PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

 

Przeglad Polski (22 listopada 2002)


ANDRZEJ ZAWADA

Vivat Academia!

Firma
z tradycja

Firma, w ktorej pracuje, ma 300 lat. Brzmi to nie najgorzej. W Polsce, gdzie zyje sie w stalym poczuciu, ze wciaz trzeba zaczynac wszystko od poczatku, to cos cennego i rzadkiego. Co prawda, firma ta dawniej nie dzialala w Polsce. Mimo ze jej adres, pod ktorym osiadla w 1702 roku, nie zmienil sie do dzisiaj.

W naszej rzeczywistosci firmy stworzone zaraz po upadku komunizmu z duma pisza na swoich produktach: "od 1990 roku", "zalozono w 1991 roku"... Znany powszechnie Blikle (cukiernia) czy Wedel (czekolady), zaklady, ktore dzialaja od XIX wieku, otaczaja sie nimbem duchowego arystokratyzmu.

Oczywiscie mamy w Polsce kilka "firm" jeszcze starszych. To - na przyklad - biskupstwa w Krakowie, Kolobrzegu i Wroclawiu, powolane przez papieza w roku 1000. To pewna firma krakowska, zalozona w 1364 roku, zwana pozniej Uniwersytetem Jagiellonskim. Ale trzysta lat firmy, w ktorej obecny jestem od 1966 roku, to tez niezla tradycja.

300-lecie Uniwersytetu Wroclawskiego celebruje wlasnie srodowisko naukowe i kulturalne Wroclawia, Polski, ale takze Niemiec, Czech, Austrii, Wegier i innych krajow. Na glowne uroczystosci, 15 listopada br., przyjechali prezydent Aleksander Kwasniewski, prezydent Niemiec Johannes Rau, prezydent austriackiego senatu Ludwig Bieringer, wicemarszalek parlamentu Wegier, wyslannik prezydenta Republiki Czeskiej i wielu innych szacownych gosci. W barokowym kosciele Uniwersyteckim uroczysta msze odprawil kardynal Henryk Gulbinowicz. Przybyli rektorzy wielu uniwersytetow.

Slaska wszechnica zainaugurowala dzialalnosc 15 listopada 1702 roku. Wroclaw byl historycznym i administracyjnym centrum Slaska i nalezal do najznaczniejszych miast Cesarstwa Austrii. Powolanie do zycia uniwersytetu stanowilo wrecz spoznione potwierdzenie spolecznej i gospodarczej rangi regionu slaskiego i jego stolicy. Bylo to bowiem miasto zamozne i od swych poczatkow dbajace o oswiate.

W strone uniwersytetu

Scola sancti Joannis, majaca formalne i merytoryczne zwierzchnictwo nad szkolami parafialnymi wroclawska szkola katedralna, wzmiankowana w dokumencie z 1212 roku, przewodzila w regionie rozwinietemu szkolnictwu. Wykladano w niej sztuki wyzwolone na wyzszym poziomie (quadrivium), a takze prawo i teologie. Szkoly klasztorne od sredniowiecza dzialaly w wielu miastach slaskich.

Poziom nauczania musial byc wysoki nie tylko w szkole katedralnej, skoro zrodla podaja, ze np. w szkole u sw. Marii Magdaleny jedenastu sposrod wykladajacych w niej do roku 1520 rektorow mialo stopien magistra. Po wyzsze wyksztalcenie Slazacy jezdzili przede wszystkim do Wloch i Francji. Na 24 polskich studentow zapisanych w latach 1265-1294 w ksiegach Uniwersytetu Bolonskiego 11 bylo ze Slaska. Studiowano takze w Paryzu i w Montpellier. W sto lat pozniej wybierano sie po nauki przede wszystkim do Pragi. Przez praski wydzial prawa w latach 1372-1409 przeszlo 160 Slazakow. Po uplywie kolejnego stulecia role ich uczelni przejela Akademia Krakowska.

W epoce renesansu Wroclaw mial juz znaczna tradycje edukacyjna i wyksztalcona kadre, zaczal wiec starania o wlasny uniwersytet. W roku 1505 owczesny krol Czech i Wegier, Wladyslaw II z dynastii Jagiellonow, podpisal akt fundacyjny. Jednakze uniwersytetu ostatecznie nie stworzono. U papieza Juliusza II zaprotestowala... wszechnica krakowska, bojac sie, ze studenci slascy, licznie w niej sie ksztalcacy, zwroca sie ku Wroclawiowi. Podobne obawy dochodzily z Pragi. A w nastepnym, 1506 roku, stworzono Uniwersytet Viadrina we Frankfurcie nad Odra. Byla to uczelnia protestancka. Wobec gremialnego przechodzenia miast slaskich na protestantyzm i silnej reakcji antykatolickiej powolanie uniwersytetu we Wroclawiu musialo poczekac.

Academia Leopoldina

Szkolnictwo srednie w miescie utrzymywalo wysoki poziom. W 1659 roku jezuici utworzyli tu kolegium. Kroniki notuja, ze w 1662 roku wypromowano w nim pierwszego magistra. Mozna byloby wiec i te date uznac za umowny poczatek Uniwersytetu Wroclawskiego. Szczegolnie, ze znana owczesna encyklopedia Colliera, opublikowana w Londynie w 1688 roku, pisze o jezuickiej szkole jako o fine College. Ale ostatecznie i formalnie powolano do zycia szkole akademicka 15 listopada 1702. Dokonal tego osobiscie cesarz austriacki Leopold I. Uczelnie nazwano Leopoldina, podobnie jak reprezentacyjna, barokowa aule. Poczatkowo na akademie skladaly sie dwa wydzialy: filozoficzny i teologiczny. Rada Miejska Wroclawia, w ktorej dominowali protestanci, mozliwe, ze potomkowie dawniejszych rajcow, ktorzy w XVI wieku zburzyli okazale romansko-renesansowe opactwo na Olbinie, nie zgadzala sie na powiekszenie uczelni o dalsze fakultety. W pierwszym roku ksztalcilo sie w Leopoldinie 877 studentow.

Wkrotce jezuici wybudowali potezny, barokowy gmach uniwersytetu. Od kilku lat jest on teraz starannie remontowany. Prawie blizniaczo podobny budynek uniwersytecki, ktory ten sam architekt zaprojektowal rowniez dla jezuitow, napotkamy w czeskim, a scislej morawskim Olomuncu. I nic dziwnego - dzialo sie to przeciez w obrebie tego samego panstwa, a uczelnie wroclawska wzorowano na olomunieckiej. Nowy uniwersytet stanal na miejscu dawnego kolegium i gimnazjum, ktore okazaly sie juz za ciasne. Nie miescily sie juz w starych pomieszczeniach pamietajacego jeszcze Piastow zamku. Wroclaw otrzymal wspaniala, okazala budowle nowego uniwersytetu. Moze troche zal, ze rownoczesnie utracil zamek, a z nim wazna czesc pamieci historycznej. Ale taka jest natura rozwoju, ze nowe formy nie powstaja obok, ale zamiast starych.

Pruski uniwersytet panstwowy

Dynamicznie rozwijac sie zaczal wroclawski uniwersytet w XIX wieku. Nadchodzil czas nauki i szerzenia oswiaty. W 1811 krol Prus Fryderyk Wilhelm III przeniosl Viadrine z Frankfurtu do Wroclawia i polaczyl z tutejsza uczelnia. Uniwersytet liczyl teraz piec fakultetow: dwa teologiczne (katolicki i ewangelicki), filozoficzny, prawa i medycyny.

W XIX wieku wybierali Wroclaw takze polscy studenci. Slask i Wielkopolska znajdowaly sie pod pruskim berlem, a Wroclaw byl najblizszym, takze emocjonalnie, miastem akademickim. Od 1811 roku prowadzono na uniwersytecie lektorat jezyka polskiego. W trzydziesci lat pozniej utworzono katedre slowianska, ktora kierowali na przemian Czesi i Polacy. Znacznie rozwinal wroclawska slawistyke prof. Wojciech Cybulski, a po nim Wladyslaw Nehring. Profesor Nehring, przez jedna kadencje piastujacy rowniez urzad rektora, kierowal slawistyka we Wroclawiu przez czterdziesci lat, od 1867 do 1907 roku. Mozna powiedziec, ze to on wlasnie zapoczatkowal polonistyke jako odrebna specjalnosc naukowa.

Wsrod licznych stowarzyszen studenckich dzialalo Towarzystwo Literacko-Slowianskie, zalozone w 1836 roku. W 1886 roku rzad rozwiazal wszystkie polskie organizacje w Prusach. W samym Wroclawiu takich stowarzyszen bylo piec. W XIX wieku Uniwersytet Wroclawski wyksztalcil liczna grupe polskich filologow klasycznych - byli w niej np. Kazimierz Morawski i Ryszard Ganszyniec - oraz wielu wybitnych historykow, slawistow i polonistow. Stad wyszedl historyk literatury Ignacy Chrzanowski, tutaj studiowali poeta Jan Kasprowicz i slaski przywodca Wojciech Korfanty. Po roku 1918 liczba Polakow studiujacych we Wroclawiu znacznie zmalala. Odtad mieli oni juz swoje wlasne, wolne uniwersytety.

Polski uniwersytet nad Odra

Dolny Slask zostal przyznany Polsce na konferencji w Poczdamie w sierpniu 1945 roku. Ale juz 10 maja znalazla sie we Wroclawiu grupa naukowcow, ktora zajela sie ratowaniem plonacych budynkow i bibliotek uczelni. Kierowal tym zespolem prof. Stanislaw Kulczynski, wkrotce pierwszy rektor Uniwersytetu.

"Kapitulacja Wroclawia w dniu 7 maja 1945 r. oddawala miasto, w ktorym glowny budynek uniwersytecki stal rozbity bombami, z wydzialu humanistycznego ocalaly przed ogniem zaledwie dwa budynki, splonela w calosci zasobna biblioteka uniwersytecka, a instytuty i zaklady innych wydzialow potracily swoje urzadzenia, material, pomocy i zbiory naukowe. Wroclaw dymil jak pogorzelisko. [...]

W ciagu letnich i jesiennych miesiecy 1945 r. polozono dachy na 25 ocalalych budynkach o lacznej powierzchni 36 000 m kw., wprawiono do okien 20 000 m kw. szkla, usunieto nie liczone przez nikogo ilosci gruzu, wylatano poranione przez bomby i pociski - sciany, bramy, sufity. Jeszcze nigdy od czasow Kazimierza Wielkiego zaden zespol uniwersytecki, zamkniety w salach wykladowych, bibliotekach i laboratoriach, nie utrudzil sie tak - w znaczeniu doslownym - przy budowaniu wlasnej szkoly".

To fragment z opublikowanych w 1948 roku wspomnien Tadeusza Mikulskiego. Prof. Mikulski byl tworca powojennej wroclawskiej polonistyki, mistrzem wybitnych profesorow, m.in. Bogdana Zakrzewskiego, Czeslawa Hernasa, Stanislawa Pietraszki, Jerzego Cieslikowskiego... Redagowal znakomite Zeszyty Wroclawskie. Przyjaznil sie z Maria Dabrowska i Anna Kowalska, wokol niego przez kilkanascie lat ogniskowalo nowe polskie zycie literackie miasta i regionu.

15 listopada 1945 roku zainaugurowano pierwszy rok akademicki polskiego uniwersytetu we Wroclawiu. Pierwsze wyklady wyglosili wowczas wybitny medyk prof. Ludwik Hirszfeld i znakomity fizyk prof. Kazimierz Idaszewski. Przypadal wlasnie dzien sw. Leopolda, mijaly 243 lata od powolania Akademii Leopoldynskiej.

Choc nie mowilo sie tego glosno, nowy Uniwersytet Wroclawski stal sie kontynuacja uczelni lwowskiej. Stamtad przybyly do Wroclawia liczne zespoly uczonych. Ze Lwowa przyjechaly biblioteczne zbiory Zakladu Narodowego im. Ossolinskich. Ze Lwowa wywodzila sie tez kadra nauczycieli szkol srednich. Za nowa wschodnia granica bowiem przestaly istniec dwie najpowazniejsze - po Jagiellonskiej - polskie akademie: zalozony w 1579 roku Uniwersytet Stefana Batorego w Wilnie i dzialajacy od 1661 roku lwowski Uniwersytet Jana Kazimierza. Mowiac szczerze, dziedzictwo austriackie i pruskie mialo daleko mniejszy udzial w ksztaltowaniu charakteru powojennego Uniwersytetu Wroclawskiego.

Societas universitatis

Uniwersytet mial szczescie do wybitnych uczonych i duzego formatu ludzi podejmujacych obowiazki rektorow. Nie sposob wymienic tutaj wszystkich, ktorym jestesmy winni pamiec. Trzeba byloby pisac znacznie od tego szkicu obszerniejsza rozprawe. Jednak chocby o jednym rektorze musze wspomniec. W dramatycznym i zwrotnym dla Polski 1968 roku profesor Alfred Jahn, wychowanek Uniwersytetu Jana Kazimierza, rektor Uniwersytetu Wroclawskiego, mial odwage publicznego wyrazenia solidarnosci ze strajkujacymi wowczas przeciw wladzom PRL studentami. W konsekwencji rozstal sie z urzedem rektorskim - jak sadze, bez zalu, bo ostatecznie skonczyla sie autonomia tej funkcji. Jednak owczesnej mlodej generacji pokazal, bez patosu, jak nalezy trwac przy swoich pogladach.

Lista wspanialych uczonych, ktorzy zawazyli na osobowosci powojennego uniwersytetu we Wroclawiu, musialaby byc ogromna. Na jej czele widnialyby nazwiska profesorow Hugona Steinhausa i Edwarda Marczewskiego, matematykow, profesora Franciszka Longchamps de Beriera, prawnika, profesora Wladyslawa Czaplinskiego, historyka, przyrodnika Kazimierza Sembrata...

Duma uniwersytetu sa noblisci i doktorzy honorowi. Az dwanascie osob sposrod laureatow Nagrody Nobla wywodzi sie z nadodrzanskiej uczelni, byli tu studentami albo profesorami. Literacka Nagrode Nobla otrzymal w 1902 roku Theodor Mommsen, profesor Uniwersytetu, a w roku 1912 jego wychowanek Gerhart Hauptmann. Najwiecej bylo Nobli w dziedzinie fizyki i chemii - po cztery. Dwie w dziedzinie medycyny. Wszyscy laureaci wywodzili sie z uniwersytetu z czasow pruskich. Powojenny Wroclaw noblisty jeszcze nie ma.

Spis osob, ktorym Uniwersytet Wroclawski przyznal swoje najwyzsze wyroznienie, tytul doktora honoris causa, jest dlugi. Jego lektura wywoluje z dalszej i blizszej przeszlosci wybitnych, znanych ludzi. Wsrod dawniejszych honorowych doktorow Uniwersität Breslau byli na przyklad Johann Brahms i Charles Darwin. W ostatniej dekadzie XX wieku togi doktorskie wdziali m.in. filozof Hans Georg Gadamer, poeta Tadeusz Rozewicz, tlumacz Carl Dedecius, dramaturg i prezydent Czech Vaclav Havel, tworca teatralny Jerzy Grotowski, a takze Wladyslaw Bartoszewski, Jerzy Giedroyc, Ryszard Kapuscinski, Jan Nowak-Jezioranski...

W obecnym, jubileuszowym roku akademickim doktoratow honorowych przybywa i przybedzie. Podczas rocznicowych uroczystosci najwyzsze wyroznienie uniwersyteckie otrzymal wybitny amerykanski historyk o wroclawskich korzeniach, prof. Fritz Stern. Profesor Leszek Kolakowski przyjmie dyplom za kilka dni, 26 listopada. Wsrod nowych doktorow honorowych bedzie rowniez wroclawska poetka Urszula Koziol.

Uniwersytet Wroclawski ksztalci dzisiaj prawie piecdziesiat tysiecy studentow. Wyklada na nim dwustu profesorow, dwustu piecdziesieciu naukowcow ze stopniem doktora habilitowanego, ponad tysiac doktorow. Jest wiec nie tylko najstarsza, ale i najwieksza firma we Wroclawiu i na Dolnym Slasku. Vivat Academia!

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail