PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przegląd Polski 21 października 2005


HANNA KOSIŃSKA-HARTOWICZ

Awangardowy Teatr Wierszalin w Nowym Jorku

W pułapce
grzesznego ciała


Teatr Wierszalin, którego najnowsze przedstawienie Święty Edyp można zobaczyć w słynnym teatrze La MaMa na dole Manhattanu (to właśnie tu rozpoczynali swoje spotkania z amerykańską publicznością Jerzy Grotowski i Tadeusz Kantor), w okresie 15 lat istnienia zdobył sobie pozycję jednego z najciekawszych współczesnych teatrów niezależnych.

 

Siedzieliśmy w ciszy, wciśnięci w krzesła, bojąc się poruszyć, by nie spłoszyć niezwykłej magii, jaką stworzono dla nas na małej scenie La MaMy i nie próbując wcale znaleźć odpowiedzi na pytanie, jakie postawił (przed nami, przed sobą, przed całym światem...) reżyser i dwoje świetnych aktorów.

Na to pytanie nie ma odpowiedzi.

Dopiero kiedy zamilkła muzyka, po długiej chwili ciszy odważyliśmy się na brawa.

Trudno zaszokować widownię nowojorską. Trudno też "złapać za gardło" i na kilkadziesiąt (90!) minut wciągnąć ją w swój świat i grę tak bardzo intensywną, że podczas spektaklu brak czasu nawet na refleksję. Ta przyjdzie później, bo spektakl twórcy i reżysera Piotra Tomaszuka wymaga absolutnej koncentracji, całkowitego "oddania się", pełnego emocjonalnego zaangażowania w oglądanie spektaklu. Na scenie, a raczej deskach La MaMy dramat rozgrywa się na zasadzie psychodelicznej gry między kobietą a mężczyzną, siostrą a bratem, matką a synem. Każda scena jest silnym uderzeniem, ekspresyjnym wyzwaniem, a zaraz po niej następuje następna, równie mocna. Jak w kalejdoskopie przesuwają się znakomicie plastycznie przemyślane, pełne ekspresji obrazy.

Założony i prowadzony przez Piotra Tomaszuka Teatr Wierszalin zdobył pozycję jednego z ważniejszych polskich teatrów alternatywnych i wiele nagród oraz wyróżnień na międzynarodowych festiwalach; w Europie, Japonii, Kanadzie, USA (w Portland i w Chicago) i Meksyku. Aż trzykrotnie był laureatem prestiżowej Fringe First - głównej nagrody na międzynarodowym festiwalu teatralnym w Edynburgu. Otrzymał też Nagrodę Krytyków Międzynarodowego Instytutu Teatralnego(ITI) w uznaniu wartości wnoszonych do teatru światowego.

Najważniejsze spektakle tego zespołu to m.in.: Turligroszek, Medyk, Merlin, Klątwa, Olbrzym i Ofiara Wilgefortis. Wystawiając Świętego Edypa, teatr po raz pierwszy spotyka się z nowojorską widownią.

Wierszalin powstał w 1991 r. na Polesiu, w Supraślu, miejscowości położonej kilka kilometrów od Białegostoku. O specyfice jego inscenizacji zdecydowały istniejące na wschodnich kresach Polski do dziś wpływy pogranicza kultur - tradycji polskiej i białoruskiej, rosyjsko-prawosławnej, żydowskiej i ukraińskiej, a także folklor tamtych stron. Wpływy te stworzyły specyficzną estetykę tego teatru oraz ukształtowały jego swoisty język przekazu. Przedstawienie Święty Edyp oddala się jednak od Polesia i tamtejszych legend, by nawiązać do mitu bardziej uniwersalnego i powszechnie znanego. Przedstawienie powstało na podstawie sztuki Piotra Tomaszuka i czerpie z tradycji literatury europejskiej. Autor-reżyser odwołuje się do staroromańskich zbiorów Gesta Romanorum i do mocno zakotwiczonego w tradycji kultury chrześcijańskiej starożytnego mitu Edypa. Mitu, który tak bardzo zafascynował Tomasza Manna, że poświęcił mu dwa dzieła - Wybrańca i Doktora Faustusa. W przedstawieniu odnajdujemy też cytaty z Księgi psalmów Starego i Nowego Testamentu, a także wiele aluzji do innych utworów literackich.

"Odwołując się do uniwersalnego toposu cywilizacji zachodniej autor-reżyser próbuje dotrzeć do prawdy o istocie człowieczeństwa. Przywołuje fundamentalny dla europejskiej kultury mit o Edypie, który w swojej pierwotnej wersji obrazuje potęgę i nieodwołalność fatum. Edyp bezskutecznie ucieka przed swoim przeznaczeniem. Dopełnienie jego losu budzi w widzu świętą trwogę i lęk. Chrześcijańską reinterpretację mitu o Edypie ucieleśniają dzieje rycerza Grzegorza z legendy o świętym grzeszniku. Chłopiec poczęty w kazirodczym związku brata i siostry, porzucony przez matkę, a uratowany i wychowany w klasztorze, w dorosłym życiu nieświadomie wiąże się z własną matką i ma z nią dzieci. Kiedy prawda wychodzi na jaw, każe uwięzić się na bezludnej wyspie. Siedemnaście lat poddaje swoje ciało bezprzykładnemu umartwianiu. Potęgą swej pokuty przezwycięża zmazę grzechu i zostaje ogłoszony papieżem. Tę niezwykłą, zważywszy na realia średniowiecza, opowieść w dwudziestym wieku przywraca kulturze europejskiej Tomasz Mann. Najpierw w Doktorze Faustusie czyni ją librettem, do której wstrząsającą i wzniosłą muzykę tworzy genialny kompozytor Adrian Leverkühn. Następnie w swej ostatniej powieści pod tytułem Wybraniec Mann pisze raz jeszcze historię świętego grzesznika, opowiadając o paradoksach ludzkiej egzystencji, niezmierzonej sile miłości, tajemnicy przeznaczenia oraz wierze w oczyszczającą moc cierpienia".

*

Święty Edyp jest spektaklem mającym korzenie w teatrze awangardowym, alternatywnym. Choć erudycyjny i odwołujący się do powiązań, kontekstów, a także symboliki wielkiej literatury i sztuki, nie jest to teatr celebrujący słowo. Nie. Tekst jest w tym przedstawieniu tylko częścią widowiska, jest partyturą. Mówiony, krzyczany, zamienia się czasem w skowyt, a czasem w muzykę, mantrę lub łkanie, jest częścią procesu, jaki na naszych oczach dzieje się na scenie. Służy do nadawania spektaklowi rytmu, tempa. Powtórzenia, podobnie jak działo się w teatrze Kantora - budują rytm i dramatyzm spektaklu.

Dwójka fantastycznie sprawnych aktorów, Rafał Gąsowski i Edyta Łukaszewicz-Lisowska, tworzy cały spektakl i przeistacza się, czasem dosłownie naszych oczach, w ponad dwadzieścia przeróżnych postaci, które w przestrzeni małego wnętrza La MaMy zamykają cały swój wielki świat. Przetacza się przed nami historia oparta na starożytnym micie Edypa, człowieka, który nie mógł wyzwolić się z ciążącego nad nim fatum, ale odczytana na nowo, z piętnem pop-kultury i lęków współczesności. Ilustrowana bardzo współczesną muzyką.

Średniowieczne maszkary, maski i symbole swobodnie łączą się ze współczesnymi atrybutami porno-seksu, a czerwona farba, symbol popełnionej zbrodni i grzechu, której jak w dramacie Szekspira nie można zmyć z rąk, towarzyszy aktorom przez cały spektakl, by w końcowej scenie zmienić się w farbę niebieską - symbol seksu, zmazy czy może odkupienia przez cierpienie?

Reżyser obwinia chrześcijańskie poczucie winy za grzechy. Jest ono ogromnym obciążeniem dla wielu i można odczytać ten spektakl jako wędrówkę człowieka, który przez wieki nie radzi sobie z własną seksualnością, ze ślepymi żądzami kierującymi jego życiem, których nie jest w stanie ani zrozumieć, ani opanować. Czym jest kazirodcza grzeszna miłość brata i siostry, syna i matki, za którą trzeba płacić banicją i cierpieniem? Dewiacją czy przeznaczeniem? A czymże jest miłość?

Spektakl, który powstał w Polsce - choć nawiązuje do kultury europejskiej - porusza bardzo silnie zakorzeniony w kulturze chrześcijańskiej (i w naszej mentalności) problem poczucia winy za "sprawy" erotyczne i konieczności odbycia kary za grzechy, zwłaszcza te, które wiążą się z seksem. Eschatologiczno-chrześcijańskie wartości przez wieki decydowały (decydują!) o ludzkich zachowaniach, poczuciu winy, cierpieniu i zahamowaniach. Nasze grzeszne ciało, w którym uwięziona jest dusza, potępione i skazane jest na poniżenie... Ale czy miłość i cierpienie mogą nas uchronić przed męką istnienia? Tragiczna walka duszy i ciała trwa od wieków. Właśnie o tym jest spektakl Teatru Wierszalin.

Reżyser w drastyczny, bardzo odważny sposób ukazuje tę grzeszną miłość, która po zaspokojeniu żądzy zostawia człowieka w cierpieniu i poniżeniu. Oglądamy sado-masochistyczny związek kobiety i mężczyzny, przedstawiających raz starożytnych pokutników, kiedy indziej opętanych żądzą kochanków, a czasem porno-kukły. Ale kiedy na scenie pojawiają się nadzy, ich zbliżenie nie ma w sobie wulgarności, a ich ciała, jak w opowieści o Tristanie i Izoldzie, oddzieli miecz...

Widowiskowość inscenizacji jest mocnym atutem tego przedstawienia. W dekoracji złożonej z zasłon-słomianych mat, "krzywego zwierciadła", wózka i kilku rekwizytów aktorzy i reżyser opowiadają ponadczasową historię o dramacie ludzkiego istnienia. O tym, że jesteśmy uwięzieni w pułapce, jaką jest nasze ciało, a to, że istnieje miłość, nie jest wcale zbawieniem ani wyzwoleniem... Nieprawdą jest też to, że cierpienie odkupi grzechy. Ponura i pesymistyczna wizja. Nie musimy się z nią zgadzać, ale na pewno obrazy poruszają i robią wrażenie.

Wierszalin na nowo odczytując mit Edypa i dzieło Tomasza Manna zadaje pytanie, czym w istocie jest seksualność człowieka. W Świętym Edypie ciało staje się pułapką, znakiem fatum, przekleństwem. Czy można pojąć, czym jest owo fatum, które prowadzi do popełnienia tak ciężkiego grzechu, jakim jest kazirodztwo? Dlaczego nasze ciała są taką pułapką? Czy miłość może udzielić rozgrzeszenia? Tomaszuk za Leverkühnem pyta: "Jak się wydostać na swobodę? W jaki sposób niszczy się poczwarkę, by stać się motylem?".

Miłość i cierpienie są być może odkupieniem (w końcu grzesznik i pokutnik zostaje według legendy papieżem!), ale nie ma w tym żadnej radości - jest ból i upokorzenie.

Niezwykła jest umiejętność twórców spektaklu połączenia (niebanalnego!) starożytnej mitologii, psalmów biblijnych, klasyki literatury europejskiej z nowoczesną poetyką współczesnej pop-kultury. Pokazując ludzi zagubionych w nierozumieniu swego losu, Tomaszuk nie określa barier czasowych ani przestrzennych; sprawy, o których opowiada, mogą dziać się wtedy i teraz. Z siłą przemawiają do nas dzięki niezwykle ekspresyjnej grze aktorów z każdego zakątka czasu.

Piotr Tomaszuk wyreżyserował mądry spektakl o wielkiej urodzie plastycznej, wypełniony fascynującą muzyką.

--------------------------

Teatr Wierszalin, Święty Edyp, reżyseria: Piotr Tomaszuk, występują: Rafał Gąsowski i Edyta Łukaszewicz-Lisowska, scenografia i kostiumy: Eva Farkasova i Jan Zavarsky, muzyka: Piotr Nazaruk.
Spektakl będzie grany w teatrze La MaMa (74 A E. Fourth Street, Manhattan ) do 30 października, od czwartku do soboty o godz. 8 wieczorem, a w niedziele o 2:30 po południu i 8 wieczorem.
Szczegółowe informacje na stronie www.PolishCulture-NYC.org
*) Cytat z programu teatru

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tutaj aby wysłać e-mail