PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (17 pazdziernika 2003)


ANDRZEJ ZWANIECKI

Zaproszenie
do tanga


Kiedy Zbigniew Rybczynski przyjezdzal do Warszawy na retrospektywe swoich filmow w 1993 roku, witany byl jako "papiez wideo", "nowy artysta renesansowy" i w ogole jeden z najwybitniejszych. Przy malej poprawce na slowianska przesade, na przelomie lat 80. i 90. Rybczynski istotnie wybil sie na swiatowej klasy artyste wideo. Po otrzymaniu Oscara za krotkometrazowke Tango (i pamietnej demonstracji poparcia dla Solidarnosci podczas uroczystosci wreczania nagrod) "Zbig" zrobil w USA blyskawiczna kariere jako tworca muzycznych teledyskow. Produkowane w jego warsztacie wideoklipy nie tylko zyskaly mu nagrody i renome, ale takze zapewnily finansowe zaplecze pozwalajace na realizacje eksperymentalnych filmow wideo. Dzieki nim zas zdobyl rozglos w salonach artystycznych (i medialnych) Nowego Jorku i innych stolic sztuki. Po realizacji Kafki w 1993 r., ambitnego, ale nie w pelni udanego przedsiewziecia opartego na motywach tworczosci Franza Kafki, Rybczynski przeniosl sie do Niemiec w poszukiwaniu lepszej atmosfery dla sztuki awangardowej i od tego czasu wszelki sluch po nim zaginal. Z noty biograficznej na stronie internetowej www.zbigvision.com mozna sie dowiedziec, ze w 2001 roku wrocil do USA.

Niedawno ukazal sie na trzech DVD przeglad Films & Videos by Zbig Rybczynski, ktory - miejmy nadzieje - sygnalizuje otwarcie nowego rozdzialu w jego tworczosci. Na te retrospektywe sklada sie 11 krotkometrazowek zrealizowanych w lodzkim Studiu Malych Form Filmowych (Semafor) i w Austrii, Schody i Czwarty wymiar oraz Orkiestra i dokument z jej realizacji. Ten wybor, w ktorym z wazniejszych utworow brakuje jedynie Kafki, daje okazje do przyjrzenia sie dzielom Rybczynskiego na nowo, bez egzaltacji, ale i bez rezerwy, ktora ta egzaltacja czasem prowokowala.

Mimo ze od czasu realizacji Tanga, Orkiestry i Schodow technika wideo poszla do przodu, w filmach tych uderza ich mistrzostwo techniczne i formalna wirtuozeria. Rybczynski, jak sie bowiem okazuje, jest nie tylko scenarzysta, rezyserem i producentem swoich filmow, lecz takze autorem nowatorskich rozwiazan technicznych, ktore stworzyly nowe mozliwosci w sztuce wideo. W Tangu podziw wzbudza symultaniczne przemieszczanie sie bez zderzen i incydentow kilkunastu postaci w zamknietej przestrzeni malego pokoju, zas w Schodach - plynne przechodzenie turystow miedzy wspolczesna rzeczywistoscia a epizodami slynnej sceny na odeskich schodach z Pancernika Potiomkina Siergieja Eisensteina.

W istocie dzis moze najbardziej rzuca sie w oczy rola Rybczynskiego jako iluzjonisty, osobnika, ktory puszcza nam dym w oczy i wyczarowuje przed nami piekne, osobliwe i niemozliwe. Postac iluzjonisty pojawia sie zreszta wielokrotnie w Orkiestrze, gdzie z ulotnej materii fantazji mag tka dary dla starszych par zeglujacych na lozkach i dostarcza dyskretnej zaslony damom i huzarom. Ten film oraz Schody i niektore polskie krotkometrazowki daja prawdziwa uczte wizualna; ciesza oczy i zwodza zmysly mozliwosciami ukrytymi poza trzema wymiarami fizycznego swiata.

Ale Rybczynski jest rowniez dyrygentom i choreografem w jednej osobie, ktory komponuje wyszukane, czasem piekne, czasem zaskakujace zywe obrazy i uklady choreograficzne z udzialem postaci, kwiatow, plomieni, klawiatury i innych przedmiotow i wprawia je w ruch za posrednictwem skomplikowanych serii powtorek, wariacji i wizualnych plasow. Albo raczej - nalezaloby powiedziec - sprawia, ze muzyka wprawia je w ruch. Jego obrazy sa tak wspaniale zgrane z melodiami utworow Bacha, Rossiniego, Ravela, Namyslowskiego i Rudnika, ze wydaja sie ich oczywista wizualna ekspresja.

Nie skladaja sie one jednak na odpustowy kalejdoskop dla pokolenia new age, lecz sa to etiudy i spektakle, ktore maja wlasna tozsamosc artystyczna. Tak wczesne krotkometrazowki, jak i pozniejsze filmy wideo sa zakorzenione we wspolczesnej sztuce. W Kwadracie autor animuje Malewiczowski kwadrat i nastepnie przetwarza go w multum wariacji, w Plamuzie odwolujac sie do pop- i op-artu przetwarza sylwetki czlonkow Kwartetu Zbigniewa Namyslowskiego w swego rodzaju "zywa" wizualna tkanke. W pelnych gracji, poezji i estetycznych zaskoczen obrazach Schodow i Orkiestry Rybczynski jest najblizszy sur- i nadrealizmowi, ale wobec dynamicznych mozliwosci, jakie daje wideo, poszerza granice ekscentrycznej i onirycznej fantazji artystow tego kierunku.

W odroznieniu od niektorych dzisiejszych artystow wideo Rybczynski nie nudzi. Pewne jego utwory sa dywagacjami na temat roli mediow, wideo w szczegolnosci, naszego postrzegania swiata i rzeczywistosci, ale dywagacjami dowcipnymi. W Mediach postac widziana na ekranie jednego telewizora dynda elementem obrazu z innego monitora. W Oj! Nie moge sie zatrzymac kamera pedzi w coraz szybszym tempie przez krajobrazy i wnetrza realnego socjalizmu, odstraszajac i potracajac po drodze ludzi i przedmioty niczym rozpedzona lokomotywa.

W Schodach sowiecki wyslannik i przewodnik (i prawdopodobnie takze funkcjonariusz KGB) zaprasza amerykanskich turystow do "zwiedzenia" sceny masakry na odeskich schodach z Pancernika Potiomkina. W ujeciu Rybczynskiego scena ta staje sie czyms w rodzaju atrakcji Disneylandu, ktora nie tyle sie oglada, co w niej uczestniczy. Miedzy jedna a druga warstwa iluzji nastepuja "przebicia", ktore sprawiaja, ze krew z czarno-bialej sceny tryska na rozowe twarze wspolczesnych bohaterow, a "przewodnik" wtapia sie w historyczna scenerie.

Tak Schody, jak i sekwencja "schodow komunizmu" w Orkiestrze sa rowniez dowcipnymi i zjadliwymi komentarzami na temat komunizmu, tylez jego natury, co ikonografii. "Schody komunizmu" sa prawdziwym wyczynem choreograficzno-wizualnym, ktory stanowi doskonala metafore komunistycznej sztafety miedzy stacjami kultu wodzow, donosicielstwa, terroru i obludy.

Ale najwieksza rewelacja nowego zbioru sa krotkometrazowki z Semafora. Nie tylko jest w nich zapowiedz niemal wszystkich glownych cech pozniejszej tworczosci Rybczynskiego, ale takze ten rodzaj skrotu wizualnego i metaforycznej esencjalnosci, ktorym zaslynela w swiecie polska szkola plakatu.

Zupa i Swieto swiadcza tez o tym, ze w latach 70. w tworczosci artysty obecny byl nurt egzystencjalny, ktorego uwienczeniem stala sie filozoficzna obserwacja na temat niewidzialnych splotow zycia i przemijania, jaka jest Tango.

Tworczosc Zbigniewa Rybczynskiego trudno jest podsumowac i skomentowac w kilkudziesieciu zdaniach. Szczegolnie ze wiekszosc jego dziel i dzielek nie poddaje sie jednoznacznej interpretacji. Tym wieksza szkoda, ze Films & Videos by Zbig Rybczynski nie towarzyszy zadna ksiazeczka z wypowiedziami samego artysty i co bardziej interesujacymi ich interpretacjami. W jakims sensie wglad w jego metode tworcza i sposob widzenia swiata i sztuki daje zawarty w zbiorze dokument z realizacji Orkiestry, nakrecony przez Pierre'a Levy'ego. Ale ten dokument tylko czesciowo wypelnia ten dotkliwy w oczach kino- i wideomana brak.

-----------------------

Films & Videos by Zbig Rybczynski. I - Media; II - The Orchestra, III - Steps. Zbig Vision Ltd., 2003, cena za komplet - 76 dol., za pojedynczy dysk - 28,95 dol. Przy zamowieniu z wysylka do ceny nalezy doliczyc 8,625% NY tax i 6,50 dol. porto (do nabycia w Ksiegarni Nowego Dziennika).


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wysłać e-mail