PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przegląd Polski 5 listopada 2004


ANDRZEJ POMIAN

Przed Świętem Niepodległości Polski

Wielka rocznica


Przed pierwszą wojną światową (1914-1918) naród polski, mimo ponadstuletniego podziału na trzy zabory, utrzymał całkowitą jedność. We wszystkich zaborach działały już wtedy dwie spośród trzech głównych polskich partii politycznych: Polska Partia Socjalistyczna, wówczas pod przywództwem Józefa Piłsudskiego, i Stronnictwo Demokratyczno-Narodowe Romana Dmowskiego (endecja). W zaborze rosyjskim: w Królestwie Polskim i na ziemiach tzw. zabranych (na wschód od linii Narwi-Buga) socjaliści po krwawych walkach z caratem podczas rewolucji 1905 roku zostali liczebnie mocno osłabieni. Natomiast endecy byli tam po 1905 roku jedyną polską partią dopuszczoną do otwartego działania. Trzecia główna partia: ludowa zorganizowała się w Galicji, tworząc w roku 1913 Polskie Stronnictwo Ludowe PIAST pod przewodnictwem Wincentego Witosa.

Socjaliści i ludowcy stali na stanowisku niepodległościowym. Natomiast Dmowski poszedł na ugodę z Rosją. Nie wierzył w możliwość rychłego odzyskania niepodległości, choć stale o tym myślał. Toteż aby móc rozwijać legalnie ducha narodowego w społeczeństwie, w swoim "Programie dla zaboru rosyjskiego" z roku 1903 głosił konieczność porozumienia z Rosją. Uznając formalnie zależność od Rosji uczestniczył w pracach jej organów państwowych powstałych po rewolucji 1905 roku, przede wszystkim w parlamencie, tzw. Dumie. Za głównego wroga Polaków uważał Rzeszę Niemiecką.

Witos działał politycznie w Galicji. Wraz z przedstawicielami innych tamtejszych partii zasiadał od roku 1911 jako przywódca polski w parlamencie w Wiedniu. Natomiast Piłsudski myślał kategoriami walki zbrojnej z Rosją. Uważał, że bliska już wojna pomiędzy głównymi zaborcami: Rosją i Niemcami, bez względu na jej wynik, doprowadzi obie strony do osłabienia, z czego będą mogli skorzystać Polacy. Przewidywał ponadto, że Rosja wojnę przegra, co wywoła w niej nową rewolucję i osłabi do reszty. Do osiągnięcia niepodległości potrzebne będą Polsce własne siły zbrojne, choćby nawet niezbyt wielkie. Siły takie można było zorganizować tylko w Galicji, w której po reformach 1867 roku zapanowała względna wolność. Toteż zajął się tam organizowaniem legionu polskiego.

Gdy 4 sierpnia 1914 roku wybuchła wojna, Piłsudski szybko rzucił do walki z Rosją swą kompanię kadrową i niebawem udał się do Kielc na czele całości swych sił. We wrześniu 1914 r. stworzył w Warszawie tajną Polską Organizację Wojskową (POW), która szkoliła przyszłych żołnierzy i prowadziła dywersję w zaborze rosyjskim. Z siły legionowej powstała pod jego dowództwem, jako brygadiera, Pierwsza Brygada Legionów. Dwie inne brygady Legionów Polskich zorganizowały się pod innymi dowódcami.

Pierwsza Brygada podlegała dowództwu wyznaczonemu przez Austrię, ale Piłsudski zadbał o jej polski charakter. Żołnierze nosili na maciejówkach orzełki polskie. Wewnętrznym językiem służbowym był język polski. Polskie też były odznaki oficerskie. Gdy później Austriacy wprowadzili swoje mundury i odznaki, oficerowie Pierwszej Brygady nosili na nich czerwone wężyki. A że ówczesna Austria, czy oficjalnie Austro-Węgry podporządkowały się w działaniach wojskowych na szczeblu najwyższym Niemcom, Piłsudski musiał mieć i z nimi do czynienia. Dążył jednak do niezależności i popadał często z dowództwem austro-węgierskim w konflikty.

Na początku wojny sprawa polska przedstawiała się opłakanie. Anglia i Francja, które nie podzielały naszych dążeń, zawiadomiły poufnie Rosję już w roku 1914, że nie popierają polskich zabiegów o niepodległość i sprawę Polski pozostawiają wyłącznie Rosji. Rosja była wówczas ich sojusznikiem wojennym i Zachód europejski miał na względzie jej interesy państwowe.

Sprawy polskiej nie można było jednak całkiem przemilczeć, toteż wszyscy trzej zaborcy wydali specjalne odezwy do Polaków, obiecując im w gruncie rzeczy gruszki na wierzbie. Gdy w roku 1915 Niemcy wyparli Rosjan z Królestwa i wraz z Austriakami zajmowali nasze dawne ziemie, zagadnienie polskie nabrało rumieńców. Ziem tych niepodobna było wcielić do Niemiec. W zaborze pruskim i tak było już sporo Polaków. Ogromne ich wzmocnienie liczebne stworzyłoby problem nie do rozwiązania. Toteż Berlin postanowił z ziem polskich "wyzwolonych spod jarzma rosyjskiego" stworzyć swoje państwo wasalne, jak dziś się mówi - satelickie - pod nazwą samodzielnego Królestwa Polskiego, uzależnionego trwale od Rzeszy Niemieckiej. Ogłosił to w postaci manifestów generał gubernator w imieniu cesarzy Niemiec i Austro-Węgier 5 listopada 1916 roku.

Zachód milczał. Dmowski, przebywający wtedy w Lozannie wraz z innymi działaczami polskimi, złożył protest przeciwko aktowi z 5 listopada, sześć dni po jego ogłoszeniu. Polska - jego zdaniem - powinna się składać ze wszystkich ziem polskich, nie tylko z zaboru rosyjskiego. Niemcom chodzi o rekruta polskiego, aby go wysłać na front, o nic więcej. W podobny sposób wypowiedział się rząd rosyjski w komunikacie z 15 listopada. Rosja - stwierdził - "ma na widoku stworzenie Królestwa Polskiego, które ma obejmować wszystkie ziemie polskie". Trochę dalej poszedł car Mikołaj II w rozkazie z 26 grudnia 1916 do wojsk lądowych i morskich. Do rosyjskich celów wojny zaliczył "utworzenie wolnej Polski z trzech rozdzielonych obecnie części". Na czym ta wolność miałaby polegać - nie określił. Mieliśmy już doświadczenia z tą niby wolnością za carów Aleksandra I i Mikołaja I. Tymczasem w Warszawie na mocy aktu z 5 listopada poczęły powstawać pod okiem Niemców polskie organy państwowe. Dekret z 9 grudnia 1916 tworzył Radę Tymczasową stanu Królestwa Polskiego, składającą się z Polaków dobranych przez okupantów niemieckiego i austro-węgierskiego. Jej pierwsze posiedzenie odbyło się 15 stycznia 1917 roku. Uchwaliła wtedy odezwę, w której stwierdziła nieściśle, lecz znamiennie, że monarchowie Niemiec i Austro-Węgier "proklamowali i poręczyli niepodległość Państwa Polskiego". A więc nie samodzielne, lecz niepodległe i nie Królestwa Polskiego, lecz Państwa Polskiego.

Piłsudski nie był już wówczas dowódcą I Brygady. Doszedł do przekonania, że w interesie Polski leży zwycięstwo Zachodu, a nie państw centralnych, tj. Niemiec, Austro-Węgier i ich pomniejszych sprzymierzeńców. Na wiosnę 1916 roku spośród dowódców pułków trzech brygad legionów zorganizował Radę Pułkowników, która w lipcu 1916 zwróciła się do władz ustanowionych przez Austriaków o zalegalizowaniu Legionów i o wypowiedzenie się wyraźne państw centralnych za niepodległością Polski. Gdy nie odniosło to skutku, 28 lipca 1916 podał się do dymisji ze stanowiska dowódcy 1 Brygady Legionów. Została ona przyjęta 29 września tegoż roku. Zajął się teraz pracą w POW.

Generał-gubernator warszawski Hans von Beseler wiedział doskonale, że Piłsudski cieszy się dużą popularnością w społeczeństwie polskim, zaproponował mu więc stanowisko szefa Komisji Wojskowej Tymczasowej Rady Stanu. Piłsudski, któremu się uśmiechało tworzenie wojska polskiego, przyjął jego propozycję. 9 czerwca 1917 na posiedzeniu Komisji oznajmił, że tworzenie przez Niemców tzw. Polskiej Siły Zbrojnej jest dla Polski szkodliwe. Zamiast tego należy powołać rząd polski, który objąłby nad wojskiem zwierzchnictwo. Komisja pod naciskiem Niemców wniosku tego nie uchwaliła. Piłsudski 2 lipca zrezygnował ze stanowiska szefa Komisji i wystąpił z Tymczasowej Rady Stanu. Już 3 lipca Rada uchwaliła dla Polskiej Siły Zbrojnej pierwszą rotę ślubowania na braterstwo broni z państwami centralnymi i ich sojusznikami. lubowanie miało się odbyć 9 lipca. Mieli je złożyć dotychczasowi legioniści, jako trzon PSZ. Piłsudski zalecił legionistom, by odmówili przysięgi.

Do jego zalecenia zastosowali się w ogromnej większości legioniści I i III Brygady. Zostali za to internowani w Szczypiornie i Benjaminowie. Tylko II Brygada, pod dowództwem Józefa Hallera, złożyła przysięgę. Została wcielona do Polskiego Korpusu Posiłkowego i wysłana na front wschodni.

Postępowanie Piłsudskiego zniecierpliwiło Niemców. 22 lipca aresztowali go w Warszawie i osadzili 8 sierpnia w twierdzy w Magdeburgu. Przesiedział w niej do 8 listopada 1918 roku.

W kraju stał się teraz głównym polskim przywódcą: przecież to on przeciwstawiał się wszystkim trzem zaborcom. Walczył zbrojnie z Rosją, nie chciał słuchać Austriaków, opierał się Niemcom.

W Rosji rewolucja lutowa obaliła cara 9 marca 1917 r. Nowy rosyjski Rząd Tymczasowy w manifeście z 29 marca uznał za "gwarancję trwałego pokoju" stworzenie "niepodległego państwa polskiego z ziem zamieszkanych w większości przez Polaków. Państwo to miałoby być powiązane z Rosją wolnym sojuszem wojskowym".

Rząd Tymczasowy nie panował nad sytuacją nawet na rdzennych ziemiach rosyjskich. W listopadzie 1917 r. uległ prawie bez walki bolszewickiemu zamachowi stanu (w tzw. rewolucji październikowej). Twórca tego zamachu, Lenin, odnosił się wrogo do sprawy niepodległości Polski. Pragnął ją po prostu, gdy się da - wcielić do ówczesnej Federacji Rosyjskiej.

Pod nieobecność Piłsudskiego Niemcy stworzyli jeszcze w Warszawie trzyosobową Radę Regencyjną, która rozpoczęła urzędowanie 27 października 1917 roku jako niby "najwyższa władza państwowa w Królestwie Polskim". lubowała ona, że postawiła sobie za cel "niepodległość i wolność ojczyzny", co Niemcy jakoś przełknęli.

Co się tymczasem działo na Zachodzie? 22 stycznia 1917 roku prezydent Stanów Zjednoczonych Woodrow Wilson w orędziu do Kongresu o warunkach godziwego pokoju wymienił samostanowienie narodów i podniósł konieczność powstania "zjednoczonej, niepodległej i samorządnej Polski". Powtórnie 8 stycznia 1918 roku w punkcie 13. swoich sławnych czternastu punktów Wilson wystąpił o niepodległe państwo polskie, "które powinno obejmować terytoria zamieszkane przez ludność niewątpliwie polską i któremu należy zapewnić swobodny i bezpieczny dostęp do morza". Wkrótce potem - 6 kwietnia - Stany Zjednoczone przystąpiły do wojny po stronie koalicji francusko-brytyjskiej, co przyniosło jej walne zwycięstwo nad państwami centralnymi.

Zachód Europy postępował dalej po swojemu, to jest w stosunku do Polski bardzo niewłaściwie. Francja, której zależało na żołnierzu polskim, 4 czerwca 1917 roku powołała do życia "samodzielną armię polską". Mieli do niej wejść ochotnicy spośród jeńców polskich z wojsk państw centralnych. Ale przedtem w tajnych układach z Rosją z 14 lutego i 11 marca 1917 Paryż pozostawił jej "zupełną swobodę oznaczenia swoich granic zachodnich", tj. także i na ziemiach polskich. Wielka Brytania, której premierem od roku 1916 był David Lloyd George, nie chciała się w ogóle zajmować sprawą niepodległości Polski.

Polskie formacje wojskowe poczęły się też formować w Rosji, nie na rdzennie rosyjskich ziemiach, lecz na Białorusi i na Ukrainie. Spośród większych jednostek tylko dywizja gen. Lucjana Żeligowskiego, zorganizowana w Odessie w końcu roku 1918, zdołała się przedrzeć z bronią w ręku przez Besarabię i Bukowinę do niepodległej już Polski.

Władzę w Rosji objęli prawie całkowicie bolszewicy, mimo to Lloyd George nie dopuszczał sojuszniczej Francji do opowiedzenia się za niepodległością Polski. Ustąpił dopiero po kilku miesiącach. 3 czerwca 1918 roku Wielka Brytania, Francja i Włochy ogłosiły, że odbudowanie Polski jest jednym z warunków "trwałego i sprawiedliwego pokoju".

Teraz do energicznego działania przystąpił Roman Dmowski. Jeszcze 15 sierpnia 1917 roku stworzył w Lozannie Komitet Narodowy Polski pod swoim przewodnictwem, działający w Paryżu, uznany wkrótce przez rząd francuski za oficjalną organizację polską. W marcu 1918 roku objął zwierzchnictwo nad armią polską we Francji. Stanął przed faktem, że 9 lutego tegoż roku państwa centralne w umowie z Centralną Radą Ukraińską przyznały Chełmszczyznę Ukrainie, przeciwko czemu zaprotestowała ostro Rada Regencyjna, a dowódca dawnej 2 Brygady Legionów, obecnie 2 Brygady Polskiego Korpusu Posiłkowego, Józef Haller, w nocy z 15 na 16 lutego 1918 r. uderzył na Austriaków pod Rarańczą, przedarł się na Ukrainę, połączył z tamtejszym ochotniczym wojskiem polskim. W końcu maja stoczył bitwę z Niemcami pod Kaniowem, przegrał, ale uniknął sam niewoli, przedostał się do Moskwy, objął dowództwo nad wszystkimi formacjami polskimi w Rosji, postarał się stamtąd wydostać i 13 lipca zjawił się w Paryżu. Dmowski postanowił uczynić z niego dowódcę Armii Polskiej we Francji. Haller został nim formalnie 4 października 1918 r. Jego armia, zwana od koloru mundurów Błękitną, urosła do 80 tysięcy żołnierzy. Do Polski przybyła 21 kwietnia 1919 r. wietnie zaopatrzona i wyćwiczona bardzo się przydała do walki z bolszewikami.

Nie wybiegajmy jednak naprzód. Niemcy uwolnili Piłsudskiego z Magdeburga 9 listopada 1918 r. i przywieźli do Berlina, gdy wybuchła tam rewolucja. W tych warunkach wsadzili go do specjalnego pociągu do Warszawy. Piłsudski wraz ze swym dawnym legionowym szefem sztabu gen. Kazimierzem Sosnkowskim przybył rano 10 listopada 1918 na warszawski Dworzec Główny. Spotkali go tam dowódca POW płk Adam Koc i przedstawiciel Rady Regencyjnej. W Warszawie powitano go entuzjastycznie. Studenci i peowiacy rozbrajali już Niemców na ulicach. Tego jeszcze dnia Piłsudski ułożył się z Niemiecką Radą Żołnierską, że wojska niemieckie opuszczą całe Królestwo do 19 listopada 1918 r., z wyjątkiem skrawków Suwalszczyzny i Podlasia. Tymczasem wszędzie w Królestwie rozbrajano już Niemców i następnego dnia kraj prawie w całości był już wolny. Tegoż dnia - 11 listopada 1918 roku Rada Regencyjna, ulegając powszechnym nastrojom, przekazała Piłsudskiemu władzę nad wojskiem. Podporządkował mu się natychmiast gen. Tadeusz Rozwadowski, szef sztabu Polskiej Siły Zbrojnej. Jej formalny dowódca von Beseler uciekł już z Warszawy poprzedniego dnia. Piłsudskiego uznały: polskie władze lokalne, które powstawały, gdy Austria się rozpadła, a Niemcy stracili już wolę walki; rząd lubelski Ignacego Daszyńskiego; Polska Komisja Likwidacyjna na czele z Witosem w Krakowie oraz dowódca wojsk w Małopolsce gen. Bolesław Roja.

14 listopada 1918 roku Rada Regencyjna oddała Piłsudskiemu pełnię władzy państwowej. Objął ją jednak z woli narodu, a nie od Rady Regencyjnej, wyznaczonej przez Niemców. Władał już przecież Polską od 11 listopada. 16 listopada notyfikował zagranicę o powstaniu Polski niepodległej i suwerennej. Dekretem z 26 listopada ogłosił się Tymczasowym Naczelnikiem Państwa, stosując się prawdopodobnie do przykładu Tadeusza Kościuszki z roku 1794, ostatniego szefa władzy państwowej dawnej Rzeczypospolitej Polskiej. Zatwierdził to pierwszy wolny Sejm Polski ustawodawczy 20 lutego 1919 roku. Piłsudski został wtedy Naczelnikiem Państwa.

Za datę odzyskania niepodległości uznano 11 listopada 1918 roku, kiedy cała już prawie Polska była wolna od okupantów. Polska zachowała suwerenność przez okres okupacji niemieckiej w czasie II wojny światowej. Na podstawie prawa międzynarodowego nie utraciła jej formalnie za rządów komunistycznych, narzuconych siłą przez Stalina, aż do czerwca 1989 r., kiedy ponownie odzyskała niepodległość.

Okres dwudziestolecia międzywojennego, mimo ogromnych trudności wewnętrznych: politycznych i gospodarczych, wojny z bolszewikami, lokalnych zmagań z Niemcami o Wielkopolskę, Pomorze i Górny ląsk oraz wojen z Ukraińcami o Małopolskę Wschodnią ze Lwowem i z Litwą o Wileńszczyznę, wzmocnił Polskę pod każdym względem, podniósł ducha narodu i przygotował nas do zniesienia dalszych bolesnych doświadczeń.

Dlatego 11 listopada jest dla nas wielką rocznicą.


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wysłać e-mail