół fotografii składa się z kilku tysięcy odbitek, które są obecnie katalogowane w systemie cyfrowym.

Biblioteka jest starsza od muzeum - otwarto ją przy ZPRK w 1915 r. (zakupiony księgozbiór liczył wtedy 4 tys. woluminów). W 1919 r. wydano pierwszy katalog zbiorów. Dziś biblioteka posiada skatalogowany księgozbiór, liczący 49 tys. pozycji. Jego najcenniejszą częścią jest 67 woluminów starych druków z XVI-XVIII w. Są też pojedyncze księgi Roczników Jana Długosza (wydane w Lipsku w latach 1711-1712), ale i historia Polski innych autorów z XVI wieku - Macieja Stryjkowskiego, Marcina Kromera i Joachima Bielskiego.

Ogromną część najcenniejszej kolekcji stanowią druki religijne. Do ponad 4 tys. woluminów wzrosło Archiwum Poloników. Jest to kolekcja książek i broszur niespotykana nigdzie indziej. Podzielona na dwie części: Polonica in English (książki wydane w okresie 400 lat napisane po angielsku lub na angielski przetłumaczone) i Polonica Americana (niebywała kolekcja studiów i szkiców do historii Polonii amerykańskiej).

Największą częścią zasobów jest księgozbiór główny, czyli ten na co dzień udostępniany Polonii. Biblioteka ma 300 stałych czytelników, którzy wypożyczają najczęściej polskie powieści, poezję i literaturę faktu, czytają polskie magazyny i prasę codzienną. Biblioteka jest również miejscem spotkań Polskiego Stowarzyszenia Genealogicznego w Ameryce (www.pgsa.org).

Codzienność

Przedstawiona kolekcja, ale i skala działań MPA wymaga nakładów finansowych. Jan Loryś, dyrektor MPA, uważa, że sytuacja finansowa placówki jest na tyle dobra, że gwarantuje jej działanie, ale nie pozwala pokazać pełnych możliwości.

- Brakuje nam pieniędzy na najważniejsze potrzeby, jakimi są przede wszystkim próby ochronienia zbiorów przed zniszczeniem (lista bezcennych eksponatów zagrożonych całkowitym zniszczeniem, wymagających natychmiastowej opieki konserwatora, liczy kilka stron - przyp. RŚ). Wynagrodzenia pracowników od dawna nie odpowiadają ich wiedzy i obowiązkom, są raczej symboliczne. Ciągle wzrastają ceny ubezpieczeń, usług, utrzymania. Optymalnie byłoby, gdyby muzeum było finansowane z opłat członkowskich. O to się staramy. W rzeczywistości jest tak, że sponsoruje nas Zjednoczenie Polskie Rzymsko-Katolickie w Ameryce, które dorocznie przekazuje na nasze konto 100 tys. dolarów. Z tej kwoty finansowane są pensje pracowników, ubezpieczenia etc. Ponadto blisko 250 tys. ZPR-K przekazuje na utrzymanie budynku oraz wszelkie opłaty z tym związane. Otrzymujemy także od osób prywatnych i organizacji dotacje na konkretne cele, np. konserwację książek, plakatów etc. Żeby ułatwić sobie pracę i zapewnić na nią fundusze - archiwum i biblioteka same organizują imprezy połączone ze zbiórką pieniędzy, jakimi są m.in. wyprzedaż duplikatów i Bal Letni Muzeum Polskiego w Ameryce, nasza główna impreza dochodowa.

W muzeum zatrudnionych jest pięć osób na cały etat: Jan Loryś - dyrektor, Małgorzata Kot - kierowniczka biblioteki, Krystyna Grell - bibliotekarka, Halina Misterka - archiwistka, i Rich Kujawa - menedżer do spraw muzealnych oraz przewodnik. Na pół etatu pracuje Leonard Kurdek. Po kilka godzin tygodniowo - Monika Nowak, Agnieszka Migiel, Anna Wolan, Fred Tuytens i Lisa Terlecki. Dwie osoby - Julita Siegel i Barbara Mirecki - pracują na umowy-zlecenia. Muzeum ma też wielu oddanych wolontariuszy.

Przyszłość

Dyrektor Loryś, mówiąc o przyszłości placówki, marzy, że pewnego dnia będzie w stanie zapewnić swoim pracownikom odpowiednie pensje, zatrudni w każdym dziale dwie dodatkowe osoby na pełny etat i przeniesie MPA do nowego budynku, który pomieści bibliotekę, archiwum i magazyny, a zabytkowe sale obecnej siedziby służyć będą wyłącznie celom ekspozycyjnym.

- Chciałbym też, aby wszyscy włączyli się w muzealny program członkowski i pomogli nam zbierać fundusze konieczne dla dalszego życia muzeum. Ten, kto szybko daje, dwa razy daje. A kto pomaga nam, pomaga kulturze! Zapraszam wszystkich czytelników Nowego Dziennika w progi Muzeum Polskiego w Ameryce - apeluje Jan Loryś.

Obchody jubileuszu 70-lecia rozpoczną się otwarciem wystawy wybranych eksponatów ze skarbca MPA i sesją dyskusyjną w piątek 14 września.

Źródła

Korzystałem z wydanego w 2003 r. przewodnika Muzeum Polskie w Ameryce, dzieje i zbiory autorstwa Małgorzaty Kot, Violetty Woźnickiej, Bohdana Górczyńskiego, Jana M. Lorysia, Marii Frankel i Leonarda Kurdka.

komentarze, opinie, sugestie - kliknij tutaj aby wysłać e-mail