[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

 

Przeglad Polski (6 grudnia 2002)


MAREK KUSIBA

Zaprzyjaznic sie
ze swiatem

(...) najlepsza droga po poznania swiata
wiedzie przez zaprzyjaznienie sie ze swiatem
.

Ryszard Kapuscinski, Lapidarium V, s. 51

Lapidaria Ryszarda Kapuscinskiego licza juz piec oddzielnych tomow, bedac zarazem jednym i tym samym dzielem, pisanym w poetyce fragmentu. "To mi sie pisze przy okazji innych ksiazek, jak Imperium czy Heban - mowil pisarz po wydaniu tomu czwartego - pomiedzy nimi i rownoczesnie osobno". Maja zatem swoj osobny nurt, ktory tworza trzy zrodla: podroze, lektury i refleksje. Z nich czerpie, one stanowia tworzywo tego "bardzo nieregularnie" - jak podkresla - prowadzonego notatnika.

Na 120 stronie V tomu Kapuscinski podaje fragment z dziela Artura Schopenhauera Swiat jako wola i przedstawienie: "Postanowilem wskazac tu, jak nalezy czytac te ksiazke, aby w miare moznosci ja zrozumiec. Ma ona przekazac jedna, jedyna mysl. Ale mimo calego wysilku nie znalazlem do jej wylozenia krotszej drogi niz cala ta ksiazka". I dopowiada: "A ksiazka liczy (w polskim wydaniu), blisko 1800 stron, aby wylozyc ´jedna, jedyna mysl".

Piec tomow Lapidariow liczy w sumie 808, a sluza identycznemu zadaniu, ktore postawil sobie na 1800 stronach niemiecki filozof: maja przekazac jedna, jedyna mysl. Jaka? Nie jest to mysl ani odkrywcza, ani nowa, niesie prawde stara, ale rzadko pamietana: ze trzeba ten swiat kochac. To proste zdanie mozna rozwinac w bukiet dopowiedzen: ze ludzie musza stac sie patriotami swiata; ze ludzkosc, aby przetrwac, musi zaprzyjaznic sie ze swiatem nie tylko po to, by go lepiej zglebiac. Musi mu sprzyjac, musi go chronic, pielegnowac, szanowac. Musi radykalnie przebudowac myslenie o swiecie jako o studni, z ktorej moze nieograniczenie czerpac, jak o twierdzy, ktora musi nieustannie oblegac. Jak o nieprzyjacielu, z ktorym musi walczyc. Jak o worku treningowym, ktory wytrzyma niezliczone uderzenia, czytaj: proby jadrowe.

Wymog przyjazni ze swiatem dotyczy kazdego mieszkanca Ziemi z osobna, kazdego kraju, bez wzgledu na ustroj spoleczny i stopien zaawansowania cywilizacyjnego. Te jedna, prosta mysl, to pisarskie przeslanie, okolone tysiacami wyjasnien, analiz i apeli mozna latwo wyluskac z pisarskich rezultatow pol wieku trwajacych reporterskich peregrynacji Kapuscinskiego po swiecie, zwlaszcza po Trzecim Swiecie. Z jego doswiadczen i wiedzy, wyniesionej ze spotkan z ludzmi roznych kultur, ras i religii, zwlaszcza ludzi biednych materialnie a bogatych duchowo, a takze z roznorodnych lektur. W pieciu tomach Lapidariow zawarl bowiem cytaty z ponad 150 ksiazek.

Metoda pisarska autora Szachinszacha polega na stalym poszukiwaniu odpowiedzi na podstawowe pytania dreczace ludzkosc. Widac to najlepiej w skromnych zapisach Lapidariow. Jest to krytyczna refleksja, posiadajaca perspektywe planetarna i wspolny mianownik naszych losow. Jest to spojrzenie na sprawy swiata z roznych punktow widzenia, pod roznymi katami: Kapuscinski w tych notatkach jest i reporterem, i historykiem, i antropologiem kultury, i politologiem, bywa nawet poeta. W pewnych momentach przewaza historyk, w innych pisze czlowiek interesujacy sie ekonomia i polityka, jeszcze gdzie indziej znawca i badacz ludow.

Dzieki takiemu wielowarstwowemu spojrzeniu otrzymujemy obraz pelniejszy, bardziej klarowny i wiarygodny. Czytelnik na tym zyskuje, ale i sam poniesc musi pewien wysilek. Wszakze "czytac to odkrywac cos, co jest poza tekstem lub w jego glebi, pod jego powierzchnia, widoczna, ´dotykalnaª, to odkrywac sens, do ktorego nie mozna dotrzec, jezeli sie t y l k o czyta" (s. 98).

Co zatem jest pod powierzchnia tekstu nowego tomu Lapidariow, jaki ukryty sens, jakie przeslanie? Takie, iz trzeba niezwlocznie, na powrot zaprzyjaznic sie ze swiatem. Bo sytuacja swiata jest gorsza niz przed lat tuzinem, gdy powstawal tom pierwszy. Bo czekaja nas nieznane nam jeszcze i nieprzeczuwane nawet kataklizmy i konflikty. Bo ludzkosc zachowuje sie jak okret, ktory zerwal kotwice i zmierza w niewiadomym dla siebie kierunku. Bo pomimo przybywania wiedzy i srodkow technicznych do jej przekazywania, gwaltownego rozrostu mediow, pomimo globalizacji i unifikacji - ludzie i narody sie od siebie oddalaja, izoluja. Bo chociaz wszystko podlega nieustannemu rozwojowi - upada kultura wysoka, na miejsce dziel sztuki wchodzi powszechnie kicz. Bo myslicieli wypieraja wszelkiej masci maciciele, chamy i prostacy. Bo postep bywa pseudopostepem, poglebiaja sie nierownosci, wzbiera ocean glupoty, pleni sie zlo wszelkiej masci, a dobro i madrosc odchodza do lamusa historii. Bo trwa "ofensywnosc i tupet ignorantow oraz bezradnosc i gorycz erudytow i medrcow" - jak napisal Kapuscinski w uwadze na temat sytuacji w eseistyce, ale uwaga ta dotyczy sytuacji we wszelkich dziedzinach zycia.

Historyk z wyksztalcenia, pod data 11 wrzesnia 2001 pomiescil dwa zapisy: jeden bedacy znakiem zapytania, a raczej "kluczem zapytania", albo "kluczem-zapytaniem" (przeciez pytajnik przypomina klucz). Oto ten zapis w calosci: "11 wrzesnia 2001. Wazny jest kazdy dzien, kazda godzina. Czuje, jak popedza mnie czas, czuje jego presje. Niepokoj we mnie. Ciagle wyrzuty sumienia z powodu straconych chwil. Niechec do wszystkiego, co nie jest pisaniem, obmyslaniem nowego tekstu, ksiazka" (s. 74).

A przeciez dzien ten odcisnal na autorze Wojny futbolowej znaczne pietno. Ogladal ten horror, podobnie jak wiekszosc ludzi na swiecie, na ekranie telewizora. Stwierdzil tego dnia, ze trzeba "przemyslec caly swiat od poczatku". Zapiski w Lapidariach nie nadaja sie do tego rodzaju zadania. Dlatego ten zapis ma bardzo osobisty, intymny charakter, drugi jest notatka z piekla, okrojona jednak z emocji: "Powtarzajace sie obrazy samolotu, kiedy uderza w drapacz World Trade Center. Tlum uciekajacy w panice. Policjant, ktory probuje zaprowadzic jakis porzadek. Caly w kurzu, zagubiony, bezradny" (s. 27).

Kilkuzdaniowe zapisy, ktore mozna rozwinac w ksiazki, sygnalizuja, ze te ulomki nie pretenduja do summy swiata. Ze sa bardziej summa swiata wewnetrznego autora. A takze "sciagawkami" dla czytelnika. Podpowiedziami mozliwych tropow do interpretacji wydarzen. Uwagami, ktore moga nam pomoc w porzadkowaniu szumu informacyjnego, zamieszania medialnego i ogolniej - chaosu wartosci. Zapisze: "Tworczosc to selekcja, odkuwanie zbednego kamienia. Kamienna rzezba - czyli to, co pozostalo" (s. 99).

Lektura ksiazki nasuwa skojarzenia z tomem wierszy. Zapisy sa zredukowane do niezbednego minimum slow. A tresc zapisow przypomina nierzadko proze poetycka. Przyklad: "Rozpalona, jarzaca sie kula slonca zblizala sie do mojego okna. Miala taki kolor jak metal, kiedy z pieca rusza lawina plynnej stali. Ten widok mnie przyciagal, ale jednoczesnie odruchowo odsuwalem sie z lekiem w glab pokoju" (s. 115).

Jest to ksiazka pesymistyczna - powie ktos. Ale przeciez pesymizm to dzis jedyna metoda na wiedze! W swiecie swiecidelek, blysku fleszy, gdzie istniec znaczy blyszczec lawenda i slizgac sie po powierzchni zdarzen, bez siegania do ich istoty, w swiecie otepiajacego, ale obowiazkowego optymizmu, nie ma miejsca na czucie i rozumienie. Jedyna wiec nadzieja w pesymiscie "(...) zdolnym przeniknac tajemnice zycia, dotrzec do jego bolesnego i tragicznego sedna" (s. 119).

Wbrew pozorom jest to jednak ksiazka, jak wszystkie dziela Kapuscinskiego, przepojona afirmacja, wrecz zachwytem nad zyciem; zarliwa, bardzo osobista, gleboko humanistyczna. Niewielu pisarzy zajmuje sie tematyka dzis najwazniejsza: losami swiata. Zajmuja sie, i owszem, losami wybranych grup i narodow, ale losami calego lez padolu zajmuja sie naprawde nieliczni. Kapuscinski: "Tylko mala grupa ludzi stara sie objac mysla cala planete". Dlaczego tak jest? "Proces globalizacji dotyczy swiata zewnetrznego, takich dziedzin jak komunikacja czy handel, ale nie obejmuje jeszcze naszej wyobrazni" (s. 14).

Ryszard Kapuscinski pisal znacznie wiecej, gdy zaczynal Lapidaria. Ta ksiazka jest skromniejsza, cichsza. Czuc w niej zmeczenie, przepracowanie, a moze i oznaki zwatpienia w to, czy ludzkosci uda sie zejsc z drogi prowadzacej donikad, do powtorzenia wszystkich bledow XX wieku, zwielokrotnionych i spotwornionych poprzez mozliwosci techniczne i powszechny dzis zanik zasad moralnych, upadek autorytetow. Dlatego nalezy te ksiazke czytac z uwaga, w sposob tworczy. Nie znajdziemy w niej refleksji przypadkowych. Kazda z nich ma wage moralitetu. Kazda jest wazkim wypisem z notesu swiadka i zarazem przyjaciela swiata.

-----------------------

Ryszard Kapuscinski, Lapidarium V. Czytelnik, Warszawa 2002, s. 125, cena 10 dol. plus 8,25% NY tax i 6, 50 dol. porto w przypadku zamowienia z wysylka (do nabycia w Ksiegarni Nowego Dziennika).

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail