PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

 

Przeglad Polski (6 grudnia 2002)


AGATA KLOPOTOWSKA

Nagroda im. Jozefa Mackiewicza

Przypomnienie
sensu literatury

W tegorocznej, pierwszej edycji konkursu literackiego im. Jozefa Mackiewicza zwyciezcami zostali ojciec i corka, Wladyslaw i Ewa Siemaszkowie, autorzy dwutomowej, monumentalnej pracy historycznej pt. Ludobojstwo dokonane przez nacjonalistow ukrainskich na ludnosci polskiej Wolynia 1939-1945. Laureaci otrzymali nagrode pieniezna w wysokosci 7 tys. dolarow oraz zloty medal z wizerunkiem patrona i wymownym cytatem z Mackiewicza: Jedynie prawda jest ciekawa. Kapitula konkursu przyznala rowniez dwa wyroznienia: Dawidowi Bienkowskiemu za powiesc Jest oraz Wojciechowi Klewcowi za Proces pokazowy - oskarzony Augusto Pinochet. W sklad jury pod przewodnictwem Marka Nowakowskiego weszli: Stanislaw Michalkiewicz (sekretarz), Tomasz Burek, Ryszard Legutko, Andrzej Nowak, Wlodzimierz Odojewski, Kazimierz Orlos, Jacek Trznadel, Rafal Ziemkiewicz oraz dwaj fundatorzy nagrody: Jan Michal Malek i Zbigniew Zarywski.

Konkurs nie byl wydarzeniem z pierwszych stron gazet ani nie znalazl sie w swietle jupiterow na miare wielkiej fety, organizowanej np. przy okazji nagrody Nike. Najwiecej miejsca poswiecila mu Rzeczpospolita, ktora zamieszczala regularnie krotkie recenzje jedenastu nominowanych ksiazek. 22 pazdziernika, w dniu ogloszenia wynikow, tu i owdzie ukazala sie notatka na ten temat, ale juz sama finalowa uroczystosc, ktora odbyla w sie w dostojnych wnetrzach Galerii Porczynskich w Warszawie, 11 listopada, przeszla bez medialnego echa.

Marek Nowakowski nie widzi w tym nic dziwnego. "Najwazniejsze medium publiczne - telewizja - jest w rekach Sojuszu Lewicy Demokratycznej (formacji rodowodem z PRL-u). Mackiewicz jest im zupelnie obcy, jezeli nie wrogi. Jego bezwzgledny antykomunizm to dla nich pigula nie do strawienia. Rowniez inne wplywowe kregi (vide Gazeta Wyborcza) od dawna z uporem probuja dewaluowac tworczosc, a nade wszystko poglady Jozefa Mackiewicza. Przy okazji wiec przemilczaly to wazne wydarzenie w zyciu spoleczno-kulturalnym, jakim bylo wreczenie nagrody w dniu Swieta Niepodleglosci. Co tam Mackiewicz i nagroda pod egida jego imienia! My wolimy swiatowa, nowoczesna literature na miare XXI wieku. Wchodzimy przeciez do Europy".

Spor o Mackiewicza trwa od lat. Przybiera rozne formy: od zajadlych atakow po zmowe milczenia. Jozef Mackiewicz, zagorzaly antykomunista, w PRL-u nie mial prawa bytu. Napietnowany byl takze na emigracji. Ciagnal sie za nim zarzut kolaboracji z niemieckim okupantem w zwiazku z kilkoma artykulami, ktore opublikowal od lipca do pazdziernika 1941 r. w wydawanym przez Niemcow polskojezycznym Goncu Codziennym. W tekstach tych opisywal okupacje sowiecka i niezaleznie od kontrowersyjnego wyboru lam dla swoich artykulow, warto pamietac, ze Mackiewicz nie wypisywal tam od na czesc Hitlera, w przeciwienstwie do licznych rzesz kolegow po piorze, ktorzy podczas okupacji sowieckiej milosc do Stalina wyrazali nader wylewnie na stronach Czerwonego Sztandaru. Mackiewicz nie mial zludzen. To, co dla piewcow Zwiazku Sowieckiego bylo "nowa, radosna przyszloscia", dla niego bylo Droga donikad.

W ostatnich dwunastu miesiacach (przypomnijmy, ze 1 kwietnia br. przypadla setna rocznica urodzin pisarza) spor o Mackiewicza rozgorzal na nowo. Na artykul Artura Domoslawskiego pt. "Narodowosc - antykomunista" (Gazeta Wyborcza, 1-2 grudnia 2001 r.) zareagowal wybitny znawca biografii i tworczosci Mackiewicza, prof. Wlodzimierz Bolecki. W rozmowie z Krzysztofem Masloniem (Rzeczpospolita, 2-3 marca 2002 r.) stwierdzil, ze celem Domoslawskiego bylo zdeprecjonowanie Jozefa Mackiewicza jako patrona nowej nagrody literackiej, zdeprecjonowanie samego jury oraz "przedstawienie czytelnikom Gazety portretu Mackiewicza jako kolaboranta III Rzeszy". Ponadto zarzucil dziennikarzowi GW nie tylko wykorzystanie cytatow, wywodow i argumentacji z jego ksiazki Ptasznik z Wilna w sposob nieuczciwy, bo bez podania zrodla, lecz takze w sposob opaczny, bowiem "Gdy ja dowodze, ze oskarzenia przeciw pisarzowi nie byly oparte na faktach i ze tzw. sprawa Mackiewicza byla blisko pol wieku po prostu organizowana - z powodow zemsty osobistej i politycznej - to Domoslawski cytuje te oskarzenia jako dowody". Na zarzuty Boleckiego Domoslawski odpowiedzial (nie przebierajac w slowach) tekstem na granicy dobrego smaku, miejscami po prostu obrazliwym. W tym miejscu dyskusja sie urwala, gdyz wbrew wczesniejszym zapewnieniom redakcji Gazeta odmowila publikacji repliki Boleckiego.

Szkoda, ze polemika wokol Jozefa Mackiewicza nie moze sie nadal odbywac swobodnie i ze ostatecznym argumentem w dyskusji staje sie knebel wlozony w usta adwersarza, miast uczciwego przyznania mu prawa do zabrania glosu. Sa to metody, ktorym najwyrazniej przeciwstawiaja sie inicjatorzy konkursu. Kazimierz Orlos, po oficjalnym ogloszeniu listy jedenastu nominacji do nagrody, oswiadczyl: "Nie bedziemy nagradzac ksiazek, ktorych autorzy sa poprawni politycznie, wypowiadaja utarte sady lub sa jednostronni w tym sensie, ze nie dostrzegaja argumentow i faktow wysuwanych przez strone przeciwna".

Motto konkursu: Jedynie prawda jest ciekawa znakomicie streszcza kryteria nagrody. Jurorzy podkreslali, ze obok walorow literackich szukac beda w ksiazkach waznych, nieoderwanych od zycia spraw, podejmowanych przez autorow dazacych bezwzglednie do prawdy, bez ogladania sie na koterie, uklady czy tzw. wplywowe srodowiska. Kazda z nominowanych, bardzo roznorodnych gatunkowo pozycji zasluguje na uwage ze wzgledu na mysli suwerenne, odwazne, niebanalne, wolne od stereotypow i modnych uproszczen.

Zydzi i Polacy 1918-1955. Wspolistnienie. Zaglada. Komunizm Marka Jana Chodakiewicza to obszerna, bogato udokumentowana, wnikliwa i wywazona monografia czterech dekad wspolnej historii Polakow i zydowskiej mniejszosci. Autor przeciwstawia sie w niej prymitywnym schematom, ktore z powodu dotychczasowego braku gruntownych i uczciwych badan w tej dziedzinie, zarowno w Polsce, jak i na Zachodzie, zastepuja z duzym powodzeniem rzetelna wiedze na ten temat, sa krzywdzace i sluza utrwalaniu wzajemnych uprzedzen. Wnioski o poznawczej jalowosci stereotypow plyna rowniez z ksiazki Niemcy w Polsce Marka Zybury.

Wspomnienia wojenne Karoliny Lanckoronskiej to swiadectwo niezwykle: uderzajaca autentyzmem i szczeroscia historia moralnego zwyciestwa odniesionego w czasach pogardy przez zarliwa patriotke i, co jeszcze wazniejsze, prawdziwa chrzescijanke. Historia krzepiaca, szczegolnie dzis, w epoce duchowego indyferentyzmu i relatywizmu. (Karolina Lankoronska zmarla w wieku 104 lat w sierpniu br., co wykluczylo jej ksiazke z ostatecznej rozgrywki, bowiem zgodnie z regulaminem nagroda przyznawana jest autorom zyjacym).

Traktat o gnidach i cd. Piotra Wierzbickiego to znakomity pamflet, ktorego autor rozprawia sie z dwoma biegunowo przeciwstawnymi, lecz paradoksalnie zywiacymi sie soba nawzajem swiatami Adama Michnika i ojca Tadeusza Rydzyka.

Jadwiga Staniszkis w Postkomunizmie poddaje szczegolowej analizie proces upadku komunizmu i zastanawia sie, kto okazal sie faktycznym zwyciezca i beneficjentem zaistnialych zmian. Stawia teze o "odgornej rewolucji". Zaglada za kulisy "przelomu", ktory jej zdaniem sluzyl "przede wszystkim zakamuflowaniu ciaglosci" wplywow ludzi poprzedniej wladzy.

Punkt oparcia Pawla Lisickiego to zbior inspirujacych esejow, idacych - jak napisal Ryszard Legutko - "pod prad silnym tendencjom filozoficznym i teologicznym, a takze przekonaniom rozpowszechnionym w humanistyce oraz w kulturze (...) na temat wiary, ladu moralnego i stanu wspolczesnego ducha".

Na liscie nominowanych ksiazek znalazly sie, obok tomiku poezji Oda chorej duszy piora wybitnego poety mlodszego pokolenia Wojciecha Wencla, dwie powiesci. Jaroslaw Abramow-Newerly w autobiograficznych Lwach mojego podworka kresli barwny obraz przedwojennego Zoliborza, zas Dawid Bienkowski w jak najsluszniej przez jury wyroznionej powiesci Jest, bedacej obiecujacym debiutem literackim, sugestywnie przedstawia przygnebiajaco szara, "syfiasta" peerelowska rzeczywistosc lat 1980-81 z perspektywy owczesnych warszawskich licealistow - pokolenia Grzegorza Przemyka, ktorego tragiczny los: smierc z rak rozbestwionych, bezkarnych milicjantow, dzieli jeden z bohaterow opowiesci. Tomasz Burek dostrzega w tej poruszajacej ksiazce symbolicznie opisana geneze wspolczesnej Polski.

O wyroznieniu Wojciecha Klewca, jak powiedzial mi Rafal Ziemkiewicz, "obok merytorycznych i formalnych walorow ksiazki zadecydowala jej bliskosc duchowi publicystyki patrona nagrody". Gen. Pinochet powstrzymal szturm komunistow w Chile sila. Ma na swoim koncie 3000 ofiar. Ile ofiar przynioslby komunistyczny rezim? Sa to - moim zdaniem - spekulacje niebezpieczne. Jedno jest natomiast pewne: gdyby gen. Pinochet podjal zbrojna walke z faszyzmem, nie stanalby po 25 latach przed sadem. Komunizm nadal cieszy sie specjalnymi wzgledami. 100 mln ofiar komunizmu ciagle nie wystarcza, by pozbyc sie zludzen, ktorych nigdy nie mial Jozef Mackiewicz, opowiadajac sie za zbrojna z nim walka.

Laudacje na czesc nagrodzonej pracy Siemaszkow wyglosil prof. Jacek Trznadel. Zaczal od cytatow. I byl to moment uroczystosci naprawde trudny do zniesienia, bowiem mowily one o najpotworniejszych, niewyobrazalnych torturach stosowanych przez ukrainskich mordercow wobec ludnosci polskiej Wolynia. Oszczedze czytelnikom tych mrozacych krew w zylach opisow pochodzacych z setek relacji naocznych swiadkow. Niech wystarczy, ze w rejestrze tortur wymienia sie m.in.: rabanie ofiar siekierami, wrzucanie rannych do studzien, przerzynanie pila, wleczenie koniem, wydlubywanie oczu, wyrywanie jezykow, rozpruwanie brzuchow...

Wladyslaw i Ewa Siemaszko, nie bedac historykami, podjeli sie benedyktynskiej pracy, ktora zajela im 10 lat i nie byla przez nikogo dotowana. Wszelkie fundusze, jakie udalo sie im zdobyc, przeznaczone byly wylacznie na cele wydawnicze. W przejmujacym wystapieniu podczas uroczystosci Ewa Siemaszko mowila, ze zgodnie z Konwencja ONZ z 1948 r. zbrodnie opisane w ksiazce jednoznacznie poddaja sie kwalifikacji jako ludobojstwo. Autorzy szacuja, ze zginelo wowczas 50-60 tys. Polakow. Wladyslaw Siemaszko swiadczy o tej zbrodni podwojnie, bowiem jest jednym z cudem ocalalych swiadkow zaglady wolynskich Polakow. Marek Nowakowski podkresla, ze ksiazka ta wypelnia "biala plame" naszej historii. "Jest to drastyczna, bolesna sprawa. W imie prawdy i rzeczywistego uzdrowienia relacji Polakow z Ukraincami trzeba o tym mowic pelnym glosem. Tak samo jak o polskich przewinach". Andrzej Nowak zas stwierdzil: "Siemaszkowie wykonali gigantyczny trud, jakiego nie podjely zadne instytucje panstwowe do tego powolane (z Instytutem Pamieci Narodowej wlacznie). Z obiektywizmem udokumentowali nie tylko zbrodnie ukrainskiego nacjonalizmu, ale takze kazdy przyklad ofiarnosci, jaka inni Ukraincy-sasiedzi niesli z narazeniem zycia swoim sasiadom-Polakom. (Tego obiektywizmu w oczywisty sposob zabraklo Janowi Tomaszowi Grossowi w jego tezie o Jedwabnem)".

Czym jest w panujacej dzis w Polsce dusznej atmosferze intelektualnej Nagroda im. Jozefa Mackiewicza? Manifestacja polityczna? Rafal Ziemkiewicz mowi: "Mackiewicz nie jest dla nas ucielesnieniem postawy politycznej, ale moralnej - niezlomnego oddania prawdzie, chocby byla ona skrajnie niewygodna dla wszystkich poteg swiata, i wiernosci sobie, oplaconej zyciem w nedzy i roznego rodzaju przesladowaniami". Wedlug Andrzeja Nowaka "jurorzy i sponsorzy nagrody nie mieli w planie zakladania partii czy tez popierania ktorejs z juz istniejacych. Pomysl wiazal sie z intencja przypomnienia pewnego sensu literatury, jaki najlepiej reprezentuje tworczosc samego Mackiewicza i tylekroc cytowane, a tak rzadko praktykowane powiedzenie Jedynie prawda jest ciekawa. Szukamy tego rodzaju realizmu. Zapalamy latarnie. Moze latwiej bedzie dostrzec dzieki niej rozproszone, a pozbawione medialnego rozglosu utwory, ktore o czyms istotnym swiadcza".

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail