MONIKA BRANICKA
Droga Jerzego Dudy Gracza

ERNEST BRYLL
Stacja V
Przypowiesc o Cyrenejczyku
Ani byl przez Boga wybrany
Ani byl przez Pilata skazany
Tylko stal przy krzyzowej drodze
Wystraszony i ciekawy przechodzien
I wybrali go zolnierze z tlumu
I zaczeli uczyc rozumu
Zeby wiedzial co to jest padanie
Umieranie przed krzyzowaniem
Jak on bal sie? - Tak my sie boimy
Jak on pocil sie? - Jak my krwawimy
Plynac noca w poscieli wilgotnej
Slepiac w sufit jak w niebo samotnie
Jak on doszedl? - Tak jak my dojdziemy
Jeszcze bladzi, zdyszani, niemi
W puste miasto spod krzyza puszczeni
Co jest drzewo, bol i gwozdz nauczeni
I bedziemy sie bac calym cialem
Jak on bal sie - Zydowina zwykly
Do pomocy Bogu nienawykly
Ktory wiedzie tylko - Ze sie stalo|
Ze wyrwano go w gorzki piatek
I twarz Bogu musial pokazac
I nie moze juz swej twarzy zamazac
I udawac, ze stoi z lza w oku
W miekkiej mgle tych co patrza sie z boku |
Osiemnascie duzych obrazow Golgoty jasnogorskiej Jerzego
Dudy Gracza od niedawna ozdabia odnowiona gorna kondygnacje
wejsciowej czesci kaplicy Matki Bozej na Jasnej Gorze w
Czestochowie. W dniu ich odsloniecia i poswieceniu odbyla
sie prezentacja tyluz wierszy Ernesta Brylla powstalych
specjalnie do kazdej ze stacji oraz koncert dziela Wojciecha
Kilara Exodus victoria w wykonaniu Orkiestry i Choru
Filharmonii Slaskiej w Katowicach pod dyrekcja Miroslawa
Jacka Blaszczyka.
Historia powstania Golgoty jasnogorskiej liczy juz bez mala dwadziescia lat. W lipcu 1982 roku Jerzy Duda Gracz zostal zaproszony na ogolnopolski plener malarski poswiecony 600-leciu obecnosci Obrazu Matki Boskiej na Jasnej Gorze. Namalowal wowczas, obok wielu portretow, serie obrazow pt. Motyw polski, posrod ktorych znalazly sie takze dziela o tematyce pasyjnej: Golgota IV i Nazarejczyk. Glowne przeslanie cyklu - motyw drogi oraz obrazy o wspolczesnej polskiej Drodze Krzyzowej staly sie zalazkiem pomyslu namalowania Golgoty jasnogorskiej. Juz wowczas - w 1982 roku - powstaly pierwsze szkice, a wkrotce Jerzy Duda Gracz zrealizowal dwie Drogi Krzyzowe: w kaplicy siostr Maryi Niepokalanej w Brennej (1984 r.), i tzw. Golgote eremicka w kaplicy klasztornej Zgromadzenia Siostr Maryi Niepokalanej w Katowicach (1990 r.), ktore dzisiaj ocenic mozna jako kolejne etapy w dojrzewaniu koncepcji dziela jasnogorskiego, a takze kolejne stacje w artystycznej drodze tworcy na Jasna Gore. W miedzyczasie motyw drogi wielokrotnie powracal w cyklach Obrazow jurajskich i Obrazow prowincjonalno-gminnych: opuszczony i potepiony przez wszystkich Chrystus wedrowal wiejskimi polskimi drozkami od skazania do zmartwychwstania. Czlowiek niosacy swoj krzyz przez droge zycia powrocil takze w scenografii do Pokusy w Teatrze im. Stanislawa Ignacego Witkiewicza w Zakopanem. Wreszcie w 1998 roku, w trakcie kolejnych plenerow, powstala trzecia - Golgota nadrzeczna do kaplicy przydroznej w Nadrzeczu kolo Bilgoraja, ktora okazala sie byc proba generalna przed jego "najwazniejszym - jak mowi artysta - malarskim przedsiewzieciem". Dopiero po jej ukonczeniu tworca zdecydowal sie powrocic do przerwanej przed szesnastu laty pracy: "Teraz nareszcie czuje, ze dojrzalem, ze doroslem do malarskiej wizji dziecka z 1950 roku. (...) DROGA mojego zycia zawrocila na Jasna Gore, abym skonczyl to, co zaczalem". Praca nad Golgota jasnogorska trwala prawie rok: od kwietnia 2001 do marca 2001.
Liczy ona osiemnascie stacji. Dla artysty historie z Pisma Swietego staly sie okazja do glebokich, bardzo wspolczesnych przemyslen i wielu dywagacji tak czasem odleglych, ze formuly, do ktorych od dawna jestesmy przyzwyczajeni, okazaly sie byc dla niego formulami zbyt ciasnymi, aby zawrzec wszystkie najistotniejsze tresci. Stad pojawila sie potrzeba stworzenia kolejnych czterech stacji, wyobrazajacych droge Chrystusa od zmartwychwstania do wniebowstapienia i jego obecnosc wsrod ludzi po smierci. Nowe stacje to: Jezus zmartwychwstaje, Jezus ukazuje sie apostolom, Jezus ukazuje sie w Galilei oraz Wniebowstapienie do Czestochowy. Kazda historia ewangeliczna opowiedziana jest w najbardziej wspolczesny sposob: "Usiluje obecnie - dzisiaj, w epoce cywilizacji obrazkowej, pokazac i unaocznic sens Ofiary Chrystusowej. (...) Zalezy mi, aby Golgota jasnogorska nie byla historia obrazkowa sprzed 2000 lat, ktora z dobrym samopoczuciem (ze to nie mysmy krzyzowali) sprawujemy w Wielki Piatek. Ta Golgota jest dzisiaj, teraz i tutaj, w katolickiej Polsce" - mowi Duda Gracz. Dlatego kazdy - tak i sam autor - w jego Golgocie niesie swoj wlasny krzyz i kazdy jest za niego odpowiedzialny. Mece Chrystusa towarzysza zarowno ci, ktorzy towarzyszyli mu w wydarzeniach zapisanych w historiach ewangelicznych, ci, ktorzy towarzyszyli mu pozniej, a takze ci, ktorzy towarzysza mu dzis. Sa to postacie historyczne, swieci polscy (np. bl. Maksymilian Kolbe, krolowa Jadwiga, brat Albert) i osoby wspolczesne, bliskie artyscie. Konstrukcja ta przypomina zatem dziela sredniowieczne: w nich spotykaly sie wydarzenia realne i nierealne, postacie literackie, historyczne i wspolczesne. Spotykaja sie swieci, patroni, monarchowie, mecenasi i najzwyklejsi ludzie z ich codziennymi klopotami.
W historii sztuki temat Drogi Krzyzowej, podejmowany i interpretowany wielokrotnie, przyjmowal najrozniejsze formuly. Zgodnie z epoka byl badz podporzadkowany kanonowi realistycznego odtworzenia narracji i umiejscawiany jej w historycznych realiach, badz byl sumarycznym, czesto abstrakcyjnym znakiem bedacym symbolem tresci. I kazda z tych formul jest poprawna, bowiem obok inwencji artystycznej waznym czynnikiem Drogi Krzyzowej jest emocjonalna i religijna interpretacja nadana jej przez autora dziela.
To jeden z najtrudniejszych tematow podejmowanych przez artystow. Nasuwa sie tu porownanie z aktorska rola Hamleta: spelnia funkcje egzaminu nie tylko z warsztatu, ale i z dojrzalosci artystycznej. Co wiecej, Droga Krzyzowa jest nadto egzaminem z dojrzalosci chrzescijanskiej. Nieprzypadkowo zatem proces dojrzewania do tej najtrudniejszej roli Jerzy Duda Gracz nazwal swoja najwazniejsza DROGA.
Watek sakralny jest stale obecny w tworczosci malarza, ktory nierzadko przypominal, ze korzenie jego sztuki siegaja tradycji malarstwa barokowego, polskich prowincjonalnych, naiwnych i nieco rubasznych swietych obrazow, ktore pamieta jeszcze z dziecinstwa. Dla niego, urodzonego w Czestochowie, Jasna Gora byla nie tylko sanktuarium, ale takze miejscem niemal codziennym, zwyklym. Gdy byl dzieckiem matka zabierala go tam, aby wyplakac swoje "gorzkie zale". Pozniej, jako uczen liceum plastycznego w murach klasztoru urzadzal sobie plenery: "Jasna Gora byla moim pierwszym plenerem i poligonem cwiczebnym" - mowi. Tu obserwowal codzienne zycie, szkicowal architekture i pejzaz, notowal scenki z zycia zebrakow, pielgrzymow, straganowych handlarek i zakonnikow. Wtedy tez powstawaly pierwsze szkice do kompozycji historycznych i sakralnych.
W trakcie studiow watek sakralny zmienil nieco forme - z realistycznych szkicow z natury powstawaly wieksze kompozycje. Wowczas uciekl od czestochowskiego, prowincjonalnego swiatka, a jednak na przekor wowczas obowiazujacym, stroniacym od wszelkiej narracji akademickim tendencjom, powracal don w swoich pracach. Wychowany w tradycji sztuki koscielno-prowincjonalnej zawsze sie do niej odwolywal. Ikonografia swiecka splatala sie z ikonografia sakralna na tyle mocno, ze jednych widzow wzruszala, innych oburzala. Jego swieckie obrazy w kompozycji i ikonografii odwolywaly sie do sztuki zapamietanej z czestochowskich oltarzy i czestochowskich straganow. Wlasnie w kiczu straganowych dewocjonaliow, teatralnosci odpustow, owej bigoterii grzesznikow i surowosci tradycji tkwi rodowod wszystkich tematow i srodkow artystycznych Dudy Gracza. Historie ludzi ukochanych i wzgardzonych przybieraly formy historii ewangelicznych. Na swoich obrazach ukrzyzowal referenta i uwielbianego malarza Jerzego Krawczyka. Ksztalt krzyza przybraly takze obrazy ukazujace niechlubne zdarzenia z naszej historii (Krzyz polski, Kalendarz polski) za kazdym razem nabierajac nowych tresci. Nigdy juz nie odszedl od jezyka, ktorym opowiadal o dobrych lotrach i podlych swietoszkach.
W Golgocie jasnogorskiej jestesmy swiadkami powstawania nowej ikonografii oraz zmian, jakie zaszly w odczytywaniu tresci biblijnych i ewangelicznych z czysto historycznych na symboliczne. Kiedy Caravaggio namalowal Matke Boska z brudnymi stopami, spotkalo sie to z duzym protestem ze strony mu wspolczesnych. Dzis radykalnie zmienilo sie pojmowanie inwencji tworczej artysty. Wydarzenia ewangeliczne sa dla Jerzego Dudy Gracza jedynie pretekstem do rozmyslan o zyciu i drodze, jaka kazdy z nas ma do pokonania. Jego Droga Krzyzowa dzieje sie tu i teraz, w zyciu kazdego z nas. A jak mowi artysta, Golgota jasnogorska "jest rowniez proba zwrocenia uwagi na moj artystyczny rodowod; polskie Sacrum-Profanum oraz przemijanie i smierc, czyli najwazniejszy w mojej tworczosci motyw DROGI".
Byc moze dzielo ofiarowane przez artyste Jasnej Gorze mozna zinterpretowac takze jako jego osobiste wotum. To tu sie wychowal, od niej uciekal i do niej po wielu latach wracal (Powroty). Teraz zlozyl hold miejscu, ktoremu tak wiele zawdziecza.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |