Przegląd Polski 3 sierpnia 2007
- Odnajdywanie Boga. Poezja Anny Kamieńskiej w angielskim przekładzie - Izabela Bożek
- Kartki ze skażonej strefy - Ewa Berberyusz
- Żabką przez Atlantyk - Marek Kusiba
Odnajdywanie Boga
Poezja Anny Kamieńskiej w angielskim przekładzie

Bieżący rok, a właściwie dopiero jego połowa, wydaje się niezwykle przyjazny wszelkim przedsięwzięciom mającym na celu wyprowadzanie polskiej literatury na świat, choć to zadanie coraz trudniejsze. W ostatnich siedmiu miesiącach cieszyliśmy się między innymi publikacją Collected Poems Zbigniewa Herberta w przekładzie Alissy Valles i sporym tomem nowych wierszy Tadeusza Różewicza, nad których przekładem pracował niestrudzony Bill Johnston. Nie można nie wspomnieć także o niedawnym, bo w maju, wydaniu powieści Andrzeja Stasiuka Nine przez wydawnictwo Harcourt, która miała entuzjastyczne recenzje. Przełom lipca i sierpnia z kolei przyniósł nową książkę poetycką, Astonishments Anny Kamieńskiej. Wyboru wierszy i ich tłumaczenia dokonali Grażyna Drabik i David Curzon, a książkę wydało Paraclete Press.
Anna Kamieńska nie żyje już od ponad dwudziestu lat, ale jej poezja budzi wciąż zainteresowanie i jest bezustannie odkrywana przez młode pokolenie. Pozostawiła po sobie kilkanaście tomików poezji własnej i tłumaczonej z języków słowiańskich, głównie z bułgarskiego, dwa tomy Notatników i kilka książek dla dzieci i młodzieży.
Urodzona w 1920 roku w Krasnymstawie, Kamieńska spędziła młodość w Lublinie, gdzie trafiła do tej samej szkoły, do której chodziła Julia Hartwig. Młodzieńcza przyjaźń między uczennicami gimnazjum była dla obu czasem pierwszych prób literackich, stawiania pierwszych kroków na kapryśnym gruncie poezji. Wcześnie dojrzała intelektualnie Kamieńska od początku swojej twórczości, zapoczątkowanej debiutem w 1945 roku, określała się jako osoba niewierząca, ale nie była to z pewnością obojętność religijna. Jej niewiara była pełna buntu, sprzeciwu, by nie powiedzieć gniewu, ale na pewno nie była pozbawiona egzystencjalnych pytań.
Twórczość poetki należy podzielić na dwa główne okresy. Pierwszy, który zaowocował siedmioma tomikami wierszy, trwał niemal dwadzieścia lat - od debiutu książkowego w 1949 roku (Wychowanie) do 1967 (Odwołanie mitu). Początek roku 1968 stanowi wyraźną cezurę, kończącą ów pierwszy rozdział pisarstwa Kamieńskiej. Błędem byłoby określać twórczość pochodzącą z tego okresu mianem niedojrzałej. Z pewnością wyróżniała się wśród innych, ale przecież nie można zaprzeczyć, że dopiero w drugim okresie, który rozpoczyna pożegnanie przedwcześnie zmarłego męża, poety Jana Śpiewaka, osiągnie poetka szczyty swoich możliwości i w pełni rozwinie talent. To właśnie śmierć męża wywoła wstrząs, który stał się początkiem intelektualnego i filozoficznego przełomu, który znajdzie odbicie w liryce Kamieńskiej. Przede wszystkim zmieni się jej światopogląd: z osoby pozbawionej wiary stanie się dojrzałą chrześcijanką. Cierpienie ocierające się o rozpacz, samotność, a także narzucenie sobie samej pustelniczego trybu życia i uczenie się na nowo życia sprawiły, że poetka zaczęła szukać - i odnalazła - Boga.
Ten niewątpliwie wielki wysiłek wyrazi się w pięknej, metafizycznej i egzystencjalnej poezji, ale także w bardzo osobistym Notatniku prowadzonym przez wiele lat. Pierwsze w nim zapiski pochodzą z roku 1965 i jest w nich wciąż jeszcze deklaracja niewiary. W miarę upływu lat Notatnik stanie się protokołem religijnej metamorfozy Kamieńskiej. Wśród zapisków z roku 1970 znajdują się takie, które mówią o doświadczaniu "światłości" i o wielkich "zaskoczeniach" przeżywanych w procesie poszukiwania Boga i odkrywania wiary. Ale - jak wręcz "przezroczyście" widać to w wierszach poetki - nie przeżyła ona nagłego nawrócenia i nie poddała się bezkrytycznie narzuconemu i powierzchownemu dogmatyzmowi. Jej powrót do wiary był ciężką pracą wypełnioną wahaniem i nieskończonymi pytaniami o sens.
W owej religijnej transformacji pomogło Kamieńskiej nawiązanie przyjaźni z księdzem Janem Twardowskim. Ich częste spotkania i długie rozmowy były prawdopodobnie źródłem wielkiego ukojenia i pociechy, a jednocześnie skłoniły poetkę do podjęcia owego mozolnego wysiłku poszukiwania Boga. To właśnie Kamieńskiej zadedykował ksiądz Twardowski swój piękny i znany wiersz Spieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą... To także dzięki tej przyjaźni poetka zgłębiła swoją wiedzę do tego stopnia, że stała się poważnym autorytetem w sprawach teologicznych. Podkreślił to w czasie jej pogrzebu prymas Józef Glemp, kiedy użył określenia "prorokini Anna" w odniesieniu do zmarłej.
Dziś twórczość Kamieńskiej przeżywa swoisty renesans. Badacze literatury zwracają uwagę na istnienie nienazwanych jeszcze motywów zawartych w jej poezji. Przemiana duchowa, przebyta droga cierpienia to jedno, ale są w jej twórczości jeszcze i inne głęboko ukryte elementy, których interpretacja czeka na literaturoznawców, np. związki z kulturą ludową czy nieczęsto zauważany humor.
Czytelnik amerykański dostaje do ręki pięknie wydany wybór wierszy Anny Kamieńskiej pt. Astonishments. O tych właśnie zaskoczeniach mówi otwierający książkę wiersz A Path In the Woods i o przeżywanych wciąż od nowa mówią też inne wiersze w niej zawarte. Owym "zaskoczeniom" przydała poetka wielką wagę, to one mają największą wartość w życiu człowieka - ich rozpoznawanie pozwala otwierać się na prawdę, na odkrywanie siebie samego i otaczającego świata.
Grażyna Drabik, od wielu lat znana czytelnikom Przeglądu Polskiego z recenzji teatralnych, "Rytmów Nowego Jorku" i wywiadów, wraz z poetą i dziennikarzem Davidem Curzonem wybrali te wiersze, które najpełniej dają obraz bogatej i różnorodnej poezji Kamieńskiej, dając jednak pierwszeństwo tym pochodzącym z późniejszego okresu twórczości. Tłumaczenie ich nie było zapewne łatwym zadaniem - bo nigdy takim nie jest próba poetyckiego przełożenia jednego języka na drugi. W tym przypadku dodatkową trudność stanowił zapewne niełatwy styl poetki: jej ascetyczność, brak ornamentyki, która pozwala czasem na omówienie nieprzekładalnych fraz, a przede wszystkim osobisty ton, który jest tak właściwy jej wierszom. Przy całej prostocie języka Kamieńskiej i prostolinijności poruszanych przez nią motywów zadziwia przecież niezwykła głębia jej przemyśleń, ich precyzja, ostrość i siła. Ową precyzję i siłę widzi się i odczuwa w angielskim przekładzie Drabik i Curzona bez wysiłku. Myślę, że wyrażona przez autorów we wstępie nadzieja, iż wiersze Kamieńskiej zawarte w tomie Astonishments "brzmią i oddychają jak wiersze w języku angielskim", jest w pełni uzasadniona i spełniona.
Paraclete Press, które podjęło się przybliżenia Kamieńskiej anglojęzycznemu czytelnikowi, jest ekumenicznym wydawnictwem mającym siedzibę w Massachusetts. Do publikacji książki przyczynili się także Instytut Kultury Polskiej, Fundacja Kościuszkowska, działający przy Nowym Dzienniku International Committee on Journalism, a z Polski - nieoceniony Instytut Książki, którego program translatorski wszelkimi siłami wspiera projekty mające na celu promowanie literatury polskiej w przekładzie na inne języki. Ważne, że Anna Kamieńska, której poezje ukazały się ongiś w tomie Two Darknesses w tłumaczeniu D. Grahama i T. Krzeszowskiego, po niemal piętnastoletniej przerwie znów zagościła na amerykańskich półkach księgarskich.
Astonishments. Selected poems of Anna Kamieńska,
red. i tłum. Grażyna Drabik i David Curzon, Paraclete Press; Brewster,
Massachusetts 2007, s. 133.
Książkę można zamówić w Księgarni Nowego Dziennika
tel. (212) 594-2386
e-mail: ksiazki@dziennik.com
strona internetowa:
www.ksiazkionline.com

