ANNA M. CIENCIALA
Konferencja teheranska
a sprawa polska
W pamieci Polakow symbolem zdrady Polski przez sojusznikow zachodnich jest Jalta. Tymczasem korzenie Jalty siegaja daleko wstecz, chociaz formalnie ujawnily sie na konferencji teheranskiej.
Wiadomo, ze na spotkaniu Wielkiej Trojki w Teheranie (28 XI- 1 XII 1943 r.) - Churchilla, Roosevelta i Stalina - premier brytyjski zaproponowal dyktatorowi sowieckiemu, aby Polske przesunac na zachod. Byla to oficjalna propozycja oddania Sowietom polskich kresow wschodnich - tj. ustanowienia granicy na linii Curzona w zamian za rekompensate w postaci Prus Wschodnich, Slaska Opolskiego oraz (niesprecyzowanych) ziem lezacych miedzy przedwojenna granica polsko-niemiecka a rzeka Odra. Stalin wyrazil jedynie gotowosc poparcia tego rozwiazania pod warunkiem, ze ZSRR otrzyma polnocna czesc Prus Wschodnich z Krolewcem i Tylza, na czym tez stanelo. Prezydent USA nie mial nic przeciwko temu, ale - jak tlumaczyl Stalinowi - nie mogl swej zgody oglosic publicznie, poniewaz potrzebowal kilku milionow glosow Polonii amerykanskiej w wyborach prezydenckich w listopadzie 1944 r. Stalin przyjal stanowisko prezydenta ze zrozumieniem. Zatem cale odium przyjal na siebie Churchill. Po nieskutecznych naciskach na premiera Stanislawa Mikolajczyka, aby wyrazil zgode na oddanie polowy kraju, w swej mowie z 22 II 1944 r. w Izbie Gmin Churchill porownal sprawe przesuniecia Polski na zachod: "Tak jak zolnierz robi trzy kroki w lewo, stoj!" i przedstawil decyzje Wielkiej Trojki jako najlepsze rozwiazanie. Nie ujawnil przy tym ani rzadowi RP, ani opinii angielskiej zgody przywodcow Wielkiej Brytanii i USA na jednoczesne oddanie czesci Prus Wschodnich ZSRR. Natomiast nie omieszkal wspomniec, ze Wielka Brytania nigdy nie aprobowala zagarniecia Wilna przez Polske w 1920 r., lecz przeciwnie, aprobowala linie Curzona1). (Roosevelt i Churchill liczyli na to, ze Stalin pozostawi Polsce Lwow, co z kolei zadowoli Polakow).
Jak doszlo do tego, ze sojusznicy Polski wyrazili zgode na oddanie Sowietom polowy przedwojennego obszaru kraju, chociaz dobrze znali stanowisko rzadu RP, tj. ze Polska musi odzyskac granice wschodnia ustanowiona traktatem ryskim z 18 III 1921 roku? Odpowiedzi na to pytanie nalezy szukac w owczesnych stanowiskach przywodcow Wielkiej Brytanii i USA wobec ZSRR, jak tez w dominacji Waszyngtonu nad Londynem.
Stanowisko brytyjskie siega lipca 1920 r., kiedy to podczas ofensywy Armii Czerwonej, zblizajacej sie do Warszawy, rzad brytyjski zaproponowal Sowietom rozejm wzdluz linii Curzona, tak nazwanej po owczesnym brytyjskim ministrze spraw zagranicznych. Odpowiadala ona mniej wiecej granicy wschodniej Krolestwa Polskiego z 1815 r. i obejmowala tereny z wiekszoscia ludnosci polskiej. W lipcu 1920 r. Brytyjczykom chodzilo o zatrzymanie lawiny bolszewickiej, zanim dojdzie do granic Niemiec i tam roznieci rewolucje. Lenin odrzucil te propozycje. Armia Czerwona parla na Warszawe. Zwyciestwo wojsk polskich dowodzonych przez Jozefa Pilsudskiego - najpierw w sierpniu pod Warszawa, a we wrzesniu nad Niemnem - przekreslilo plany Lenina, wiec Europa Zachodnia odetchnela z ulga2). W dwadziescia dwa lata pozniej, gdy Stalin nastawal na uznanie swych zdobyczy z lat 1939-1941, politycy brytyjscy uznali, ze tereny z wiekszoscia ukrainska i bialoruska powinny na zasadzie etnograficznej nalezec do ZSRR. Natomiast na lewicy argument etnograficzny laczono z potepieniem polskiego "imperializmu" z 1920 r. Takie stanowisko panuje do dzis zarowno w amerykanskich, jak i angielskich monografiach naukowych, a takze w podrecznikach uniwersyteckich do historii Europy nowozytnej. Jest to w istocie uzasadnienie roszczen sowieckich wobec Polski w drugiej wojnie swiatowej, a zarazem potepienie "nierealnej" polityki rzadu RP w tym okresie3).
Churchill najpierw nie uznawal roszczen Stalina, ale sklanial sie ku nim juz w 1942 r. i poparl je stanowczo po zerwaniu przez Moskwe stosunkow polsko-sowieckich w koncu kwietnia 1943 r. Zerwanie nastapilo, gdy rzad RP zwrocil sie do Miedzynarodowego Czerwonego Krzyza o przeprowadzenie dochodzenia w sprawie zbrodni popelnionej na oficerach polskich w Katyniu. W tym samym czasie uczynil to rzad niemiecki, co posluzylo Stalinowi za pretekst. Od tego czasu Churchill coraz bardziej naciskal na gen. Sikorskiego, a po jego smierci na Mikolajczyka, aby za zgode na odstapienie Kresow - co prawda dopiero po wojnie - odnowic polskie stosunki z Moskwa. Premier brytyjski zakladal, ze tylko w ten sposob bedzie mozna uniknac starcia Armii Krajowej z Armia Czerwona, zdobyc sowieckie uznanie rzadu RP oraz zgode na jego powrot do kraju. Sadzil, ze te kroki zapewnia Polsce niepodleglosc. Rzad RP nie mogl jednak wyrazic zgody na oddanie Kresow bez utraty poparcia kraju, wojska oraz opinii polskiej na Zachodzie. Tu warto wspomniec, ze nawet Wladyslaw Gomulka, przywodca Polskiej Partii Robotniczej, tlumaczyl Sowietom, dlaczego PPR nie moze otwarcie poprzec roszczen sowieckich. W lutym 1944 r. pisal do Moskwy: "Gdyby Bractwo sw. Antoniego stanelo na gruncie rewizji wschodnich granic Polski, to tez zostanie okrzyczane przez reakcje jako agentura moskiewska, dzialajaca za moskiewskie pieniadze dla oddania narodu polskiego pod but stalinowski"4).
W odroznieniu od Roosevelta, Churchill myslal mimo wszystko kategoriami europejskimi. Bal sie zbyt wielkiej ekspansji sowieckiej; pragnal zachowac niepodleglosc Polski, Czechoslowacji, Wegier, Grecji i Jugoslawii. Popieral wiec projekty federacji lub konfederacji w Europie Srodkowej oraz nastawal na inwazje polnocnych Balkanow - z utajnionym celem dotarcia co najmniej do Wiednia, zanim dojda tam Rosjanie. Natomiast Roosevelt myslal przede wszystkim o pozyskaniu ZSRR do walki z Japonia, zaraz po zwyciestwie nad Niemcami.
Dazyl wiec do jak najszybszego zakonczenia wojny w Europie, co bylo oczywiscie niemozliwe bez dalszego znaczacego wkladu ZSRR. Wobec powyzszego uwazal, ze nalezy robic wszystko, aby zadowolic Stalina.
Tak wiec po konferencji anglo-amerykanskiej w Quebec City w sierpniu 1943 r., gdzie Europe Wschodnia - tj. Srodkowa oraz Balkany - uznano za "teatr wojenny" ZSRR, Roosevelt zaprosil na rozmowe do Bialego Domu swego "ulubionego biskupa" - arcybiskupa Nowego Jorku Jozefa Franciszka Spellmana. Zapewne chcial uzyskac jego opinie na temat swojej wizji przyszlosci Europy. 3 wrzesnia 1943 r. prezydent powiedzial Spellmanowi, ze jest zaplanowany podzial swiata na strefy wplywow: Daleki Wschod dla Chin, Ocean Spokojny dla USA, Europa i Afryka dla Wielkiej Brytanii i Rosji, poniewaz jednak interesy brytyjskie sa przewaznie kolonialne, to mozna zalozyc dominacje Rosji w Europie. Tu wyrazil nadzieje, "ze rosyjska interwencja w Europie nie okaze sie zbyt drastyczna". Wyszczegolnil przy tym, ze Stalin na pewno otrzyma Finlandie, panstwa baltyckie, wschodnia polowe Polski i Besarabie. Mowil, ze Stalin i tak jest wystarczajaco silny, aby je zagarnac, wiec lepiej oddac mu je z wdziekiem. Zreszta - dodal - ludnosc wschodniej Polski chce nalezec do Rosji (widocznie bral za dobra monete "wybory" z konca pazdziernika 1940 r., ktore doprowadzily do zjednoczenia wschodnich ziem polskich z sowieckimi republikami Bialorusi i Ukrainy). W Niemczech i Austrii - mowil - moga i tak powstac rzady komunistyczne, wowczas Rosjanie moze nie beda musieli tam wejsc, ale - pytal - co mozna na to poradzic? Gdy arcybiskup zapytal, czy Austria, Wegry i Chorwacja znajda sie pod jakims rosyjskim protektoratem, Roosevelt odpowiedzial: "jasne, ze tak". Sadzil, ze chociaz kraje europejskie (i nawet Francja!) beda musialy dokonac ogromnych zmian, aby sie przystosowac do Rosji, to ufal, ze "w okresie dziesieciu lub dwudziestu lat wplywy europejskie sprawia, iz Rosjanie stana sie mniej barbarzynscy". W kazdym razie - mowil prezydent - USA i Wielka Brytania nie moga walczyc z Rosjanami5). (Arcybiskup Spellman nie wyrazil krytyki wobec prezydenta, ale Kosciol katolicki potepil oddanie krajow katolickich pod wladanie Moskwy).
Chociaz w swej rozmowie ze Spellmanem Roosevelt o Japonii nie wspominal, to wiadomo, ze chodzilo mu przede wszystkim o sowiecka pomoc w wojnie z Japonia. Stanowisko prezydenta byc moze inspirowal, a na pewno podzielal, Joint Strategic Survey Committee, cialo doradcze przy amerykanskim sztabie generalnym pod dowodztwem gen. Stanleya D. Embicka. Komitet stwierdzal, ze w odroznieniu od Wielkiej Brytanii Stany Zjednoczone nie potrzebuja rownowagi sil w Europie, wiec nie widzi zadnej korzysci dla USA w popieraniu brytyjskiej strategii srodziemnomorskiej, ktora miala na celu blokowanie ekspansji rosyjskiej na Balkanach. Przeciwnie, nalezalo uznac tam hegemonie sowiecka, w zamian za co ZSRR przystapi do wojny z Japonia i poprze hegemonie amerykanska nad Oceanem Spokojnym. A w ogole, twierdzil komitet, wojskowa sila sowiecka bedzie tak wielka, ze na wschod od Renu nie bedzie mozna sie jej przeciwstawic. Takie tez stanowisko przedstawiono glownemu doradcy prezydenta Harry'emu Hopkinsowi, gdy ten wyruszal na konferencje w Quebecu6).
Nic dziwnego, ze propozycje dotyczace federacji w Europie Srodkowej oraz gwarancji wielkich mocarstw dla niepodleglosci panstw tego rejonu - przedstawione przez brytyjskiego ministra Anthony Edena na konferencji ministrow spraw zagranicznych w Moskwie w pazdzierniku 1943 r. - trafily w pustke. Napotkaly bowiem na ostry sprzeciw Molotowa i nie otrzymaly poparcia amerykanskiego ministra Cordella Hulla. Z poruczenia Roosevelta Hull nastawal w Moskwie na podpisanie deklaracji wspolpracy wojennej oraz powojennej i na wyrazenie przez ZSRR zgody na wejscie do miedzynarodowej organizacji dla utrzymania pokoju, z tym, ze do "wielkiej czworki" mialy nalezec Chiny Czang Kaj-szeka. Wobec tego Hull nie chcial narazac sie Stalinowi i propozycje Edena poszly do kosza. Nagroda dla Roosevelta byla zgoda Stalina na propozycje Hulla oraz jego nieformalne stwierdzenie - na koncowym bankiecie - wobec amerykanskiego ministra, ze ZSRR przystapi do wojny z Japonia po zwyciestwie nad Niemcami. Jak slusznie pisze historyk brytyjski, spotkanie w Moskwie nalezy uwazac za oddanie Europy Wschodniej Rosji7).
Nic wiec dziwnego, ze w Teheranie Churchill nie probowal nawet ponowic propozycji zlozonych przez Edena w Moskwie, a sprawe inwazji polnocnych Balkanow zamiast poludniowej Francji - dla wsparcia wojsk sojuszniczych na polnocy - przegral wobec sprzeciwu Stalina i braku poparcia ze strony Roosevelta. Wreszcie granice polsko-sowiecka uzgodniono po lunchu w ostatni dzien konferencji. Bylo to po ustaleniu daty inwazji anglo-amerykanskiej na Europe Zachodnia (Francja, maj 1944 r.) i zgody Stalina na wsparcie tejze przez ofensywe Armii Czerwonej w kierunku zachodnim. Przy czym - co dla Roosevelta bylo najwazniejsze - Stalin powtorzyl, tym razem formalnie, to co powiedzial Hullowi w Moskwie, tj., ze po zwyciestwie nad Niemcami ZSRR wlaczy sie do wojny z Japonia.
Tak wiec konferencja ministrow spraw zagranicznych w Moskwie w pazdzierniku 1943 r. przesadzila losy Polski, ktore przypieczetowaly konferencje w Teheranie, a nastepnie w Jalcie.
Wskutek nieobecnosci wojsk zachodnich na terenach na wschod od Renu ZSRR zdominowal nie tylko Europe Srodkowa i prawie cale Balkany, ale rowniez polowe Niemiec. Wnet rozpoczela sie "zimna wojna", zakonczona dopiero upadkiem komunizmu w Europie Srodkowej i na Balkanach w 1989 r. oraz rozpadem ZSRR w grudniu roku 1991.
------------------------------------------------------------------
Przypisy
1) Na temat daremnych wysilkow rzadu RP zmierzajacych
do przeciwstawienia sie Churchillowi i zdobycia poparcia USA
patrz: Marek Kazimierz Kaminski, "Dyplomacja polska wobec
dyktatu mocarstw lipiec 1943-luty 1944"; Historia dyplomacji
polskiej, tom V 1939-1945 pod redakcja Waldemara Michowicza,
PWN, Warszawa 1999, str. 453-489.
2) Na zamknietej sesji IX zjazdu partii bolszewickiej
(19 IX 1920 r.) Lenin przyznal, ze odrzucajac linie Curzona
KC liczylo na rewolucje w Polsce i w Niemczech, a moze i we
Wloszech oraz na zawalenie sie calego systemu wersalskiego.
Wyjatki z mowy w tlum. angielskim: Richard Pipes, Russia
under the Bolshevik Regime, Knopf, Nowy Jork 1999, str.181-182.
3) Anna M. Cienciala, "Historiografia anglosaska
o wojnie polsko-sowieckiej i zwyciestwie polskim nad Armia
Czerwona w 1920 r." w: Wojna polsko-bolszewicka 1919-1920
w ocenach historykow. Redakcja naukowa i wstep Anna M.
Cienciala, Piotr Wandycz; Instytut Jozefa Pilsudskiego w Ameryce,
Warszawa 2003, str. 41-54.
4) List KC PPR "Do Tow.D" [G. Dimitriewa] z
7 III1944 r., Zeszyty Historyczne nr 26, Paryz 1973,
str. 189.
5) Robert J. Gannon, S.J., The Cardinal Spellman
Story, Doubleday & Co. Inc., Garden City, New York
1962, str. 222-223. Gannon wykorzystal dokumenty Spellmana.
6) Mark A. Stoler, "From Continentalism to Globalism:
General Stanley D. Embick, the Joint Strategic Survey Committee,
and the Military View of American National Policy during the
Second World War," Diplomatic History, tom 6,
nr 3. 1982, str. 309-312;
Robert Sherwood, Roosevelt and Hopkins. An
Intimate History, II wydanie poprawione, Grosset and Dunlap,
Nowy Jork 1950, str. 748-749.
7) Keith Sainsbury, The Turning Point. Roosevelt,
Stalin,Churchill, and Chiang Kai-Shek, 1943. The Moscow, Cairo
and Teheran Conferences, Oxford, Nowy Jork 1985, roz.
IV Moscow Meeting. The Surrender of Eastern Europe.
|