GRAZYNA KOZACZKA
Polonii
portret wlasny?
Z zadowoleniem nalezy sledzic osiagniecia artystyczne grupy literatow polskiego - aczkolwiek nie wylacznie - pochodzenia, ktorzy w ostatnim 25-leciu wydali kilkanascie powiesci oraz zbiorkow opowiadan przedstawiajacych amerykanskim czytelnikom portret polskich emigrantow, ich dzieci czy wnukow. Ow portret, mimo iz bez retuszu, zasadniczo rozni sie od wielce niepochlebnego stereotypu z "Polish jokes". Postacie literackie stworzone przez Anthony'ego Bukoskiego, Suzanne Strempek Shea, Leslie Pietrzyk, Keitha Maillarda czy wreszcie Stuarta Dybka, przedstawione w calej ludzkiej ulomnosci i niedoskonalosci, nieustannie stawiaja czolo zyciowym kryzysom i daza do potwierdzenia swego czlowieczenstwa poprzez milosc, wiare czy tez patriotyzm. Ich codzienne zmagania z rzeczywistoscia kryzysu wartosci, upadku autorytetow oraz rozprzezenia norm etycznych zasluguja na nasz szacunek.
Jimmy Koprowski, glowny bohater, a zarazem narrator najnowszej powiesci Keitha Maillarda The Clarinet Polka (St. Martin's 2003) to wlasnie taka zagubiona i udreczona postac, ktorej ostateczny tryumf napawa czytelnika otucha i wiara w niezlomnosc ducha.
Patrzac na tworczosc Maillarda mozna sadzic, ze pragnie on pojsc w slady calej plejady wielkich pisarzy amerykanskich z Williamem Faulknerem na czele i stworzyc calosciowy oraz wielowarstwowy obraz fikcyjnego miejsca silnie zakorzenionego w realiach amerykanskich. W jego przypadku jest to miasteczko Raysburg, luzno nawiazujace do jego rodzinnego Wheeling w West Wirginia. Autor przyznaje, ze dlugi czas zwlekal z rozwiazaniem dylematu, w ktory wpedzil go ten zamysl artystyczny. Zdawal sobie sprawe z koniecznosci opracowania tematyki polsko-amerykanskiej w kontekscie Raysburga, zarazem byl swiadom braku doswiadczenia i wiedzy na ten temat. (Maillard nie jest zwiazany etnicznie ze srodowiskiem polonijnym). The Clarinet Polka to dowod zwyciestwa wizji artystycznej pisarza, ktory drobiazgowymi studiami historii i tradycji polskiej emigracji, jak rowniez licznymi konsultacjami z przedstawicielami tego srodowiska staral sie nadrobic braki wiedzy.
W efekcie powstala interesujaca ksiazka, w wiarygodny sposob oddajaca obraz zycia w zdecydowanie polskim South Raysburg. Powiesc opowiada o losach mlodego mezczyzny, Jimmy'ego Koprowskiego usilujacego odnalezc sens zycia i poczucie wlasnej godnosci po stoczeniu sie na dno upodlenia. Jimmy to przedstawiciel pokolenia najbardziej doswiadczonego przez wojne w Wietnamie. Wraca z niej jako kaleka psychiczny, nalogowiec, ledwie egzystujacy pomiedzy erotycznymi i pijanskimi orgiami.
Wychowany w rodzinie robotniczej, od dwoch pokolen zwiazanej z przemyslem ciezkim, bez specjalnego zrozumienia powiela wzorce polskiej tradycji przekazane mu przez rodzicow i dziadkow. Dla jego przodkow, ktorzy opuscili polska wies za czasow zaborow, esencja polskosci stala sie zarliwa religijnosc, zamilowanie do skocznej polki i tradycyjnej kuchni. Maillard, jakby perwersyjnie, ustawia swego dalekiego od doskonalosci bohatera na granicy konfliktu pomiedzy dwoma modelami polskosci - starym reprezentowanym przez dziadkow i nowym uosobionym przez fale uchodzcow z Polski zdewastowanej przez druga wojne swiatowa. To wlasnie inteligencka rodzina Dlugowieckich wprowadza Jimmy'ego w krag innej kultury. A Mr. Dlugowiecki staje sie przewodnikiem po poplatanych drogach polskiej historii. Przy tej okazji Maillard z wielka odwaga porusza tutaj jeden z najbardziej chyba drazliwych konfliktow polskiej diaspory w Stanach Zjednoczonych, a mianowicie konflikt pomiedzy stara emigracja "za chlebem", ktora u Maillada zasilila robotnicze szeregi Raysburg Steel, i powojenna, wyksztalcona grupa, ktora szybko zadomowila sie wsrod amerykanskich profesjonalistow. Niestety, o ile mozna Maillardowi pogratulowac przedstawienia samego problemu, jego rozwiazanie pozostawia wiele do zyczenia, a nawet moze irytowac niektorych czytelnikow swoja naiwnoscia: na zakonczenie autor proponuje Romea i Julie z "happy endem", gdzie Jimmy Koprowski i Janice Dlugowiecki tworza wlasna wersje polskosci.
O podobna czulostkowosc nie mozna oskarzyc Leslie Pietrzyk, ktora przebojem weszla na rynek ksiegarski pierwsza i jak do tej pory jedyna powiescia o nawiazujacym do polskiego przyslowia tytule Pears on a Willow Tree (Avon 1998). Ann Harleman w recenzji z tej powiesci dla New York Timesa scharakteryzowala ja wspaniale zadajac pytanie: "Co sie dzieje z kobietami, ktore nie chca sie ugiac?". O takich wlasnie kobietach pisze Pietrzyk, a wszystkie one naleza do jednej rodziny, mozna nawet powiedziec klanu i reprezentuja az cztery pokolenia, wywodzace sie od Rose, ktora wybrala sie w trudna do wyobrazenia podroz za ocean. Jakby probujac nadrobic to, ze kobiety, a szczegolnie kobiety ze srodowisk emigracyjnych, czesto byly pozbawione wlasnego glosu, autorka prezentuje kazdy rozdzial z innego punktu widzenia. Pozwala swym bohaterkom na szczere wynurzenia wprost do nas, wybranych sluchaczy tych zwierzen. Jak wlasny odczuwamy bol Rose, ktora wkrotce po przyjezdzie do Ameryki dowiaduje sie o smiertelnej chorobie pozostalej w Polsce matki i w serii dramatycznych listow usiluje natchnac ja sila i wola zycia. Jest zrozpaczona: modli sie, wysyla pieniadze, ale wrocic nie moze.
Spora czesc tej powiesci poswiecona jest zmaganiom Ginger, wnuczki Rose, prawdopodobnie rowiesniczki Jimmy'ego Koprowskiego z The Clarinet Polka, ktora, tak jak i on, poszukuje wartosci i celu w zyciu. Ginger dusi sie w Detroit, w siedzibie klanu Marchewek, wiec przy pierwszej sposobnosci odcina sie od rodziny, wyjezdza do Arizony i zrywa calkowicie z polska tradycja. Staje sie modelem mlodej, postepowej Amerykanki, lecz niestety nie potrafi wypelnic prozni po wyrwanych korzeniach. Alkohol, rozbite malzenstwo, trudne stosunki z dziecmi... Mimo upadku Ginger nie przestaje kochac swej corki, Amy, i ta milosc jest dla niej nadzieja na zbawienie. To silne uczucie wiezi, czulosci, przywiazania pomiedzy pokoleniami matek i corek przesyca pisarstwo Pietrzyk, jak rowniez sympatia autorki do bohaterek, dla ktorych pierwowzorami byly kobiety z jej wlasnej rodziny.
Leslie Pietrzyk pochodzi ze stanu Iowa, obecnie mieszka w Alexandria, Wirginia, gdzie pracuje nad nastepna ksiazka.
Rowniez Suzanne Strempek Shea przetwarza w swych powiesciach znane sobie srodowisko polonijne z polnocnej czesci Massachusetts, gdzie sie urodzila, wychowala i gdzie nadal mieszka. W czterech powiesciach, Selling the Lite of Heaven, Hoopi Shoopi Donna, Lily of the Valley oraz Around Again wydanych przez Pocket Books w latach 1994-2001, autorka z drobiazgowa dokladnoscia zapisuje "obraz" zycia w enklawach polskosci w Massachusetts.
Strempek Shea, z wyksztalcenia artystka fotografik z dlugim stazem dziennikarskim, wlasnie z taka fotograficzna precyzja przedstawia czytelnikowi losy swoich postaci. Fabuly jej powiesci, zawsze przedstawione od wewnatrz i opowiadane przez glowne bohaterki, przedstawiaja kobiety zwykle trzydziestoparoletnie, ktore musza odnalezc siebie, odbudowac swoje zycie i odszukac jego sens w obliczu zdrady popelnionej przez ukochanego mezczyzne. Moze to byc narzeczony (Selling the Lite of Heaven), ktory na miesiac przed data slubu oznajmia, ze poczul powolanie i wstepuje do seminarium duchownego, czy ojciec (Hoopi Shoopi Donna), ktory przelewa cala swa milosc z corki Donny na zaadoptowana z Polski Elzbiete. Lily z Lily of the Valley opuszcza maz, ktory powraca do swej pierwszej zony, a Robyn Panek (Around Again) musi wybrac sie w podroz w czasie oraz przezyc na nowo najszczesliwsze, a zarazem najtragiczniejsze lato swej mlodosci, gdy zalamala sie jej wiara w przyjazn i milosc.
Te kobiety przejely od rodzicow tradycyjny model rodziny, wspierany przez religie katolicka, ucza sie dopiero, co to znaczy byc kobieta, ktorej wartosc nie jest okreslana przez mezczyzne. Wszystkie wychodza z tej proby zwyciesko, nie przez odrzucenie tradycji, lecz poprzez przetworzenie jej, by pasowala do nowej rzeczywistosci. Dopiero gdy pojma wlasna wartosc, moga w pelni zafunkcjonowac w swej spolecznosci.
Bohaterki tych czterech powiesci wprowadzaja czytelnikow w bogate zycie polsko-amerykanskiej rodziny i szerszej spolecznosci, ktore koncentruje sie nie tylko na rodzinnym domu, ale takze wokol parafii czy tez szkoly katolickiej. Uczestniczymy w obchodzeniu amerykanskich swiat, jak Thanksgiving, w polskim domu, gdzie przed pieczonym indykiem podawana jest na stol waza z kapusniakiem; sluchamy opowiadan emigrantow gnebionych poczuciem winy po opuszczeniu kraju ojcow oraz najblizszych; czy tez wspoluczestniczymy w ich radosci wyrazanej poprzez melodie i teksty popularnych polek.
Fakt, ze Strempek Shea koncentruje swa tworczosc na realiach zycia starej emigracji, narazil ja na krytyke ze strony niektorych srodowisk polonijnych. Lecz autorka stwierdza bez zazenowania, ze zadaniem, ktore sobie wyznaczyla, jest opiewanie wlasnie tej kultury ludowej czesciowo przywiezionej z wiosek Polski poludniowej, a czesciowo kreowanej na gruncie amerykanskim. To kultura ludzi zmuszonych przez biede do emigracji, ktorzy dzieki uczciwosci oraz ciezkiej pracy osiagneli sukces, o jakim nawet trudno im bylo marzyc; ludzi, ktorzy milosc do kraju ojcow lacza z silnym poczuciem patriotyzmu wobec Stanow Zjednoczonych.
Srodowisko bardzo podobne do przedstawianego w powiesciach Strempek Shea czytelnicy moga rowniez odnalezc w licznych opowiadaniach Anthony'ego Bukoskiego wydanych w zbiorkach Twelve Below Zero (1986), Children of Strangers 1993), Polonaise (1999) oraz Time Between Trains (2003). Bukoski, weteran wojny w Wietnamie, wyrosl w porcie i centrum przemyslowym Superior w Wisconsin. Obecnie, tak jak i Keith Maillard, jest nauczycielem akademickim. Opowiadania Bukoskiego lacza sie w ciekawa calosc poprzez wybor tego samego miejsca akcji, a zatem powstaje, na wzor Winesburg, Ohio Sherwooda Andersona, niezapomniany obraz polskiego Superior. Kazda nowelka dodaje nowe szczegoly do tego wizerunku. Postacie literackie rowniez powtarzaja sie w kolejnych opowiadaniach, przez co zostaja odtworzone jakby z roznych punktow widzenia.
W wielu pieknych, lirycznych opowiadaniach, szczegolnie z tomu Polonaise, autor bije na trwoge. Ludzie zagubieni wsrod moralnej pustyni wspolczesnej rzeczywistosci coraz czesciej poszukuja kompasu etycznego, pragna przebaczenia, rozgrzeszenia i pokuty, lecz coraz trudniej im to znalezc. Z wyludnionych robotniczych dzielnic znikaja opuszczone koscioly, ktore zawsze reprezentowaly sile duchowa. Dla niektorych jedyna nadzieja moze stac sie Jacek Zukowski (Dry Spell), byly diakon oraz handlarz i kolekcjoner odpadkow cywilizacji. Jemu to udalo sie uratowac "odpadki" religii w postaci rzezb z rozburzanych kosciolow. A gdy trafia na stary, dobrze wysluzony konfesjonal, juz nic nie stoi na przeszkodzie, by zaczac kolekcjonowac "odpadki" ludzkosci. W tym wlasnie konfesjonale wysluchuje spowiedzi nieszczesliwych i tam udziela im rozgrzeszenia. Tym zagubionym ludziom pozwala ono dalej zyc w nadziei boskiego milosierdzia. Samotnosc, alienacja oraz poczucie calkowitego opuszczenia nawet przez przedstawicieli zorganizowanej religii sa tak silne, ze Jacek nawet sam sobie musi udzielac rozgrzeszenia, gdyz on juz nie ma sie do kogo zwrocic.
Bohaterowie Bukoskiego to przewaznie osoby slabe - dzieci czy ludzie starsi, czesto chorzy - walczacy z obezwladniajacym strachem, z otaczajacym ich zlem i obojetnoscia. To poszukiwacze azylu, czasami politycznego, jak w opowiadaniu Immigration and Naturalization, ale czesciej - azylu od zwatpienia i rozpaczy. Te spokojna przystan moga znalezc nawet w krotkim kontakcie z innym czlowiekiem, tak jak we wspomnianym opowiadaniu, gdzie pare minut spedzonych przez urzednika imigracyjnego w towarzystwie mlodego marynarza podejmujacego trudna decyzje o ucieczce ze swego statku zmienia jego zycie. Czy tez przez marzenia wdowca o malzenstwie z mloda i ladna dziewczyna z Polski w Bird of Passage.
Jak Maillard, ktory odwaznie podejmuje drazliwe dla Polonii tematy, Bukoski rowniez nie stroni od trudnych zagadnien, co udowadnia w opowiadaniu Pesthouse. Jego narratorka Franciszka Stasiak Tomasen obsesyjnie wraca wspomnieniem do dziecinstwa, probujac zrozumiec nienawisc swego ojca do Zydow. W tym po mistrzowsku napisanym opowiadaniu splataja sie watki realistyczne i symboliczne, gdy Franciszka analizuje historie swego ojca jako perspektywistyczny skrot historii polskiego stosunku do Zydow. Jej ojciec Casimir Stasiak, zarazony syfilisem, co prowadzi go do szalenstwa, zakazony jest niemniej grozna choroba duszy: antysemityzmem. Narratorka z uporem naukowca usiluje zglebic problem odpowiedzialnosci moralnej, a zarazem doprowadza siebie niemal do szalenstwa, probujac znalezc logiczne, do przyjecia dla siebie jako dla historyka i jako corki, powody tej nienawisci.
Niemniej wazne staje sie danie swiadectwa martyrologii katolickiej ludnosci Polski w czasie drugiej wojny swiatowej i obsesyjnie wraca do sprawy dziesiatkow tysiecy Polakow zabitych w obozie koncentracyjnym Auschwitz. Niestety, Franciszka Stasiak jest skazana na kleske, gdyz nawet najlepszy historyk nie potrafi zanalizowac "zawilosci pracy konkretnego serca".
Bukoski jest piewca zanikajacego swiata - swiata ludzi, ktorzy stracili zdrowie w fabrykach srodkowego zachodu USA, ktorzy zbudowali dzielnice, parafie i organizacje polonijne, a na starosc staja sie swiadkami zaglady tego, co stworzyli. Autor zastanawia sie, czy przynajmniej pamiec po nich pozostanie, czy i ona, jak pamiatki materialne, zostanie oddana na przechowanie.
Wydawac by sie moglo, ze Stuart Dybek odpowiada twierdzaco na pytanie Bukoskiego. W jego tworczosci, zaludnionej postaciami pochodzacymi juz z trzeciego pokolenia polonijnego, obecnosc elementow polskich jest raczej przytlumiona. Ta polskosc dochodzi jakby z daleka, wyciszona i przetworzona przez etnicznie zroznicowane srodowisko amerykanskiej metropolii.
Stuart Dybek, legitymujacy sie chicagowskim rodowodem, wydal dwa zbiory opowiadan: Childhood and Other Neighborhoods (The Viking Press 1980) oraz The Coast of Chicago (Farber & Farber 1990). Opowiadania, takie jak The Palatsky Man czy Blood Soup, jak rowniez Chopin in Winter, charakteryzuja sie najsilniejszym akcentem polskim. Dybek zajmuje sie wspolczesnymi realiami chicagowskimi, rozumie i interpretuje zagadnienia polonijne zwiazane ze stara emigracja ekonomiczna. W wielu opowiadaniach jego bohaterowie, zwykle mlodzi chlopcy na progu dojrzalosci, zyja w wieloetnicznych robotniczych dzielnicach.
W pieknej nowelce Blood Soup dwaj bracia, Stefush and Dove, niczym legendarni rycerze, wybieraja sie na poszukiwanie eliksiru zycia dla umierajacej babci. Dla nich ten swiety Graal przybiera postac pustego sloika po majonezie, ktory maja napelnic kacza krwia, podstawowym skladnikiem czerniny. Ich poszukiwania sa pelne niebezpieczenstw i prowadza w zakazane dzielnice miasta. Gdy w koncu wydaje im sie, ze osiagneli cel, ta poszukiwana kacza krew okazuje sie zupelnie czyms innym. A jednak, pomimo kleski, ich poswiecenie wynikajace z wielkiej milosci do babci uszlachetnia chlopcow.
Wiezy uczuciowe pomiedzy dziadkami i wnukami nabieraja wielkiej wagi w tworczosci Dybka, o czym moze swiadczyc pelne melancholii opowiadanie Chopin in Winter. Jego narrator, znow mlody chlopiec, przezywa pierwsza milosc do pieknej sasiadki-pianistki, a rownoczesnie zbliza sie ze swym dziadkiem-ekscentrykiem, od ktorego dotychczas trzymal sie raczej z dala. Obaj spedzaja dlugie wieczory przy kuchennym stole, sluchajac muzyki dochodzacej z mieszkania na gorze. Dla dziadka staja sie one okazja do opowiadania wnukowi o Polsce i polskosci, o preludiach, balladach i mazurkach. Z czasem wnuk i dziadek wymieniaja sie rolami. Mlodszy staje sie przewodnikiem i niejako uchem gluchnacego starszego pana.
W wielu nowelach Dybek odchodzi od realizmu przedstawiania rzeczywistosci uciekajac w swiat fantazji, surrealizmu. Pisarz dolacza swoj glos do tej bardzo zroznicowanej grupy tworcow, ktorzy swoj talent poswiecaja na artystyczne przetworzenie doswiadczen polskiego emigranta na gruncie amerykanskim.
Nalezy cieszyc sie z roznorodnosci i bogactwa literatury poruszajacej tematy emigracji polskiej w Stanach Zjednoczonych. Wiekszosc pisarzy, ktorzy zaistnieli na amerykanskim rynku wydawniczym, wywodzi sie z szeregow starej emigracji, totez wlasnie ich doswiadczenia dochodza teraz do glosu.
Wylaniajacy sie literacki obraz Polonii we wspolczesnej literaturze amerykanskiej z pewnoscia nie zadowoli wszystkich, gdyz kazdy z nas nosi w sobie prywatna wizje doswiadczen emigracyjnych. Jednak ten portret, daleki od negatywnego stereotypu, charakteryzuje sie prawda o czlowieku, o jego zmaganiach z okrucienstwem swiata, o jego dazeniach do zachowania godnosci i o pragnieniu odnalezieniem sensu zycia w obcej i czesto wrogiej rzeczywistosci emigracyjnej.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wysłać e-mail |