KRYSTYNA NASIUKIEWICZ
Amerykanska prapremiera "Tamary L." Kazimierza Brauna
Slawna malarka u bram klasztoru
Na scenie najlepszego z teatrow w Buffalo - The Irish Classical Theater - za
sprawa Kazimierza Brauna zagoscila Tamara Lempicka - slawna polska malarka,
ktora rozglos zdobyla w Paryzu jako wspoltworczyni stylu art deco. Amerykanska
prapremiera sztuki Brauna, ktora miala miejsce 23 wrzesnia br., zgromadzila
miejscowa elite.
Akcja sztuki rozgrywa sie w klasztorze Siostr Karmelitanek w Parmie we Wloszech.
Koniec lat 30. Artystka jest u szczytu slawy. Jako czolowa przedstawicielka
modnego w latach 20. XX wieku stylu, wystawia swe plotna w najbardziej prestizowych
galeriach i muzeach. Jej specjalnoscia sa portrety, z czasem staje sie portrecistka
arystokratow i milionerow. Lubi malowac nagie postacie, rowniez siebie. Prowadzi
bujne, rozwiazle zycie, duzo pije, narkotyzuje sie, uprawia milosc nie tylko
z mezczyznami. Wydawaloby sie, ze jest szczesliwa - ma slawe, pieniadze, robi,
co chce.
A jednak artystka przezywa kryzys, wszystko wydaje jej sie bez sensu, chcialaby
uciec, ale dokad? Mysli o samobojstwie. I w tym stanie ducha puka do bramy klasztoru
Siostr Karmelitanek, by poprosic o azyl w jego murach. Lecz zamiast tego pyta,
czy moze namalowac portret matki przelozonej.
Na scenie ogladamy dwie swietne aktorki prowadzone doswiadczona reka autora
sztuki i rezysera przedstawienia. Matke przelozona kreuje Anna Key France, w
Tamare wciela sie Kristen Kos. W trakcie malowania i pozowania do portretu toczy
sie miedzy tymi dwiema pochodzacymi z odrebnych swiatow kobietami zywy dialog.
Ich rozmowa dotyczy systemu wartosci. Padaja wazkie pytania o powolanie artysty,
o motywy dazenia do doskonalosci zarowno w swiecie zewnetrznym, jak i tym za
brama klasztoru. Obie kobiety tocza ze soba dyskurs o moralnosci, o wartosci
zycia zmyslowego i duchowego, o tworczosci artystycznej i o modlitwie, o zrodle
ludzkiej tworczej energii. Gdy Tamara slucha matki przelozonej, mowiacej ze
znajomoscia rzeczy o sztuce art deco (okazuje sie, ze zakonnica ma doktorat
z historii sztuki), nie moze pojac, jaka sila zmusila te madra kobiete do schronienia
sie za murami klasztoru, rezygnacji z dobr materialnych i z kariery. "Zostalam
powolana przez Boga, by wlasnie tu Mu sluzyc" - slyszy zdumiona Tamara od swej
modelki.
W trakcie tej filozoficznej dyskusji dokonuje sie w zagubionej malarce jakas
gleboka wewnetrzna przemiana. Placzac, maluje lzy na twarzy zakonnicy... "Ja
przeciez nie placze" - mowi zdumiona zakonnica ogladajac swoj niedokonczony
portret.
Wzruszajacy jest moment rozstania obu kobiet. Tamara kleka przed matka przelozona
proszac ja o blogoslawienstwo, a potem obie obejmuja sie i sciskaja mocno w
gescie pojednania.
Sztuka Kazimierza Brauna oparta jest na rzeczywistych wydarzeniach z zycia
slawnej malarki-emigrantki (zyla w latach 1898-1980), ktora majac 20 lat osiadla
w Paryzu, gdzie zaczela studiowac malarstwo. Szybko zdobyla rozglos jako artystka
uczestniczaca w pierwszej wystawie poswieconej sztuce art deco w 1925 roku.
Niebawem zostala uznana nie tylko za jedna z najwazniejszych tworczyn tego stylu,
ale zaliczona do elity owczesnych malarzy europejskich.
Nie poprzestala na sukcesach w Europie; w 1939 roku wyemigrowala do Stanow
Zjednoczonych, najpierw do Hollywood, a nastepnie do Nowego Jorku, gdzie probowala
nawet odmienic styl malarski zwracajac sie ku surrealizmowi i abstrakcji - bez
powodzenia. Po smierci drugiego meza Tamara Lempicka przeniosla sie w okolice
Houston, gdzie mieszkala jej corka. W 1973 roku w Paryzu odbyla sie wielka wystawa
retrospektywna, po ktorej zaliczono ja do grona najwybitniejszych malarzy XX
wieku. W rok pozniej przeprowadzila sie do Meksyku, gdzie zyla samotnie az do
smierci.
Dramat Kazimierza Brauna wzrusza i pobudza do refleksji, co we wspolczesnym
teatrze jest raczej rzecza niecodzienna. Rzadko sie nam zdarza sluchac na deskach
scenicznych rozwazan o sprawach zasadniczych, zwlaszcza w teatrze amerykanskim,
nastawionym w glownej mierze na dostarczanie jak najprostszej rozrywki. Dyskusje
filozoficzne, pytania o sens zycia, o hierarchie wartosci, o potrzebe modlitwy,
medytacji - to tematy niemodne w naszych czasach, kiedy wiekszosc ludzi skupia
sie na karierze i zdobywaniu dobr materialnych za wszelka cene. Nawet za cene
zubozenia zycia duchowego, zapomnienia o Bogu i modlitwie. Dopiero w obliczu
takich apokaliptycznych wydarzen, jakie niedawno dotknely mieszkancow Nowego
Jorku i Waszyngtonu, wielu z nas budzi sie jakby z letargu, starajac sie przywrocic
wlasciwe miejsce wartosciom duchowym.
Przypadek sprawil, ze sztuka Kazimierza Brauna pojawila sie na deskach teatru
amerykanskiego wlasnie teraz, w takim momencie, gdy kazdy z nas potrzebuje chwili
refleksji nad swym zyciem i nad przyszloscia swiata. Chwala za to kierownikowi
artystycznemu Irish Classical Theater - Vincentowi O'Neillowi oraz dyrektorowi
tego teatru Rubenowi Gurewwiczowi, ze ja wystawili. Na liscie licznych sponsorow
teatru znajduja sie Fundacja Kosciuszkowska i Polish Arts Club, ktorym rowniez
naleza sie slowa wdziecznosci za poparcie tej inicjatywy.
Tamara L. bedzie grana w Buffalo przez piec kolejnych niedziel, tj.
do 21 pazdziernika br. Warto te sztuke zobaczyc.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |