[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (7 grudnia 2001)


WIESLAW CYPRYS

60. rocznica ataku na Pearl Harbor

Pieklo w raju

Historia kazdego narodu, nawet najwiekszego i najpotezniejszego, wypelniona jest wydarzeniami tragicznymi i bolesnymi. Stany Zjednoczone maja co zawdzieczac opatrznosci: wiekszosc nieszczesc, jakie spadly na ludzkosc w XX wieku, omijala lub tylko zahaczala o nie. Czarnymi literami w karcie narodu Waszyngtona i Lincolna zapisal sie jednak dzien 7 grudnia 1941 roku - atak Japonii na Pearl Harbor, ktory stal sie bezposrednia przyczyna wypowiedzenia przez USA wojny agresorowi i przystapienia Stanow Zjednoczonych do II wojny swiatowej.

W tym roku przypada 60. rocznica tego niespodziewanego nalotu japonskiego lotnictwa na hawajska baze wojskowa, bedaca najwazniejszym i najwiekszym portem amerykanskiej floty na Pacyfiku. Rocznica ta jest stosowna okazja przypomnienia tamtych wydarzen, ktore prezydent Franklin D. Roosevelt nazwal "haniebnymi". Mozna ich szukac, moim zdaniem daremnie, w granym obecnie w amerykanskich kinach filmie Pearl Harbor, ktory wszedl na ekrany pod koniec maja (Memorial Day Weekend). Ta kosztujaca 135 milionow dolarow wojenna epopeja w zadnym calu nie odzwierciedla tragicznych chwil tamtego grudniowego poranka. Rezyser Michael Bay, zapewne w celu przyciagniecia szerokich rzesz widzow, nadmiernie skupil sie na watku milosnym, gubiac po drodze podstawowe fakty, a inne przekrecajac. Oburzylo to wielu zyjacych jeszcze uczestnikow i swiadkow, zarowno zolnierzy, cywilny personel wojskowy stacjonujacy na Hawajach jak i mieszkancow archipelagu.

Atak na Pearl Harbor byl punktem kulminacyjnym pogarszajacych sie od dekady stosunkow pomiedzy Stanami Zjednoczonymi i Japonia. Konflikt dotyczyl statusu Chin oraz bezpieczenstwa poludniowo-wschodniej Azji. Japonia, ktorej gospodarka rozwijala sie w nieslychanym tempie, cierpiala na brak surowcow. Bylo ich natomiast w nadmiarze w sasiednich panstwach: Chinach i Zwiazku Sowieckim. Trzeba bylo tylko po nie siegnac. W 1931 roku po sprowokowanym przez siebie incydencie Japonczycy zajeli Mandzurie, najbardziej wysunieta na polnoc prowincje Chin, proklamujac powstanie Mandzuko - pseudoniepodleglego panstwa calkowicie zaleznego od japonskich wladz wojskowych. Mialo ono stanowic dogodna baze wypadowa do podboju polnocnych Chin.

Latem 1936 roku, ignorujac protesty Stanow Zjednoczonych, Japonia rozpoczela zmasowany atak na pozostala czesc Chin. USA i inne kraje zaniepokojone posunieciem Japonii zagrazajacej ich interesom na Dalekim Wschodzie nie zdecydowaly sie jednak na uzycie sily, by powstrzymac japonska ekspansje.

Ostatecznie droge na polnoc kontynentu azjatyckiego zablokowala Armia Czerwona, zadajac wojskom japonskim dotkliwe kleski w walkach nad jeziorem Chasan i rzeka Chalchyn-gol w 1939 r. Nie bylo innego wyjscia, nalezalo skierowac sily na poludnie, gdzie spodziewano sie znacznie slabszego oporu, a lupem zwyciezcow mialy stac sie ogromne zloza cennych surowcow: ropy naftowej, kauczuku i metali kolorowych.

Tymczasem w Europie wybuchla wojna. Kraje Starego Kontynentu majace swoje interesy w Indochinach: Wielka Brytania, Francja i Holandia - nazbyt pochloniete byly walkami z hitlerowskimi Niemcami, by wystawic wystarczajace sily do obrony swoich odleglych posiadlosci. Cala presja oporu przeciwko Japonii spadla na Stany Zjednoczone, ktore wywieraly dyplomatyczny i ekonomiczny nacisk, wzywajac cesarstwo do wycofania wojsk z zajetego obszaru Indochin. Zadania te poparly sankcjami. W lipcu 1941 roku zamrozono japonskie aktywa w amerykanskich bankach i wprowadzono embargo na eksport ropy naftowej i rudy zelaza do tego panstwa. Posuniecia te postawily oba mocarstwa w sytuacji, z ktorej zadne nie moglo sie wycofac bez uszczerbku dla dumy narodowej. Choc rzady obu panstw kontynuowaly negocjacje, Japonia podjela decyzje rozpoczecia wojny.

Rzucenie wyzwania potedze zza Pacyfiku wydawalo sie szalenstwem, ale wladze Japonii przekonywala koncepcja glownodowodzacego japonskiej marynarki wojennej admirala Isoroku Yamamoto, ktory uwazal, ze nalezy uderzyc na amerykanska Flote Pacyfiku bazujaca na Hawajach i zniszczyc ja. Stany Zjednoczone zostalyby w ten sposob na kilka miesiecy pozbawione mozliwosci przeciwdzialania ruchom wojsk japonskich zajmujacych panstwa Azji poludniowo-wschodniej. Japonia umocnilaby sie na podbitych terenach, a obfitosc surowcow umozliwilaby zbudowanie niezwyciezonego oreza.

Atak na Pearl Harbor byl skrupulatnie opracowany, a jego glownym punktem mialo byc calkowite zaskoczenie przeciwnika. Admiral Yamamoto wydal rozkaz do uderzenia juz 4 listopada 1941 roku. Okrety zespolu szturmowego wychodzily w morze pojedynczo, aby nie wzbudzic podejrzen. Dla pelnego kamuflazu udawaly sie na polnoc, w kierunku wysp kurylskich, skad pozniej mialy zmienic kurs w strone Hawajow. Koncentracje wielkich sil: szesciu lotniskowcow z 450 samolotami, dwoch pancernikow, trzech krazownikow, dziewieciu niszczycieli, trzech okretow podwodnych i osmiu tankowcow - udalo sie utrzymac w tajemnicy. Wczesnym rankiem 7 grudnia 1941 okrety ustawily sie na wyznaczonych do ataku pozycjach - 230 mil na polnoc od Oahu. O godzinie 6 rano wystartowala do boju pierwsza fala bombowcow, mysliwcow i samolotow torpedowych. Przed nimi, jeszcze w nocy, w odleglosci 10 mil od wejscia do zatoki Pearl Harbor piec malych lodzi podwodnych opuscilo swoje okrety bazowe. Kazda z nich skladala sie z 2-osobowej zalogi i uzbrojona byla w dwie torpedy. Mialy one pozostac pod woda do czasu ataku, a po jego rozpoczeciu odpalic ladunki i wyrzadzic jak najwiecej szkod. O 6:40 zaloga okretu USS "Ward" wypatrzyla wystajaca z powierzchni wody wiezyczke jednej z nich. Lodz zostala zatopiona ogniem z dzial. Meldunek o tym incydencie niezwlocznie przekazano do kwatery glownej. Odpowiedzi nie doczekano sie. W koncu byl to niedzielny poranek, nie nalezalo nalegac i zawracac szefom glowy...

O 7:02 szeregowiec Lockhard, pelniacy dyzur w stacji radiolokacyjnej Opana Point na polnocnym brzegu Oahu, oczekujac na gazik, ktory mial zabrac jego i kolegow na sniadanie, z nudow wpatrywal sie w migocacy ekran radaru. Pojawila sie na nim czarna plama, co oznaczalo, ze nadlatuje duza grupa samolotow. Znajdowaly sie 137 mil od Hawajow. Lockhard przekazal niezwlocznie meldunek do dowodztwa. Pelniacy tam sluzbe jedyny oficer, porucznik Tyler, nie przejal sie ta wazna i niepokojaca informacja. Byl swiecie przekonany, ze to, choc nadciagaly z przeciwnego kierunku, wlasne maszyny stacjonujace na lotniskowcu "Enterprise", albo oczekiwane B-17, ktore mialy przyleciec z Kalifornii. Nie podjal zadnego dzialania. Szeregowiec Lockhard jeszcze raz sprawdzil pozycje powietrznej eskadry. O 7:15 byla 92 mile od brzegow Hawajow, o 7:39 juz tylko 22 mile. I wtedy przyjechal spozniony gazik, Lockhard wylaczyl wiec aparature i opuscil posterunek.

Baze wojskowa Pearl Harbor okreslano jako najpotezniejsza twierdze swiata, ktorej nie mozna bylo zdobyc, szczegolnie w zimie - od brzegow potencjalnego agresora, Japonii, dzielila ja odleglosc 5600 km, dystans teoretycznie nie do przebycia w czasie sztormow i gestych mgiel. W porcie znajdowalo sie 130 jednostek amerykanskiej marynarki wojennej. Siedem z dziewieciu krazownikow cumowalo wzdluz Battleship Row przy poludniowo-wschodnim wybrzezu Ford Island. Samoloty tej formacji znajdowaly sie w bazach Kanohe Bay, Ford Island i Ewa Marine Corps Station. Maszyny bojowe nalezace do amerykanskich sil powietrznych zamiast w hangarach staly jeden przy drugim na lotniskach - dowodzacemu komandorowi wydawalo sie, ze w ten sposob latwiej bedzie je ustrzec przed sabotazem. O napasci z zewnatrz nawet nie myslal. W czasie ataku w ciagu zaledwie kilku minut 164 maszyny zamienily sie w plonace wraki.

Niemozliwe stalo sie mozliwe. O 7:55 fala 181 bombowcow japonskich zajela pozycje szturmowe. Dowodca, komandor Mitsuo Fuchida, wyslal zakodowane haslo: Tora! Tora! Tora! (Tygrys! Tygrys! Tygrys!), co oznaczalo, ze udalo sie zaskoczyc przeciwnika, i rownoczesnie bylo sygnalem do rozpoczecia bombardowania.

Na Pearl Harbor posypaly sie bomby i torpedy. Pierwszy atak trwal 30 minut, ktore dla tych, co przezyli, byly najdluzszymi 30 minutami w zyciu. Spokojny hawajski raj zamienil sie w pieklo. 17-letni marynarz, ktory pelnil wachte na pokladzie okretu szkolnego USS "Utah", widzac bombe spadajaca na hangar w porcie pomyslal, ze to jakis kretyn podczas cwiczen omylkowo uzyl ostrej amunicji i dobrze mu sie za to dostanie. Dziesiec minut pozniej jego wlasny statek przewrocil sie do gory dnem, trafiony dwiema torpedami. Zginelo 50 marynarzy.

Okolo 8:10 eksplodowal USS "Arizona", trafiony potezna bomba o wadze 818 kg. Trafila ona w magazyn amunicji, w ktorym bylo 450 ton materialow wybuchowych. Okret tonal krocej niz 9 minut, zabierajac z soba 1177 czlonkow zalogi. Trafiony kilkoma torpedami krazownik USS "West Virginia" i USS "California" zatonely w miejscu cumowania. Powaznemu uszkodzeniu ulegly USS "Maryland", USS "Pennsylvania" i USS "Tennessee". Najdalej wysuniety w morze USS "Nevada" probowal wyplynac na pelne wody. Trafiony kilkoma pociskami, uniknal zatoniecia i zablokowania wejscia do portu - osiadl przy nabrzezu.

O 8:40, czyli 15 minut po zakonczeniu pierwszego nalotu, Japonczycy przypuscili drugi atak. Trwal do godziny 10. Pelne zaskoczenie bylo przyczyna chaotycznej i slabej obrony. Dopiero po kilku minutach ogloszono alarm. Nieprawidlowo wystrzelone pociski antyrakietowe spadaly na Honolulu. Mieszkancy sadzili, ze na miasto spadaja bomby japonskie. Zaledwie kilkunastu pilotom udalo sie wystartowac i podjac walke. Nad Pearl Harbor zawisla gesta chmura dymu.

Straty amerykanskie byly ogromne. Zginelo 2403 zolnierzy, a 1178 odnioslo rany. Flota o lacznej wypornosci 300 tys. ton ulegla calkowitemu lub powaznemu uszkodzeniu, w tym szesc pancernikow osiadlo na dnie, dwa zostaly zniszczone, 3 krazowniki i 3 jednostki niszczycielskie oraz 8 okretow pomocniczych nie nadawalo sie do plywania. 164 samoloty splonely lub zostaly roztrzaskane przez japonskie bomby, 128 wymagalo naprawy.

Pomimo chwilowego piekla Pearl Harbor nie ucierpial tak powaznie, jak poczatkowo oceniano. W porcie ocalaly magazyny z amunicja, stocznie i baza lodzi podwodnych. Japonczykom nie udalo sie zniszczyc dwoch stacjonujacych tu lotniskowcow - "Lexington" i "Enterprise" wczesniej wyszly w morze. Odegraly one pozniej decydujaca role w wojnie na Pacyfiku. Oprocz USS "Arizona" wszystkie okrety udalo sie wyremontowac i unowoczesnic; zdazyly one jeszcze wziac w niej udzial.

Straty agresora byly niewielkie: 29 samolotow i piec malych lodzi podwodnych. Zycie stracilo prawdopodobnie (Japonia nigdy nie podala oficjalnej liczby ofiar) 64 pilotow i operatorow torpedowcow.

*

Pare minut po 8 rano w Waikiki, hotelowej dzielnicy Honolulu, wsiadlem do miejskiego autobusu jadacego do Pearl Harbor. 60 lat temu spadaly tu bomby i pociski rakietowe. Slychac bylo ryk silnikow samolotowych, swist lecacych i wybuchajacych bomb, wycie syren alarmowych i karetek ratunkowych, trzask lamiacych sie hangarow i magazynow, bulgot tonacych okretow. W autobusie zapelnionym glownie turystami krajowymi i zagranicznymi usiadlem przy oknie i oddalem sie rozmyslaniom. Swiezo w pamieci mialem kilka wstrzasajacych filmow dokumentalnych, ktore przed wyjazdem na Hawaje ogladalem. Probowalem wyobrazic sobie, co wtedy uczestnicy i swiadkowie tamtych tragicznych wydarzen przezywali. Ani sie obejrzalem, jak dojechalem na miejsce.

Pearl Harbor zwiedza rocznie 1,5 miliona turystow. Jedna trzecia z nich to Japonczycy. Przybywaja tu, by zlozyc hold wszystkim zolnierzom i cywilom poleglym w czasie ataku. Ci, ktorzy nie znaja przebiegu wydarzen, jakie rozegraly sie 7 grudnia 1941 roku, tu, na miejscu moga zapoznac sie z tym znaczacym epizodem historii Stanow Zjednoczonych. W Visitor Center mozna wysluchac krotkiego wykladu przewodnika i obejrzec 20-minutowy film dokumentalny, bedacy czescia programu zwiedzenia. Jest tu tez male muzeum i ksiegarnia. Gdy tam bylem, swoja ksiazke War in the Pacific podpisywal admiral Jerome T. Hagen. Z tego punktu rozciaga sie wspanialy widok na Ford Island i Battleship Row, gdzie w dwoch rzedach cumowaly zaatakowane okrety marynarki wojennej USA.

Kilometr od brzegu znajduje sie podwodny cmentarz. Jest nim wrak zatopionego krazownika USS "Arizona", gdzie smierc ponioslo 1177 czlonkow zalogi. Wydobyto 229 cial, po czym zdecydowano, by reszte ofiar pozostawic w tej zbiorowej oceanicznej mogile. Okret spoczywa na dnie, 14 metrow pod powierzchnia wody. Gdy w porcie jest odplyw, wyraznie widac jego zarysy. Ponad wode wystaje skorodowana armatnia wiezyczka i czastka pokladu z dwoma palami cumowniczymi. Zwodowana w 1916 roku i zmodernizowana w latach 1929-1931 "Arizone", jednostke o nosnosci 34 tys. ton, pogrzebala bomba zrzucona z japonskiego mysliwca, ktora przebila poklad w przedniej czesci okretu. Znajdowaly sie tu magazyny z 500 tonami pociskow armatnich, stad doszlo do poteznej eksplozji. Ta z kolei rozerwala zbiorniki z paliwem. Do dzis z wraku wycieka olej. Eksperci oceniaja, ze dziennie wylewa sie okolo litra. Mowi sie, oczywiscie nie na serio, ze wyciek ustanie, gdy umrze ostatni marynarz, ktorzy przezyl atak. Zyje jeszcze kilkudziesieciu.

Z pozoru zagrozenie ekologiczne jest niegrozne, ale rzeczywistosc moze okazac sie inna. Pracownica USS "Arizona" Memorial Kathy Billings z jednej strony jest przekonana, ze ten trwaly juz symbol najnowszej historii Stanow Zjednoczonych nalezy pozostawic w spokoju i pozwolic naturze na dokonczenie dziela, zas z drugiej uwaza, iz nie powinno sie dopuscic do rozlania sie pozostajacego w setkach malych zbiornikow paliwa, ktore wypelnialy prawie cala dolna czesc jednostki. Od 60 lat rdzewiejace pojemniki moga peknac w kazdej chwili z katastrofalnymi dla srodowiska skutkami.

Miejsce zatoniecia USS "Arizona" uznano za najlepsza lokalizacje dla pomnika bedacego holdem zlozonym wszystkim ofiarom ataku na Pearl Harbor. Pomysl narodzil sie juz w 1943 roku, ale pierwsze kroki zmierzajace do jego realizacji podjeto dopiero w roku 1949. W 1950 roku na rozkaz admirala Arthura Radforda, dowodcy Floty Pacyfiku, nad zatopionym kadlubem okretu wzniesiono maszt flagowy, a sam pomnik odslonieto w 1962 roku. Fundusze nan pochodzily z kasy panstwowej i prywatnych dotacji. Jednym z hojniejszych ofiarodawcow byl Elvis Presley.

56-metrowe mauzoleum sklada sie z trzech czesci: sali spotkan, pomieszczenia flagowego i kaplicy, gdzie na zajmujacej cala sciane marmurowej tablicy wygrawerowane sa nazwiska poleglych na "Arizonie". Srednia ich wieku wynosila 19 lat. Znalazlem sporo polskich: S. Czarnecki, T. Czekajewski, E. Jastrzemski, S. Kula, F. Malecki, T. Nowosacki...

Pomnik, przypominajacy sylwetka wagon kolejowy lub prom, jest nieco zapadniety w srodku, ale mocno stojacy na krancach. Symbolizuje poczatkowa porazke i pozniejsze zwyciestwo Ameryki w wojnie z Japonia. Calosc daje efekt spokoju i powagi. Biel oznacza pokoj milowany przez obywateli Stanow Zjednoczonych.

Jedna z wojskowych lodzi, ktore przywoza turystow, przyplynalem tu okolo 10 rano. 60 lat temu w tym miejscu wlasnie bylo najwieksze pieklo. W przedziale flagowym oparty lokciami o barierki skosnooki staruszek wpatrywal sie w widoczny jak na dloni wrak osiadlej na dnie "Arizony". Co chwile ocieral lzawiace oczy. Czyzby przypominal sobie wydarzenia z 7 grudnia 1941 roku, ktorych byl uczestnikiem?

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail