[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

 

Przeglad Polski (20 grudnia 2002)


Ks. JANUSZ BALICKI

Boze Narodzenie
2002

W owym czasie wyszlo rozporzadzenie Cezara Augusta, zeby przeprowadzic spis ludnosci w calym panstwie. Pierwszy ten spis odbyl sie wowczas, gdy wielkorzadca Syrii byl Kwiryniusz. Wybierali sie wiec wszyscy, aby sie dac zapisac, kazdy do swego miasta. Udal sie takze Jozef z Galilei, z miasta Nazaret, do Judei, do miasta Dawidowego, zwanego Betlejem, poniewaz pochodzil z domu i rodu Dawida, zeby sie dac zapisac z poslubiona sobie Maryja, ktora byla brzemienna. Kiedy tam przebywali, nadszedl dla Maryi czas rozwiazania. Porodzila swego pierworodnego Syna, owinela Go w pieluszki i polozyla w zlobie, gdyz nie bylo dla nich miejsca w gospodzie (Lk 2,1-7).

 

Bog stal sie obecny wsrod ludzi w szczegolny sposob przez narodzenie Jezusa Chrystusa ponad dwa tysiace lat temu w Betlejem, przez polozenie widzialnego i namacalnego pomostu miedzy Boska transcendencja a ludzkim istnieniem w stworzonym przez Niego swiecie. Narodzenie Jezusa, czyli fizyczne wejscie Boga w historie ludzkosci, ma charakter ciagly; nie polega ono na jednorazowym historycznym akcie, opisanym w cytowanej Ewangelii, ale trwa w kazdej chwili. Natomiast uswiadamiamy je sobie wyrazniej co roku, upamietniajac uroczyscie wydarzenie w Betlejem. Wejscie Boga w historie ludzkosci w tamtym czasie bylo wejsciem w okreslone problemy spoleczne, polityczne i religijne. W jakich okolicznosciach przychodzi dzisiaj Dzieciatko Jezus na nasza Ziemie?

Swiat

Dwa tysiace lat temu Jezus narodzil sie w malej Palestynie, nad ktora sprawowalo wladze potezne imperium rzymskie. Jego przyjscie na swiat wlasnie w Betlejem nastapilo ze wzgledu na koniecznosc udania sie Maryi z Jozefem do miejsca ich pochodzenia na spis ludnosci zarzadzony przez Cezara Augusta. Nie wiemy, jakie byly wyniki tego spisu w Cesarstwie Rzymskim, przyjmuje sie natomiast, ze w czasach Chrystusa ludnosc swiata miescila sie w przedziale 270-330 mln. Dzisiaj zyje na Ziemi przeszlo 6,2 miliarda jej mieszkancow. W ciagu tych 2002 lat wiele sie zmienilo w spolecznosci ludzkiej. Nastapil ogromny rozwoj wiedzy, rozwoj techniczny i spoleczny (organizacja, struktury, prawo itp.); wszystko to wywarlo wplyw na sposob zycia i myslenia. Ale tak jak w czasach Chrystusa, tak i teraz scieraja sie ze soba rozne potegi swiatowe, wystepuja konflikty zbrojne i niepokoje spoleczne. Mozna powiedziec, ze pod tym wzgledem niewiele sie zmienilo. Byc moze przed 11 wrzesnia 2001 r. spoleczenstwa krajow rozwinietych zyly w iluzji bezpieczenstwa i wielu ludzi widzialo przyszlosc bardzo optymistycznie, niczym raj, ktory ostatecznie bedzie mozna stworzyc na Ziemi (przynajmniej w krajach bogatych). Wielu ludziom pewnie wydawalo sie, ze czlowiek jest na Ziemi samowystarczalny, potrafi zorganizowac sobie zycie bez odwolywania sie do swojego Stworcy. Dzisiaj zagrozenie atakami terrorystycznymi uswiadomilo obywatelom panstw rozwinietych, ze nie ma czegos takiego jak pokoj i pelne bezpieczenstwo na Ziemi. Rozwoj technologii, ktory jest ogromnym blogoslawienstwem dla ludzkosci, miedzy innymi tez dlatego, ze daje szanse zycia i wyzywienia wielu milionom mieszkancow naszej planety, moze byc wykorzystany przez fanatykow do niszczenia tysiecy niewinnych istnien ludzkich tylko dlatego, ze sa mieszkancami krajow rozwinietych, znienawidzonych przez terrorystow (poza doniesieniami o szczepieniach ochronnych, niedawno media w Londynie podawaly, ze rzad zamowil specjalne zestawy odziezy ochronnej i kilka tysiecy workow plastikowych na ciala ewentualnych ofiar ataku chemicznego czy biologicznego w metrze).

W okrutny sposob przypomniano nam o kruchosci zycia czlowieka i niestabilnosci swiata, w ktorym zyjemy. Na taki wlasnie swiat przychodzi Jezus w obecne swieta. Czy cos wynika dla naszego globu z Jego przyjscia? Kiedy po 11 wrzesnia 2001 r. zapytano corke Billy'ego Grahama, Anne Graham, jak mogl Bog dopuscic, aby cos takiego sie stalo, odpowiedziala w ten sposob: "Mocno wierze, ze Bog jest gleboko zasmucony, podobnie jak my, tym, co sie stalo. Ale przez cale lata mowimy Bogu, aby odszedl z naszych szkol, z naszego rzadu i z naszego zycia. Bedac dzentelmenem (wierze, ze nim jest), Bog delikatnie sie wycofal. Jak wiec mozemy oczekiwac, aby udzielal nam swego blogoslawienstwa i chronil przed nieszczesciami, jesli zadamy, aby nas zostawil w spokoju?". Mozna przyjac lub odrzucic jej tok myslenia, niemniej jednak swiat wygladalby inaczej, gdyby wlaczac Boga w ludzka rzeczywistosc.

Gdyby kraje rozwiniete o chrzescijanskim rodowodzie kierowaly sie nauka Jezusa (zasada uczciwosci) w relacjach handlowych z krajami rozwijajacymi sie, nie byloby tak wielkiej przepasci miedzy nimi. Przy okazji wielkiej konferencji zorganizowanej przez Organizacje Narodow Zjednoczonych na temat zasobow naszej planety, tzw. Szczycie Ziemi w Johannesburgu (przelom sierpnia i wrzesnia br.) podano do wiadomosci, ze przeszlo miliard ludzi na naszej planecie ma na dzienne utrzymanie dolara lub nawet mniej. Jest to nie tylko niemoralne, ale takze bardzo niebezpieczne dla swiata, poniewaz powoduje radykalizacje wrogich nastrojow spoleczenstw biednych wobec spoleczenstw bogatych. Dlatego tak latwo organizacje terrorystyczne znajduja kandydatow do atakow samobojczych. Co pogarsza sytuacje, to dorabianie do tego motywacji religijnej, ktora moze przerodzic sie konflikt swiata chrzescijanskiego (postchrzescijanskiego) ze swiatem islamskim.

Gdyby na ziemi, na ktorej Jezus glosil ewangelie, kierowano sie zasadami, ktorych on nauczal, a nie starozytna zasada, "oko za oko, zab za zab", juz dawno udaloby sie rozwiazac niebezpieczny dla swiata konflikt izraelsko-palestynski.

Kosciol

Kiedy Jezus narodzil sie w Betlejem, na swiecie panowal powszechnie politeizm, czyli wiara w wielu bogow. Wyjatek stanowila religia Izraela, niewielkiego narodu, ktory wierzyl w Jedynego Boga. Obecnie ok. 2 miliardy ludzi na swiecie to chrzescijanie (w tym 1 mld - katolicy). Stanowia oni 1/3 ludzkosci. Niestety, ilosc nie oznacza zawsze jakosci. Zauwaza sie dzisiaj obnizanie sie religijnosci mierzonej praktykami religijnymi oraz odchodzeniem od tradycyjnych norm moralnych. Obserwowac mozna powrot do czasow sprzed chrzescijanstwa, czyli neopoganstwo widoczne w zwiekszajacej sie w niektorych krajach liczbie zwiazkow pozamalzenskich (w niektorych krajach europejskich nawet 53% dzieci rodzi sie w takich zwiazkach), rozwody i powtorne malzenstwa, dosyc powszechne akceptowanie zycie plciowe mlodziezy, coraz czestsze uznawanie zwiazkow homoseksualnych za quasi-malzenstwa itd.

Do tego doszly skandale w Kosciele katolickim, ktore sa doskonala okazja usprawiedliwiania wyzej wspomnianych postaw dla ludzi, ktorzy jeszcze mieli watpliwosci moralne. Obecny rok przejdzie do historii jako rok, ktory wstrzasnal Kosciolem ze wzgledu na ujawnienie wielu przypadkow pedofilii u duchownych oraz niewlasciwych reakcji na te przypadki ze strony biskupow odpowiedzialnych za kierowanie diecezjami. Owi kaplani, ktorzy wedlug Jezusa mieli byc "sola ziemi i swiatloscia swiata", dopuszczali sie aktow, ktore kwalifikuja sie pod ostrzezenia Jezusa, ze "kto by zgorszyl jedno z tych malych, lepiej by mu bylo przywiazac kamien mlynski i pograzyc w odmetach". Tego rodzaju przypadki sa poteznym ciosem nie tylko dla Kosciola, ale dla religii w ogole, dlatego ze w wieku sekularyzacji osoby majace problemy z wiara czy moralnoscia otrzymaly potezny ladunek argumentow usprawiedliwiajacych ich postawe. Wystarczy spojrzec tylko na komentarze w polskich portalach internetowych, aby sie przekonac, ile jest tam zlosliwych uwag pod adresem Kosciola i satysfakcji z tego rodzaju przypadkow.

Ale na te smutne wydarzenia mozna spojrzec tez z innej strony, uznac je za sygnal, ze cos sie dzieje niedobrego ze spoleczenstwem. Owi duchowni nie pochodza z innej planety, sa czescia spoleczenstwa. Juz dawno badania wykazywaly, ze najwyzszy procent napastowanych seksualnie dzieci to ofiary czlonkow rodziny, blizszej lub dalszej. Bardzo dobrze, ze media wziely sie za oczyszczanie Kosciola, warto jednak uswiadomic sobie dwa czynniki: a) media bardzo chetnie wykorzystuja skandale (zwlaszcza seksualne), bowiem ich naglasnianie zapewnia zainteresowanie czytelnikow i telewidzow; b) media nie sa obecnie przychylne Kosciolowi katolickiemu ze wzgledu na roznice w pogladach moralnych. Badania w USA pokazuja, ze np. przeszlo 90% pracownikow mediow (osob majacych wplyw na programy) uwaza, ze przerywanie ciazy powinno byc dozwolone na zadanie, a wyzszy nawet procent, ze trzeba przyznac zwiazkom homoseksualnym te same prawa, co malzenskim. Podczas ciekawej konferencji pt. "The Problem, Persecution, & Renewal of the Catholic Church in America" (dostepnej na CD z 2002 r., Arch. Chicago), o. Benedict Groeschel przytacza przyklady nierownego traktowania przez media ksiezy katolickich i duchownych innych wyznan. Podaje np., ze kiedy pare lat temu dwoch duchownych ewangelickich (jeden z miasteczka blisko Nowego Jorku) zamordowalo swoje zony, ukazala sie w gazetach niewielka wzmianka na ten temat. Mozna sobie wyobrazic, co by sie dzialo, gdyby morderstwo popelnil duchowny katolicki. Groeschel informuje tez, iz obecnie w wiezieniach w USA przebywa za przestepstwa pedofilii 79 duchownych; 40 z nich to duchowni protestanccy, pozostalych 39 to duchowni roznych wyznan niechrzescijanskich, a wsrod nich dopiero duchowni katoliccy. Oczywiscie nawet jeden tego rodzaju fakt jest tragedia w Kosciele, ale pamietajmy, ze wsrod dwunastu apostolow byl tez i Judasz. Ostatnie wydarzenia w Kosciele katolickim nie moga przyslaniac ofiarnej pracy dla Chrystusa wiekszosci ksiezy.

*

Narodzenie Jezusa nie uczynilo Ziemi automatycznie rajem. Na pewno bylaby ona zblizona do raju, gdyby spolecznosc ludzka kierowala sie zasadami, ktorych Jezus nauczal. Trzeba sie pogodzic, ze na Ziemi zyja rozni ludzie, natomiast swieta Bozego Narodzenia maja nam pomoc w uporaniu sie z problemami; zarowno tymi, na ktore jak nam sie wydaje, nie mamy zadnego wplywu, jak i z tymi, ktorych rozwiazanie od nas zalezy. Chodzi przede wszystkim o to, by bardziej wlaczac Boga w ludzka rzeczywistosc, zarowno indywidualna, jak i spoleczna.

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail