[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (29 sierpnia 2003)


ANDRZEJ POMIAN

Tragiczny
wrzesien

Stanislaw Wyspianski pisal, ze "listopad to dla Polski niebezpieczna pora". Kto jednak wie, czy znacznie niebezpieczniejszy nie byl dla nas wrzesien. Tak np. 8 wrzesnia 1831 roku owczesna powstancza Warszawa wpadla w rece Rosjan. Na wiadomosc o tym Fryderyk Chopin zanotowal w swym dzienniku w Stuttgarcie w drodze do Paryza, ze Pan Bog powinien ukarac Francje za to, iz nie udzielila Polsce pomocy. Ten syn spolonizowanego Francuza, oficera kosciuszkowskiego, uwazal sie wylacznie za Polaka.

Jeszcze bardziej tragiczny okazal sie w naszych dziejach wrzesien 1939 roku. 1 wrzesnia napadli na Polske Niemcy, a 17 wrzesnia przylaczyl sie do nich Zwiazek Sowiecki. Dwaj napastnicy dopuszczali sie potwornych zbrodni, w Warszawie byli to oczywiscie Niemcy. Pociskami artyleryjskimi i bombami lotniczymi obrzucali ja bez ustanku, nie odrozniajac wcale obiektow wojskowych od dzielnic wylacznie mieszkaniowych. Ze szczegolna zawzietoscia niszczyli budowle zabytkowe. Tak np. prawie zrownali z ziemia Zamek Krolewski (zostal odbudowany dopiero wiele lat po wojnie). 25 wrzesnia caly dzien bombardowali miasto z powietrza i pociskami artyleryjskimi. Ilu wtedy zamordowali mieszkancow Warszawy, nikt nigdy nie obliczyl. Wskutek tych okrucienstw we wrzesniu 1939 roku leglo kompletnie w gruzach 10 procent zabudowan stolicy.

O przebiegu calej kampanii wrzesniowej dowiedzielismy sie szczegolowo dopiero z publikacji powojennych. Przedtem wiedzielismy tylko o tym, co sami moglismy zaobserwowac. Inne wiadomosci docieraly do nas dosc pobieznie. Slyszelismy cos niecos o zbrodniach niemieckich w Bydgoszczy. Byly one zbyt masowe, aby sie o nich nie dowiedziec. Ci z nas, ktorzy z tych czy innych powodow znalezli sie wowczas na drogach, pamietaja, jak lotnicy niemieccy ostrzeliwali tlumy uchodzcow z pokladowych karabinow maszynowych i bombardowali. Kto nie zdazyl ukryc sie w pore przed nimi na przyleglych polach, padal trupem lub odnosil rany.

Ofiara Niemcow stawaly sie nie tylko miasta i miasteczka, ale i wioski. Sam widzialem sporo ich w plomieniach od bomb zapalajacych. W mojej pamieci zachowal sie tylko jeden wypadek, kiedy lotnik niemiecki dal dowod swych ludzkich uczuc. Oto jego samolot przelecial nisko nad wioska, ale jej nie bombardowal. Bomby zrzucil pare kilometrow dalej na niewielkie wzniesienie, na ktorym nikogo nie bylo.

Za granica wiedziano niewiele, a przynajmniej - niedokladnie o postepowaniu armii niemieckiej w Polsce. Ameryka dowiedziala sie teraz o tym precyzyjnie i szczegolowo z opublikowanej niedawno ksiazki Alexandra Rossino Hitler Strikes Poland1). Autor przedstawia w niej zbrodnie wojsk niemieckich w naszym kraju od poczatku do konca kampanii. W dziele liczacym 235 stron glownego tekstu sam ich opis zajmuje stron 143, czyli wiecej niz polowe. Poza tym autor podaje "ideowe" zalozenia wojny z Polska, wyjasnia przyczyny brutalnosci Niemcow, a w konkluzji rekapituluje swoje zasadnicze wywody.

Adolf Hitler wydal owczesnemu dowodcy wojsk niemieckich gen. Waltherowi von Brauchitschowi podstawowa instrukcje dotyczaca ataku na Polske juz pod koniec marca 1939 roku. Nakazywal Polskezniszczyc tak gruntownie, "aby nie mogla byc brana pod uwage jako czynnik polityczny w nastepnych kilkudziesieciu latach". 3 kwietnia 1939 r. podpisal dyrektywe w tej sprawie, nakazujac gotowosc do uderzenia najpozniej na 1 wrzesnia. Nastepnie zamierzal natrzec na Francje i Wielka Brytanie. Szczegolowe wytyczne otrzymalo wojsko niemieckie pod koniec sierpnia. Wedlug pierwotnego planu atak niemiecki mial sie rozpoczac juz 26 sierpnia, ale sam Hitler przelozyl go na 1 wrzesnia.

Generalowie niemieccy w ogromnej wiekszosci juz od lat uwazali, ze nalezy nie tylko odebrac Polsce sila obszar calego dawnego zaboru pruskiego, ale i polozyc kres dalszemu istnieniu panstwa polskiego. Taki poglad otwarcie wypowiadali nawet ci z generalow, ktorzy nie przepadali za Hitlerem. Tak myslal gen. Johannes Blaskowitz, dowodca wojsk niemieckich w Polsce na poczatku okupacji. Takiego tez zdania byl gen. Erich Hoepner, pozniejszy uczestnik zamachu na Hitlera 20 lipca 1944 roku, powieszony za to w Berlinie na poczatku sierpnia tegoz roku. Gen. Erich von Mannstein, znany strateg, syn generala o polskim nazwisku (Lewinski), ktory przybral pozniej nazwisko niemieckie, w swym wspomnieniach (wersja angielska ukazala sie w 1982 r.) napisal, ze Polska byla przyczyna rozgoryczenia wsrod wojskowych niemieckich, gdyz traktat wersalski przyznal jej terytoria, do ktorych nie "miala prawa zarowno na podstawie sprawiedliwosci historycznej, jak i samostanowienia".

Skad sie wzielo to nastawienie? Na jakiej podstawie von Mannstein uznal przedrozbiorowe ziemie polskie zagrabione przez Prusy za terytoria niemieckie? Wynikalo to z przekonania o wyzszosci narodu niemieckiego pod kazdym wzgledem - nad narodem polskim w szczegolnosci, a w ogolnosci nad wszystkimi narodami slowianskimi. W Niemczech za czasow cesarskich po zjednoczeniu Rzeszy w roku 1871 nasilil sie prad germanizacyjny. Niemcy przyznali sobie prawo przymusowego wlaczenia Polakow ze swego zaboru do narodowosci niemieckiej, a przynajmniej do utrzymywania nad nimi swojej wladzy i swoich porzadkow.

Hitler posunal to wszystko do zbrodniczego absurdu. Doszedl do przekonania, ze nalezy wymordowac inteligencje polska, kler, arystokracje i przywodztwo polityczne, a reszte Polakow pozbawic mozliwosci uzyskania odpowiedniego wyksztalcenia, zwlaszcza wyzszego, uczynic z nich mase robocza pracujaca dla Rzeszy Niemieckiej, z czasem wysiedlic, a na obszarze Polski osadzic Niemcow.

Tymi swoimi zapatrywaniami i programem zarazil ogromna wiekszosc narodu niemieckiego. Zdaniem Rossino wrzesniowa napasc na Polske dowodzila zdolnosci Niemcow do ludobojstwa. Nie roznila sie ona od ich pozniejszych kampanii, np. od uderzenia w czerwcu 1941 roku na dotychczasowego sojusznika - Zwiazek Sowiecki. W wojsku niemieckim przygotowujacym sie do wojny jeden z czolowych i najokrutniejszych hitlerowcow - Reinhard Heydrich - na polecenie Hitlera czuwal nad organizowaniem pieciu Einsatzgruppen (specjalnych grup do terroryzowania i masowej eksterminacji ludnosci okupowanych krajow). Ich szefowie przeszli przez rozmaite szczeble sluzb bezpieczenstwa, lacznie z gestapo.

Wszyscy dowodcy napastniczych armii niemieckich godzili sie nie tylko z obecnoscia i dzialaniem tych grup, ale i podzielali zapatrywania co do potrzeby zniszczenia Polski i unicestwienia panstwowosci polskiej. Nie trzeba zapominac, ze po stronie Niemiec napadly na Polske takze dwie odpowiednio przygotowane - rowniez pod wzgledem ideowym - dywizje slowackie.

3 wrzesnia Wielka Brytania i Francja wypowiedzialy wojne Niemcom. Wojna polsko-niemiecka stala sie europejska, a w roku 1941 - druga swiatowa. Polska pierwsza w Europie stawila opor ekspansji Trzeciej Rzeszy Hitlera. Nasze wojsko walczylo meznie i calkiem sprawnie, jak na przygniatajaca przewage wroga, zwlaszcza w broni pancernej i lotnictwie, paralizujacych lacznosc pomiedzy oddzialami.

6 wrzesnia Naczelny Wodz marszalek Edward Rydz-Smigly nakazal odwrot na linie Narwi, Wisly i Sanu. Aby ulatwic silom polskim wycofywanie sie z Poznanskiego i Pomorza - dowodca armii "Poznan" gen. Tadeusz Kutrzeba za zgoda naczelnego dowodztwa postanowil natrzec na wojska niemieckie w kierunku poludniowo-wschodnim przez Bzure. Miedzy 9 a 20 wrzesnia stoczyl najwieksza bitwe kampanii, stojac na czele sil swojej armii, sasiedniej armii "Pomorze" i wydzielonej z niej grupy operacyjnej "Wschod" gen. Mikolaja Boltucia.

W pierwszej fazie bitwy zaskoczyl Niemcow i wyparl ich z prawego brzegu Bzury od Lowicza niemal do Lodzi. 12 wrzesnia wieczorem doszedl jednak do przekonania, ze dalsza akcja wskutek naplywu znacznych sil wroga nie ma widokow powodzenia. Wycofal wiec swoje dywizje za Bzure i przesunal je nad dolny bieg rzeki z zamiarem wycofywania sie w boju do Warszawy. 16 wrzesnia probowal - bez powodzenia - przerwac otaczajacy glowne sily armii "Pomorze" pierscien niemiecki pod Sochaczewem. Prowadzil dzialania do 20 wrzesnia, przebijajac sie przez Puszcze Kampinoska do oblezonej Warszawy. Resztki sil obu armii doprowadzil do niej 21 i 22 wrzesnia i zasilil obrone stolicy. Poniosl ciezkie straty, ale i zadal niemale.

Wkroczenie Armii Czerwonej do Polski rano 17 wrzesnia zmusilo zagrozonych przez nia: prezydenta Ignacego Moscickiego i rzad Felicjana Slawoja-Skladkowskiego, przebywajacych wtedy juz na Pokuciu, do przejscia wraz z rodzinami tego jeszcze dnia wieczorem przez granice do Rumunii. O swicie 18 wrzesnia udal sie tamtedy za nimi Naczelny Wodz marszalek Rydz-Smigly. Wbrew uroczystym przyrzeczeniom Rumuni ulegli gwaltownym naciskom Niemcow i wszystkich dygnitarzy polskich internowali. Tylko prezydent Moscicki razem z rodzina znalazl bezpieczne schronienie w Szwajcarii, jako jej dawny i zasluzony obywatel.

Wielu wojskowych polskich i duzo mlodziezy zdolnej do noszenia broni przedzieralo sie przez Rumunie i Wegry do sojuszniczej Francji, aby tam dalej sluzyc oreznie ojczyznie. Do Francji przedostawali sie takze dzialacze polityczni, zwlaszcza mile tam widziani politycy opozycyjni. Czolowe wsrod nich miejsce zajal gen. Wladyslaw Sikorski, znakomity wojskowy, w roku 1920 dowodca 5. Armii nad Wisla i Wkra. Po zamachu majowym pozostawiony formalnie przez Pilsudskiego w wojsku, ale odsuniety od wszelkich stanowisk i funkcji, poswiecil sie pisarstwu wojskowemu i polityce, ktora juz uprawial we wczesnych latach 20. W kampanii wrzesniowej nie uczestniczyl, nie przyjal go bowiem do walczacego wojska owczesny rzad pilsudczykow, zwany potocznie sanacyjnym. Mimo dalszego trwania walk pod koniec wrzesnia i prezydent, i rzad musieli ustapic. Zawiedzione przebiegiem kampanii spoleczenstwo stracilo zaufanie do obozu sanacyjnego. Moscicki przekazal prezydenture wprawdzie pilsudczykowi, ale umiarkowanemu i strawnemu dla opozycji - Wladyslawowi Raczkiewiczowi, bylemu marszalkowi Senatu. Nowy prezydent objal urzad 30 wrzesnia i tego samego dnia mianowal na stanowisko premiera gen. Sikorskiego.

Sikorski w nowym rzadzie przydzielil sobie takze teke ministra spraw wojskowych. Nowym Naczelnym Wodzem - wskutek zwlekania Rydza z rezygnacja - zostal jednak dopiero 7 listopada. Polaczyl w swojej osobie funkcje cywilne z wojskowymi.

Podstawa polityczna nowego porzadku na emigracji staly sie cztery glowne partie, do tego czasu opozycyjne: Stronnictwo Ludowe, Polska Partia Socjalistyczna, Stronnictwo Narodowe i Stronnictwo Pracy.

Polska walczyla sama do konca kampanii. Anglia i Francja, ktore zobowiazaly sie jej pomagac, odlozyly swe dzialania ofensywne do wiosny 1940 roku, nawet nas o tym nie zawiadamiajac. Co wiecej - postanowily nie przeprowadzac nalotow bombowych na Niemcy, aby sie nie narazic na odwet.

W oblezonej jeszcze Warszawie myslano o tym, co dalej. 27 wrzesnia gen. Michal Karaszewicz-Tokarzewski podjal sie misji zorganizowania wojska podziemnego. Nastepnego dnia Warszawa musiala sie poddac. Tego samego dnia Niemcy i Zwiazek Sowiecki zawarly jawny uklad rozbioru Polski. 29 wrzesnia skapitulowal Modlin, 2 pazdziernika - Hel. Ostatnia bitwe kampanii stoczyla grupa operacyjna "Polesie" gen. Franciszka Kleeberga. Przedzieral sie on na pomoc Warszawie, ale nie mogl zdazyc i natknawszy sie na Niemcow pod Kockiem wdal sie z nimi w boj 2 pazdziernika. Gdy jednak Niemcow wsparly sowieckie sily pancerne i lotnicze, amunicja zas zaczela sie wyczerpywac, znalazl sie w polozeniu beznadziejnym. 5 pazdziernika musial walke przerwac i rozpoczac w nocy rokowania, a nastepnego dnia podpisal akt kapitulacji przed Niemcami.

W Warszawie gen. Tokarzewski organizowal juz wtedy konspiracyjna wojskowa Sluzbe Zwyciestwu Polski (SZP). Cztery glowne stronnictwa polityczne, ktore mialy stanowic dla niej zaplecze, zeszly do podziemia. Dopiero w lutym 1940 roku stworzyly one wspolny organ nadrzedny: Polityczny Komitet Porozumiewawczy (PKP), ktory sie przeksztalcil w roku 1943 w Krajowa Reprezentacje Polityczna. Z niej to powstala w roku nastepnym Rada Jednosci Narodowej (RJN).

Tymczasem podstawowe decyzje zapadly juz na emigracji. Do Paryza przybyl w listopadzie przez Wegry gen. Kazimierz Sosnkowski, niegdys szef sztabu 1. Brygady Legionow Polskich i zastepca jej komendanta Jozefa Pilsudskiego, w roku 1920 organizator wojska jako wiceminister, a od 10 sierpnia tego roku - minister spraw wojskowych, w kampanii wrzesniowej od 11 wrzesnia dowodca Frontu Poludniowego. Choc pilsudczyk, do sanacji nie przystapil i od wiosny 1939 r. domagal sie powolania rzadu koalicyjnego razem z opozycja. W rzadzie Sikorskiego zostal wicepremierem i kierownikiem spraw wojskowych w kraju. W grudniu powolal do zycia w okupowanej Polsce Zwiazek Walki Zbrojnej (ZWZ), ktory powstal na bazie SZP, ale Tokarzewskiego na stanowisku kierowniczym nie zatwierdzil i sam zostal - przebywajac za granica - Komendantem Glownym wojska podziemnego. Faktycznie jednak ZWZ dowodzil plk, pozniej gen. Tadeusz Rowecki, od 3 czerwca juz oficjalnie jego Komendant Glowny, a od lutego 1942 - pierwszy Dowodca Armii Krajowej.

Ze Zwiazkiem Sowieckim nie moglismy nigdy dojsc do ladu, choc zawarlismy z nim pakt o nieagresji. Dazyl on do wcielenia do swego panstwa naszych ziem wschodnich, co bylo dla Polski rzecza nie do pomyslenia. W kampanii wrzesniowej unikalismy z nim walki, musielismy jednak tu i owdzie stawiac opor zbrojny napastniczej Armii Czerwonej.

W bojach z Niemcami nasze straty wyniosly od 65 do 70 tysiecy poleglych i okolo 30 tysiecy wzietych do niewoli (wg innych zrodel - ok. 420 tysiecy). W konflikcie z Sowietami zginelo okolo 30 tysiecy zolnierzy polskich, a ponad 200 tysiecy trafilo do niewoli. Zadnych strat polskich materialnych i ludnosciowych tu nie wymieniam. Straty naszych wrogow w kampanii wrzesniowej ocenia sie rozmaicie, oni sami fantastycznie je zanizali. Rzeczywiste straty niemieckie siegaly prawdopodobnie 90 tysiecy zabitych i ok. 40 tysiecy rannych2). Sa to liczby wysokie. Niemcy prowadzili jednak natarcie, w ktorym ponosi sie straty znacznie wyzsze niz w obronie. Jakie byly straty sowieckie - nie wiadomo.

W wyniku przegranej kampanii ziemiami polskimi podzielili sie obaj napastnicy, ale po uderzeniu Niemiec na Sowiety caly obszar przedwojennej Polski znalazl sie pod mordercza okupacja niemiecka. Prawie wszystkich Zydow polskich Niemcy wymordowali.

Za napasc na Polske i rozpetanie drugiej wojny swiatowej Niemcy i Zwiazek Sowiecki zaplacily cene bardzo wysoka. Wedle obliczen historyka amerykanskiego Dawida Gantza Niemcy stracily 13,5 miliona zabitych, zaginionych i wzietych do niewoli, w tym blisko 11 milionow na froncie wschodnim. Straty tylko sowieckich wojsk ladowych liczyly 14 milionow 700 tysiecy, a razem z marynarka wojenna i NKWD - od 29 do 35 milionow zabitych i blisko 15 milionow zaginionych3). Za scislosc tych danych nie mozna reczyc.

Ucierpieli straszliwie wszyscy: i napadnieci, przede wszystkim Polska, i napastnicy. Polska musiala sie wyrzec ziem wschodnich, terenu cierpliwej pracy pokolen. W zamian otrzymala ziemie zachodnie, a nadto, co najwazniejsze, zachowala panstwowosc i odzyskala niepodleglosc, majaca wszelkie cechy trwalosci. W rezultacie wysilki jej nie poszly na marne. Wojne przegrana, jak nam sie to wydawalo w roku 1945, w koncu przeciez - wygrala.

Przypisy:

1) Alexander B. Rossino: Hitler Strikes Poland. Blitzkrieg, Ideology and Atrocity (Modern War Studies). University Press of Kansas 2003, str. 343. Cytaty: str. 1, 17.
2) Slaughterhouse. The Encyclopedia of the Eastern Front, Keith E. Bonn (editor). The Military Book Club, Garden City, New York 2002, V. str. 10-11.
3) Witold Sienkiewicz, Maly Slownik Historii Polski, Wiedza Powszechna, Warszawa 1991,. V. str. 203.

 

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail