TADEUSZ SOBOLEWSKI
Kutz
- slaska pasja
Jest rok 1954. Jeszcze nic nie slychac o polskiej szkole filmowej. Na ekranach kroluje bajkowy realizm socjalistyczny. Nadchodzi czas ideologicznej odwilzy. Wtedy wlasnie grupa absolwentow lodzkiej szkoly filmowej pod przewodem Andrzeja Wajdy realizowala Pokolenie. Asystentem rezysera byl Kazimierz Kutz.
W pozolklym roczniku pisma Lodz Literacka mozna znalezc dziennik 25-letniego asystenta. Dwa zagadnienia pasjonuja go najbardziej: jak wlac zycie w martwy scenopis i jak znalezc dziewczyne do roli Doroty.
"30 kwietnia
Doroty wciaz nie ma! Rozpacz!...
W hali sportowej, przed samym meczem Polska-ZSRR probujemy rozne kandydatki na Dorote...
Dzis dyskusja o motywie milosci w Pokoleniu. Dyskutanci chcac nie chcac czerpia przyklady z wlasnego zycia. teraz juz wiem, kto ile mial kobiet, wszystko wiem...
Wypadlo mi dzis na planie intonowac litanie. Bylem prawie ksiedzem. Znowu po latach znam tekst litanii na pamiec...".
W zapiskach asystenta pojawiaja sie cechy, ktore odnajdujemy pozniej u dojrzalego Kutza w jego filmach i jego publicystyce: wyczucie rzeczywistosci, humor, wyobraznie erotyczna i fascynacje rytualem religijnym, jak rowniez zaczepnosc wobec autorytetow. Kiedy zadebiutuje w 1959 r. Krzyzem Walecznych,a potem zadziwi filmem Nikt nie wola, uznanym za artystyczny skandal, znajdzie sie na antypodach szkoly polskiej (on, ktoremu wiele pomyslow rezyserskich zawdziecza Kanal Wajdy) ."Musialem sobie znalezc - mowi po latach - oponenta we wlasnym domu. Munk i Wajda. Wielcy przeciwnicy".
Pamietnik egotysty
Na filmie Nikt nie wola (1960 r.) nie poznano sie w pore - dopiero po latach zyskal status filmu kultowego. Jego bohater - wyjety z powiesci Hena chlopak o pseudonimie Bozek - zostal w scenariuszu pomyslany jako antyteza Macka z Popiolu i diamentu. On rowniez wkrotce po zakonczeniu wojny staje przed dylematem: byc wiernym swojej organizacji, obowiazkowi, przegranej sprawie - czy isc za instynktem zycia? Bronic honoru - czy siebie? Postepuje inaczej niz bohater Andrzejewskiego i Wajdy: ucieka nie spelniajac rozkazu i nie dosiega go za to zadna kara. Kutz, wspolpracujac z operatorem Popiolu i diamentu Jerzym Wojcikiem, zmienil perspektywe widzenia. Dokonal rewolucji estetycznej. Maciek z tamtego filmu byl bohaterem tragicznym, otaczaly go symbole z narodowej rekwizytorni. Bohater Kutza jest inny. Rowniez wywodzi sie z tradycji romantycznej, ale to odmienna tradycja, nie majaca nic wspolnego z narodowa martyrologia. Bozek ma cos ze Stendhalowskiego egotysty. Odrapane sciany w Nikt nie wola staja sie ekranem przezyc wewnetrznych bohatera, mlodego chlopaka przybywajacego wraz z tlumem przesiedlencow do miasteczka na Ziemiach Zachodnich. Chlopak jest podwojnie osaczony - jako amant i jako dezerter. W sposob patetyczny i komiczny nakladaja sie na siebie dwie akcje, polityczna i erotyczna.
Piata strona swiata
W filmach Kutza i w jego biografii powraca tesknota za zakorzenieniem oraz pociag do tego, co obce, egzotyczne. Bohaterowie jego wczesnych filmow sa, jak on, w ciaglej ucieczce. Rowniez polskosc Kutza byla kwestia nieustannego wyboru - pokazuje to film Na strazy swej stac bede (1984 r.).
Ambicja zaprowadzila chlopca z Szopienic do ekskluzywnej szkoly filmowej. Przybysz z zewnatrz, z ukrytym kompleksem prowincji staje sie beniaminkiem "Ksiestwa Warszawskiego". Jednak zrazony zlym przyjeciem swoich ostatnich filmow, pod koniec lat 60. postanawia zerwac z dotychczasowym zyciem. "Zdegradowalem sie, zdeklasowalem - opowiada. - Nie mialem rodziny, mieszkania. Wrocilem na Slask z kilkoma ksiazkami, materacem. Po blisko dwudziestu latach bawienia sie w kino bylem w punkcie zerowym. Wiedzialem, ze cos musi sie stac".
Stalo sie. W 1968 r. Kutz mial gotowy scenariusz Soli ziemi czarnej - filmu, ktory jest jego arcydzielem. Okazalo sie, ze trzeba najpierw uciec od zbiorowosci, aby na nowo zobaczyc swoich; isc miedzy obcych, aby odkryc wlasna tozsamosc; nie wierzac samemu - pojac wierzacych.
Od dziecinstwa poddany byl sprzecznym wplywom - pisze w nieukonczonej autobiograficznej powiesci Piata strona swiata. Jego dziadek mial w sobie dzikosc, pierwotnosc. Babka, "swieta kobieta", reprezentowala strone jasna, autorytet moralny i religijny. W gimnazjum w Myslowicach jezyka polskiego uczyla go przedwojenna komunistka.
Kutz opowiada scene , gdy babka wzywa go do siebie, dowiadujac sie, ze "stracil wiare". "Byla zawzieta Polka i superkatoliczka. Nie spotkalem nigdy osoby tak madrej, tak niezaleznej, a rownoczesnie tak gleboko religijnej. Stanalem przed babka bez skruchy. Powiedziala mi: slyszalam o wszystkim. To sie moze zdarzyc. To moze byc przejsciowe, a jak nie, to znaczy, ze tak musialo byc. Ufam tylko, ze bedziesz porzadnym czlowiekiem... Kazala mi ukleknac, poblogoslawila jak ksiadz, a potem nalala wina - choc sama nie uznawala alkoholu - i kazala mi wypic. Poblogoslawila moja wolnosc".
Sol ziemi czarnej laczy w sobie sage rodzinna i liryczne wyznanie. Stary ojciec, niczym wodz plemienia indianskiego, wysyla synow na wojne. Gabriel, beniaminek rodziny wyrusza do walki z dzieciecym entuzjazmem, ktory zalamuje sie w momencie pierwszego zetkniecia ze smiercia i pierwszej milosci - do niemieckiej sanitariuszki.
"Zobaczylem w nocy film - opowiada Kutz. - Byl mowiony piekna i czysta gwara. Pojechalem do Warszawy, do kawiarni Czytelnika, gdzie zbierali sie moi przyjaciele, Konwicki, Dygat, i oglosilem, ze robie film o powstaniu slaskim, o robotnikach. A wtedy malarz Kobzdej zaproponowal, zebym narysowal poczatek sennych wydarzen. Sen zaczynal sie tak: jest kosciol, straszliwa kanonada, atmosfera smiertelnego strachu. Brat niesie ciezko rannego brata. Podloga jest odbitym witrazem i w takiej kolorowej mazi obaj uciekaja przez kosciol. Niemcy sa juz w srodku i chlopak nie moze oderwac sie od rannego brata, ktorego niesie".
Porzucony mit rodzinny upomnial sie o siebie. Wynikly z niego dwa najwybitniejsze filmy Kutza: Sol... i Perla w koronie, afirmujace prace rodzine, ojczyzne, tradycyjne wartosci, ktore Niemcy zestawiaja w slowach Kinder-Kirche-Küche,a Polacy: Bog-Honor-Ojczyzna. Fenomen Kutza polega na tym, ze te wartosci, wykorzystywane w propagandzie prawicowych, zachowawczych partii, potrafil ukazac w sposob swiezy, jakby na nowo je odkrywal. Przedstawial harmonie swiata, patrzac z drugiego bieguna - chaosu. Znajdowal forme, ktora pozwalala mu ocalic zarowno te wartosci, jak wlasna wolnosc. Udalo mu sie w slaskich filmach stworzyc model malej ojczyzny, w ktorej obowiazywaly tradycyjne cnoty. Podejmujac zalecana przez wladze "tematyke robotnicza", przemycal pierwotny, mityczny, religijny obraz swiata. Kiedy ten mit zyskal popularnosc, Kutz zrobil jeszcze jedna wolte - pokazal jego rozpad. Paciorki jednego rozanca (1979 r.), film o Slasku czasow gierkowskich, byl filmem o wykorzenieniu, zakonczonym symboliczna i prorocza - z dzisiejszego punktu widzenia - wizja konduktu pogrzebowego, ciagnacego przez caly Slask. Nie udalo mu sie zrealizowac najbardziej ekscentrycznego pomyslu: westernu - historii slaskiej wsi, ktora w calosci wyemigrowala do USA i zalozyla osade Panna Maria.
Znam tekst litanii na pamiec
Zwienczeniem slaskiego cyklu byl film o gornikach z "Wujka" - Smierc jak kromka chleba. Kutz zrobil to, co powinien zrobic artysta: stanal po stronie ofiar. W Soli ziemi czarnej mlody powstaniec staje sie meczennikiem, jego los przybiera postac widowiska pasyjnego. Smierc jak kromka chleba jest takze rodzajem Pasji. Bohaterowie ponosza ofiare czysta. Nie nosza w sobie nienawisci. Smierc w tym filmie jest szybka, zwyczajna, "jak kromka chleba". I ofiara jest czyms zwyczajnym i blyskawicznym, dokonuje sie w biegu, z zaskoczenia. Nie wierzono, ze beda strzelac. Nie chciano wojny. Duch solidarnosciowy byl pokojowy, pragmatyczny.
Mowiono przez wiele lat, ze kino polskie nie zostawilo wiarygodnego swiadectwa czasow "Solidarnosci" i stanu wojennego. Takim swiadectwem sa oba filmy Kutza: Smierc jak kromka chleba i zrealizowany zaraz potem, jakby dla odprezenia, Zawrocony. Komedia o malym partyjniaku o chaplinowskich rysach (Zbigniew Zamachowski). Przypadkiem wziety za uczestnika manifestacji i przeczolgany przez ZOMO, budzi sie jako inny czlowiek. Zdawalo sie kiedys, ze swiat zomowcow i swiat solidarnosciowcow dzieli mur. Film Kutza mowi o tym, ze odleglosc miedzy tymi swiatami nie byla wielka. Czasem ludziom mylily sie znaki. Ale Zawrocony dowodzi prostej prawdy, ze poglady, idee, wybor sojusznikow, wszystko, co rozognialo opinie publiczna w rewolucyjnych czasach "Solidarnosci", jest czyms drugorzednym wobec najprostszych moralnych wyborow. Zmiana frontu, jakiej dokonal zaopatrzeniowiec z Tych, nie byla zadnym "nawroceniem". Wystarczylo "zawrocenie", do ktorego przyczynila sie porcja upokorzen na komendzie MO. Z perspektywy komedii, walki tamtego czasu okazuja sie wojna w rodzinie. Poza walczacymi stronami jest ktos, kto czuwa nad porzadkiem swiata. To moze byc ksiadz, jak w Kromce. Ale moze byc zona, ktora opatruje rany "zawroconego" i stawia przed nim talerz zupy, slaska Madonna w girlandzie lokowek.
"Najpiekniejsza milosc w filmie polskim" - reklamowano kiedys Perle w koronie. Na horyzoncie zagubionego mezczyzny zawsze znajdzie sie kobieta, prawdziwa, z krwi i kosci, a zarazem mityczna, symbolizujaca to, co rzeczywiste. W dawnych filmach Kutza sa to pierwsze milosci, pozniej pojawiaja sie zony, wreszcie - portrety starych kobiet, matek.
Kazimierz Kutz uchodzi za czlowieka rubasznego, jest znany z cietego jezyka, ze swoich przeklenstw, ktorych nie unika jako senator. Ale w kinie jedna z jego tajemnic jest umiejetnosc tworzenia efektu czystego patosu. Druga tajemnica: ten indywidualista stworzyl najpiekniejszy w polskim kinie portret zbiorowosci; jego tlum ma twarz. Tajemnica trzecia: ten zdeklarowany ateista - jak mowi zaprzyjazniony z nim kompozytor Wojciech Kilar - "potrafi mowic pieknie i prawdziwie o rzeczach, o jakich nigdy nie powiedza ludzie lezacy krzyzem przed oltarzem". Przypominaja sie zapiski z 1954 r., kiedy owczesny aktywista Zwiazku Mlodziezy Polskiej chwali sie: "znowu po latach znam tekst litanii na pamiec".
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wysłać e-mail |