PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (9 listopada 2001)


MIROSLAW A. SUPRUNIUK

Gabinet
Konstantego Brandla

Nasza historia zaczyna sie w roku 1903 w Paryzu, w miescie, ktore bylo wowczas zrodlem natchnienia dla pisarzy, malarzy i muzykow roznych narodowosci o nazwiskach juz glosnych lub dopiero goniacych za slawa, mekka dla uczonych i studentow z calego swiata oraz turystow, ktorzy po trzech dniach czy trzech tygodniach pospiesznego zwiedzania, zachlysnawszy sie zyciem paryskim wyjezdzali z uczuciem zawodu, bo nie zdazyli zobaczyc wszystkiego, co godne widzenia. Takim widziec to miasto musial Konstanty Brandel, gdy w sierpniu 1903 roku, krotko po ukonczeniu krakowskiej Akademii Sztuk Pieknych, przybyl do Paryza z zamiarem podjecia rocznych studiow malarskich. Mial 23 lata, wiedze zdobyta na zajeciach u Juliana Falata i Leona Wyczolkowskiego i zupelnie nie znal jezyka francuskiego. Polakow bylo tu wowczas wielu: poeci, malarze, rzezbiarze, architekci, muzycy i studenci zbierali sie w malej restauracji Delmasa mieszczacej sie przy bulwarze Montparnasse. Byli wsrod nich: Leopold Gotlieb, Eugeniusz Zak, Mela Mutermilchowa, Tadeusz Pruszkowski i Tadeusz Makowski. Brandel zjawial sie tam rzadko, co najwyzej zaproszony przez ktoregos ze stalych bywalcow. Nie lgnal do Polakow, moze unikal ich celowo, bo przeciez na krotko przed wyjazdem mial powiedziec Stanislawowi Wyspianskiemu: "W Paryzu duzo malarzy, a malo bedzie dla mnie ludzi".

Po przyjezdzie do Paryza Brandel zmienial srodowiska i nauczycieli. Dlugo pozostawal pod wplywem glosnego portrecisty Jacquesa Emile'a Blanche. Malowal oleje, akwarele, gwasze - wiele portretow na zamowienie. Szybko jednak zorientowal sie, ze latwosc, z jaka przychodzi mu malarstwo olejne, nie daje mu zadowolenia i zajal sie grafika. Uczyl sie jej z podrecznikow, ale przede wszystkim podpatrywal starych mistrzow w Luwrze. Najpelniej realizowal sie w technikach metalowych: akwaforcie, akwatincie i suchej igle, ale krotko zajmowal sie rowniez drzeworytem. Przez kilka lat probowal laczyc wszystkie formy: malarstwo olejne obok akwareli, gwaszu, pastelu, drzeworytu i akwaforty, lecz coraz trudniejsze warunki finansowe i ciasnota zmienianych mieszkan zmusily go do rezygnacji z malarstwa sztalugowego. W kolejnych lokalach z trudem miescil prase drukarska.

Pierwsza grafika w technice suchej igly powstala w roku 1906; ostatnia w roku 1954, choc po wojnie Brandel realizowal jedynie rzadkie zamowienia na ekslibris lub portrety. Grafike Brandla cechuje zarowno zadziwiajaca, wnikliwa scislosc i ostrosc obserwacji w studiach pejzazy, roslin, przedmiotow i portretow, jak i fantastyczne, wizjonerskie postrzeganie przestrzeni. Kompozycje swe budowal cienka i bardzo precyzyjna kreska, z ktorej ukladow wydobywal szczegoly detalu architektonicznego, przedmiotu, faktury, tla czy miekkosci cienia. Natlokiem linii potegowal wrazenie tajemniczosci. Tworzyl z pamieci. W malarstwie skupial sie na kolorze, na przezywaniu swiatla, na akcentowaniu barw, w czym najblizszy byl postimpresjonistom. Akcenty te widoczne sa rowniez w grafice.

Wyobraznia Brandla podlegala wplywom sztuki greckiej, romanskiej i gotyckiej, ktora obserwowal oczami XIX-wiecznego symbolisty, ale wsrod wplywow dostrzec mozna tez bogactwo barokowego sztychu niemieckiego i wloskiego oraz japonskiego drzeworytu, ktorym zyl Paryz poczatkow XX wieku. Krytycy sztuki dostrzegaja w genealogii artystycznej Brandla problemy etyczne Gustawa Moreau, inspiracje sztuka Wschodu, intelektualizm Flauberta, sredniowieczna groteske, romantyczny lek, wiedenska secesje, ilustracje Dorégo i erotyczna symbolike Rodina. Z kolei sam Brandel podkreslal, jak wysoko cenil prace Rembrandta, Turnera... Lecz owo poszukiwanie korzeni i antenatow, to jedynie wybieg. Brandel wypracowal wlasny, natychmiast rozpoznawalny styl. Osobny i doskonaly. Cztery wymiary, wsrod ktorych najwazniejszym stal sie wymiar indywidualnego patrzenia i przezywania. Nie da sie tworczosci graficznej Brandla zaszeregowac do jakiegos jednego, konkretnego pojecia estetycznego. Od samego poczatku szedl wlasna, w pelni uswiadomiona i dojrzala droga, dla ktorej gotow byl poniesc wyrzeczenia i ciezary samotnosci i biedy.

Majac lat 65 artysta zarzucil grafike i wrocil do malarstwa. Jednym z powodow byly doswiadczenia wojenne. Na wiesc o wybuchu wojny polsko-niemieckiej, jeszcze we wrzesniu 1939 roku Brandel w goraczce mobilizacyjnej, wspolnie z siostrzencem Witoldem Leigeberem, spakowal swoj dorobek i rozwiozl po znajomych w Paryzu i okolicach. Komplet prac oraz narzedzia graficzne zlozyl w Bibliotece Polskiej na Wyspie Swietego Ludwika na przechowanie. Prace te oraz prasa graficzna w zawierusze wojennej zaginely.

Brandel nigdy nie zabiegal o popularnosc, nie dbal o nagrody i honory, z obojetnoscia przyjmowal propozycje wystaw, a odmawiajac tlumaczyl najczesciej: "Jeszcze jestem niegotow". Wystaw indywidualnych mial zaledwie kilkanascie m.in. w Genewie, Poznaniu, Warszawie i przede wszystkim w Paryzu. Wystaw zbiorowych, w ktorych wzial udzial, bylo jednak ponad 130, w niemal calej Europie, Stanach Zjednoczonych i Brazylii. Cieszyl sie, gdy jego tworczosc zyskiwala uznanie u widzow, krytykow sztuki i przyjaciol artystow. Na krotko przed wybuchem wojny otrzymal tytul honorowego prezesa Zwiazku Polskich Artystow Grafikow. Po 1945 roku drobne prace Brandla pokazywane byly w Polsce przy okazji wiekszych ekspozycji grafiki wspolczesnej, lecz za zycia mial w kraju tylko jedna wystawe indywidualna: w 1958 roku w Muzeum Narodowym w Warszawie. Nie posiadajac francuskiego obywatelstwa, a jedynie uchodzczy travel document, do kraju nie przyjechal. Dziesiec ostatnich lat zycia spedzil w podparyskim Domu Opieki dla Malarzy i Rzezbiarzy. Zmarl w 1970 roku.

Prace graficzne Brandla znajduja sie w Paryzu, Monachium, Londynie, Wiedniu, Genewie, Brukseli i Nowym Jorku. Trafily tam w latach 20. i 30. ub. stulecia. Pozniej, kierowany uparta mysla, by wszystko, co stworzy, moglo wrocic do Polski, nawet w najtrudniejszych momentach niechetnie sprzedawal cokolwiek. W rozmowie z siostrzencem Witoldem Leitgeberem mial powiedziec: "Chce, aby te obrazy byly w kraju zebrane, zeby mlodzi mogli z nich korzystac, na nich sie uczyc... Nie uczyc, bron Boze, jak malowac, ale jakie bledy omijac, zeby te obrazy byly tam dla... zycia, dla... kultury, bo one sa konsekwentne". Krotko po smierci Brandla Witold Leitgeber przekazal wieksza czesc jego spuscizny artystycznej do Polski, obdarowujac Muzeum Narodowe w Warszawie, muzea panstwowe w Krakowie, Poznaniu i Toruniu oraz gabinety rycin na Uniwersytecie Warszawskim i w Ossolineum. W 1978 roku Muzeum Narodowe urzadzilo Brandlowi posmiertna wystawe. Znacznie pozniej korespondencje, dokumenty oraz pewna liczbe grafik Brandla Witold Leitgeber powierzyl opiece Biblioteki Polskiej w Paryzu.

Ostatnia "podroz Konstantego Brandla do Polski" miala miejsce w czerwcu b.r. Witold Leitgeber podarowal torunskiemu Archiwum Emigracji wlasne archiwum oraz liczacy kilkaset pozycji ksiegozbior. W sklad archiwum, obok materialow dotyczacych historii Kosciola w Polsce i dziejow Stronnictwa Narodowego, wchodzil duzy fragment "dokumentacji Brandla", na ktory zlozyly sie: komplet sygnowanych odrecznie grafik we wszystkich technikach, ulozonych chronologicznie w kilku teczkach, szkicowniki, rysunki i projekty, akwarele, gwasze oraz kilka prac olejnych. Wsrod podarowanych archiwum pamiatek po Brandlu jest teczka grafik obcych, wsrod nich XVI-wieczne sztychy, japonskie drzeworyty, XIX- i XX-wieczne francuskie polonika, w tym prace Stefana Mrozewskiego i Karola Mondrala. Sa tez pamiatki osobiste: dokumenty, fotografie, swiadectwa, dyplomy itp.

Galeria Sztuki Emigracyjnej

Kolekcja Brandla jest najcenniejszym zbiorem artystycznym w Archiwum Emigracji. Wspolnie z archiwami Mariana Koscialkowskiego, Wladyslawa R. Szomanskiego, Janiny Rennie i Leona Piesowockiego oraz mniejszymi zbiorami dziel sztuki tworza one Galerie Sztuki Emigracyjnej, powolana do zycia w 1999 roku z mysla o historykach sztuki polskiej powstalej w XX wieku na obczyznie. Galeria posiada kilka tysiecy obiektow o wartosci badawczej i muzealnej, w tym zarowno cale wspomniane archiwa i kolekcje, ale tez pojedyncze dary. Jest ona jedynym tego rodzaju zbiorem pozamuzealnym w Polsce. Ambicja archiwum jest udokumentowanie, chocby jedna praca, dzialalnosci artystycznej mozliwie najwiekszej liczby malarzy, rzezbiarzy i grafikow tworzacych na obczyznie w XX wieku. Wsrod zgromadzonych dziel sa prace artystow, ktorzy przebywali na obczyznie krotko, np. Leona Wyczolkowskiego, Jozefa Pankiewicza czy Jana Stanislawskiego, oraz tych, ktorych tworczosc niemal w calosci lub w duzej mierze powstawala na emigracji, m.in.: Jozefa Czapskiego, Jana Lebensteina, Feliksa Topolskiego, Rafala Malczewskiego, Stanislawa Szukalskiego, Stanislawa Gliwy i Tadeusza Beutlicha. Sa tez prace artystyczne ludzi znanych z innej profesji: Jana Kotta, Rozy Nowotarskiej czy Jana Ulatowskiego.

We wrzesniu 2001 roku utworzono w Bibliotece Uniwersyteckiej w Toruniu Gabinet Konstantego Brandla.

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail