Przegląd Polski 31 sierpnia 2007

Dwie rewolucje

Sierpień '80 i Październik '56

KAZIMIERZ WIERZBICKI

Dziś przypada 27. rocznica porozumień sierpniowych. Za kilka tygodni minie z kolei 51 lat od przełomu październikowego 1956 r. Te dwa wydarzenia można bez wątpienia uznać za momenty zwrotne w historii Polski powojennej.

Ich znaczenie było tak doniosłe, że często określa się je jako rewolucje. W obu przypadkach były to rewolucje bezkrwawe. Wydarzenia te miały wiele cech wspólnych, ale i różniły się poważnie, tak jak różniła się sytuacja Polski w r. 1956 od tej w 1980.

Ani Październik, ani Sierpień nie obaliły panującego wówczas w Polsce systemu komunistycznego, spowodowały jednak głębokie i nieodwracalne zmiany, które uwarunkowały sytuację w kraju na wiele następnych lat. W obu przypadkach można mówić o poważnym osłabieniu systemu totalitarnego narzuconego Polsce w r. 1944. Natomiast geneza, przebieg oraz skutki wydarzeń 1956 r. były w dużym stopniu odmienne od tego, co nastąpiło 24 lata później.

Wydarzenia październikowe i wszystko, co było z nimi związane, stanowiły odpowiedź na kilkuletni okres terroru stalinowskiego, który dla młodszych pokoleń dzisiejszej Polski jest trudno wyobrażalny. W latach 1948-1955 społeczeństwo polskie zostało poddane niezwykle brutalnym formom represji i ograniczeń. Tysiące polskich patriotów i działaczy antykomunistycznych przeszło przez więzienia i tortury. Wielu stracono.

Jaskółki odwilży

Po śmierci Stalina w marcu 1953 r. sytuacja zaczęła się bardzo powoli zmieniać. Następował okres ograniczonej liberalizacji, która początkowo ujawniła się głównie w życiu kulturalnym. Mniej więcej w połowie 1955 r. mamy do czynienia z przyspieszeniem tego procesu. Główną rolę odegrała tu prasa. Wiele dzienników i czasopism wyrażało opinie, które do niedawna nie miały szans na pojawienie się w druku. Coraz śmielej krytykowano politykę gospodarczą, ideologiczną, kulturalną itp. Znaczącą rolę odegrał wtedy tygodnik studentów i młodej inteligencji Po prostu.

Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że cały ten proces był w znacznym stopniu kontrolowany, a nieraz inspirowany przez aparat władzy, a przynajmniej jego część. Czasami jednak bieg wydarzeń wymykał się spod tej kontroli. Tak było w czerwcu 1956 r., kiedy robotnicy Poznania przerwali pracę i wyszli na ulice. Przywódcy rządu, nazywającego się robotniczym, wysłali czołgi przeciwko demonstrantom.

Zasadniczy przełom nastąpił pod koniec października 1956 r. Kierownictwo sprawującej władzę partii komunistycznej (PZPR) powołało wtedy nowych przywódców z Władysławem Gomułką na czele. Gomułka, chociaż był współodpowiedzialny za wprowadzenie dyktatury komunistycznej w Polsce, miał jednak opinię komunisty-patrioty, a w okresie stalinowskim był represjonowany.

Dość znana opinia głosi, że Gomułka był pierwszym przywódcą komunistycznym, który uzyskał świadome poparcie większości społeczeństwa. Wydaje się, że można się z tym zgodzić, chociaż świadomość ta była dość ograniczona. Podobnie Edward Gierek uzyskał dość duże poparcie w r. 1971, jednak nie takie, jak Gomułka kilkanaście lat wcześniej.

Obietnice, obietnice...

Gomułka zawdzięczał popularność głównie zapowiedzi demokratyzacji życia społeczno-politycznego, częściowo wolnych wyborów czy też dzięki deklaracjom przywrócenia wielu swobód obywatelskich, a przede wszystkim wolności religijnej. Już wkrótce okazało się, że były to tylko słowa, które w olbrzymiej większości nie zostały dotrzymane.

Naczelnym hasłem polskiego Października '56 była sprawa suwerenności państwowej. Jest to oczywiste, gdyż po zakończeniu wojny przez lata starano się narzucić Polakom wzorce sowieckie. W wojsku i aparacie bezpieczeństwa panoszyli się rosyjscy doradcy, a zwierzchnikiem polskich sił zbrojnych był marszałek Armii Czerwonej Konstanty Rokossowski. W gorącej atmosferze wieców jesienią 1956 r. wysuwano czasami postulaty pełnej niezależności od Moskwy, a nawet powrotu ziem wschodnich do macierzy. Kiedy w latach 70. studiowałem w Krakowie, opowiadano mi, że na jednym z październikowych wieców w klubie studenckim Rotunda znany działacz socjalistyczny Bolesław Drobner głosił, że rachunek za Wilno i Lwów zostanie wystawiony. Ile w tym prawdy, nie wiadomo. Nie ulega jednak wątpliwości, że nastroje antysowieckie były wtedy bardzo ożywione. W grudniu 1956 r. podczas spontanicznej demonstracji w Szczecinie wzburzony tłum wdarł się na teren konsulatu sowieckiego.

Później sprawa ograniczonej suwerenności Polski w ramach bloku wschodniego stała się tak oczywista, że nie wysuwano jej jednoznacznie ani po wydarzeniach grudniowych 1970 r., ani po Sierpniu '80.

Początki demokratycznej opozycji

Geneza Sierpnia była w dużej mierze inna. Wydaje się, iż główna różnica polega na tym, że o ile proces liberalizacji w okresie poprzedzającym Październik był prawie całkowicie kierowany odgórnie, to działania i motywy, których kulminacją stał się Sierpień, były w olbrzymiej większości oddolne i spontaniczne.

Od połowy lat 70. formowała się w Polsce nieoficjalna, lecz niekoniecznie podziemna opozycja antyrządowa, określana zwykle mianem opozycji demokratycznej. Ważnym momentem tego procesu było utworzenie we wrześniu 1976 r. Komitetu Obrony Robotników (KOR), które nastąpiło po brutalnej pacyfikacji czerwcowych strajków i manifestacji robotniczych spowodowanych podwyżką cen żywności. Komitet skupiał osoby o różnych poglądach politycznych: od lewicowców skłaniających się w kierunku marksizmu do narodowców i działaczy katolickich, a nawet dwóch duchownych. Łączył ich wszystkich sprzeciw wobec totalitarnego systemu rządów. W następnych paru latach powstały inne niezależne ugrupowania polityczno-społeczne, jak również organizacje o charakterze związków zawodowych. Najważniejsze z nich to Ruch Obrony Praw Człowieka i Obywatela (ROPCiO), Konfederacja Polski Niepodległej (KPN) oraz Wolne Związki Zawodowe Wybrzeża. Niezwykle istotne znaczenie w kształtowaniu się ruchu opozycji oraz społeczeństwa obywatelskiego miał wybór kardynała Karola Wojtyły na zwierzchnika Stolicy Apostolskiej, a zwłaszcza pierwsza wizyta papieska w Polsce w czerwcu 1979 r.

Nowa jakość

Druga połowa lat 70. to również spektakularny rozkwit podziemnych niezależnych wydawnictw. W oczach władz była to działalność nielegalna. Jednak prawie każdy, kto chciał kupić takie publikacje, nie miał większych trudności z ich znalezieniem. Największe zasługi w tej dziedzinie należy przyznać Niezależnej Oficynie Wydawniczej "Nowa", która od września 1977 do października roku 1980 opublikowała sto pozycji literatury krajowej i światowej, z reguły zabronionej przez cenzurę.

W lipcu 1980 r. rozpoczynają się w różnych rejonach kraju strajki, a w połowie sierpnia dochodzi do słynnego strajku w Stoczni Gdańskiej, który wkrótce obejmuje całe Trójmiasto oraz Wybrzeże. Kulminacją tych wydarzeń było podpisanie porozumienia Międzyzakładowego Komitetu Strajkowego w Gdańsku z delegacją rządową. Najważniejszym punktem tego porozumienia była zgoda władz na utworzenie niezależnych związków zawodowych. We wrześniu 1980 r. powstał Niezależny Samorządny Związek Zawodowy "Solidarność", który przed końcem roku osiągnął liczbę prawie 10 milionów członków.

Solidarność stała się od razu czymś więcej niż związkiem zawodowym - ogólnokrajowym ruchem społecznym i praktycznie skupiła całą opozycję. Kilka tygodni po podpisaniu porozumień gdańskich paryska Kultura pisała: "To czego dokonali ludzie w Polsce w ciągu lata i wczesnej jesieni roku 1980 nie da się porównać ani z październikiem 56, ani tym bardziej z grudniem 70. Wpisana została w struktury państwowe komunizmu nowa jakość - niezależne, samorządne związki zawodowe świata pracy... Ten układ, który w Polsce nazwano nową umową społeczną, stwarza zupełnie nowy, nieznany nigdzie w świecie model ustrojowy".

I tu widzimy podstawową różnicę między wydarzeniami 1956 i 1980 roku.

Różnice i podobieństwa

O ile utworzenie Solidarności oznaczało instytucjonalizację opozycji, to ożywienie społeczne po Październiku '56 nie osiągnęło podobnej zdobyczy. Wprawdzie aż do wiosny 1957 r. pojawiały się próby zorganizowania ugrupowań lub partii niekomunistycznych, ale działania takie były bardzo szybko tłumione przez władze. Taki los spotkał Związek Młodzieży Demokratycznej, jak również ośrodki organizujące stronnictwa o charakterze chrześcijańskim lub narodowym. Gomułka zgodził się jedynie na utworzenie koła sejmowego Znak, do którego weszło kilkunastu posłów, działaczy katolickich. Znak stał się pewnego rodzaju lojalną opozycją i odgrywał rolę łącznika między rządem a hierarchią Kościoła katolickiego.

Sierpień '80 oznaczał początek przemian w Polsce. Rozpoczął się pamiętny, 16-miesięczny karnawał solidarnościowy. Natomiast wydarzenia Października '56 zapoczątkowały powolny odwrót od liberalizacji. Już trzy dni po wyborze na I sekretarza KC PZPR Gomułka wezwał do zakończenia wiecowania i rozpoczęcia codziennej pracy. Rok później, kiedy milicja brutalnie rozpędzała studentów protestujących przeciwko zlikwidowaniu Po prostu, wiadomo było, że październikowy sen o wolności pozostał w rzeczywistości tylko snem.

Wydarzenia 1956 i 1980 roku określa się również czasami jako samokontrolujące się lub ograniczone rewolucje. W obu przypadkach Polacy wiedzieli, co mogą osiągnąć, i zdawali sobie sprawę, że nie można pójść zbyt daleko. W listopadzie 1956 r. przywódcy Kremla pokazali wyraźnie, na co ich stać. Rozpoczęte pod koniec października powstanie węgierskie zostało po niespełna dwóch tygodniach krwawo stłumione przez wojska sowieckie. Niewątpliwie było to ostrzeżenie dla Polski. Społeczeństwo polskie wykazało w tym czasie dużą dozę realizmu, co z drugiej strony ułatwiło tylko działanie Gomułce.

Jak pamiętamy, widmo interwencji sowieckiej krążyło nad Polską przez 16 miesięcy działania Solidarności. Dlatego też Lech Wałęsa i większość przywódców związku starało się zachować jak najwięcej rozwagi i umiarkowania, co jednak nie uchroniło Polaków od tragedii stanu wojennego w grudniu 1981 r.

Najweselszy barak w obozie

Mówiąc o podobieństwach między obu wydarzeniami, wypada również dodać, że rezolucje lub postulaty tak z roku 1956, jak i z 1980 prawie nigdy nie kwestionowały społeczno-gospodarczych podstaw ustroju PRL. Krótko mówiąc, nikt nie sugerował powrotu do kapitalizmu. W roku 1956 olbrzymia większość robotników polskich potrafiła odróżnić osiągnięcia ustroju socjalistycznego - powszechne zatrudnienie, opieka socjalna, bezpłatna służba zdrowia itp. - od dyktatorskich metod władzy państwowej. W świadomości zdecydowanej większości społeczeństwa PRL była ojczyzną Polaków, chociaż wymagającą poważnej naprawy. Podobnie w sierpniu 1980 ruch społeczny nie kwestionował podstawowych zasad ustroju. Punkt 2. porozumienia gdańskiego wyraźnie mówił: "Nowe związki zawodowe... stoją na gruncie zasady społecznej własności środków produkcji stanowiącej podstawę istniejącego w Polsce ustroju socjalistycznego".

Natomiast istotna różnica pomiędzy dwiema rewolucjami polegała na tym, że o ile Październik '56 umierał bardzo powoli, to solidarnościowy karnawał został brutalnie i niespodziewanie przerwany przez generała Jaruzelskiego.

Mimo niedotrzymania olbrzymiej większości obietnic przez Gomułkę przełom 1956 r. miał olbrzymie znaczenie w życiu społecznym, kulturalnym, a nawet gospodarczym kraju. I chociaż przez wiele następnych lat Polakom daleko było do prawdziwej wolności i suwerenności, to jednak koszmar nocy stalinowskiej odszedł bezpowrotnie. Polska lat 60. i 70. określana była jako najweselszy barak w obozie socjalistycznym. Osiągnięcia polskiej szkoły filmowej oraz polskiej literatury w tym czasie nie mogą być niedocenione. Dzieła Andrzeja Wajdy czy Krzysztofa Zanussiego, twórczość Jerzego Andrzejewskiego, Tadeusza Konwickiego czy Sławomira Mrożka znane były i podziwiane w całej Europie. Kościół w Polsce, mimo wielu ograniczeń, cieszył się sporym marginesem niezależności. Poza nielicznymi przypadkami ostre prześladowania duchowieństwa z początku lat 50. nie powtórzyły się.

Brutalne wprowadzenie stanu wojennego w grudniu 1981 r. było dla społeczeństwa dużo bardziej dewastujące niż powolny odwrót Gomułki od ideałów Października. Wojna polsko-jaruzelska odebrała nadzieje na lepszą przyszłość wielu Polakom, szczególnie młodszemu pokoleniu. Choć ruch Solidarności zaowocował w r. 1989 upadkiem komunizmu i odzyskaniem niepodległości, to lata 80. uznawane są powszechnie jako okres marazmu i beznadziejności. Ocenia się, że w tym okresie kilkaset tysięcy Polaków, w większości młodych i wykształconych, wyjechało na stałe z kraju.

Dwaj przywódcy

Sierpień '80 wydał Lecha Wałęsę, który z przywódcy związkowego stał się znaną w całym świecie postacią, laureatem pokojowej Nagrody Nobla i prezydentem RP.

Symbolem Października '56 był legendarny przywódca robotników warszawskich Lechosław Goździk. Również on miał realne możliwości osiągnięcia wysokiej pozycji, oczywiście w ramach istniejącego wówczas systemu politycznego. Kiedy przekonał się jednak, że władze odchodzą od haseł wolności i demokracji, wycofał się całkowicie z działalności i wkrótce wyjechał na Wybrzeże, gdzie założył prywatne przedsiębiorstwo rybołówstwa.

Zarówno w Październiku, jak i w Sierpniu Polacy odzyskali godność i poczucie tożsamości. Oba zrywy pokazały wyraźnie przywiązanie społeczeństwa polskiego do ideałów wolności, samostanowienia narodowego oraz poszanowania praw obywatelskich. W jednym i w drugim przypadku wysuwano szczególnie mocno kwestię wolności słowa i niezależności kultury.

Pomimo pewnych różnic oba przełomy miały ze sobą wiele wspólnego. Ich głównym celem była suwerenność narodowa i społeczna. W tym sensie Sierpień '80 był kontynuacją Października '56. Oba zrywy wykazały również, że Polaków stać na rozwagę polityczną i umiarkowanie. W rezultacie mit o polskim słomianym ogniu i bezmyślnym przelewaniu krwi został poważnie nadwerężony. Historyczne osiągnięcia polskich rewolucji 1956 i 1980 roku zostały dokonane metodami pokojowymi.

komentarze, opinie, sugestie - kliknij tutaj aby wysłać e-mail