PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

 

Przeglad Polski (11 pazdziernika 2002)


JULITA KARKOWSKA

Wratislavia
(i nie tylko) Cantans

Festiwal Oratoryjno-Kantatowy Wratislavia Cantans po raz pierwszy odbyl sie 37 lat temu i bardzo szybko, obok Teatru Pantomimy Henryka Tomaszewskiego i Teatru Laboratorium Jerzego Grotowskiego stal sie wizytowka owczesnej (i dzisiejszej) stolicy Dolnego Slaska. Szybko tez zyskal miedzynarodowa renome, czego ukoronowaniem bylo przyjecie go - jako pierwszej tego rodzaju imprezy organizowanej w Polsce - do Europejskiego Stowarzyszenia Festiwali w Genewie.

Inicjatorem i tworca festiwalu byl dyrektor Panstwowej Filharmonii we Wroclawiu - znakomity dyrygent - Andrzej Markowski. Poczatkowo istote tego wydarzenia kulturalnego wyznaczala jego nazwa, z czasem jednak kolejni dyrektorzy rozszerzyli program na tyle, ze w koncu zrezygnowano z okreslenia "oratoryjno-kantatowy" i dzis jest to Miedzynarodowy Festiwal Wratislavia Cantans. Oczywiscie jego domena pozostala muzyka, przede wszystkim powazna, ale organizowane sa rowniez wystawy i sesje naukowe, wystawiane spektakle baletowe i opery. Festiwal od lat nie odbywa sie juz tylko we Wroclawiu, lecz ponadto w innych dolnoslaskich miastach (w tym roku - w czternastu), a jego czas trwania nie ogranicza sie do wrzesnia, choc w tym wlasnie miesiacu maja miejsce najwazniejsze wydarzenia. Tegoroczny rozpoczal sie juz w styczniu koncertem orkiestry Sinfonia Varsovia, ktora poprowadzil argentynski dyrygent José Cura, kolejne koncerty odbyly sie w kwietniu, maju i czerwcu. W maju otwarto tez wystawe "Taniec smierci - od poznego sredniowiecza po wspolczesnosc w grafice europejskiej". Wprowadzala ona w temat tegorocznego festiwalu, ktorego haslo brzmialo: "Eros i Thanatos".

Glowna czesc bogatego programu to jednak wrzesien. I wlasnie przez kilka wrzesniowych dni mialam okazje uczestniczyc w festiwalowych koncertach. Nie zamierzam silic sie na ich recenzowanie, bo choc jestem melomanka, brak mi po temu kompetencji, chce jedynie w tej relacji sprobowac oddac ducha i smak Wratislavia Cantans.

6 wrzesnia odbylo sie uroczyste otwarcie festiwalu - o 12 w poludnie rozlegl sie z wiezy wroclawskiego ratusza hejnal festiwalowy, wczesnym popoludniem oficjalna formule wypowiedzial premier RP Leszek Miller, a wieczorem w katedrze Swietej Marii Magdaleny inauguracyjny koncert poprowadzil dyrektor artystyczny wroclawskiej filharmonii, dobrze znany melomanom w Stanach Zjednoczonych Mariusz Smolij (120 razy w latach 1994-97 dyrygowal New Jeresy Symphony, obecnie jest dyrygentem-rezydentem Houston Symphony Orchestra). Wystapili: orkiestra Sinfonia Varsovia, Chor Uniwersytetu Wroclawskiego Gaudium, Prairie View A&M University Concert Chorale z Houston i solisci. Na program pierwszej czesci zlozyly sie Taniec Salome z opery Salome Richarda Straussa i III symfonia "Piesn o nocy" na tenor lub sopran solo, chor i orkiestre. Natomiast w drugiej publicznosc, ktora wypelnila strzeliste wnetrze gotyckiej katedry wysluchala... Porgy and Bess George'a Gershwina, koncertowej wersji opery. Juz to zestawienie dobitnie swiadczy o zamiarach kierujacej festiwalem od 1996 roku Lidii Geringer d'Oedenberg i pelniacej funkcje dyrektora artystycznego Ewy Michnik. Sprowadzaja sie one do takiego planowania programu, zeby Wratislavia Cantans przyciagal nie tylko wielbicieli muzyki klasycznej, ale i tych, ktorzy chetniej sluchaja muzyki nowszej czy wrecz popularnej, stad nie tylko Porgy and Bess, ale tez czerwcowy koncert "Paryz, Londyn, Wieden. Swiatowe przeboje musicalowe" z cyklu "Muzyka na ekranie", przygotowany we wspolpracy z paryskim Luwrem. Jednym to podejscie sie podoba, czego dowodem owacje i domaganie sie bisow po wystepie solistow i choru z Houston. Zauwazylam, ze nawet znany krytyk muzyczny, 90-letni Wojciech Dzieduszycki z zapalem bil brawo. Ale widzialam i takich, ktorzy z pewnym zdumieniem i niedowierzaniem sluchali rozbrzmiewajacych w gotyckiej swiatyni songow Gershwina w wykonaniu czarnoskorych spiewakow. Chyba jednak ten zamysl przynosi pozadane rezultaty - w koscielnych lawach widzialam sporo mlodziezy. Z pewnoscia przynajmniej niektorych mlodych ludzi, ktorzy przed Porgy and Bess wysluchali klasykow, zainteresuje muzyka powazna, czyli cel zostanie osiagniety.

Juz nie tylko mlodziez, ale dzieci przyszly do przepysznej barokowej Auli Leopoldina Uniwersytetu Wroclawskiego, gdzie praski Narodowy Teatr Marionetek wystawil Don Giovanniego Mozarta. Wprawdzie nie jest to opera dla maluchow, widac jednak rodzice uznali, ze teatr lalek to cos dla ich pociech. I dzieci, nie znajace libretta, dobrze sie bawily patrzac na zgrabnie i dowcipnie manipulowane marionetki, a przy okazji posluchaly wspanialej muzyki. Ziarno zostalo zasiane.

W dniu, kiedy zgodnie z festiwalowym programem mialo sie odbyc wykonanie Requiem Mozarta, na Rynku zorganizowano plenerowy koncert zespolow mlodziezowych, z ktorego dochod przeznaczono na pomoc powodzianom w Czechoslowacji. Wiele popularnych we Wroclawiu postaci, miedzy innymi znakomity jezykoznawca profesor Jan Miodek (nazajutrz lecial do Nowego Jorku promowac swoj Slownik ojczyzny polszczyzny), kwestowalo na ten szlachetny cel. Obawialam sie, ze ostra muzyka z wielkich glosnikow bedzie docierala do znajdujacej sie zaledwie o przecznice od Rynku katedry Swietej Marii Magdaleny i spowoduje kakofonie dzwiekow. Tak na szczescie sie nie stalo. Requiem pod dyrekcja Jerzego Maksymiuka w wykonaniu orkiestry Sinfonia Varsovia, Choru Filharmonii Czeskiej z Brna i solistow - Elzbiety Szmytki, Anny Lubanskiej, Adama Zdunikowskiego i Jaroslawa Breka - zabrzmialo z wielka uroda, chociaz... Slyszalam wiele wykonan tej kompozycji, ale jeszcze nie zdarzylo mi sie wysluchac Requiem poprowadzonego przez dyrygenta w tak szybkim tempie. Poczatkowo koncepcja Jerzego Maksymiuka wydawala mi sie niemal bluznierstwem, w miare jednak trwania utworu przekonywalam sie do niej. Maksymiuk dyrygowal jak natchniony, instrumentalisci, chor i solisci dostosowali sie do niego. Po wybrzmieniu ostatnich dzwiekow brawom nie bylo konca. I znow cos niezwyklego: nigdy po wykonaniu Requiem nie slyszalam bisow, a tu dyrygent postanowil uraczyc publicznosc dwoma, w tym Dies irae. Na bis ta sekwencja zabrzmiala jeszcze mocniej niz pierwotnie.

Wazna czescia programu tegorocznego festiwalu byl koncert poswiecony ofiarom zamachow terrorystycznych z 11 wrzesnia ub. roku. Honorowy patronat objal nad nim prezydent Aleksander Kwasniewski, do Wroclawia przyjechal konsul generalny USA w Krakowie Siria Lopez, ktory zwracajac sie do wroclawian podziekowal wszystkim Polakom za wyrazy solidarnosci i wspolczucia. Lidia Geringer d'Oedenberg przypomniala, ze w zamach na World Trade Center w Nowym Jorku zginal wroclawianin, 31-letni Norbert Szurkowski. Publicznosc uczcila pamiec ofiar minuta ciszy, a trebacz zagral zalobna fanfare.

Potem juz byla wspaniala, przejmujaca muzyka Giuseppe Verdiego - Messa da requiem na cztery glosy solowe chor i orkiestre. Grala Orkiestra Symfoniczna Filharmonii Wroclawskiej im. Witolda Lutoslawskiego, spiewal Chor Opery Dolnoslaskiej, a solistami byli: Irina Zakian, Anna Lubanska, Donald Litaker i Romuald Tesarowicz. Ten wielki zespol wykonawcow poprowadzil - co mialo symboliczna wymowe - Leon Botstein, dyrektor muzyczny i glowny dyrygent American Symphony Orchestra w Nowym Jorku. Botstein zostal zaproszony do Wroclawia nie tylko dlatego, ze jest nowojorczykiem, ale przede wszystkim dlatego, ze jest jednym z najbardziej dzis powazanych dyrygentow. Goscinnie wystepuje z najlepszymi orkiestrami; warto tu przypomniec, ze z London Philharmonic nagral utwory Karola Szymanowskiego, kompozytora wciaz nie zajmujacego naleznego mu miejsca w repertuarze zagranicznych zespolow symfonicznych i operowych. Moze zainteresowanie Botsteina muzyka tworcy Krola Rogera przyczyni sie do spopularyzowania dokonan polskiego kompozytora.

Sporo bylo podczas tegorocznego festiwalu akcentow amerykanskich, z ktorych kilka juz odnotowalam. Chce wspomniec o jeszcze jednym - wystawie obrazow Jerzego Skolimowskiego, zorganizowanej w ramach Wratislavia Cantans w Muzeum Narodowym. Mieszkajacy w Kalifornii znany rezyser wystawil 16 plocien, w tym 3 namalowane specjalnie na te ekspozycje. W jednym z wywiadow przyznal, ze maluje sluchajac muzyki, a najbardziej inspiruja go dziela kompozytorow XX wieku. Na jego obrazach, na pierwszy rzut oka abstrakcyjnych, zwykle mozna sie doszukac zarysu postaci ludzkiej (duze wrazenie robi Spotkanie - cien sylwetki zakapturzonego czlowieka z reka uniesiona w gescie wybaczenia? strachu? checi zatrzymania kataklizmu?), fragmentu pejzazu, symbolicznych znakow, ktore odsylaja patrzacego do wspolnej, ogolnoludzkiej wiedzy i doswiadczenia. Sa zwykle monochromatyczne, dominuje w nich na wiekszej plaszczyznie jedna barwa, uzupelniana jedynie dodatkowymi dwoma, trzema kolorami. Ekspozycja "Skolimowski, miejsca, postacie" pokazala mniej znane w Polsce oblicze rezysera, poety i scenarzysty, ktory w ostatnich latach wystawial obrazy w galeriach m.in. w Los Angeles, Toronto i Turynie.

Gosciem festiwalu byl Wojciech Kilar. Jego Missa pro pace wykonala Filharmonia Wroclawska i chor Opery Dolnoslaskiej pod dyrekcja Marka Pijarowskiego, a w partiach solowych wystapili Zofia Kilanowicz, Jadwiga Rappé, Charles Daniels i Piotr Nowacki. Ta powstala poltora roku temu kompozycja cieszy sie wielkim powodzeniem, w Polsce wykonano ja juz ponad 20 razy, dla wroclawian byla to jednak premiera. Publicznosc nagrodzila muzykow i kompozytora tak wielka owacja, ze wzruszony Wojciech Kilar zapowiedzial, iz prawykonanie jego nastepnego utworu (moze Magnificat, nad ktorym wlasnie pracuje) odbedzie sie podczas Wratislavia Cantans.

O festiwalu, ktorego program to liczaca 363 stron ksiazka, mozna by napisac... co najmniej 363-stronicowa ksiazke. Skromny rozmiar tygodnika kaze wiec konczyc te relacje, ale musze jeszcze wspomniec o zespole organizacyjnym. Pod kierownictwem Zofii Ulatowskiej 11 osob pracuje nad przygotowaniem kazdego festiwalu przez caly rok, a podczas jego trwania wspomagaja to szczuple grono studenci-wolonatriusze. Jak oni to to robia, skoro wszystko gra jak najlepsza orkiestra pod batuta najlepszego dyrygenta!

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail