PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (26 grudnia 2003)


JAN ZIELINSKI

Pod innym katem

Dzieje pewnego obrazu

Trafil do mnie w formie zyczen swiatecznych od znajomej poetki. Madonna wsrod roz, glosi tytul. Po bokach dwie malachitowe kolumny, tlo ozdobnie zlociste sugeruje jakby wneke kosciola. Na pierwszym planie Madonna z Dzieciatkiem, oboje patrza nie tyle w oczy widza, co gdzies lekko powyzej, jakby w czolo albo w gwiazdke czy poswiate nad czolem, jakby widzieli w kazdym czlowieku aure jego swietosci. Sami tez maja aureole, twarde, materialne, jak tloczone w zlotej blasze (ta mniejsza z delikatnym zaznaczeniem formy krzyza). Gdyby nie te aureole i splywajaca z glowy na ramiona muslinowa chusta oraz zlociste manszety przy purpurowej bluzce, mozna by sadzic, ze to zwykla niewiasta, dzwigajaca na spracowanych rekach wyrosnietego golego dzieciaka. Dziecko ma kedzierzawe wlosy i cialo dalekie od idealu: cialo chlopca, ktory duzo przebywa na lonie natury, a po stopkach widac, ze biega boso; moze nawet nigdy nie mial butow. Po obu stronach obojga postaci pna sie girlandy roz.

W lewym dolnym rogu obrazu antykizujacy podpis - W. BOUGUEREAU 1903 - odsyla do artysty, o ktorym dzis malo kto wie, ale ktory sto lat temu byl najpopularniejszym malarzem francuskim. Efektownie przypomnial o tym Fred Ross w pierwszych zdaniach mowy wygloszonej 4 stycznia 2002 roku w Salmagundi Club dla czlonkow nowojorskiego Society of Portrait Artists: "Powiadaja, ze w roku 1900, podczas Wystawy Powszechnej w Paryzu, reporter jakiegos dziennika podszedl do Degasa i Moneta, zeby zapytac, kto - ich zdaniem - zostanie w roku 2000 uznany za najwiekszego artyste francuskiego XIX wieku. Po krotkiej naradzie obaj zgodzili sie na jedno nazwisko: William Bouguereau".

*

Bouguereau (1825-1905) byl artysta niezwykle plodnym: pozostawil kolo siedmiuset skonczonych dziel. Historia sztuki obeszla sie z nim okrutnie, skazujac na zapomnienie, z ktorego dzis dopiero powoli wychodzi. Madonna wsrod roz stanowi z wielu wzgledow obraz charakterystyczny dla jego malarstwa, podejscia do sztuki, do zycia i do religii. Niepewnosc, czy mamy do czynienia z tematem religijnym, czy z przedstawieniem dwoch osob, budzi na przyklad obraz znany pod dwoma tytulami: Naga zakonnica albo Siedzaca po kapieli.

Na wielu innych plotnach pojawia sie motyw kobiety dzwigajacej na rekach wyrosniete dziecko. Czasem jest to postac mitologiczna, chocby Wenus z Amorkiem, czasem ktos z ludu, jak na plotnie Dwie Cyganki.

Bouguereau byl niewatpliwie fetyszysta stop. Na wielu jego obrazach mamy dojrzale kobiety badz dziewczeta, ktore przygladaja sie swoim stopom, masuja je, albo po prostu sugestywnym ruchem sciagaja skarpetke.

Wsrod rozlicznych obrazow jest jeden, ktory mozna potraktowac jako swego rodzaju ciag dalszy sceny przedstawionej w Madonnie wsrod roz. Mam na mysli Pocieszycielke strapionych. Matka Boska siedzac na tronie unosi w hieratycznym gescie blogoslawienstwa dlonie nad przypadla do jej kolan zrozpaczona matka, u stop tronu wsrod rozrzuconych w nieladzie roz lezy martwe, sine juz cialko chlopczyka o kedzierzawych wlosach. W pewnym sensie jest to wariant Piety, odwiecznego motywu rozpaczy matki po utracie dziecka.

Madonna wsrod roz znajduje sie obecnie w Lyndhurst, rezydencji nad Hudson River, zbudowanej w stylu gothic revival i otoczonej parkiem utrzymanym w stylu romantycznym. Przywiozla ja tu w roku 1940 z zajmowanej przez Niemcow Francji Anna Gould.

*

Kim byla wlascicielka obrazu? Przyjrzyjmy sie zachowanej fotografii. Ze zdjecia spoglada mloda kobieta o rysach zdecydowanie srodziemnomorskich, wrecz lewantynskich. Prawa reke, bardzo sniada i pokryta ciemnym meszkiem, wladczo oparla na biodrze, ktorego rozlozystosc kontrastuje z niezwykle waska kibicia. Na szyi sznur perel. Ukosem przez piers oraz w dol po bufiastym rekawie pna sie girlandy roz. Dziewczyna patrzy prosto w obiektyw, a scislej rzecz biorac nieco powyzej, jakby chciala zobaczyc przyszlosc, ktora szykuje jej los. A wlosy ma kedzierzawe, jak chlopczyk z obrazu Bouguereau. To Anna Gould, ktora w roku 1908, a wiec w 5 lat po powstaniu Madonny wsrod roz, poslubila w Londynie francuskiego arystokrate. Jej maz, Hélie de Talleyrand Périgord, piastujacy tytul prince de Sagan, byl od niej o blisko 20 lat starszy.

W roku 1908 Anna Gould, corka amerykanskiego magnata kolejowego i rekina gieldowego, miala juz za soba malzenstwo z innym francuskim arystokrata, slynnym dandysem hrabia "Boni" de Castellane, zreszta kuzynem Hélie de Talleyranda (obaj byli ciotecznymi badz stryjecznymi praprawnukami wielkiego Talleyranda). Mieli trzech synow, malzenstwo zostalo jednak w roku 1905 (dwa lata po powstaniu Madonny wsrod roz) uniewaznione.

Z obrazow zawsze patrzy wladczo. A malowali ja m.in. Carolus-Duran (1837-1917) i Philip Alexius de Laszlo (1869-1937) oraz Henri Alexandre Gerveux (1852-1929), ktory przedstawil Hélie de Talleyranda z malzonka podczas otwarcia szykownej restauracji Catelan w roku 1909.

Byla znana postacia w Paryzu na przelomie wiekow. Misi Godebskiej, ktora sie przyjaznila z jej pierwszym mezem, zawdzieczamy zlosliwa plotke, ze Anna Gould golila sie jak mezczyzna.

*

Do dramatycznych scen doszlo 2 stycznia roku 1908 w jednym z paryskich kosciolow. Podczas nabozenstwa zalobnego Hélie de Talleyrand wstal miedzy Podniesieniem a Ewangelia i, jakby zapomnial, ze jest w kosciele, przechodzac kolo swego kuzyna demonstracyjnie zalozyl kapelusz. "Boni" de Castellane wybiegl za nim i powiedzial: "Oto prezent noworoczny dla ciebie od moich dzieci", po czym naplul mu w twarz. Talleyrand chwycil za laske, ale potknal sie i upadl. Kuzyn sam zlamal mu laske na glowie i zaczal go kopac. Rzecz skonczyla sie przed sadem, gdzie byly maz Anny Gould zaprezentowal (prawdziwe badz sfalszowane) listy Talleyranda, stawiajace Anne w nie najlepszym swietle. De Castellane musial zaplacic 100 frankow grzywny.

W czasie pierwszej wojny swiatowej prince de Sagan, ktory z racji swego tytulu mial obywatelstwo niemieckie, ale czul sie bardzo zwiazany z Francja i w zadnym wypadku nie chcial przeciw niej wystepowac, przylaczyl sie do misji amerykanskiego Czerwonego Krzyza i dzialal w Gliwicach oraz w Kozlu. Ladnie pisze o nim w swych wspomnieniach amerykanski ambasador w Berlinie James W. Gerard.

*

Jakie wzgledy sprawily, ze Anna Gould, wdowa po prince de Sagan, uciekala z Europy przed hitlerowcami? Czego sie obawiala? Miala przeciez pieniadze i znajomosci w najwyzszych kregach, mogla chyba spokojnie przezyc okupacje Francji jak tylu innych przedstawicieli arystokratycznych rodzin. Odpowiedz znalezc mozna, przyjrzawszy sie jeszcze raz jej fotografii. Tak, wyglad miala z rasowego punktu widzenia nie najlepszy. Nazwisko tez. Siegnijmy (z nalezytym obrzydzeniem) do ksiazki niejakiego Fredericka Millingena, opublikowanej pod pseudonimem Osman-Bey. Podboj swiata przez Zydow to "klasyka" literatury antysemickiej, rzecz napisana jeszcze przed Protokolami Medrcow Syjonu (przeklad angielski pod tytulem The Conquest of the World by the Jews ukazal sie juz w roku 1878, w roku narodzin Anny Gould). Wystarczy zacytowac jedno zdanie: "Najbardziej rentowne i najogromniejsze przedsiebiorstwa czasow nowoczesnych, w Europie i poza nia, to po prostu zydowskie monopole, jak na przyklad Austriacka Kolej Poludniowa (najwieksza magistrala komunikacyjna w srodkowej Europie), jak kopalnie Brazylii, jak Union Pacific Railway w Stanach Zjednoczonych, pod kontrola Jaya Goulda itd., itd.".

W wyniku takiego splotu okolicznosci i poszlak piekny obraz zapomnianego francuskiego malarza z przelomu XIX i XX wieku trafil do Ameryki i niewiaste trzymajaca na rekach chlopczyka o kedzierzawych wlosach mozna dzis podziwiac w oryginale w udostepnionej publicznosci po smierci kedzierzawej Anny Gould rezydencji Lyndhurst w Tarrytown nad Hudsonem. A jesli komu do Tarrytown daleko, moze, jak ja, popatrzec na niezla reprodukcje, ktora tak swietnie nadaje sie na bozonarodzeniowe zyczenia. Bo opowiada historie przesladowania i cierpienia, nieodlacznie wpisana w Dobra Nowine.


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wysłać e-mail