Pielegnujmy pamiec
o Paderewskim
Z profesorem Kazimierzem Braunem rozmawia Krystyna Nasiukiewicz
W 60. rocznice smierci proklamowano Rok Ignacego Paderewskiego. Pamiec o muzyku przechowuja ludzie i liczne dziela. Pamietaja o nim Amerykanie. W Paso Robles w Kalifornii, w okolicy, gdzie artysta mial posiadlosci, co roku na wiosne organizowany jest Festiwal Paderewskiego.
A my, Polacy, jak pielegnujemy pamiec o tym wielkim Polaku? W Nowym Jorku, w Carnegie Hall odbedzie sie niebawem, 4 listopada, koncert "Gala Tribute to Ignacy Jan Paderewski". W kilka dni pozniej - 11 listopada jego pamiec zostanie uczczona na dorocznym balu polonijnym w San Francisco, organizowanym przez wielce zasluzona Polish Arts and Cultural Foundation kierowana przez Wande Tomczykowska.
Pamietalo o mistrzu i polskie Buffalo. 12 pazdziernika prof. Kazimierz Braun wystapil z ciekawym - sponsorowanym przez Permanent Chair of Polish Culture - odczytem po angielsku pt. Homage to Maestro. Ilustrowany przezroczami i fragmentami filmu Sonata ksiezycowa (nakreconym przez Anglikow w 1936 roku, na ktorym moglismy widziec i slyszec artyste grajacego Chopina i wlasne utwory), wyklad dostarczyl sluchaczom wielu wzruszen. To byl bardzo udany wieczor. Przy okazji dowiedzialam sie, ze prof. Braun zamierza napisac sztuke o slawnym pianiscie, kompozytorze i polityku. Poprosilam go wiec o chwile rozmowy na ten temat.
Krystyna Nasiukiewicz: - Jakie watki i epizody z bogatej biografii najslawniejszego przed Janem Pawlem II Polaka zamierza Pan w swej sztuce wyeksponowac?
Prof. Kazimierz Braun: - Nosze sie z zamiarem napisania czegos, co byloby zwiazane z organizowaniem polskiej Armii Kosciuszki, tuz obok Buffalo, ale po kanadyjskiej stronie, w slicznym miasteczku Niagara on the Lake nad jeziorem Ontario. Moje myslenie o tamtych wydarzeniach i ludziach, ktorzy w nim uczestniczyli, jest punktem wyjscia, ale na razie jest to tylko zarys sztuki.
- Co sklonilo Pana do zainteresowania sie sylwetka tego artysty i polityka?
- Po paru latach zycia i pracy w Ameryce czulem potrzebe rozeznania sie w historii amerykanskiej Polonii. Szukajac sladow i polskich korzeni na tym kontynencie staralem sie zrozumiec swoj wlasny los, ktory mnie tu przywiodl. Z tych moich przemyslen i badan historycznych, a takze ze wzruszen, gdy natrafilem na polskie slady w Buffalo, Chicago, w Teksasie i Kalifornii, powstala ksiazka Pozegnanie z Alaska. Naturalnie wlasnie wtedy musialem natrafic na liczne slady Paderewskiego. Zostawial je tam, gdzie koncertowal, w Ardenie, gdzie odwiedzal Helene Modrzejewska, gdy przemawial na Uniwersytecie Columbia i gdy wizytowal polskie oddzialy w Niagara on the Lake. Ten slad byl szczegolnie mocny. Tam przygotowywano polska Armie Kosciuszki, zwana pozniej Blekitna Armia od noszonych przez nia francuskich mundurow.
Nie wnikajac w szczegoly, mozna z pewnoscia powiedziec, ze Paderewski w decydujacy sposob przyczynil sie do powstania tej armii. Sprzagl wysilki wielu ludzi, dodal do tego swa niespozyta energie i porwal serca tysiecy ochotnikow. Zolnierz tej armii stal sie bohaterem opowiadania Spadanie Niagara za Ojczyzne, ktore znalazlo sie w Pozegnaniu z Alaska. Zachowala sie fotografia Paderewskiego odbierajacego defilade tego wojska. A ja widzialem bohatera mego opowiadania defilujacego przed mistrzem.
- Paderewski spedzil w Ameryce wiele lat. Ktore z nich uwaza Pan za najwazniejsze w jego dzialalnosci na rzecz odzyskania niepodleglosci przez Polske?
- Jego zwiazki z Ameryka zamykaja sie jakby w czterech rozdzialach. Wszystko zaczelo sie od pierwszego tournée w 1891 roku. Byl juz wtedy uznanym pianista w Europie. Po licznych koncertach w Paryzu, Brukseli, Berlinie, Londynie i Windsorze, gdzie zagral dla krolowej Wiktorii, stal sie sensacja i slawa. Nastepnie podbil Ameryke.
Po sukcesie w Nowym Jorku odbyl 130-dniowy objazd Stanow Zjednoczonych, dajac 109 koncertow. Byl gosciem zapraszanym, podziwianym i rozchwytywanym. I wiazal sie z tym krajem coraz mocniej. Wtedy wlasnie kupil dwa rancza w Kalifornii. W czasie licznych koncertow i spotkan poznal mnostwo ludzi. Przyjaznil sie z czterema amerykanskimi prezydentami: Theodore'em Rooseveltem, Woodrowem Wilsonem, Calvinem Coolidge'em i Franklinem Delano Rooseveltem.
A wracajac do pytania, to najwazniejszy byl ten drugi, amerykanski rozdzial zycia Paderewskiego w czasie I wojny swiatowej.
W latach 1915-1918 najpierw koncertowal, a pozniej poswiecil sie bez reszty pracy spolecznej i politycznej. Wtedy to doprowadzil do zjednoczenia Polonii, ktora mogla przemawiac w sprawach ojczystego kraju jednym glosem. Prym wiodly wtedy Zwiazek Narodowy Polski i organizacja "Sokol". Wszedl w sklad utworzonego w Paryzu przez Romana Dmowskiego Komitetu Narodowego Polskiego - jako jego czlonek i delegat na Stany Zjednoczone. Tu wazny akcent z Buffalo - jako przedstawiciela amerykanskiej Polonii, Paderewski wprowadzil do KNP dr. Franciszka Fronczaka, lekarza i szanowanego w srodowisku zarowno polskim, jak i amerykanskim dzialacza. Zbieral tez pieniadze na pomoc dla kraju, a takze reprezentowal sprawy polskie wobec rzadu amerykanskiego, co doprowadzilo do wysuniecia przez prezydenta Wilsona kwestii niepodleglosci Polski. Na jego osobiste zlecenie Paderewski przygotowal memorial w sprawie Polski, wykladajac racje przemawiajace za odzyskaniem przez nasz kraj niepodleglosci. Dzieki niemu wlasnie Wilson wlaczyl do swego programu pokojowego slynny punkt 13, stawiajacy jako warunek powojennego pokoju Polske zjednoczona, w sprawiedliwych granicach, z dostepem do morza. Te prace wysunely go na pozycje przywodcy uznawanego przez Polakow na calym swiecie.
Dalsze losy Paderewskiego sa powszechnie znane - po powrocie do kraju objal urzad prezesa Rady Ministrow i ministra spraw zagranicznych.
- Pominmy krajowy rozdzial jego zycia w latach 1919-1920. Krotka i dramatyczna epopeja Paderewskiego jako premiera i dyplomaty jest tez na ogol znana. Prosze przypomniec nam, co bylo po zakonczeniu jego kariery politycznej?
- Wrocil wtedy do Ameryki, do Paso Robles i zastanawial sie, co robic dalej. Mial juz 60 lat. Od dawna nie siadal do fortepianu. Myslal wiec o zajeciu sie produkcja wina (z tamtych lat wywodzi sie "Paderewski Zinfandel", rarytas dla smakoszy) albo moze wierceniem ropy naftowej... Przewazyla natura artysty i oferty czy wrecz naciski wielbicieli oraz impresariow. Podjal zatem decyzje powrotu do fortepianu. Narzucil sobie dawny, katorzniczy wprost rezim cwiczenia po kilkanascie godzin na dobe. No i zwyciezyl! Jego pierwszy pod latach wystep w Nowym Jorku, w Carnegie Hall, 22 listopada 1922 r. zapisal sie w historii muzyki XX wieku jako jedno z najwiekszych wydarzen, a moze nawet najwieksze. Na estradzie pojawil sie powszechnie szanowany maz stanu. Sala uczcila go powstaniem z miejsc. Potem dal koncert wirtuoz grajacy z absolutna doskonaloscia. Sluchacze, koledzy artysci i krytycy byli oczarowani, zachwyceni, porwani.
Tak zaczal sie trzeci rozdzial jego zwiazkow z Ameryka. Tu wszedl ponownie na szczyty. Powrocil na estrady i przez nastepne kilkanascie lat krolowal na nich bezdyskusyjnie. Potem, mieszkajac na stale w Szwajcarii, odbywal kolejne wielkie tournée po calych Stanach Zjednoczonych. A bylo ich dziesiec.
- Czwarty, amerykanski rozdzial jego zycia zaczal sie w czasie drugiej wojny swiatowej od przyjazdu do USA w charakterze emisariusza Rzadu RP na uchodzstwie, czy tak?
- Tak istotnie bylo, znow pracowal dla sprawy polskiej, zbieral pieniadze, poruszal serca, mobilizowal opinie publiczna, podrozowal, przemawial. Ale to juz bylo za wiele na jego sily. Zmarl w Nowym Jorku 21 czerwca 1941 roku. Pochowano go z najwyzszymi honorami panstwowymi i wojskowymi na cmentarzu w Arlington w Waszyngtonie. Dopiero po odzyskaniu niepodleglosci przez Polske jego prochy zostaly sprowadzone do kraju. W 1992 roku uroczyscie zlozono je w krypcie katedry warszawskiej w obecnosci prezydentow Lecha Walesy i George'a Busha. Ale jego serce w 1986 roku zlozono w Narodowym Sanktuarium Matki Boskiej Czestochowskiej w Doylestown w Pensylwanii. Serce Paderewskiego - o ktorym w Ameryce zawsze pamietano, kochano go i szanowano - zostalo tutaj.
- Czy w Ameryce literatura o Paderewskim jest bogata?
- O tak, ukazalo sie wiele publikacji na jego temat, a przede wszystkim pomnikowa ksiazka Charlesa Philipsa Paderewski, the Story of a Modern Immortal. Przeklad na jezyk polski ukazal sie pt. Zyciorys wspolczesnego niesmiertelnego.
- Pielegnujac pamiec o Paderewskim czekamy zatem na Panska sztuke.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |