PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (5 pazdziernika 2001)


ANDRZEJ ZWANIECKI

Nowojorska
kronika kulturalna (film)

Kit, klamstwo
i opary Aurolacu

Michael Douglas wchodzi w role filaru rodzinnej i zawodowej harmonii, jakby zakladal znoszone ubranie. W Don't Say A Word gra psychiatre, doktora Nathana Conrada, ktory w pierwszych scenach udziela fachowej porady fetyszyscie, odbiera indyka na obiad z okazji Swieta Dziekczynienia, koi pacjentke szpitala psychiatrycznego Elisabeth (Brittany Murphy) i robi erotyczny masaz gabka zonie (Famke Jenssen), ktora ma noge w gipsie. Z pewnoscia gdyby ich corka Jessie (Sky Bartusiak) byla nieco mlodsza, karmilby ja wlasna piersia.

Ta mozaika zawodowej kompetencji i rodzinnej troski rozsypuje sie, gdy bandziory porywaja corke bohatera i groza jej smiercia, jesli Conrad nie uzyska informacji pozwalajacych im na zdobycie drogocennego rubinu sprzatnietego sprzed ich nosa 10 lat wczesniej. Bohater nie zna tej informacji, ale w przekonaniu porywaczy moze ja wydobyc od leczonej przez niego Elizabeth.

Don't Say A Word miota sie miedzy ta historia a pobocznymi watkami zony broniacej sie przed napastnikami, coreczki usilujacej przechytrzyc bandytow i policjantki (Jennifer Esposito) prowadzacej dochodzenie w pokrewnej sprawie. Ale scenariusz sprawia wrazenie, jakby napisali go nie ludzie, a program komputerowy mechanicznie laczacy w calosc pomysly zaczerpniete z wczesniejszych utworow. Niby cos sie tu dzieje, niby chodzi o wyjasnienie jakiejs zagadki, ale nic sie ze soba nie klei i film stale potyka sie o zawieszone konce. Nie wiadomo np., dlaczego porywacze daja Conradowi tylko dobe na zdobycie informacji, dlaczego Elisabeth jest chwilami umyslowo trzezwa, a kiedy indziej zachowuje sie jak beznadziejny przypadek i skad porywacze, ktorzy dopiero co wyszli z wiezienia, wzieli pieniadze na drogie elektroniczne gadzety.

Rezyser Gary Fleder usiluje zapanowac nad tym pomieszaniem materii, przeskakujac od jednego do drugiego watku szybkimi cieciami. Ale robiac to, nie tyle tworzy napiecie, ile nadrabia mina, najwyrazniej swiadom niewiarygodnosci i absurdow klujacych w oczy. Kit, ktorym filmowcy staraja sie wypelnic luki w scenariuszu, tak mocno przebija spod polyskliwej powierzchni filmu, ze ostatecznie pryskaja wszelkie pozory porzadnej kryminalnej intrygi i pretensje do psychologicznego dramatu.

*

L.I.E. moze wywolywac najgorsze obawy z uwagi na temat. Jako opowiesc o relacjach 14-letniego chlopca z podstarzalym pedofilem odruchowo kojarzy sie z wczesniejszymi probami ukazania zboczen jako niecodziennych odmian milosci. Ale film Michaela Cuesty ma niewiele wspolnego z podrygami politycznej poprawnosci.

Glowny bohater Howie (Paul Dano), ktory przezywa gleboko smierc matki w wypadku samochodowym na Long Island Expressway (stad dwuznaczny tytul filmu), nie moze liczyc na troske pochlonietego praca i seksem ojca (Bruce Altman). Howie wraz z paczka kolegow, ktorym przewodzi Gary (Billy Kay), wagaruje i wlamuje sie do okolicznych domow. Kiedy jedno z wlaman konczy sie niefortunnie i wlasciciel, byly zolnierz piechoty morskiej i znany w okolicy pedofil Harrigan (Brian Cox), domaga sie zwrotu skradzionych mu pistoletow, Howie czuje sie zmuszony do splacenia mu dlugu - w naturze.

Podmiejskie tlo tej opowiesci przypomina urbanistycznego polipa New Jersey z filmow Todda Solondza. Ale w odroznieniu od rezysera Happiness, Cuesta nie jest oschlym szyderca. Choc nie upieksza zycia na przedmiesciu, potrafi wczuc sie w sytuacje mlodego bohatera. L.I.E pokazuje, jak trudno jest znalezc wyjscie ze studni osamotnienia i izolacji w zatomizowanej spolecznosci. Kazda wyciagnieta reka wydaje sie w niej obietnica wybawienia.

Cuesta nie ulega jednak pokusie uproszczenie relacji miedzy Howie'em a jego "opiekunem". Harrigan z ospowata, oblesna twarza Coksa jest odrazajacy, ale daleki od diabolizmu. Jest bez watpienia seksualnym drapieznikiem. Najlepiej widac to w scenie, w ktorej goli brzytwa pierwszy puszek na twarzy nastoletniego bohatera. W jego ruchach jest czulosc kochanka, we wzroku - chlod napastnika oceniajacego zdobycz. Ale w relacjach z Howie'em wychodzi poza rutyne uwodzenia malolata. Kiedy po aresztowaniu ojca Howie trafia na posterunek policji, Harrigan zabiera go stamtad, przygarnia pod swoje skrzydla i odrzuca jego awanse, kiedy ten chce mu sie oddac z wdziecznosci.

Cuesta pozostawia nas w niepewnosci co do prawdziwych intencji pedofila - nie wiemy, czy jego zachowanie jest rezultatem budzacego sie instynktu ojcowskiego czy tez wyrafinowanej gry obliczonej na przywiazanie chlopca do siebie. Niemniej smutne dryfowanie pozbawionego oparcia emocjonalnego bohatera w jego kierunku jest dosc niezwyklym i przejmujacym obrazem dojrzewania w dobie zametu emocjonalnego i seksualnego. Z L.I.E wychodzi sie psychicznie zbrukanym, ale zarazem poruszonym.

*

Wlasciwe proporcje dramatowi mlodego bohatera przywraca inny film o trudnym dziecinstwie i dojrzewaniu, dokument Children Undeground o bezdomnych dzieciach w Rumunii. Film, ktory powstal w drugiej polowie lat 90., jest kronika z zycia kilkorga z grupy okolo 20 tysiecy bezdomnych dzieci bedacych smutnym dziedzictwem ery Ceausescu, rezultatem wprowadzonego przezen zakazu aborcji i uzywania srodkow antykoncepcyjnych. Po krachu rezimu wychowankowie straszliwie zaniedbanych sierocincow i uciekinierzy z biednych wielodzietnych rodzin znalezli sie na ulicy.

Autorka filmu Edet Belzberg obserwowala przez prawie rok gang ulicznikow zyjacych na stacji Victory Plaza w Bukareszcie. Sposrod nich na pierwszy plan wybija sie szostka bohaterow: Cristina, 16-letnia przywodczyni grupy noszaca sie jak chlopiec w obawie przez zgwalceniem; 14-letnia Macarena, wychowanka sierocincow niezdolna wyobrazic sobie, ze urodzila ja matka; najinteligentniejszy w grupie 12-letni Mihai, marzacy o nauce w szkole, i wreszcie rodzenstwo: 10-letnia Ana i 8-letni Marian, ktorzy na przemian lgna do siebie kurczowo lub zajadle sie kloca.

Filmowcy obserwuja codzienne zajecia swoich bohaterow: zebranine, noszenie dostaw do sklepow za mala oplata, drobne kradzieze, upajanie sie oparami taniej farby Aurolac, bijatyki, wymierzanie kar przez przywodce grupy i wreszcie ukladanie sie do snu na rozplaszczonych kartonach pod scianami stacji. Jedynymi odstepstwami od rutyny sa wizyty pan z opieki spolecznej i amerykanskiej organizacji dobroczynnej, wymarzona, choc zalosnie nieudana wyprawa dzieci do odleglego parku oraz rownie nieudane proby przywrocenia Mihaia oraz Any ich rodzinom.

Belzber zrealizowala Children Underground w surowym stylu cinéma-vérité - bez muzyki i komentarzy. Dzieki temu film unika pulapek ckliwosci i taniej pedagogiki. Zreszta obrazy nedzy i upodlenia sa w nim tak wymowne, ze wszelki komentarz jest zbedny. Moze najbardziej tragiczne jest to, ze wiekszosc bohaterow jest tak uzalezniona od taniego narkotyku i tak przezen odmozdzona, ze wydaje sie byc poza mozliwoscia ratunku.

Inny niepokojacy aspekt tego filmu dotyczy drugiej strony kamery. Amerykanscy filmowcy, ktorzy z przerwami obserwowali swoich bohaterow przez prawie rok, nie zrobili niczego, by im pomoc. Po premierze dokumentu na tegorocznym festiwalu filmow niezaleznych Sundance, Belzberg bronila sie przed tym zarzutem mowiac, ze wszelkie proby udzielenia dzieciom wsparcia poprawilyby ich los tylko na krotko, a glebsze zaangazowanie w opieke nad nimi nie pozwoliloby na danie swiadectwa ich okrotnej doli. Niemniej przyznala, ze byl to najwiekszy dylemat, przed jakim stala w zyciu. Ogladajac Children Underground latwo rozumiec jej wahania.

Ten film nie pozostawia zadnych watpliwosci co do tragicznych perspektyw wiekszosci jego bohaterow, ale zarazem przekazuje poczucie frustracji z powodu niemoznosci udzielenia im pomocy.

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail