[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (19 pazdziernika 2001)


JAN KAZIMIERZ KAPERA

Ciurlionis w Warszawie

Kostek. Tak nazywali go najblizsi przyjaciele. Byl najstarszym z dziesieciorga rodzenstwa. Syn organisty. Urodzil sie we wrzesniu 1875 roku w Oranach (Varena), na chrzcie otrzymal imiona Konstanty Mikolaj. Po matce odziedziczyl zamilowanie do piesni ludowych i folkloru, po ojcu - do muzyki. Juz jako trzylatek zasiadal do fortepianu, a w wieku lat siedmiu potrafil plynnie czytac nuty. Dziecinstwo spedzil w pieknych Druskiennikach, kurorcie juz wowczas znanym i chetnie odwiedzanym przez polska inteligencje i artystow; w pozniejszym okresie - ulubionym miejscu odpoczynku Marszalka Pilsudskiego. Wychowywal sie w atmosferze polskosci, byla to bowiem jedyna na owe czasy droga awansu spolecznego, ktora dawala dobrze zapowiadajacemu sie artyscie szanse na zdobycie wyksztalcenia i pozycji.

Nieprzecietnymi zdolnosciami muzycznymi zwrocil na siebie uwage ksiecia Michala Oginskiego, ktorego szkole orkiestrowa w Plungianach na Zmudzi ukonczyl w 1893 roku dzieki finansowemu wsparciu doktora Jozefa Markiewicza z Warszawy; przez krotki czas gral w niej na flecie. Juz w nastepnym roku z pomoca samego ksiecia rozpoczal studia w warszawskim Instytucie Muzycznym, gdzie przez szesc lat studiowal gre na fortepianie, kompozycje i teorie muzyki u profesorow: Noskowskiego, Sygietynskiego i Mierz-Brzezickiego. Z tego okresu pochodza jego pierwsze utwory kameralne, piesni i preludia inspirowane muzyka Chopina, Beethovena i Czajkowskiego oraz dyplomowa kantata De profundis.

Mlody muzyk zafascynowany byl w tym okresie okultyzmem, astronomia, geofizyka, a takze filozofia Wschodu, co pozniej znalazlo oddzwiek w jego poszukiwaniach malarskich. Zakochal sie nieszczesliwie w Marii Morawskiej, siostrze swego najlepszego przyjaciela Eugeniusza Morawskiego, pozniejszego wybitnego muzyka. Odrzucil oferte kierowania nowo powstalym konserwatorium w Lublinie; zarabiajac na zycie udzielaniem lekcji gry na fortepianie, w wolnych chwilach komponowal swoj pierwszy poemat symfoniczny W lesie (dedykowany Morawskiemu). To wlasnie za te kompozycje otrzymal najwyzsza nagrode w konkursie muzycznym imienia Maurycego ordynata hr. Zamoyskiego.

Dzieki kolejnemu stypendium ksiecia Oginskiego rozpoczal w 1901 roku nauke w Konserwatorium Muzycznym w Lipsku. Pod okiem Salomona Jadassohna i Karla Reineckego studiowal dziela Wagnera, Bacha, Straussa, Liszta, Berlioza. Skomponowal Fuge, za ktora otrzymal nagrode Gewandhausu (wykonana publicznie) oraz utwory wokalne Kyrie, Gloria, Sanctus. Studiowal namietnie dziela Ruskina, Nietzschego, Schopenhauera, Kanta. Zachwycal sie niemiecka szkola symboliczna (Bocklin, Friedrich) i angielskimi prerafaelitami. Niestety, w 1902 roku zmarl ks. Oginski i tylko dzieki pomocy ze strony Morawskiego mogl wrocic do Warszawy z drugim dyplomem.

Przelom w tworczosci i zyciu artysty, ktory nastapil w latach 1902-1903 mial miec decydujace znaczenie dla jego przyszlosci. Bedaca do tej pory na drugim planie, fascynacja malarstwem wziela gore i towarzyszyla artyscie az do smierci. W 1903 roku zapisal sie do szkoly rysunku Jana Kauzika, a w rok pozniej do Szkoly Sztuk Pieknych, gdzie studiowal portret u Konrada Krzyzanowskiego, sztuki stosowane u Karola Tichego, rzezbe u Xawerego Dunikowskiego oraz pejzaz u Kazimierza Stabrowskiego i Ferdynanda Ruszczyca. Bral udzial w plenerach w Izdebnej i Lowiczu. Bywal w Krakowie, Zakopanem, Pradze. Namalowal swoj pierwszy, niezwykle przejmujacy cykl Symfonia pogrzebowa, obrazy Pan, Aniol, Mysl. Zaprzyjaznil sie z rodzina Wolmanow, ktorych corke Haline uczyl gry na fortepianie; jej zadedykowal Preludium (1905). Olbrzymie wrazenie zrobila na nim podroz z Wolmanami na Kaukaz, do Anapy nad Morzem Czarnym. Powstaly: Prawda, Noc, Wiesc. W 1905 r. rozpoczal prace nad genialnym cyklem temperowych obrazow - Stworzenie swiata.

W styczniu 1907 roku wzial udzial w pierwszej wystawie sztuki litewskiej w Wilnie, obok Piotra Rymszy, Bernarda Jaroszewicza i Antoniego Zmujdzinowicza. Jego prace znalazly uznanie u krytykow rosyjskich na wystawie warszawskiej Szkoly Sztuk Pieknych w Petersburgu. W atmosferze budzacej sie do zycia samoswiadomosci litewskiej, zakochany w Zofii z Kimontow, litewskiej pisarce, ktora studiowala literature na uniwersytecie w Krakowie, postanowil rozpoczac nauke jezyka litewskiego. Byl jednym ze wspolorganizatorow Litewskiego Towarzystwa Sztuk Pieknych. W tymze roku ukonczyl prace nad drugim poematem symfonicznym - Morze. Do oddania nastroju tego utworu mozna by uzyc slow samego kompozytora, gdy pisze o piesniach litewskich: "rytmiczna monotonnosc - jest jedna z istotniejszych i, osmiele sie twierdzic, piekniejszych wlasciwosci naszych piesni. Ta monotonnosc przydaje im szlachetnosci i glebi (…) przypomina wieczny ruch fal, slychac w nich boska tesknote i nieziemski smutek. Wszystko to uspokaja czlowieka i porusza w jego duszy najbardziej wrazliwe struny".

Bez przerwy malowal; powstal cykl Znaki Zodiaku, Krzyze zmudzkie oraz inspirowane muzyka serie obrazow - Sonata slonca, Sonata wiosny , Sonata weza, Sonata morza i genialna Sonata gwiazd. Zafascynowany, podobnie jak wielu tworcow przelomu wiekow, heglowska idea syntezy sztuk, probowal malowac muzyke, komponowac obrazy. Pisal: "Nie ma granic miedzy sztukami. Muzyka laczy poezje i malarstwo i ma swoja architektonike. Malarstwo moze posiadac takze taka architektonike jak muzyka i w farbach wyrazac dzwieki". Od 1908 do 1911 bral udzial w wystawach sztuki w Wilnie, w Petersburgu, gdzie spotkal sie z cieplym przyjeciem ze strony krytyki (A. Benois), jak i samych malarzy (M. Dobuzynski, M. Roerich), ktorzy zaprosili go do udzialu w wystawach grupy Swiat Sztuki. Wystawia takze w Kownie, Rydze, Moskwie (pochlebne opinie Stanislawskiego i Worobiowa), Warszawie (piata wystawa studentow SSP) i Krakowie (wystawa Towarzystwa "Sztuka").

1 stycznia 1909 roku w Plungianach wzial slub ze swa ukochana Zofia. Wolny czas spedzal na malowaniu - Forteca, Bajka, Demon, Oltarz i wspanialy Rex) i pisaniu teoretycznych rozpraw poswieconych muzyce i sztuce. Wyczerpany podrozami, praca, ciezkimi warunkami bytowymi, bezustannym malowaniem oraz nadmiernym wysilkiem intelektualnym zaczal przezywac pierwsze powazne zalamania nerwowe, stany apatii, wrecz katatonii. Za rada lekarzy zona przewiozla go z Petersburga do Druskiennik (chwilowa poprawa, wkrotce jeszcze glebsze zalamanie), a nastepnie do sanatorium Czerwony Dwor doktora Olechnowicza w Pustelniku pod Warszawa. Powolne odchodzenie artysty ze swiata, zegnanie sie z najblizszymi (nigdy nie ujrzal swej corki Danuty), ostatnie proby malarskie (zniszczone przez artyste) i fragmenty muzyczne Dies irae zakonczylo sie 10 kwietnia 1911 roku. Mial zaledwie trzydziesci szesc lat. Zostal pochowany na cmentarzu na Rossie w Wilnie.

Kolumbem nazwal Mikolaja Konstantego Ciurlionisa francuski pisarz, krytyk sztuki i muzyki Romain Rolland. Pisal on przed stu laty: "Trudno wypowiedziec slowami, jak przejety jestem tym znakomitym malarstwem, ktore wzbogacilo nie tylko plastyke, ale rozszerzylo nasze widzenie w obszarze muzycznej polifonii i rytmiki. Jak tworczym moglby byc rozwoj takiego widzenia w malarstwie wielkich przestrzeni, monumentalnych freskach". Niezwykly talent i tworcze poszukiwania malarza-kompozytora znalazly uznanie u tak wybitnych artystow i osobistosci jego czasow, jak Igor Strawinski (posiadal zaginiony obecnie obraz Czarne slonce), Aleksander Skriabin, Jacques Lipschitz, Bernard Berenson, Isadora Duncan, Maksym Gorki. Basniowosci, zagadkowosci i nieziemskiej pieknosci malarstwa Ciurlionisa nie oparl sie rowniez jeden z najwiekszych wspolczesnych poetow litewskich Eduardas Miezelaitis: "Wydawac by sie moglo, ze wszystkie jego baszty, gory, zamki, ptaki, konstelacje - to tylko nieduze kamyki - piekne zielonkawe szmaragdy, promieniujace diamenty, perly i akwamaryny, rozsypane w jakiejs szklanej sali. To basn albo poetyckie konstrukcje ze szkla i metalu… A jeszcze dalej? A dalej - sny, poetyckie odczucia, harmonijne sfery, obloki fantazji i tesknoty…".

Kto choc raz mial okazje obejrzec obrazy tego najgenialniejszego litewskiego malarza w muzeum kowienskim, ten juz nigdy nie bedzie patrzyl na swiat tymi samymi oczyma. Sztuka ta ma bowiem moc przemieniania widzow. Jak kazda wielka sztuka mowi o pieknie, prawdzie i dobroci. Pisal malarz w liscie do swego brata Pawla: "Czlowiek, zyjac wsrod ludzi, zawsze powinien kierowac sie dobrem, a jego zycie nie bedzie przezyte zle, nawet jesli w oczach innych jest on niczym". W ciagu zaledwie kilku lat artysta stworzyl dzielo swego zycia, wykraczajace daleko poza czas, w ktorym powstalo. Dzielo wizyjne, enigmatyczne i niezwykle, ktore budzi u wspolczesnych widzow zdumienie i zachwyt. Dzielo artysty nadwrazliwego, doswiadczonego przez cierpienie i bol, czlowieka wyczulonego na ludzka niedole.

Prawie sto lat przyszlo czekac polskiej publicznosci na wystawe malarstwa tego genialnego tworcy. "Moze warto zniesc owo litewskie, tajemnicze (a moze wcale nie?) moratorium na oryginalnego Ciurlionisa w Warszawie? Zbyt wazna to sztuka, wiec bedziemy czekac…" - pisal Artur Tanikowski na lamach Art&Business w 1996 roku w zwiazku z ekspozycja reprodukcji i fotografii poswieconych malarzowi w Muzeum Historycznym m. st. Warszawy. Takich wystaw reprodukcji bylo kilka, by wspomniec chocby zorganizowana w warszawskiej galerii Wystawy na Pieknej w 1975 roku ekspozycji "U zrodel rewolucji przestrzeni malarskiej" czy "W swiecie malarstwa i muzyki M. K. Ciurlionisa" w 1991 roku w Bibliotece Jagiellonskiej. Wielokrotnie pokazywane za granica, w Niemczech, Japonii, a w zeszlym roku w Musée d'Orsay w Paryzu (125. rocznica urodzin) oryginaly prac malarza trafily wreszcie do Muzeum Narodowego w Warszawie, gdzie mozna je podziwiac do 28 pazdziernika.

Wystawa "Mykolas Konstantas Ciurlionis - tworczosc, osobowosc, srodowisko" jest zblizona swym ksztaltem do pokazu paryskiego, jednakze procz 43 obrazow polska publicznosc moze zapoznac sie z licznymi szkicami artysty, jego tworczoscia graficzna, fotografia (jedna z pasji artysty, swietny zbior zdjec z wyprawy z Wolmanami nad Morze Czarne), wybrana korespondencja oraz oryginalami partytur muzycznych. Zorganizowana w ramach Dni Kultury Litewskiej w Polsce bedzie zapewne wydarzeniem artystycznym tego roku, a dla wielu wielbicieli malarstwa autora Stworzenia swiata rzadka okazja do obejrzenia jego dziel poza muzeum kowienskim.

Na koniec warto moze podkreslic, iz Muzeum Narodowe jest jednym z nielicznych na swiecie, obok Litewskiego Muzeum Sztuk Pieknych w Wilnie i Muzeum Rosyjskiego w St. Petersburgu, ktore posiada w swych zbiorach dwa obrazy Ciurlionisa. Sa to: pastel z 1904 roku Gniew oraz etiuda olejna (malarz uzywal zazwyczaj tanich i nietrwalych akwarel i temper) Krajobraz z kepa drzew. Natomiast fluoroforta Krajobraz zimowy z wieza koscielna znajduje sie w zbiorach Oddzialu Czapskich w Muzeum Narodowym w Krakowie.

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail