KAZIMIERZ BRAUN
Tymon Terlecki
w zwierciadle czasu
W
tym roku przypada stulecie urodzin Tymona Terleckiego, piąta
rocznica śmierci i tylko niewiele więcej od zakończenia jego
wielostronnej aktywności. Jest naszym dobrym obowiązkiem podtrzymywać
pamięć o nim i jego dokonaniach. Był wybitnym humanistą, intelektualistą,
uczonym, wydawcą i działaczem, a jego szerokie zainteresowania
to kolejno: literatura, teatr, filozofia, kultura, polityka.
Urodził się 10 sierpnia 1905 r. w Przemyślu - zmarł 6 listopada 2000
r. w Oksfordzie, w Anglii. Do szkół chodził we Lwowie i właśnie Lwów
stał się jego miastem rodzinnym - zawsze kochanym, pamiętanym, wspominanym.
Studiował polonistykę na Uniwersytecie im. Jana Kazimierza, gdzie uzyskał
w 1932 r. doktorat. Pogłębiał swą wiedzę na Sorbonie i w Collëge
de France. Już wcześniej zaczął towarzyszyć lwowskiemu teatrowi
jako recenzent. Fascynował go zwłaszcza polski teatr monumentalny, tworzony
tam za dyrekcji Wilama Horzycy (1931-37), a osiągający wielkość w widowiskach
Leona Schillera (Dziady, 1932, i in.).
Analizy i opisy przedstawień młodego krytyka zwróciły uwagę Schillera.
Gdy zorganizował on Wydział Reżyserii w Państwowym Instytucie Sztuki
Teatralnej w Warszawie (1933 r.), zaprosił Terleckiego jako wykładowcę
historii i teorii teatru. W stolicy Terlecki stale pisał bieżące recenzje
teatralne (m.in. w Pionie), a od 1936 r. objął redakcję dwóch,
bodaj najważniejszych spośród licznych polskich czasopism teatralnych
tamtego czasu, najpierw Teatru i wkrótce Sceny Polskiej, która
pod jego kierownictwem stała się kwartalnikiem teatrologicznym na wysokim
poziomie naukowym.
Wybuch wojny zastał Terleckiego we Francji. Natychmiast wstąpił do Armii
Polskiej. W obozie wojskowym w Coëtquidan założył tygodnik Polska
Walcząca, który po upadku Francji redagował w Anglii, prowadząc
także niestrudzoną działalność odczytową w polskich oddziałach
i ośrodkach dla uchodźców.
W 1945 r. zdecydował się pozostać na emigracji. Osiadł w Londynie.
Poszerzając swe zainteresowania i zakres oddziaływania, nawiązał współpracę
z londyńskimi Wiadomościami, później z paryską Kulturą
i monachijską rozgłośnią polską Radia Wolna Europa. Stał się
organizatorem polskiego życia kulturalnego, naukowego, literackiego, a co
więcej - przewodnikiem ideowym całej powojennej emigracji. Działał w
licznych organizacjach, wielokrotnie jako prezes. Wykładał na Uniwersytecie
Polskim na Obczyźnie w Londynie.
W 1964 r. podjął pracę na University of Chicago, gdzie w latach 1965-72
r. był profesorem Wydziału Języków i Literatur Słowiańskich, przyczyniając
się do rozwoju studiów polskich na tej znakomitej uczelni. Następnie,
już na emeryturze, wykładał na University of Illinois w Chicago. W 1978
r. wrócił do Anglii, gdzie był nadal czynny jako autor, wydawca, mówca.
Jego żoną była Tola Korian, znakomita "artystka słowa i pieśni"
(jak ją określono w tytule wydanej ku jej pamięci książki), zmarła
w 1983 r. Drugą żoną była Nina Taylor, uczona, wybitna badaczka i
pupularyzatorka literatury polskiej w świecie angielskojęzycznym.
W podeszłym już wieku Terlecki przeniósł się do Oksfordu. Po prawie
40-letniej przerwie spowodowanej cenzuralnym zapisem na jego nazwisko i dzieła,
zaczął być przywracany krajowi. Przypominał go Pamiętnik Teatralny
(redakcja zapowiada obecnie cały numer monograficzny mu poświęcony). Na
sesji zorganizowanej w 50. rocznicę PIST-u, która odbywała się w ponurych
dniach stanu wojennego jesienią 1982 r. w PWST w Warszawie, odczytano referat
przysłany przez Terleckiego. Państwowy Instytut Wydawniczy opublikował
zbiór jego tekstów pt. Rzeczy teatralne (1984 r.) w nader starannym
opracowaniu i ze szczegółową notą biograficzną pióra Jerzego Timoszewicza;
później ukazywały się jego kolejne książki. W 1990 r. Katolicki
Uniwersytet Lubelski uhonorował go Nagrodą im. ks. Idziego Radziszewskiego
(pierwszego rektora KUL-u). W 1991 r. Uniwersytet Wrocławski nadał mu stopień
doktora honorowego. Jeszcze za jego życia (w 1999 r.) Piotr Widz obronił
na Uniwersytecie im. Mikołaja Kopernika w Toruniu pracę doktorską pt.
Etos emigranta. Tymon Terlecki. A już po jego zgonie ukazujące
się na tymże uniwersytecie Archiwum Emigracji opublikowało tom
4 (2001 r.) swych studiów poświęconych kulturze emigracyjnej, zawierający
m.in. obszerny dział wypowiedzi o nim, natomiast Pracownia Badań Emigracji
UMK pod kierunkiem profesora Janusza Kryszaka zorganizowała w 2002 r. sesję
pt. "Tymon Terlecki - etos emigranta". Sesja poświęcona jego pamięci
odbyła się również w PEN Clubie w Warszawie w 2003 r. (wziął w
niej udział m.in. Wacław Lewandowski, a jego wypowiedź opublikował
Przegląd Polski 31 października 2003 r.) Teraz, w stulecie urodzin
Tymona Terleckiego przyszedł czas, aby dopisać kolejny rozdział do księgi
przechowującej pamięć o nim, jego pismach, jego przesłaniu.
Krytyk i teatrolog
Krytyka teatralna była pierwszą specjalnością Terleckiego. Wprowadzał
do niej trzy wartości: przesunął ośrodek zainteresowania recenzenta
z dramatu na widowisko; oceniał teatr wedle stosunku do wartości wyższych:
tradycji, uczestnictwa w nowoczesnych prądach artystycznych, oddziaływania
moralnego na widownię; wprowadził do krytyki teatralnej podejście naukowe.
Będąc przy tym wytrawnym stylistą, pisarzem o poetyckiej wyobraźni,
acz znacznie pogłębiał bieżące recenzje, to zarazem ich nie przeciążał,
przeciwnie, jego pisanie o teatrze było zawsze niezwykle interesujące, żywe,
barwne.
Nie zarzucając nigdy krytyki, zwrócił się ku teatrologii jako wyodrębnionej
dziedzinie nauki. Przygotowywał i publikował kolejne rozprawy i studia z
historii, teorii i socjologii teatru; niektóre z nich, zwłaszcza Funkcja
społeczna teatru (1938 r.) i Widz i aktor (1951 r.), były swego
czasu przełomowe i nie utraciły aktualności do dziś. Określały bowiem
teatr jako proces interakcji pomiędzy aktorami a widzami. Nakreślił też
Terlecki wiele wyrazistych sylwetek najwybitniejszych twórców teatru polskiego
w XX wieku. Po wojnie, obok przedstawień emigracyjnych, omawiał też
przenikliwie książki o teatrze wydawane w kraju, a nawet przedstawienia.
Odnotował m.in. premierę Za kulisami Cypriana Norwida w Warszawie
w 1959 r., poświęcając jej reżyserowi, Wilamowi Horzycy, przepiękny
esej w londyńskich Wiadomościach, który tak kończył: "Warszawskie
przedstawienie Za kulisami, ´widowisko o zadziwiającej
harmonii i konsekwencjiª - według zdania jednego z krytyków - odbyło
się w kilka dni po pogrzebie Horzycy. Na przekór tragicznemu prawu rządzącemu
w teatrze świadczyło ono o przeżyciu dzieła poza śmierć twórcy.
Ten wieczór w Teatrze Narodowym przypomniał wstrząsającą chwilę,
kiedy na pogrzebach muzyków gra się ich kompozycje. Nad Wilamem Horzycą
nachylało się już wtedy niebo wielkiej poezji, którą namiętnie
kochał, której służył przez całe życie, w której gwiazdy
patrzeć będzie po wszystkie czasy". Byłem na tej premierze, a przed nią
- przez chwilę w pobliżu Horzycy. Może tam, wtedy, jakoś spotkaliśmy
się z Tymonem Terleckim - w obecności ducha Horzycy.
Szczegółowe badania, wnikliwe recenzje, studia poświęcone różnorodnym
zagadnieniom i twórcom miały - po latach - doprowadzić Terleckiego do
napisania dwóch znaczących syntez: Pani Helena; opowieść biograficzna
o Helenie Modrzejewskiej oraz adresowanej do zagranicznego czytelnika pracy
Stanisław Wyspiański. Obie te książki są wzorcowym
połączeniem solidnej, opartej na źródłach wiedzy z fascynującym,
wysokiej literackiej próby jej przekazem.
Publicysta i wydawca
W godzinie wyboru w roku 1945 - czy wracać do kraju zniewolonego, kontrolowanego
przez Sowiety i rządzonego przez ich komunistyczne marionetki, czy zostać
w wolnym świecie - Terlecki nie tylko podjął jednoznaczną decyzję
pozostania na emigracji, ale ogłosił ją i wyjaśniał publicznie, wpływając
w ten sposób na decyzje wielu. Konsekwencją wyboru emigracji było znaczne
rozszerzenie zakresu i skali zarówno twórczości, jak i działania. Emigracja
nie tylko nie umniejszyła jego energii, ale do już uprawianych i stale
rozwijanych dziedzin twórczości dodała nowe. Otwierał nowe horyzonty
i wkraczał w nie z wyobraźnią i polotem solidnie przygotowany.
W pisarstwie i działaniach po 1945 r. Terlecki - poza teatrem i literaturą
- objął tematykę szeroko rozumianej kultury, etosu emigracji, polityki.
Stał się publicystą w najlepszym i najgłębszym tego słowa znaczeniu:
był pisarzem wypowiadającym się na temat spraw publicznych. Podtrzymywał
emigrację w decyzji trwania jako kamień sprzeciwu przeciw zniewoleniu kraju.
Dowartościowywał emigrantów uświadamiając im, że są świadkami
przed trybunałem historii: świadkami krzywd, niesprawiedliwości, zbrodni.
A także, że są nosicielami pochodni wolności, depozytariuszami nadziei,
kustoszami wartości. Umacniał poczucie dumy, godności, misji. Dwukrotnie
(zaraz po wojnie i w 1957 r.) doprowadził do powzięcia przez Związek Pisarzy
Polskich na Obczyźnie uchwały o zakazie współpracy z wydawnictwami
krajowymi.
Fenomenalnie oczytany i głęboko wykształcony, stał się zwłaszcza
mistrzem syntezy ugruntowanej na faktach, ale nieprzeciążonej nimi. Sumował
stan wiedzy, wykładał skrótowo podstawowe wiadomości, szeregował zagadnienia,
formułował jasne tezy. Do wzorcowych dzieł tego gatunku zaliczyć trzeba
m.in. jego rozprawę Polska a Zachód. Próba syntezy (1947 r.), studia
Krytyka personalistyczna (1957 r.) i Egzystencjalizm chrześcijański
(1958 r.) oraz Tysiąclecie Polski chrześcijańskiej (1967 r.).
Trafnie powiedział Wacław Lewandowski: "Z dwóch źródeł brała
się moralna pewność widoczna w pismach Tymona Terleckiego: z głębokiej
refleksji chrześcijańskiej (w ujęciu personalistycznym) i miłości
do kultury antycznej z jej ideałem ludzkiej jednostki - pięknej i dobrej.
Był zatem Terlecki obywatelem kultury Zachodu w najgłębszym tego pojęcia
rozumieniu: był w niej zadomowiony całym swoim istnieniem, we wszystkich
jego przejawach i manifestacjach".
Wskazywał na jedność kultury Zachodu, w budowaniu której Polska uczestniczyła
od lat, broniąc jej przed atakami ze Wschodu, i której musi bronić nadal,
nawet wbrew samemu Zachodowi, zdającemu się rezygnować ze swych własnych
ideałów i wartości kulturowych - jakże proroczo brzmią dzisiaj te
myśli.
Obok twórczości własnej Terlecki rozwinął szeroką działalność
jako redaktor i wydawca, działając w warunkach trudnych, wręcz chałupniczych,
bez żadnego zaplecza instytucjonalnego i finansowego. Jego prace na tym
polu były imponujące. Zredagował i wydał dwie książki-pomniki:
Straty kultury polskiej 1939-1944 (wraz z Adamem Ordęgą, pseudonim
Jana Hulewicza) oraz Literatura polska na obczyźnie. W Stowarzyszeniu
Pisarzy Polskich Terlecki prowadził latami dział wydawniczy, którego dorobkiem
jest publikacja około dwudziestu książek, w tym zbiory poezji najwybitniejszych
poetów emigracyjnych, a także sporządzony przez niego i opatrzony wstępem
zbiór publicystyki Adama Mickiewicza Słowa do emigracji i Europy.
Pamiętam Tymona Terleckiego
Z Tymonem Terleckim spotkałem się metafizycznie na pośmiertnej premierze
Za kulisami w reżyserii Horzycy w Teatrze Narodowym w 1959 r. Nie,
jego tam nie było, nie mógł tam być, nie mógł się w ogóle pojawić
w kraju - on, ideolog i organizator emigracji politycznej, antykomunistycznej.
Ale wiedziałem, że był kiedyś blisko Horzycy.
Osobiście poznałem go już wcześniej - w Londynie w 1957 r., gdy pierwszy
raz udało mi się wyrwać na Zachód. Pamiętam, że przeżywałem
to popołudnie w jakimś dużym jasnym pokoju jako misterium materializacji
legendy przedwojennego, napowietrznego teatru inscenizacji, którego on był
świadkiem i animatorem, i legendy niezłomnego, kryształowego etosu emigracji,
którego był wcieleniem.
Tymon Terlecki - człowiek z epoki Polski niepodległej i z krainy niepodległej
emigracji - był istotnie jednym z "wielkich nieobecnych" w kraju i zarazem
jednym z "wielkich przewodników" dla nas, mieszkających w Polsce. O tych
ludziach mówiło się tylko w gronie zaufanych, polowało się na ich
książki, wychwytywało ich słowa z miazgi zagłuszanych audycji radiowych.
Wiedziało się o nich wiele - ale to było zawsze za mało. Osobiste spotkanie
było więc wielkim przeżyciem, było jakby dotknięciem stałego i
mocnego gruntu, po codziennym brodzeniu w bagnach zakłamania życia umysłowego
i artystycznego w kraju, było dawką nadziei i energii. Tak było wtedy
i tak działo się potem, ilekroć natrafiałem na książki napisane
czy wydane przez Terleckiego. Dopomagał uczyć się teatru, zachęcał
do wzorowania się na jego sposobie pisania o teatrze, z tym jego niezrównanym
łączeniem erudycji z lekkością; o sprawach publicznych z tak charakterystyczną
dla niego pasją publicysty i umiejętnością przekazywania poważnych,
historycznych, filozoficznych, kulturowych czy politycznych treści. Wiedziałem,
że zawsze doskonale zorientowany w krajowym i emigracyjnym piśmiennictwie
brał do ręki i moje teksty. Ostatni sygnał, jaki do mnie nadał, to była
dedykacja na zbiorze wypowiedzi o Toli Korian, datowana w Londynie 11 listopada
1989 r.: "...po przeczytaniu Pomnika i wypowiedzi w Kulturze z
mocnym uściskiem dłoni...". Odwzajemniam dziś ten uścisk.
Wybrane źródła:
Izolda Kiec, Teatr służebny polskiej emigracji
po roku 1939. Wydawnictwo Naukowe Uniwersytetu im. Adama
Mickiewicza, Poznań 1999.
Anna Kuligowska [Wypowiedź po śmierci Tymona Terleckiego],
http://tygiel.piotrkowska/lodz/pl1_3_2001/aktual/1.htm
Wacław Lewandowski, Tymon Londyńczyk. Przegląd Polski,
31 X 2003 r.
Tymon Terlecki, Tysiąclecie Polski chrześcijańskiej; wkład
do kultury powszechnej. Dziennik Chicagowski,
Chicago 1967 r.; Pani Helena; opowieść biograficzna
o Modrzejewskiej. Veritas, Londyn 1962 r.; Stanisław
Wyspiański. Twayne Publishers, Boston; Rzeczy
teatralne. PIW, Warszawa 1984 r.; Spotkania
ze swoimi. Wydawnictwo Uniwersytetu Wrocławskiego,
Wrocław 1999 r.; Emigracja naszego czasu, pod redakcją
Niny Taylor-Terleckiej i Jerzego Święcha, Uniwersytet im.
Marii Curie-Skłodowskiej, Lublin 2000 r.
Eleonora Udalska, Teatrologia w Polsce w latach 1918-1939.
PIW, Warszawa 1977 r.
Archiwum Emigracji, t. 4/2001, dział Tymon Terlecki;
teksty Rafała Moczkodana, Róży Nowotarskiej, Andrzeja Pomiana,
Niny Taylor i Tymona Terleckiego.
Dramat i teatr emigracyjny po roku 1939. Redakcja
naukowa: Elżbieta Kalemba-Kasprzak, Dobrochna Ratajczak. Wydawnictwo
Wiedza o Kulturze, Wrocław 1998 r.
Literatura polska na
obczyźnie 1940-1960. Pod redakcją Tymona Terleckiego.
B. Świderski, Londyn 1964-65 r.
|