[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (5 grudnia 2003)


KRYSTYNA S. OLSZER

Nasza ojczyzna-polszczyzna

Slownik na wiek XXI

Ukazal sie zapowiadany od dawna i oczekiwany z niecierpliwoscia Nowy slownik Fundacji Kosciuszkowskiej. Choc opracowany w Polsce przez wieloosobowy zespol specjalistow pracujacych pod kierunkiem prof. Jacka Fisiaka z Uniwersytetu im. Adama Mickiewicza w Poznaniu i wydany przez Universitas w Krakowie, Slownik stanowi wlasnosc naszej Fundacji Kosciuszkowskiej i pozostaje jednym z jej najwazniejszych dokonan. W przedmowie prezes Joseph E. Gore podkresla merytoryczne i finansowe zaslugi wielu osob i organizacji po obu stronach Atlantyku, ale to on sam jest niewatpliwym spiritus movens obecnego wydania nowego slownika kosciuszkowskiego.

Pierwsza wersja slownika powstala przed bez mala pol wiekiem w Stanach Zjednoczonych. Byla dzielem trzech zaledwie uczonych: Polaka Kazimierza Bulasa, Amerykanina Francisa J. Whitfielda i - na pozniejszym etapie pracy - Amerykanina polskiego pochodzenia Lawrence'a L. Thomasa. Inicjatorem wydawnictwa byl sam Stefan Mierzwa - tworca i pierwszy prezes Fundacji Kosciuszkowskiej. Powstaniu slownika przyswiecala naczelna idea tej instytucji - zblizenie pomiedzy Polska i Ameryka. Warunki kompletowania dziela, a szczegolnie jego polskiej czesci, nie byly sprzyjajace. Kazimierz Bulas dlugo pracowal w pojedynke, na domiar zlego w Teksasie, gdzie nie bylo odpowiedniego zaplecza bibliotecznego, a kontakty z Polska utrudnialy zimnowojenne stosunki polityczne. Jego techniczne wyposazenie stanowila staroswiecka maszyna do pisania, przy ktorej siedziala zona, jedyna asystentka.

Mimo to, gdy poszczegolne tomy Slownika ukazaly sie w roku 1959 i 1961, publikacja zostala powitana entuzjastycznie i okrzyknieta dzielem pionierskim. Z poczatku byl to najwiekszy dwujezyczny slownik polsko-angielski i angielsko-polski, a gdy w dwa lata pozniej ukazal sie wielki slownik Jana Stanislawskiego, kosciuszkowski nadal mial nad nim te przewage, ze zawieral amerykanska wersje jezyka, ktora juz wtedy cieszyla sie szczegolnym zainteresowaniem wsrod odbiorcow. Stanislaw Zielinski, znany z wczesnych przekladow wspolczesnej literatury amerykanskiej, powiedzial wowczas, ze bez Slownika kosciuszkowskiego nie bylby w stanie przedrzec sie przez idiomatyke Hemingwaya czy Faulknera. Sama pamietam, jakie wrazenie zrobil i jakie mial znaczenie jego przedruk w Polsce w 1961 roku. W naszym amerykanskim domu dotad stoi na polce to wczesne wydanie, zaopatrzone znamienna nota Panstwowego Wydawnictwa Naukowego: "Fundacja Kosciuszkowska pismem Prezesa Fundacji p. Stefana Mierzwy z dnia 7 czerwca 1961 wyrazila bezinteresowna zgode na przedruk tego Slownika dla uzytku czytelnika polskiego, za co Wydawnictwo sklada w tym miejscu podziekowanie".

Od tamtej pory Slownik kosciuszkowski, jak go popularnie zwano, byl przedrukowywany w Stanach Zjednoczonych trzynascie razy. Bez zasadniczych zmian, a jednak zawsze rozchodzil sie szybko na coraz chlonniejszym rynku w Polsce i w Ameryce. Fundacja Kosciuszkowska od lat rozwazala jego reedycje. Pamietam liczne debaty na ten temat. Z poczatku, jeszcze w latach 70., zamierzano zeskanowac slownik w celu przeredagowania przestarzalych hasel i uzupelnienia zawartosci. Pomysl okazal sie niewystarczajacy w dobie gwaltownych zmian i rozwoju polszczyzny ostatnich dwu dekad. Nowoczesne techniki komputerowe ulatwily powstanie obecnej wersji slownika, ktory wprawdzie nawiazuje do tradycji oryginalu, ale stanowi nowa jakosc, podkreslona slowami tytulu: Nowy slownik Fundacji Kosciuszkowskiej/ The New Kosciuszko Foundation Dictionary. Przymiotnik "nowy" wskazuje nie tylko zmiany dotyczace samej koncepcji slownika, ale rowniez jego rozmiarow, liczby i zawartosci hasel, ukladu tresci i nowoczesnych metod opracowania. Mimo usuniecia wielu przestarzalych slow, form i przykladow Nowy slownik zwiekszyl swoj rozmiar o 60 procent! Liczy ponad 3 tysiace stron, zawiera 140 tysiecy hasel, podaje 400 tysiecy znaczen i 100 tysiecy przykladow uzycia jezykowych zwrotow i idiomow. Liczby te sa imponujace; kwalifikuja wydawnictwo do kategorii najwiekszych dziel tego typu i pozwalaja konkurowac ze slownikiem Jana Stanislawskiego oraz wydanym ostatnio angielsko-polskim (wylacznie) tomem Wielkiego slownika PWN-Oxford. Co wiecej Nowy slownik Fundacji Kosciuszkowskiej szczegolna troska otacza amerykanska wersje angielszczyzny, nie stroniac jednak od brytyjskiej i innych odmian tego jezyka.

Roznice ilosciowe nie sa tu jednak najwazniejsza rewelacja. Istotniejsza jest zmiana samej koncepcji slownika. Stara, tzw. gniazdowa struktura hasla bywala malo czytelna dla mniej doswiadczonego uzytkownika. Zdarzalo sie, ze nie potrafil on odnalezc interesujacej go formy, gdy oznaczono ja jedynie przyrostkiem, ktory nalezalo dodac do podstawy wymienionej na czele hasla. Dla przykladu, zeby znalezc czasownik "chodzic", w starym slowniku trzeba bylo odnalezc przyrostek bezokolicznikowy -ic w hasle rozpoczynajacym sie od slowa "chodzacy" - jako ze w alfabecie litera a stoi przed i. A zatem, bez wzgledu na wage znaczenia, slownik umieszczal imieslow "chodzacy" na czele hasla, a podstawowy bezokolicznik "chodzic" skrywal w jego glebi. Zgodnie z ta zasada rzeczownika "odpoczynek" trzeba bylo szukac w hasle czasownika "odpoczac", "rzezbiarz" znajdowal sie w hasle "rzezba", a "nazwisko" w - "nazwa".

W Nowym slowniku kazde z tych slow wystepuje osobno w porzadku alfabetycznym. Czasownik "chodzic" jest tu opatrzony duza liczba objasnien i przykladow, a wsrod podanych zastosowan znajdujemy i "chodzaca encyklopedie" jako przyklad uzycia imieslowu pochodnego od "chodzic".

Poza ta zasadnicza i bardzo pozadana zmiana koncepcji hasla unowoczesnieniu ulegla jego zawartosc w zakresie podawanych informacji gramatycznych i stylistycznych oraz ilustracji uzycia. Struktura hasla w Nowym slowniku Fundacji Kosciuszkowskiej jest nastepujaca: po slowie haslowym, zapisanym tlusta czcionka, umieszczono podstawowe informacje gramatyczne (np. mi., pf.), po ktorych nastepuja wskazowki dotyczace znaczenia i kwalifikatory okreslajace przynaleznosc slowa do specyficznego rodzaju jezyka lub stylu (np. pot., fiz.). Z kolei podane jest tlumaczenie, czyli odpowiednik lub odpowiedniki w drugim jezyku, a w koncu przyklady wyrazen. Dla ilustracji kopiuje z elektronicznej wersji slownika jedno typowe polskie i angielskie haslo:

lekcja f. 1. lesson ['lese'n szkoln. (z grupa uczniow) class; lekcja angielskiego/matematyki English/math class; dawac lekcje gry na fortepianie give piano lessons; udzielac komus lekcji tutor sb. 2. przen. (= nauczka) niech to bedzie dla ciebie lekcja let this be a lesson to you; zapamietac sobie lekcje learn one's lesson; lekcja pokory lesson in humility. 3. pl. (= praca domowa) homework; odrabiac lekcje do one's homework. 4. rel. (= czytanie) lesson, lection. 5. teor.lit. (= odczytanie tekstu) lection (reading).

lesson [Èlesen]n. 1. t. szkoln., kosc. lekcja; give/take ~s dawac/brac lekcje (in/on sth czegos); music/history ~ lekcja muzyki/historii. 2. przen. nauczka, nauka; draw a ~ from sth wyciagnac z czegos nauke; learn one's ~ dostac nauczke; let that be a ~ to you niech to bedzie dla ciebie nauczka; teach sb a ~ dac komus nauczke; that taught me a ~ to byla dla mnie nauczka, to mnie nauczylo rozumu. v. arch. 1. dawac lekcje (komus). 2. przen. nauczyc rozumu (kogos).

Latwo zauwazyc, ze dobor i czytelnosc skrotow uzytych w haslach jest bardzo istotny. Trzeba dobrze sie z nimi zapoznac i czesto zagladac do zamieszczonego w czesci wstepnej spisu kwalifikatorow, ktorych jest ponad dwiescie. Rozeznanie w nich utrudnia wprawdzie fakt, ze autorzy Nowego slownika dosc arbitralnie dobrali skroty, ktorych podstawa sa najczesciej terminy polskie, ale czesto rowniez angielskie, lacinskiego rodowodu. Na przyklad polskie kwalifikatory dotyczace stylu czy rodzaju jezyka: bibl. (biblioteczne), druk. (drukarskie), czy chir. (chirurgiczne) wystepuja obok skrotow angielskich terminow gramatycznych def. (definite - okreslony), czy pf. (perfective - czasownik dokonany). Co wiecej, pewnych kwalifikatorow uzytych w haslach brak w spisie, a kiedy indziej slowa tej samej kategorii opisywane sa w rozny sposob. Dotyczy to np. walut: przy hasle dolar znajdujemy kwalifikator fin. (finance), przy drachma (pieniadz), przy rublu informacje (=jednostka monetarna Rosji), przy koronie czytamy, ze to waluta, a tak wazne ostatnio slowo jak euro opatrzone zostalo nigdzie nierozszyfrowanym skrotem indecl., ktory moze oznacza nieodmiennosc, a moze cos calkiem innego. Niewatpliwie jest to niedopatrzenie redakcyjne, ktore utrudnia poslugiwanie sie slownikiem.

W tym wlasnie miejscu nasuwa sie zasadnicze pytanie: dla kogo slownik jest przeznaczony? Odpowiedz znajdujemy we wstepie: "Przeznaczony jest w pierwszym rzedzie dla uzytkownika, ktorego jezykiem ojczystym jest jezyk polski, ale z powodzeniem moze rowniez sluzyc rodzimym uzytkownikom jezyka angielskiego". Dodac mozemy: rowniez - nam, tj. polskojezycznym Amerykanom czy Polakom zyjacym w Ameryce, ktorzy musza uczyc sie angielskiego do konca swych tu dni. Trzeba przyznac, ze autorzy bardzo uczciwie ostrzegli o tym szczegolnym ukierunkowaniu swego wydawnictwa: Slownik jest przeznaczony "w pierwszym rzedzie" na polski rynek. Czy jednak powyzsze sformulowanie nie odstraszy potencjalnych nabywcow Nowego slownika w Ameryce i innych krajach angielskojezycznych?

Uwazny przeglad zawartosci obu tomow slownika tylko do pewnego stopnia uspokoi te obawy. Mniejszy z dwu tom polsko-angielski (1300 stron) zawiera wprawdzie olbrzymie bogactwo slow i doskonaly wybor przykladow w postaci wyrazen frazeologicznych i idiomow, ale fakt, ze wszystkie objasnienia stylistyczne podane sa w jezyku polskim, a wymowa zostala kompletnie pominieta, moze ucieszyc tylko polskiego uzytkownika. Od cudzoziemca wymagac bedzie dosc zasadniczego przygotowania jezykowego i czestego odwolywania sie do umieszczonych we wstepnej czesci wskazowek dotyczacych wymowy oraz do gramatycznych tablic polskiej deklinacji i koniugacji. Angielsko-polski tom, ktory liczy 1780 stron, przyjazniej traktuje uzytkownika, podajac przy kazdym hasle wymowe angielskich slow w transkrypcji fonetycznej, kompletna liste czasownikow nieregularnych oraz glownych i porzadkowych liczebnikow.

Inne podstawowe pytanie, ktore stawiamy oceniajac wartosc slownika, dotyczy jego kompletnosci i uzytecznosci, stopnia, w jakim spelnia swoje zadanie. Tu zgodzic sie trzeba ze sformulowana we wstepie opinia podkreslajaca, ze "duzy ladunek informacji leksykalnej, obejmujacy nie tylko jezyk zycia codziennego, ale rowniez terminologie techniczna, wyrazenia literackie itd., czyni obecny slownik uzytecznym narzedziem w reku tlumacza, studenta filologii angielskiej oraz srednio zaawansowanego i zaawansowanego ucznia".

Rzeczywiscie, Nowy slownik Fundacji Kosciuszkowskiej jest prawdziwa kopalnia informacji o jezykach polskim i angielskim, ich bogactwie leksykalnym, stylistycznych odmianach i mozliwosciach komunikacyjnych. Trafily do niego nowe slowa i formy, ktorych moze nawet nie znac wielu rodzimych uzytkownikow polskiego czy angielskiego. Uwzgledniajac tendencje widoczne w obu jezykach u progu trzeciego tysiaclecia, Nowy slownik w pewnym sensie jest zrobiony nawet "na wyrost". Obficie wprowadza wyrazenia jezyka potocznego, ktory przez najnowszy Slownik poprawnej polszczyzny zostal uznany za jedna z uprawnionych odmian polszczyzny. Zatem znajdziemy w nim takie nowosci, jak blokowisko i blokersa, oszoloma i przekret, lustracje i swiadka koronnego, obciach, internaute, kreatora, teledyski, komputerowe pliki, a takze nowe skroty jak UE (= Unia Europejska), PESEL (= personal identification number on Polish IDs), RAM (= Random Access Memory), NSA (= Naczelny Sad Administracyjny) czy NIP (=numer identyfikacji podatkowej). I wiele, wiele innych hasel, ktorych dotad nie bylo w wydawnictwach tego typu. Licznie reprezentowane sa w Slowniku nawet nie calkiem jeszcze przyswojone pozyczki czy internacjonalizmy z dziedziny polityki, bankowosci, mediow, ekonomii i informatyki (leasing i haker, teleks i teleksowac, telenowela i CD-ROM, telepajeczarz, wirtualny, ruch ekologiczny itp.). Wsrod zauwazonych w tomie polsko-angielskim brakow, ktorych zaden slownik przeciez nie uniknie, odnotowalam m.in. dresiarza i lekarza pierwszego kontaktu, globaliste, zajawke, czat, SMS, teleklip i witryne komputerowa.

Nowy slownik nie obawia sie tez wulgaryzmow, ktore tak szczegolnie "wzbogacily" ostatnio polszczyzne; zostaly tu potraktowane z az przesadna dokladnoscia i tolerancja.

Dla przykladu opis przeroznych form pochodzacych od slowa na "p" zajmuje pol duzej strony, a ulubiony ostatnio przez rodakow przymiotnik "upierdliwy" nie jest nawet oznaczony jako wulgarny, tylko niewinnie - potoczny. Tak troskliwe potraktowanie ordynarnych odmian jezyka moze razic niektorych odbiorcow, ale nie slownik jest temu winien. Jakie czasy - taki jezyk; jaki jezyk - takie slowniki.

Ogromnie atrakcyjna cecha nowego slownika kosciuszkowskiego jest jego elektroniczna wersja na CD. Caly slownik miesci sie na jednej plycie kompaktowej, ktora po wprowadzeniu do komputera daje latwy i natychmiastowy dostep do kazdego - zarowno polskiego, jak i angielskiego - hasla w pelnej wersji. Podczas pracy przy komputerze pozwala to na unikniecie niewygodnego wertowania grubych tomow, a przy tlumaczeniu tekstu z jednego jezyka na drugi nacisniecie odpowiedniego klawisza otwiera natychmiast poszukiwana strone slownika. Sprawdzane w trakcie pracy hasla zapamietane sa w specjalnej kolumnie nazwanej "historia" i w razie potrzeby moga byc przywolane bez powtornego ich wyszukiwania. Nacisniecie kilku klawiszy pozwala sporzadzic kopie interesujacego nas hasla czy jego fragmentu. A to jeszcze nie wszystko. Elektroniczny slownik wyposazony jest rowniez w bardzo dogodna funkcje "szukaj", ktora pozwala nie tylko szybko odnalezc dane slowo, ale rowniez zwroty, w ktorych ono wystepuje. Jeszcze inna interesujaca cecha elektronicznego slownika jest mozliwosc jego rozbudowy i modyfikacji. Uzytkownik moze - w miare potrzeby - wprowadzac nowe hasla i terminy badz do istniejacych dodawac wlasne komentarze i przyklady. Te zmiany oczywiscie nie wpisuja sie na plytke CD, ale zostaja zapamietane w specjalnym pliku naszego komputera i otwieraja sie rownoczesnie z oryginalnym haslem. Oznacza to, ze przeniesienie CD do innego komputera przywraca oryginalna wersje slownika. Wszystko to dziala doskonale i mozna jedynie zalowac, ze elektroniczna wersja nowego slownika kosciuszkowskiego nie zostala wyposazona w dzwiekowa prezentacje poprawnej wymowy, co na swiatowym rynku staje sie juz norma.

Nowy slownik Fundacji Kosciuszkowskiej ma estetyczna, powiedzialabym nawet elegancka oprawe, jasny uklad tresci i czytelna czcionke, co czyni go latwym i przyjemnym w uzyciu. Na wewnetrznej stronie okladek umieszczono dla wygody czytelnika nazwy krajow swiata, regionow Polski oraz liste codziennych zwrotow. Wybor tych ostatnich jest niefortunny i moze zniechecic do kontaktu z krajem, w ktorym za szczegolnie wazne do zapamietania uznano ostrzezenia i komendy w rodzaju: cofnij sie, jestes aresztowany, lapy przy sobie, na ziemie, nie podnos sie, rece do gory, spadaj, zamknij sie! Ratunku!

Zastrzezenia, ktore tu zglosilam, maja charakter marginalny. Nie ma slownika idealnego i pewno nigdy nie powstanie taki, ktory zadowolilby kazdego w kazdej sytuacji. Ostateczna wartosc slownika poznaje sie w praktyce, przez dlugie i czeste korzystanie z jego pomocy. Powyzsze uwagi nasunely mi sie w czasie pierwszych paru tygodni obcowania glownie z tomem polsko-angielskim. Jednak juz widze, ze bedzie on niezbednym narzedziem w mojej pracy i bez watpienia wzbogaci zarowno moja angielszczyzne, jak i polszczyzne. Totez nie waham sie polecac go czytelnikom Przegladu Polskiego i Nowego Dziennika. Ten slownik to inwestycja na wiek XXI! W zwiazku z nadchodzacym sezonem swiatecznym goraco zachecam do zakupu. Bedzie najlepszym prezentem pod choinke w kazdym polsko-amerykanskim domu. Nowy slownik Fundacji Kosciuszkowskiej - niezastapiony przy wszelkich tlumaczeniach, pomocny dla uczacej sie mlodziezy, przydatny w zyciu rodzinnym i zawodowym w Ameryce!

------------------------------------------------------------------------------------

Nowy slownik Fundacji Kosciuszkowskiej. Redaktor naczelny: Jacek Fisiak. Tom I: Angielsko-polski. Tom II: Polsko-angielski. Wersja elektroniczna na CD. Do nabycia w Ksiegarni Nowego Dziennika, w Fundacji Kosciuszkowskiej i w Ksiegarni Literackiej na Greenpoincie. W grudniu Fundacja Kosciuszkowska sprzedaje swoj slownik z bardzo atrakcyjna znizka.


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wysłać e-mail