PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (14 wrzesnia 2001)


Ciemnosc w poludnie

Rozmowa telefoniczna z Ryszardem Kapuscinskim

Terroryzm to dla tych, ktorzy go uprawiaja, rodzaj narkomanii, z tym ze w narkomanii sila niszczycielska jest zwrocona do wewnatrz czlowieka, a w terroryzmie - na zewnatrz, przeciw blizniemu, ktoremu nalozylo sie przedtem maske wroga.

Terror niczego nie tworzy, jest jalowy. Zajmowanie sie terrorem jako tematem - jest jalowe. Mechanizm terroru to mechanizm rozwijajacego sie i zlosliwiejacego raka. Swiat straszny i monotonny, przerazajacy i pusty, ziemia straszna, wydrazeni ludzie, skowyt, krzyki, wielkie obszary milczenia, nieustajacy spacer wiezienny - chodzenie w kolo, w kregu otepienia i bolu.

Fragmenty Lapidariow

Wtorek, 11 wrzesnia, minuty po dwunastej naszego czasu. Dzwonie do Ryszarda Kapuscinskiego. Mam szczescie, jest w Warszawie. Po swiatowym sukcesie Hebanu pisze ksiazke o Ameryce Lacinskiej.

Ryszard Kapuscinski: - Nie moge sie dodzwonic do Nowego Jorku, wszystko odciete. Nasza telewizja tez sie nie moze polaczyc. Ogladam ten horror na CNN. Czy nie wiesz, co z Julita, co z kolegami z Nowego Dziennika?

Marek Kusiba (w Toronto): - Tez probuje od rana, ale wszystkie telefony milcza albo slychac zdanie All circuits are busy...

Widziales na wlasne oczy wiele wojen, rewolucji. Co sadzisz o tej tragedii?

RK: - To jest wydarzenie nieznane w dziejach. 11 wrzesnia przejdzie do historii swiata jako poczatek nowego rozdzialu w historii konfliktow. Po raz pierwszy Ameryka zostala zaatakowana od srodka, i to przy uzyciu wlasnych samolotow. Nigdy tylu Amerykanow nie zginelo na terenie swego kraju. W czasie wojen gineli w Europie czy na Pacyfiku, ale nigdy u siebie. Pearl Harbor tez byl daleko od kontynentalnej Ameryki.

Przed chwila general Czemplinski, byly szef Urzedu Ochrony Panstwa, ktory specjalizowal sie w terroryzmie, powiedzial w polskiej telewizji, ze najbardziej przeraza to, ze taki atak nie byl w ogole do przewidzenia. Normalnie to sie negocjowalo z terrorystami... Bronislaw Geremek z kolei mowil, ze zorganizowanie ataku dowodzi istnienia jakiejs ogromnej organizacji, umieszczonej w sercu Ameryki, dysponujacej kolosalnymi pieniedzmi i srodkami.

MK: - A wiec - globalizacja zla...

RK: - Tak, to jest ta inna globalizacja... Ciagle slyszymy, z jednej strony, zachwyty nad globalizacja, z drugiej, mamy ataki na globalizacje, ale nie mowi sie wcale o globalizacji przestepstwa. Bylem teraz w Kolumbii. Tam podaja, ze trzysta samolotow dziennie - dziennie! - malych, roznych samolocikow, leci do Stanow Zjednoczonych z narkotykami! To sobie mozesz wyobrazic skale tego, co sie dzieje. Jak nad tym zapanowac? Mowia - "zwiekszyc kontrole". Sam wiesz, jak wyglada lotnisko amerykanskie - rzeki ludzi plyna bez przerwy do samolotow, z samolotow... Jak nad tym zapanujesz? Co zrobisz?

MK: - Jest podejrzany: bin-Laden...

RK: - Nie, takiego ataku nie moze zorganizowac facet siedzacy gdzies wewnatrz Afganistanu.

MK: - Eksperci obliczaja, ze w samej Kanadzie rezyduja przedstawiciele piecdziesieciu organizacji terrorystycznych...

RK: - Bo to jest potezna miedzynarodowka terrorystyczna. Zeby wymyslic cos takiego, jak atak na World Trade Center, musial nad tym pracowac sztab strategow. Najbardziej niebezpieczne jest mowienie, ze zrobil to szaleniec. Szaleniec moze wziac granat czy bombe i odpalic w restauracji. A to jest operacja na swiatowa skale, precyzyjnie zorganizowana, przeprowadzona i wyrezyserowana co do minuty, z uwzglednieniem najdrobniejszych szczegolow. A zwlaszcza skutkow propagandowych.

MK: - Najpierw uderza pierwszy samolot, zjezdzaja sie telewizje, po dwudziestu minutach uderza drugi, po spektakularnym, niskim locie nad sercem Ameryki - dolnym Manhattanem...

RK: - Nie, takiego spektaklu nie mogl ani zaplanowac, ani przeprowadzic pojedynczy szaleniec z grupka wiernych nasladowcow.

MK: - Obawiam, ze to jest dopiero poczatek...

RK: - Tak, oczywiscie ze poczatek. To jest straszna tragedia, ale moze byc niczym w porownaniu z ewentualnoscia, grozba detonowania broni chemicznych lub biologicznych... To jest koszmar. Moja pierwsza reakcja na atak w Nowym Jorku byla taka: powiedzialem sobie, ze trzeba przemyslec wszystko, caly swiat...

MK: - Moze to byl sygnal alarmowy, moze po takim wstrzasie swiat sie obudzi...

RK: - Boje sie, ze to nie nastapi. Ze zwyciezy biurokratyczne lenistwo myslowe, ze znowu sie znajdzie jakiegos tam bin-Ladena, jakiegos taliba...

MK: - ... i sie wysle samoloty, zeby go zbombardowaly...

RK: - ... ze bedzie akcja odwetu, i ze na tym sie skonczy. A nie bedzie zadnej refleksji. Nad naszym zyciem. Nad mediami, ktore pokazuja swiat zabawy, rozrywki. Pokazuja swiat, w ktorym nie ma konfliktow, nie ma problemow, jest wszystko w porzadku, wszystko cacy. To trzeba zmienic, pokazac swiat jako dramat, jako walke. Ale kto sie dzisiaj przeciwstawi tym wielkim mediom, kto cos zrobi?

MK: - Komus na tym zalezy, zeby nie bylo rewolucji w widzeniu swiata...

RK: - Wydaje mi sie, ze istnieja za silne interesy, zeby nie dopuscic do siebie mysli o tym, ze trzeba dokonac tego, co Le Carre madrze powiedzial, ze na Wschodzie odbyla sie pieriestrojka, a na Zachodzie niestety nie. Pokazuje sie zupelnie falszywy obraz swiata - ze fajnie jest. Ze trzeba sie bawic, podrozowac, uzywac zycia, a prawdziwe problemy spycha sie na dalszy plan, az do nastepnego ataku...

MK: - Napisales w Lapidarium znamienne zdania: "Teraz staje sie jasna teza Huntingtona - ze przyszla wielka wojna bedzie wojna cywilizacji. Uscislijmy to: wojna cywilizacji amerykanskiej z cywilizacja islamu". Czy ona sie juz rozpoczela?

RK: - Wszystko na to wskazuje.

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail