CZESLAWKARKOWSKI
Nowojorska
kronika kulturalna (sztuki plastyczne)
Kazdy, kto choc tylko zetknal sie ze sztuka, zna rzezby Alberto Giacomettiego. Mozna nawet nie pamietac nazwiska szwajcarskiego artysty, ale rozpoznaje sie jego charakterystyczne wydluzone, cieniutkie figury z niegladzonego brazu, wygladajacego jak lekko tylko palcami ugnieciona glina. Wielka wystawe poswiecona jego tworczosci (z okazji setnej rocznicy urodzin artysty) otwarto w Museum of Modern Art (53 St./5 Ave.) Ekspozycja ta zarowno potwierdza obiegowe wyobrazenia o Giacomettim, jak i im zaprzecza.
Na dwoch pietrach MoMA zgromadzono zgromadzono jego prace nie tylko z "klasycznego" okresu (datujacego sie od konca drugiej wojny swiatowej), ale i wczesniejsze, kiedy probowal swych sil w rzezbiarskiej sztuce kubizmu i surrealizmu. Przedstawiono takze sporo jego olejnych obrazow i szkicow. Tych ostatnich wykonal bardzo duzo. Nerwowa reka pozostawial na papierze mnostwo kresek i - niezaleznie od zmieniajacego sie stylu rzezby - jego malarstwo pozostalo do konca zycia (zmarl w 1966 r.) praktycznie takie samo: pelne ekspresji, wewnetrznego niepokoju, choc artysta przedstawial postaci we wnetrzach, nieodmiennie siedzace frontem do widza.
Z calej wystawy widac wyraznie, ze portret, postac ludzka, sylwetka czlowieka stanowily podstawowy i glowny przedmiot zainteresowania Giacomettiego. Odszedl oden, gdy w Paryzu w latach dwudziestych i trzydziestych zetknal sie z ruchem kubistow, a pozniej - surrealistow. Jego sklonnosci do groteski i absurdu sa widoczne nie tylko w czysto surrealistycznych pracach, jak (doskonalych skadinad) Point to the Eye, Caught Hand, czy Flower in Danger (wszystkie z 1932 r.), wykonane z drewna i drutu, ale i w dojrzalych "chudziutkich" postaciach.
Jednak odkrywanie "tajemnicy" i sondowanie niezbadanego, co charakterystyczne dla tego nurtu, wyraznie do niej pociagalo. Wiecej chyba zaczerpnal z terminowania u kubistow, z ich ogromna fascynacja sztuka afrykanska czy dalekiej Azji. Wplyw tych dziel widac na pierwszy rzut oka od wczesnych The Couple i Head (1926 r.) czy w Gazing Head (1928 r.) - znakomita plaska bryla gipsowa z lekkim tylko wgieciem lub wygieciem markujacymi oczy i usta, a takze w bardzo znanej rzezbie Hands Holding Void (1934 r.) - duza figura z brazu, rodzaj murzynskiej postaci z rozlozonymi rekami, jakby wlasnie trzymajacej "nic".
Po raz pierwszy Giacometti prezentowal swe prace w Nowym Jorku w 1948 r. Glowny szkic do katalogu tej wystawy napisal Jean Paul Sartre, ktory zaproponowal egzystencjalistyczna wykladnie dziel artysty. Interpretacja ta przyjela sie i zaczeto uwazac, iz rzezby Giacomettiego przedstawiaja wyalienowanego czlowieka w pustce wspolczesnego swiata.
Interpretacja tylez efektowna, co nietrafna, nie pozwolila dostrzec swoistego "impresjonistycznego" charakteru rzezb, w ktorych artysta usiluje uchwycic wrazenie, jakie pozostaje w pamieci po widzeniu wycinka rzeczywistosci, a dla Giacomettiego byl nim przede wszystkim czlowiek: sylwetka, jakis charakterystyczny gest czy sposob ulozenia ciala, zapamietany fragment postaci, na przyklad tylko profil, jak w swietnej Large Head of Diego (1954 r.) przedstawiajacej czlowieka praktycznie bez twarzy, tylko wlasnie z profilem. Niepewny charakter pozostawionego wrazenia podkresla nieobrobiony jakby braz.
Wystawa w Museum of Modern Art jest ogromna, zajmuje dwa pietra, zgromadzono na niej wiekszosc najwazniejszych prac Giacomettiego, w tym wiele nigdy dotad nie pokazywanych w Nowym Jorku. Dzielo artysty zdumiewa i fascynuje, bawi i pobudza do refleksji. To bezsprzecznie jedna z najwazniejszych wystaw jesieni. Czasu na jej obejrzenie jest sporo, ekspozycja bedzie czynna do 8 stycznia przyszlego roku.
*
"Pointylizm" albo "dywizjonizm" czy wreszcie "neoimpresjonizm" to nazwy dla charakterystycznej, "naukowej" metody malarskiej wymyslonej przez Georgesa Seurata. Naukowosc polegac miala na stwierdzonym fakcie syntetyzowania przez nasze oczy barwnych plamek doznawanej rzeczywistosci. A zatem, w istocie swojej - wnioskowal francuski malarz - odbieramy "kropeczki" obrazow swiata. Jesli tedy artysta chce malowac to, co naprawde widzimy, to powinien komponowac obrazy zlozone wlasnie z barwnych punkcikow.
Seurat zyl zaledwie 32 lata, w tym czasie namalowal kilka znaczacych dziel. Lecz jego metode impresjonizmu doprowadzonego do skrajnosci konsekwentnie lansowal przez lata najwierniejszy apostol pointylizmu Paul Signac. Piekna wystawe 180. jego dziel (w tym wielu szkicow) prezentuje Metropolitan Museum of Art. Mozna obejrzec na niej najslynniejsze: The Dining Room (1886/87 r.) przedstawiajacy zamozna pare mieszczanska za stolem przy kawie oraz Portait of Felix Feneon (1890/91 r.) - na kalejdoskopowo kolorowym tle krytyk sztuki i przyjaciel malarza niczym prestidigitator z laseczka i cylindrem wyczarowujacy barwne swiaty.
Ale zasadniczy trzon wystawy stanowi kilkadziesiat obrazow Signaca z St. Tropez i okolicznych miasteczek srodziemnomorskich. Wszystkie malowane pointylistyczna technika, wszystkie niebywale kolorowe, wszystkie jak martwe natury - bezludne plaze i wybrzeza z zaglowkami i rybackimi kutrami, jedyny ruch to lekko poruszajace sie fale swietnie oddane stosowana metoda malarska.
Chronologicznie ulozona wystawa doskonale ukazuje, jak nawet ow niezlomny propagator pointylizmu zaczal sie nim meczyc. Poczyna eksperymentowac, odchodzic od wyuczonej (Signac byl malarzem samoukiem) maniery. Kladl coraz grubsze mazniecia, tak ze pozniejsze obrazy bardziej przypominaja mozaiki, rezygnowal ze starannie wypracowanych przedstawien, znieksztalcal rzeczy i wprowadzal ekspresjonistyczny ruch.
Obrazy sa piekne, moga sie publicznosci podobac. Koneserzy zwykle krzywia sie na to, podejrzewajac w pieknie sprzyjanie kiczowatym gustom. Nieslusznie. Podstawowa funkcja sztuki malarskiej jest podobanie sie i plotna Signaca swietnie to zadanie spelniaja.
Trzecia wystawa ma specyficzny charakter, jak wszystkie niemal ekspozycje w Bibliotece Morgana (36St./Madison Ave. o przecznice od polskiego konsulatu), placowce poswieconej historii kultury, zbiornicy nadzwyczajnych dokumentow i magazynie osobliwosci. "Oskar Wilde: A Life in Six Acts", ekspozycja przeniesiona z londynskiej British Library, poswiecona jest zyciu i tworczosci znakomitego artysty, dramaturga, pisarza, poety, dziennikarza, eseisty, autora wzruszajacych opowiadan dla dzieci i pomyslowych opowiesci o duchach.
Skala talentu Oskara Wilde'a byla wprost niebywala. Wszystko zdawalo mu sie przychodzic z niezmierna latwoscia, stad tez - jak w takich przypadkach bywa - nie cenil specjalnie swej sztuki. Dawala mu jednak utrzymanie i zapewniala ogromna popularnosc w kolach londynskiej smietanki, a takze w Ameryce, ktora poznal w triumfalnym objezdzie.
Na wystawie ogladamy dokumenty z zycia artysty. Spora czesc eksponatow dolozyla Biblioteka Morgana - zdjecia, pamiatki osobiste, rekopisy i maszynopisy prac Wilde'a. Ekspozycja zorganizowana jest chronologicznie - od historii rodzicow Wilde'a, po przedwczesna smierc poety na wygnaniu i w nieslawie, steranego i schorowanego po dwuletnim pobycie w wiezieniu. Obejrzec mozna na niej rekopis glosnej powiesci Portret Doriana Graya i scenopis jego bodaj najlepszej komedii o polskim tytule Brat marnotrawny (tytul angielskiego oryginalu jest nieprzetlumaczalny) oraz kopie (oryginal znajduje sie w Anglii) slynnej wizytowki lorda Qeensberry z oskarzeniem Wilde'a o homoseksualizm; oskarzeniem, ktore doprowadzilo do nieszczesnego procesu, skandalu i skazania artysty na wiezienie.
*
Na Park Ave./34 St. przed Seagram Building od czasu do czasu ustawiano rzezby. Wraz z prawie 10-metrowa bialo-czarna kompozycja wybitnego przedstawiciela pop-artu Roya Lichtensteina pt. Brushstroke (Mazniecie pedzlem) firma ta zapoczatkowala stala ekspozycje, deklarujac, iz co pewien czas ustawiac bedzie przed swa siedziba prace znanego wspolczesnego artysty. W nastepnej kolejnosci (na wiosne) ma stanac przed budynkiem przy Park Ave. Puppy (Szczeniak) Jeffa Koonsa, ogromna, zabawna konstrukcja z metalu i kwiatow, ktora stala juz przez pewien czas przed Rockefeller Center. Zachecam wiec do wybrania sie na spacer po slynnej nowojorskiej alei - przy 34 Street czeka nas dodatkowa atrakcja.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |