PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

 

Przeglad Polski (8 listopada 2002)


ANNA M. CIENCIALA

11 listopada 1918 roku

Jozef Pilsudski
i niepodleglosc Polski

Dzien 11 listopada w pamieci Polakow laczy sie nierozerwalnie z Jozefem Pilsudskim. Wiadomo, ze Pilsudski zawsze dazyl do niepodleglosci, ze stworzyl Legiony jako zalazek przyszlego wojska polskiego, ze Legiony walczyly do czasu po stronie Niemiec i Austro-Wegier przeciwko carskiej Rosji, ale malo znane sa jego polityczne lawirowania na drodze do niepodleglosci, a takze szczegoly jego powrotu do Warszawy z wiezienia w Magdeburgu w listopadzie 1918 r. , na co tu zwrocimy uwage.

O powstaniu niepodleglej Polski napisano bardzo wiele, ale tu wymieniamy tylko dwie prace podstawowe. Szeroki kontekst miedzynarodowy do sprawy polskiej podaje Janusz Pajewski w ksiazce Wokol sprawy polskiej. Paryz-Lozanna-Londyn 1914-1918 (Wydawnictwo Poznanskie, Poznan 1970), natomiast mysli i dzialania Pilsudskiego wnikliwie opisuje Wlodzimierz Suleja w Jozef Pilsudski (II wydanie, Zaklad Narodowy imienia Ossolinskich, Wroclaw-Warszawa-Krakow 1995).

Mniej znane, ale bardzo interesujace przyczynki znajdujemy we wspomnieniach niemieckiego dyplomaty hr. Harry'ego Kesslera (pierwszego posla niemieckiego w Polsce), hr. Bogdana Hutten-Czapskiego (ziemianina, pulkownika armii niemieckiej, bliskiego wspolpracownika gubernatora niemieckiego w Warszawie gen. Hansa von Beselera), Kazimierza Sosnkowskiego (szefa sztabu Pilsudskiego, pozniej generala), ksiecia Zdzislawa Lubomirskiego (przewodniczacego Rady Regencyjnej, namiastki rzadu polskiego pod kontrola niemiecka) i jego zony, ksiezny Marii Lubomirskiej. Cytowane przez autorow wspomnien zaskakujace nieraz wypowiedzi Pilsudskiego swiadcza o jego umiejetnosci dostosowania sie do istniejacych mozliwosci, ale tez o jego niezmiennosci w dazeniu do celu - do niepodleglego panstwa polskiego.

Pierwsza relacja, hr. Kesslera, pochodzi z 1915 r., gdy Pilsudski stal ze swymi legionistami, ktorzy wlasnie odparli atak wojsk rosyjskich, na Wolyniu pod Koszyszczami. Kessler byl wowczas oficerem niemieckim. Wedlug Kesslera, zapytany o swoje cele, Pilsudski mowil mu o koniecznosci polaczenia Galicji z Kongresowka, ale nie wysuwal wowczas roszczen do Prus Zachodnich (Pomorza) czy tez wiekszej czesci Poznanskiego. Przy tym zaznaczyl jednak, ze nie da sie przewidziec co bedzie, jesli Niemcy zostana pokonane i koalicja (mocarstwa zachodnie) zechce Polsce ofiarowac Pomorze. Ciekawe jest tez stwierdzenie Pilsudskiego zanotowane przez Kesslera o koniecznosci dobrosasiedzkich stosunkow z Niemcami. Cytuje: "Dla niego jednak jest sprawa glowna, aby Niemcy i Polacy zapomnieli o swojej starej nieprzyjazni, a nawet nauczyli sie przyjaznie wspolpracowac jako sasiedzi, ktorzy wreszcie zmadrzeli". Pilsudski wykazal sie tu wytrawnoscia polityczna. Dopasowywal swoj cel do istniejacych mozliwosci, choc nie ukrywal przy tym swych mysli o dzialaniach w innej sytuacji. Jak sie pozniej okazalo, jego slowa mialy wywrzec decydujacy wplyw na bieg wydarzen w trzy lata pozniej.

Sprawa niepodleglosci Polski zostala po raz pierwszy postawiona na arenie miedzynarodowej w deklaracji cesarzy Niemiec i Austro-Wegier z dn. 5 listopada 1916 r. Zapowiadala ona stworzenie Krolestwa Polskiego, jednakze bez okreslenia granic. Bylo wiec jasne, ze nie obejmie ono Wielkopolski i Pomorza. Mocarstwom centralnym chodzilo oczywiscie o pozyskanie zolnierza polskiego dla wlasnych armii. Tym niemniej Pilsudski widzial teraz pewne mozliwosci dzialania. Teraz (1916-17 r.), probowal budowac zreby armii polskiej. Przyjal wiec przewodnictwo Komisji Wojskowej w Tymczasowej Radzie Stanu (administracja polska w Warszawie pod nadzorem niemieckim). Powstal zalazek polskiej armii, ale gdy stalo sie jasne, ze Tymczasowa Rada Stanu nie przeksztalci sie w niezalezny rzad Polski z podleglym mu wojskiem, czego domagal sie Pilsudski, podal sie do dymisji. Objal z powrotem komende Legionow, a zarazem pracowal usilnie nad rozwojem tajnej Polskiej Organizacji Wojskowej (POW) istniejacej wowczas w Galicji, Kongresowce i na Ukrainie. Nic dziwnego zatem, ze werbunek do "armii polskiej" podporzadkowanej gubernatorowi, generalowi von Beselerowi, byl znikomy.

W 1917 r. zachodza nowe, bardzo istotne dla sprawy polskiej wydarzenia. 22 stycznia prezydent Woodrow Wilson, zainspirowany przez Ignacego Jana Paderewskiego, w swym wystapieniu do Senatu USA powiedzial o koniecznosci odrodzenia "zjednoczonej, niepodleglej i autonomicznej Polski". W marcu wybuchla pierwsza rewolucja w Rosji, ktorej zreszta Pilsudski spodziewal sie od dluzszego czasu. Wowczas postanowil zerwac z mocarstwami centralnymi. Okazja ku temu nadarzyla sie w lipcu, gdy odmowil Niemcom i Austro-Wegrom zlozenia przysiegi "braterstwa broni". Odmowili tego rowniez jego legionisci (l. i 3. brygada). Tych z Kongresowki Niemcy internowali w obozach. Austriacy swoich wyslali glownie na front wloski.

Po odmowie zlozenia przysiegi Pilsudski przewidywal swoje aresztowanie, co istotnie nastapilo 22 lipca. W przeddzien powiedzial Arturowi Sliwinskiemu (czlonek PPS, wowczas przewodniczacy Centralnego Komitetu Narodowego dazacego do budowy panstwa polskiego w oparciu o mocarstwa centralne), ze bedzie niebawem wywieziony do obozu jenieckiego. Ale powiedzial mu takze, ze to nie bedzie dlugo trwalo, bo Niemcy wojne przegraja, a wtedy on wroci do Polski jako dyktator. (Nalezy tu wyjasnic, ze owczesne pojecie dyktatury oznaczalo naczelnictwo panstwa na wzor Tadeusza Kosciuszki, a nie dyktature typu faszystowskiego, wowczas nieznana.)

7 listopada 1917 r. w Rosji wybuchla druga rewolucja. Bolszewicy, pod przywodztwem Wlodzimierza Lenina, obalili tymczasowy rzad Aleksandra Kierenskiego i rozpoczeli rokowania pokojowe z Niemcami i Austro-Wegrami, ktore zakonczyly sie podpisaniem traktatu pokojowego w Brzesciu Litewskim 3 marca 1918 r. Rzad bolszewicki zrzekl sie wowczas taktycznie zachodnich rubiezy bylego cesarstwa i na tym tle wybuchla w Rosji wojna domowa.

Nalezy tu wspomniec, ze prezydent Wilson oglosil 8 stycznia program pokoju zawarty w czternastu punktach i oparty na zasadzie samostanowienia. Punkt trzynasty mowil o potrzebie odrodzenia niezawislego panstwa polskiego na terytoriach "zamieszkanych przez ludnosc niezaprzeczalnie polska". Mniej wiecej to samo powiedzial dwa dni wczesniej brytyjski premier David Lloyd George. Chodzilo tu jednak o cos wiecej niz o niepodlegla Polske. Z obu stron bylo to zapewnienie pod adresem Niemiec i Rosji, ze nie grozi im utrata ziem, w ktorych wiekszosc ludnosci nie jest polska. Obu przywodcom zalezalo na tym, aby Niemcow nie odstreczyc od rokowan pokojowych na zachodzie, a przede wszystkim, aby zachecic nowy rzad bolszewicki w Rosji do dalszego prowadzenia wojny z Niemcami i Austro-Wegrami na wschodzie. Cesarstwo niemieckie program ten odrzucilo; drugi cel tez nie zostal osiagniety, ale w przyszlosci zasada etnograficzna czesto miala byc interpretowana na niekorzysc Polski.

Niemcy, zwycieskie na wschodzie, nie zdolaly jednak rozgromic wojsk Francji, Wielkiej Brytanii oraz Stanow Zjednoczonych (te ostatnie przystapily do wojny w kwietniu 1917 r.). Po zalamaniu sie kilku kolejnych ofensyw w 1918 r. wojska niemieckie tak sie wykrwawily, ze naczelne dowodztwo armii na jesieni przynaglalo rzad do zawarcia rozejmu, aby zapobiec okupacji ziem niemieckich.

Na jesieni 1918 r., gdy widoczna juz byla kleska Niemiec, 4 pazdziernika powstal rzad ksiecia Maksa von Badena. Zwrocil sie on tegoz dnia do amerykanskiego prezydenta Wilsona z prosba o pomoc w uzyskaniu zawieszenia broni na podstawie jego czternastu punktow z 8 stycznia 1918 r., wczesniej odrzuconych przez Cesarstwo Niemieckie. Rownolegle miala miejsce inicjatywa dotyczaca Polski. Kessler pisze, ze w pazdzierniku baron Romberg, jego szef w poselstwie niemieckim w Bernie, przypomniawszy sobie jego znajomosc z Pilsudskim, odeslal go do dyspozycji sekretarza stanu Solfa w Berlinie. Rzad niemiecki wydelegowal go do Magdeburga dla wysondowania stanowiska Pilsudskiego wobec Niemiec.

Kessler pojechal do Magdeburga 31 pazdziernika. Jak pisze w swym dzienniku, rzad niemiecki uwazal, ze general-gubernatorstwo Beselera w Polsce zbankrutowalo, a "katastrofie w Polsce zapobiec mogl tylko bohater narodowy". Przy tym zakladano, ze bohater ten najpierw podpisze zredagowana przez szefa sztabu niemieckiego gen. Hoffmanna deklaracje, ze nie podejmie on zadnej akcji przeciwko Niemcom. Kessler - jak czytamy w jego dzienniku - potepil zamysl podobnej deklaracji. Wspomina, ze uslyszal wowczas od Pilsudskiego o jego celach mniej wiecej to samo, co trzy lata wczesniej na Wolyniu. Wedlug Sosnkowskiego Kessler mowil wowczas o granicach. Wyrazil zrozumienie dla "pretensji" Polakow do Poznanskiego, ale twierdzil, ze "utrzymanie przy Niemczech Gdanska i Slaska bylo warunkiem sine qua non". Na to Pilsudski odpowiedzial "non possumus. Trzymacie mnie w wiezieniu, nie mozecie mi stawiac zadnych warunkow. Co do granic Polska na pewno przyjmie wszystkie podarunki". Koniec rozmowy. W kazdym badz razie wiadomo, iz rzadowi niemieckiemu zalezalo przede wszystkim na zalatwieniu bezpiecznej ewakuacji wojsk z Polski oraz bezpiecznego przejazdu do Niemiec kilkuset tysiecy zolnierzy z frontu wschodniego (Komenda Ober-Ost).

Misja Kesslera na razie spalila na panewce, ale w nastepnych kilku dniach w Niemczech zawrzalo. W koncu pazdziernika wybuchlo powstanie marynarzy w Kilonii, ktore rozprzestrzenilo sie 4-5 listopada na inne porty niemieckie. 7 wybuchla rewolucja w Monachium. Cesarz niemiecki Wilhelm II abdykowal 9 listopada. Tegoz dnia nowy rzad socjalistyczny pod przywodztwem Eberta i Scheidemanna oglosil w Berlinie Republike Niemiecka. Wszedzie pojawily sie czerwone flagi i kokardy. Pociagi rekwirowali rewolucjonisci, glownie marynarze. W wojsku na wzor rosyjski zawiazywaly sie Rady Zolnierskie.

Nic wiec dziwnego, ze Kessler, ktorego wyslano 6 listopada ponownie do Magdeburga, otrzymal w nocy z 7 na 8 polecenie, aby uwolnic Pilsudskiego, tym razem bez podpisania wstepnych warunkow, i przywiezc go jak najszybciej do Berlina. Jest jasne, ze tak jak rzad ksiecia von Badena, tak i rzad socjalistyczny Eberta i Scheidemanna upatrywal w osobie Pilsudskiego najlepsza szanse osiagniecia swych celow. Przyneta mialo byc oddanie mu dowodztwa nad osmiotysieczna tzw. armia polska dowodzona do momentu jego dymisji, tj. 23 pazdziernika, przez gubernatora generala Beselera (zastapil go wowczas z ramienia Rady Regencyjnej gen. Rozwadowski). Nie bylo wiec chyba przypadkiem, ze 8 listopada, w dniu gdy Kessler przybyl po raz drugi do twierdzy magdeburskiej, jakis zadyszany niemiecki feldfebel (sierzant) pokazal Pilsudskiemu i Sosnkowskiemu tygodnik Die Woche. Byl tam na pierwszej stronie wielki portret Pilsudskiego z napisem General Pilsudski, der neue Oberbefelshaber der polnischen Armee (nowy dowodca polskiej armii).

Kessler wypelnil misje. Dowiozl Pilsudskiego z Sosnkowskim do Berlina tegoz wieczoru i ulokowal ich w hotelu Continental. Wowczas miala miejsce jeszcze jedna proba uzyskania od Pilsudskiego deklaracji w sprawie jego nastawienia do Niemiec. Tym razem propozycja wyszla od hr. Lerchenfelda, przedstawiciela niemieckiego przy Radzie Regencyjnej i wspolpracownika von Beselera. Pilsudski odmowil. Ciekawe, ze wedlug Hutten-Czapskiego Beseler tez znajdowal sie w Berlinie. Wrocil 9 listopada do Warszawy z poleceniem od rzadu Maksa von Badena, by polski rzad powstal do 1 grudnia. Rzad ten mial ulatwic wycofanie sie wojsk niemieckich z Kongresowki oraz ze wschodu (Komenda Ober-Ost).

Tegoz dnia, przy obiedzie w hotelu Continental Kessler rozmawial raz jeszcze z Pilsudskim o granicach. Dowiedzial sie od niego, ze ten zadnych "prezentow" Ententy nie odrzuci. Kessler dowodzil, iz rozczlonkowanie Niemiec przez pozbawienie ich Prus Zachodnich (Pomorza) wywola irredente i chec zemsty zagrazajaca pokojowym stosunkom z Polska. Obaj rozmowcy pozostali przy swoich stanowiskach. Pociag, ktorym Kessler odprawil Pilsudskiego i Sosnkowskiego do Warszawy odjechal, gdy Berlin objela juz rewolucja.

Na dworcu w Warszawie, dokad przyjechali 10 listopada ok. 7 rano, nie bylo tlumow, bo przyjazd ich nie byl publicznie zapowiedziany. Pilsudskiego witali: regent, ks. Zdzislaw Lubomirski, komendant naczelny POW Adam Koc i kilka innych osobistosci. Pilsudski pojechal od razu, w towarzystwie Koca, na "herbate" do ksiecia Lubomirskiego w jego domu przy Frascati. Wedlug wspomnien ksiezny Marii Lubomirskiej jej maz przekonywal Pilsudskiego, ze "on jeden Polske zbawic potrafi w tym historycznym momencie". Wedlug relacji ksiecia (jednej z dwoch) Pilsudski chcial od razu jechac do Lublina, gdzie 6-7 listopada powstal wybitnie lewicowy Tymczasowy Rzad Ludowy Republiki Polskiej z Ignacym Daszynskim na czele i Rydzem-Smiglym jako ministrem wojny. Pilsudski mowil: "Jest to rzad moj, rzad moich przyjaciol". Wysluchal argumentacji Lubomirskiego, ze rzad ten jest partyjny, a nie ogolnonarodowy i powiedzial: "Tak, ale jest on na wolnej ziemi". Na to Lubomirski wyrazil przekonanie, ze lada dzien cala ziemia bedzie wolna. Pilsudski mruknal: "No, ja zobacze".

Jak wiadomo, 11 listopada o godzinie 11, w wagonie kolejowym w Compiegne we Francji podpisano zawieszenie broni na froncie zachodnim. Tymczasem juz w nocy z 10 na 11 zaczelo sie rozbrajanie zolnierzy niemieckich w Warszawie. Wowczas Pilsudski osiagnal porozumienie z niemiecka Rada Zolnierska co do ewakuacji 30 000 zolnierzy garnizonu warszawskiego. Doprowadzil tez do pokojowej ewakuacji reszty wojska niemieckiego z Krolestwa, a wiekszosc wojsk Ober-Ostu wrocila do Niemiec inna droga. 11 listopada Rada Regencyjna przekazala Pilsudskiemu dowodztwo nad wojskiem polskim i tegoz dnia Warszawa byla wolna.

Jakim dniem byl ten 11 listopada 1918 roku w Warszawie? Przytoczmy tu notatke swiadka historii, ksiezny Marii Lubomirskiej, wielkiej damy polskiej arystokracji. Pod ta data pisze:

"Dzien dzisiejszy nalezy do historycznych, do niezapomnianych, do weselszych, do triumfalnych! Jestesmy wolni! Jestesmy panami u siebie! Stalo sie i to w tak nieoczekiwanych warunkach... Od wczesnego ranka odbywa sie przejmowanie urzedow niemieckich przez wladze polskie. Juz przekazano w nasze rece Cytadele, ktora zajal batalion wojska polskiego z majorem Szyndlerem na czele... Niemcy zbaranieli, gdzieniegdzie sie bronia, zreszta daja sie rozbrajac nie tylko przez wojskowych, ale przez lada chlystkow cywilnych... Dziwy, dziwy w naszej stolicy! Ida Niemcy rozbrojeni w czerwonych przepaskach - ida zolnierze w niemieckich mundurach z polskim orlem na czapce: to wyswobodzeni Polacy z Ksiestwa Poznanskiego. Ida zolnierze w niemieckich mundurach z francuska kokarda: to dzieci Alzacji i Lotaryngii - spiewaja piesni francuskie i brataja sie z Polakami.

Zbratanie zdaje sie byc ogolne - pekl przymus dyscypliny, runely przegrody - ludzie sa tylko ludzmi".

Tak dnia 11 listopada 1918 roku Polska weszla na wyboista droge swojej najnowszej historii.

--------------------------------------------------------------

Zrodla

Przyczynki zawarte sa w nastepujacych ksiazkach:

Rok 1918 we wspomnieniach mezow stanu, politykow i wojskowych, wybor i redakcja Jana Borkowskiego (PWN, Warszawa, 1987);
Kronika zycia Jozefa Pilsudskiego 1867-1935
pod redakcja Waclawa Jedrzejewicza (Fundacja Kulturalna, Londyn, 1977);
Harry Graf Kessler, Tagebücher 1918-1937 pod redakcja Wolfganga Pfeiffer-Belli (Insel-Verlag, Frankfurt-am-Main, 1961;
Pamietnik ksieznej Marii Zdzislawowej Lubomirskiej 1914-1918
, do druku przygotowal Janusz Pajewski. Objasnienia opracowala Aleksandra Kosicka-Pajewska, Wydawnictwo Poznanskie, Poznan, 1997.

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail