KAZIMIERZ BRAUN
Narodowy testament Norwida
Ktoz
jest ten Polak, kto?...
co - zrodzony na obcej ziemi...
"Polakiem zrodzonym na obcej ziemi" nazwal Norwid papieza Piusa IX w odzie Encyklika-Oblezonego1). Papiez "Za Polska modly sle... i imie jej wymawia [...] Na polska pomni krew i o nia jeszcze sie zastawia". Norwid podziwial Piusa IX, wyrazal mu swoj synowski szacunek, byl uszczesliwiony, gdy otrzymal od niego blogoslawienstwo i podziekowanie za przeslany dar, domagal sie od rodakow wdziecznosci za zyczliwosc papieza dla Polski, a po jego smierci "zaloby na calym obszarze Narodu"2). Nieznany, a jesli znany, to lekcewazony, poeta polski przywiazal sie w jakis szczegolny sposob do Piusa IX, ktory - oczywiscie - nie znal w ogole jego tworczosci. Zarowno wiersz skierowany do papieza, jak zabiegi o uczczenie go przez Polakow natrafily na niezrozumienie, opory. Powszechne postawy wyrazalo raczej zawolanie "Polsko, twa zguba w Rzymie!". Idac swoim obyczajem wbrew pradowi, Norwid uznawal autorytet papieski, a w Rzymie widzial niewzruszone centrum Kosciola i zrodlo nadziei dla Polski.
Parafrazujac Norwida mozna by dzis powiedziec: "Ktoz jest ten Papiez, kto?... co - zrodzony w Polskiej ziemi...". W jakis przedziwny sposob "historia korektorka-wieczna" daje Norwidowi zadoscuczynienie. Oto inny papiez, Jan Pawel II, powoluje sie na Norwida czesto, wprowadzajac go w obieg mysli uniwersalnej. Mysli Norwida o pracy i jej mocy transformacyjnej Papiez wykorzystal juz w swej wczesnej encyklice Laborem excersens (1981)3). Zauwazaja to wszyscy jego biografowie, ktorzy zostali w ten sposob zobligowani do dowiedzenia sie, kto to byl Cyprian Kamil Norwid i rozszyfrowywania jego znaczenia w duchowym i intelektualnym rozwoju Karola Wojtyly oraz w jego nauczaniu4). Jan Pawel II powracal do Norwida nieraz. W Liscie do artystow5) wydanym na jubileuszowe spotkanie artystow w Rzymie 15-16 grudnia 2000 r., zacytowal ponownie slynna norwidowska formule: "Bo piekno na to jest, by zachwycalo/ Do pracy - praca, by sie zmartwychwstalo"6). 180. rocznice urodzin Norwida Papiez uczcil specjalnym Przeslaniem7). Stwierdzil w nim, ze sam wiele mu zawdziecza; wskazal, ze zarowno w czasie okupacji niemieckiej jak i w czasach niesprawiedliwosci i pogardy, z jaka czlowieka traktowal system komunistyczny, mysli Norwida podtrzymywaly nadzieje Polakow, pomagaly trwac przy prawdzie i zyc godnie. Wedle Jana Pawla II dzielo Norwida wciaz emanuje swiatlo pozwalajace wejsc glebiej w prawde naszego bycia czlowiekiem, chrzescijaninem, Europejczykiem i Polakiem; wiele polskich spraw potoczyloby sie inaczej, napisal Papiez, gdyby Polacy odnalezli w swoich sumieniach prawde gloszona przez Norwida, "ze ojczyzna to wielki zbiorowy obowiazek"8).
Coz za niezwykle zbieznosci, odbicia, kontynuacje. Zarowno Norwid, jak Jan Pawel II to ludzie wyrosli w kraju, a potem od kraju oddaleni. Norwid - przez emigracje, najpierw wybrana, a potem wymuszona. Jan Pawel II - poprzez przyjecie sluzby, ktorej warunkiem jest rezydowanie poza krajem. Obu ich charakteryzuje ogromna osobista milosc do kraju, widzenie go w perspektywie uniwersalnej i globalnej oraz stawianie przed narodem trudnych wymagan i zadan odnoszacych sie do postaw, moralnosci i wiary. Obaj rozumieli gleboki zwiazek dziejow Polski z dziejami chrzescijanstwa. Norwid pisal o "jednopromiennosci" rozwoju narodu i Kosciola w Polsce9 ). Jan Pawel II naucza, ze "nie mozna zrozumiec dziejow Polski bez Chrystusa"10). Kiedys Norwid nawiazal kontakt duchowy z papiezem Piusem IX. Dzis papiez Jan Pawel II uznaje sie za duchowego spadkobierce Norwida. W ten sposob Norwid wlaczany jest przez Jana Pawla II w jego nauczanie, a zarazem sam Jan Pawel II staje sie egzekutorem testamentu Norwida.
2. Narod idzie przez krew, popiol, przez rozczarowanie,
przez slowo [...] i poswiecenie11)
Potezna wizja z przemowienia do wychodzstwa polskiego ukazuje narod w drodze przez wieki. Norwid widzi pochod wielkiej rzeszy. Ta wizja jest dynamiczna. Bytowanie narodu jest w niej stawaniem sie, procesem historycznym, wedrowaniem poprzez kolejne epoki, przez bitwy i pozogi, przez porazki i zdrady, przez przyjmowanie slowa (ktore moze tu byc rozumiane zarowno jako Ewangelia, jak i literatura) i tworzenia slowa (i tu mozemy sie dorozumiewac ewangelizacji i tworczosci literackiej), a wreszcie przez "codzienne i cogodzinne" dzialania i uczynki, ktore maja na celu dobro narodu. A wszystko to dokonuje sie niejako pod ramionami krzyza: ciagiem kunsztownych porownan Norwid stawia sluchaczom przed oczy "prosty krzyz z drewna," stojacy w rzymskim Koloseum, ktore jest "krwia przesiakle meczenska"12). Narod w drodze ma swoje wczoraj, dzis i jutro. Jest zbiorem jednostek, a zarazem sam jest osoba: "Narod to najstarszy po Kosciele obywatel na swiecie"13), glosi czesto cytowana norwidowska definicja. Rzadziej zwraca sie uwage na inne okreslenie Norwida. Narod, jak pisze on z przeczysta prostota w Znicestwieniu narodu, to po prostu "dzielo milosci"14).
Ogluszony otaczajacym go milczeniem srodowiska literackiego, cisza i brakiem odzewu na jego utwory, apele, memorialy, listy, przemowienia, wyklady (a bylo to polaczone z postepujaca fizyczna gluchota), zwracal sie jakby ponad poszczegolnymi niechetnymi wydawcami, niewrazliwymi odbiorcami listow, nieuwaznymi sluchaczami wykladow do "ogolu", "spoleczenstwa", "ojczyzny", "Polski", "ziomkow", do "narodu".
Terminow tych uzywal wymiennie, choc z subtelnymi roznicami znaczen. "Narod" byl z nich bodaj najbardziej pojemny, a zarazem posiadal szczegolna moc, byl najczestszym i najbardziej pozadanym adresatem i sluchaczem, a jednoczesnie przedmiotem rozwazan i badan. Poeta zastanawial sie nad tym, czym jest narod; nad jego skladem rasowym, plemiennym, klasowym, zawodowym; nad stosunkiem narodu z jednej strony do jednostki, z drugiej do ludzkosci; nad relacja narod - Kosciol. W mysli Norwida narod funkcjonowal tez w zlozeniach lub jako szczegolna cecha. Pisal wiec o narodowej pracy, o narodowej sztuce, o narodowej oryginalnosci, o narodowym interesie, o narodowym egoizmie, o pracy ducha w narodzie, o roli slowa w narodzie; poslugiwal sie terminami "narodowy artysta" badz "wynarodowiony podroznik". (Nie mnoze tu przypisow - wszystko to wziete z Norwida.) Narod byl dlan wartoscia i dobrem, punktem odniesienia i miara; byl centrum i krzakiem gorejacym jego mysli, przyciagan i promieniowan.
Rozne rozumienia, aspekty i znaczenia nadawane przez Norwida slowu "narod" byly badane w licznych publikacjach15).
3. Syn - minie pismo, lecz ty spomnisz, wnuku.../...bo
mnie nie bedzie16)
Narod, jako wlasciwy odbiorca byl dla Norwida na dzis realny, choc trudno uchwytny, na jutro stanowil nadzieje spelnienia, wysluchania, przyjecia. "Pisze - ot! czasem... Pisze na Babilon/ Do Jeruzalem! - i dochodza listy"17). Wysylal swe utwory, tak jak my dzisiaj wysylamy sygnaly w przestrzen kosmiczna, liczac, ze kiedys przez kogos zostana odczytane. Nasze nadzieje sa prawdopodobnie zludne. Oczekiwanie Norwida sprawdzilo sie. Jego "listy" dotarly do nas. Jednakze on sam pisal je zakladajac, ze jesli w ogole dojda, to niepredko, ze nie otrzyma moze na nie odpowiedzi za zycia. Dlatego wlasnie wazna czesc dziela Norwida jest transhistoryczna i uniwersalna. Jest testamentem - jak kazdy testament, ktory przeznaczony jest do odczytania, gdy autora "nie bedzie". Swiadomie i wielokrotnie nadawal Norwid swym myslom forme testamentu, zwracal sie do potomnych. Zdaje sie to byc szczegolna cecha jego tworczosci. Dzieki niej wlasnie, choc rowiesnicy i synowie mijali jego pisma, wnuki zatrzymuja sie nad nimi.
Norwid mijal sie z czasem terazniejszym, a zarazem otwieral swa tworczosc na czas przyszly. Mial swiadomosc, ze jak sam pisal o sobie: "ja przyszedlem po s.p. Mickiewiczu [...] po s.p. Zygmuncie K. [...] po Juliuszu s.p."18) - i zwracal sie do tych, ktorzy mieli przyjsc po nim samym. Parafrazujac Norwida mozna powiedziec, ze my, ktorzy czytamy go, wyksztalceni na lekturze Tadeusza Rozewicza, Zbigniewa Herberta i Tymoteusza Karpowicza, mamy do niego dostep prostszy, droge przetarta.
Mozna zbudowac model funkcjonowania tworczosci Norwida:
(1) Tworca (nadawca) zwraca sie do wspolczesnych odbiorcow
indywidualnych.
(2) Nie nawiazujac kontaktu, przesyla swe komunikaty-dziela
dalej, do odbiorcy zbiorowego (narodu) w jego dynamicznym
rozwoju; na biezaco jego komunikaty nie sa odbierane.
(3) Komunikaty zostaja odebrane po uplywie lat i po narodzeniu
sie nowych pokolen przez indywidualnych czytelnikow.
(4) Czytelnicy ci przekazuja komunikaty-dziela ogolowi-narodowi:
funkcjonuja one jako narodowy testament tworcy.
(1) Tworca - KOMUNIKAT - odbiorca indywidualny - nie przyjmuje
komunikatu.
(2) Tworca - KOMUNIKAT- odbiorca zbiorowy wspolczesny -
nie przyjmuje komunikatu.
(3) Tworca - KOMUNIKAT - odbiorcy indywidualni po latach
- przyjmuja komunikat.
(4) Odbiorcy indywidualni - przekazuja komunikat ogolowi.
KOMUNIKAT FUNKCJONUJE JAKO NARODOWY TESTAMENT TWORCY.
4. "Kto mowi ´tragedia-narodowaª
daje wiedziec o wyzuciu sie z pewnych wyzyn tragicznych, wlasnie ze prawdziwa tragedie stanowiacych. Dramat narodowym byc moze - tragedia - arcyrzadko lub wcale. Calderon, Shakespeare wiedzieli o tym, niekoniecznie z dziejow wlasnych czerpiac material*". Tu autor daje przypis o kapitalnym znaczeniu: "*U starozytnych zas tragedie greckie byly dla Grekow niebieskimi!... i one dopiero dla nas narodowymi greckimi staly sie"19). Ta obserwacja rymuje sie z inna: "Narodowy autor jest ten, w ktorego utworach narod jego zajmuje ten udzial i te czesc, jaka tenze narod zajmuje w dziejow - ludzkosci rozwoju"20). Przytoczmy tez podobna mysl Norwida odnoszaca sie do teatru: "Teatr, ile wiemy/Jest atrium spraw niebieskich - i stad go tak zwiemy"21). Atrium bylo centrum, sercem domu w starozytnym Rzymie. Wedlug Norwida zatem "sprawy niebieskie", sprawy Boze, sa sercem teatru; moga byc, i powinny byc, centrum teatralnej tworczosci.
Notabene przywolane tu cytaty to dalsze dowody na lacznosc mysli Jana Pawla II z mysla Norwida. W przypomnianym juz tutaj Liscie do artystow Papiez pisze, iz sztuka winna byc zwrocona ku niebu, a gdy sie tak dzieje, jest ogladaniem "bezmiaru swiatlosci, ktora ma swoje pierwotne zrodlo w Bogu". I dalej, ze "kazda autentyczna forma sztuki jest swoista droga dostepu do glebszej rzeczywistosci czlowieka i swiata" oraz ze sztuka jest "poniekad sakramentem", bowiem jak sakrament "uobecnia tajemnice Wcielenia".
Uznajac tragedie za najwyzszy gatunek literatury scenicznej, Norwid pragnal, aby, owszem, czerpala z narodowej gleby oraz aby odnosila sie metaforycznie i symbolicznie do narodu, jego historii, losu i przeznaczenia, ale zarazem - aby pierwiastki narodowe przenosila na poziom wyzszy, uniwersalny, "niebieski". Podobnie teatr, ktory winien opierac sie na prawdzie, historii i rzeczywistosci, stapac po ziemi i przedstawiac realnych ludzi, winien zarazem podnosic te wszystkie elementy ku gorze, ku niebu. I dramat, i teatr winien przemieniac to, co narodowe, co dorazne i swieckie w to, co transhistoryczne i swiete.
Ten trudny postulat Norwid sam realizowal. Najpierw po omacku, w porywach mlodzienczego natchnienia we wczesnych sztukach: Zwolon, Wanda, Krakus, a pozniej swiadomie - w Za kulisami, Kleopatrze, Aktorze, Pierscieniu wielkiej damy. Nie grane za jego zycia, dochowane w ruinach, (z wyjatkiem Pierscienia...), wystawiane potem rzadko i tylko przez wyjatkowo sprzyjajacych Norwidowi ludzi teatru, sztuki te zawieraja jego testament dramatopisarski i teatralny. Analizowano je wielokrotnie22). Skupmy uwage na tym jednym aspekcie dramaturgii Norwida: owej mocy transformacyjnej.
Najbardziej wyraznie dziala ona w Za kulisami. Fabula i struktura tego dramatu zbudowanego z dwoch rzeczywistosci - dawnej starogreckiej i wspolczesnej warszawskiej - sluza poecie do powolania rzeczywistosci wyzszego rzedu, sumujacej je obie. Zdarzenie wspolczesne, bal w salach redutowych Teatru Wielkiego w Warszawie, odbywajacy sie (zapewne) jeszcze w czasie powstania styczniowego, zostaje ukazany w perspektywie widowiska tragedii greckiej, a tragedia ta zostaje zakotwiczona we wspolczesnej autorowi rzeczywistosci duchowej, politycznej i spolecznej narodu polskiego. Odrzucenie poety-przywodcy w Grecji nabiera charakteru figury odrzucenia poety-przywodcy w Polsce, zas to wlasnie odrzucenie, z plaszczyzny intrygi milosnej i politycznej - szczesliwym rywalem Omegitta jest Rosjanin - zostaje podniesione na poziom powszechny i uniwersalny poprzez przyrownanie do losu Tyrteusza. Kontrast pomiedzy odrzuceniem Omegitta przez Lie i przyjeciem Tyrteusza przez Eginee jest poglebiony i zwielokrotniony, a zarazem otwiera perspektywe przezwyciezenia tragedii i zwyciestwa poety oraz reprezentowanych przezen wartosci. "Wiekuistego zwyciestwa zaranie"23) to kulminanta celowo przeciez wlaczonego do dramatu wiersza dedykacyjnego. Metafora pozostaje przy tym otwarta i pojemna, gotowa objac podobne zdarzenia, bohaterow i tresci: zderza wartosci duchowe i materialne, prymat ducha i prymat "energii" (ulubiony termin Norwida) w zyciu narodu. Mozna powiedziec, ze bal warszawski funkcjonuje tu jako materialne "atrium", a odniesienie do greckiej tragedii - jako wglad w "sprawy niebieskie", ku ktorym wychyla sie Za kulisami.
W Kleopatrze, modelowej w zamierzeniu Norwida tragedii uniwersalnej, ponadnarodowej, jednak do losu narodu odnoszacej sie na poziomie metafory, mechanizm transformacji dziala w sposobie przedstawienia i charakteryzacji dwojga glownych bohaterow - Kleopatry i Cezara24). Sa oni ludzmi stapajacymi twardo po ziemi, zdolnymi do wzruszen i refleksji, wrazliwymi na drobiazgi zycia, a zarazem oboje (choc kazde osobno, oczywiscie) sa zmonumentalizowani i wyidealizowani, sa typami "wielkiego czlowieka". Ich dynamiczne portrety sa strukturami artystycznymi, niewatpliwie wbrew wiadomosciom historycznym na ich temat. To jednak tym jasniej wskazuje, ze autor zalozyl stworzenie dziela sztuki, a nie spisanie historycznej kroniki.
Aktor jest przykladem uniwersalnego, ponadnarodowego dramatu. I w tej sztuce elementy konkretne, obserwacje realnych zachowan, dosadne portrety postaci sluza uogolnieniu. W Jerzym, jednym z dwoch, obok aktora Gotarda, glownych bohaterow, dokonuje sie dwustopniowa przemiana: z milosnika teatru przemienia sie w zawodowego aktora, a z aktora w szlachetnego i religijnego czlowieka. Jego modlitwa w kulisach teatru po zakonczeniu widowiska otwiera "niebieska" perspektywa dramatu.
Pierscien wielkiej damy, w zalozeniu komedia ("komedia wysoka") posluguje sie podobnym mechanizmem, ale idzie jeszcze dalej. Oto po serii "straconych zalotow" (to z Szekspira) i "pulapek milosci" (to z Marivaux), kreslonych dosadnie, realistycznie i komediowo, dokonuje sie cos po ludzku niemozliwego: wielka dama oferuje swa reke mlodemu, biednemu poecie. Z jej warg nawyklych dotad tylko do swiatowego frazesu, splywaja slowa zaiste niezwykle: "Ty tak mowisz,/ Jak, przed Chrzescijanstwem, wielcy ludzie,/ Albo ludzie cierpiacy - wiele, mowili/ Chrzescijanska - mysl wargami-bledu:/Ty - prawdziwie mnie kochasz"25). Rzeczywistosc salonu przemienia sie w rzeczywistosc uniwersalna, a intryga milosna w celebracje chrzescijanskiej caritas.
Za kulisami i Aktor, sztuki dziejace sie w teatrze i wykorzystujace strukture "teatru w teatrze" stosuja ten sam mechanizm transformacyjny, ktory rozpoznalismy w dramatach. Od teatru narodowego Norwid domaga sie zatem, aby byl narodowy poprzez swoj uniwersalizm, poprzez otwarcie na perspektywe "niebieska", aby ukazywal przemiane tego, co doczesne, dorazne, realne - w to, co transhistoryczne i sakralne; aby zarazem przeswietlal to, co "narodowe", tym, co "niebieskie".
Badanie i rozwazanie Norwidowskiego narodowego "teatru niebieskiego" wydaje sie znow szczegolnie na czasie, gdy teatr znajduje sie pod tak wielka presja glupoty, niewybrednego gustu, ujmowania rzeczywistosci jednowymiarowo, zamowienia na latwa rozrywke, pokusy poslugiwania sie blichtrem. W tym kontekscie rozumiemy, czemu Norwid nie jest wystawiany w ostatnich czasach prawie wcale. Jego najwieksze dzielo dramatyczne Za kulisami nie bylo na scenie od przeszlo trzydziestu lat. Zainteresowanie Norwidem srodowisk reprezentujacych "mysl narodowa" powraca jednak cyklicznie. Jego dowodami sa obecna sesja, powstajace kolejne studia norwidowskie, przypominanie go przez Jana Pawla II.
"Syn minie pismo, lecz ty spomnisz wnuku" - to proroctwo spelnia sie po raz kolejny.
Przypisy
1) Wszystkie cytaty z Norwida podaje wg: Cyprian
Norwid, Pisma wszystkie. Zebral [...] Juliusz W.
Gomulicki, t. I-IX, PIW, Warszawa 1971-76. Tu: II, 179.
W cytatach stosuje w zasadzie podany przez wydawce uklad
graficzny i liternictwo.
2) X, 114.
3) Laborem exercens. O pracy ludzkiej. Korzystam
z wydania: Wroclaw, 1992.
4) Por. np. J. Kwitny, Man of the Century. The
Life and Times of Pope John Paul II, New York
1997. G. Weigel, Witness of Hope. The Biography of Pope
John Paul II, New York 1999.
5) Posluguje sie tekstem ze strony watykanskiej w Internecie.
6) Promethidion, III, 440.
7) Wg Internetu.
8) Wg: Memorial o mlodej emigracji VII, 109.
9) IX, 14
10) Kazanie na placu Zwyciestwa w Warszawie, 2 VI 1979.
11) VII, 9.
12) VII, 9.
13) VII, 7.
14) Por. [Unicestwienie narodu], VII, 85.
15) Por. zwlaszcza znakomita praca ks. prof. dr. Antoniego
Dunajskiego Najstarszy po Kosciele obywatel, Bernardinum,
Pelplin 1996. Praca ta zawiera rowniez cytaty i noty bibliograficzne
odnoszace sie do innych opracowan problemu narodu w tworczosci
Norwida.
16) Klaskaniem majac... II, 17
17) Klaskaniem majac... II, 17.
18) Por. List do J. I. Kraszewskiego, IX, 218.
19) Wstep do Kleopatry, V, 9.
20) List do M. Sokolowskiego, IX, 128.
21) Aktor, IV, 370.
22) Por. m.in. W. Jekel, O Kleopatrze C.K. Norwida,
Warszawa 1959; Irena Slawinska, O komediach Norwida,
Lublin 1953; E. Zwirkowska, Tragedia kultur, studium
o tragedii historycznej C.K. Norwida Kleopatra
i Cezar, Lublin 1991, oraz liczne artykuly. Takze: K.
Braun, Cypriana Norwida teatr bez teatru,
Warszawa, 1971.
23) IV, 459.
24) Tytul Kleopatra i Cezar, obejmujacy oboje bohaterow,
zaproponowal zasluzony badacz i wydawca Juliusz Wiktor Gomulicki.
Korzystajac z jego rady takim wlasnie tytulem posluzylem
sie przygotowujac przedstawienia tej sztuki w Teatrze im.
Osterwy w Lublinie (1968) oraz w Teatrze Wspolczesnym we
Wroclawiu (1975). Norwid uzywal tytulu Kleopatra,
ktory jest "poreczniejszy" i krotszy.
25) V, 302.
----------------------
Referat przygotowany na konferencje "Cypriana
Norwida projekt cywilizacyjny", ktora odbedzie sie w Krakowie 25 wrzesnia br. Za udostepnienie tego tekstu
redakcja dziekuje Autorowi.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |