PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski (7 wrzesnia 2001)


ANDRZEJ ZWANIECKI

Nowojorska
kronika kulturalna (film)

Wracaja lata czterdzieste

The Others ma wszelkie zadatki na schematyczny i tandetny horror o domu, w ktorym straszy. Dom, a raczej dwor polozony jest na wyspie Jersey, akcja rozgrywa sie w 1945 roku. Dziedziczka Grace (Nicole Kidman) mieszka w nim wraz z dwojgiem dzieci i trojka nowych sluzacych (Fionnula Flanagan, Elaine Cassidy i Eric Sykes). Grace, nie dopuszczajac mysli o smierci meza na froncie, skupia sie obsesyjnie na opiece nad dziecmi i ich scisle religijnym wychowaniu. Ona i dzieci sa praktycznie odcieci od swiata, bo w domu stale otulonym przez mgle nie ma elektrycznosci, telefonu ani radia, a okna sa przez caly czas szczelnie zasloniete ze wzgledu na rzekoma alergie dzieci na swiatlo dzienne. Gdy corka (Alakina Mann) zaczyna twierdzic, ze rozmawia z chlopcem o imieniu Victor, Grace przypisuje to dziecinnym fantazjom. Ale placz obcego dziecka oraz odglosy przesuwania mebli i gry na fortepianie w pokojach, w ktorych nikogo nie ma, wytracaja ja z rownowagi. Izolacja i mrok sprawiaja, ze - niezdolna wyjasnic zrodla tajemniczych sygnalow obecnosci "innych" - pograza sie stopniowo w histerii.

Sposob, w jaki hiszpanski scenarzysta i rezyser Alejandro Amenabar obchodzi sie z tym wymeczonym materialem jest przyjemna niespodzianka. The Others to cacko - filmowy poemat utkany z niepokojacych obrazow o ascetycznych barwach, pograzonych w mroku rozdzieranym tylko blaskiem lamp naftowych, swiec i ognia na kominku. Dziala atmosfera stworzona z mgly, brzemiennych spojrzen i gry swiatla. Rytm dobrze punktowany przez muzyke napisana przez samego Amenabara nadaja wprowadzane dyskretnie i subtelnie sygnaly z innego swiata. W filmie - do czasu - nie ma niczego, co by radykalnie odbiegalo od normalnosci. Tyle ze na powierzchni obrazu wydarzen pojawiaja sie drobne znieksztalcenia, ktore stawiaja pod znakiem zapytania ich obiektywny przebieg. Dopiero w finale zostaje on zupelnie roztrzaskany, ukazujac zaskakujaca druga strone lustra. The Others rozgrywaja sie bowiem na pograniczu fenomenow psychologicznych i nadprzyrodzonych. W zamknietym kregu bohaterow narasta podbudowany wczesniej surowa religijnoscia nastroj osaczenia i zlowieszczego oczekiwania, ktory przesaczajac sie do dusz bohaterow zdaje sie ich ubezwlasnowolniac.

Magia tego filmu bylaby jednak nie calkiem skuteczna bez dobrej kreacji. Nicole Kidman, ktorej ranga aktorska rosnie z filmu na film, tworzy fascynujace studium charakteru. Grace to w jej interpretacji kobieta, ktora, aby nie poddac sie rozpaczy po stracie meza, wklada na siebie i dzieci gorset dyscypliny i religijnych rygorow. Kidman pokazuje pochlaniajacy ja stopniowo wir emocjonalny, uruchomiony z chwila, gdy gorset ow zaczyna pekac w szwach. Aktorka wystylizowana jest w The Others na postacie grywane w latach 40. przez Grace Kelly, ale Kidman idzie dalej niz Kelly; osobowosc bohaterki rozzarza do bialego szalenstwa.

*

Do lat 40. odwoluje sie rowniez The Deep End, ekranizacja powiesci sfilmowanej wczesniej (w 1949 r.) przez Maxa Ophulsa. Scott McGehee i David Siegel przenosza akcje do Kalifornii, na brzeg jeziora Tahoe, i usiluja ja uwspolczesnic - corke uwiedziona przez starszego amanta zastepuje 17-letni syn Beau (Jonathan Tucker) romansujacy z homoseksualnym drapieznikiem Darbym (Josh Lucas). Sprzeczka miedzy Beau a szantazujacym go Darbym konczy sie tragiczna smiercia tego drugiego. Matka Beau Margaret (Tilda Swinton), nieswiadoma przebiegu wydarzen, przekonana, ze jej syn jest morderca, stara sie usunac zwloki, nieskutecznie topiac je w jeziorze. Gdy policja je wylawia, na progu domu Margaret staje Alek (Goran Visnjic), zadajac pieniedzy za kasete wideo zawierajaca intymne sceny z udzialem jej syna i zmarlego. Alek, jak sie wkrotce okazuje, wykonuje jednak tylko zlecenie bardziej bezwzglednego lotra, i gdy Margaret stara sie goraczkowa zgromadzic gotowke, z przesladowcy zmienia sie w jej pomocnika.

Przeniesienie akcji we wspolczesne realia nie w pelni sie powiodlo. Alek jest postacia zakorzeniona w latach czterdziestych - lajdakiem o zlotym sercu, aniolem o brudnej twarzy. Nasze czasy znamionuje lepiej diabel o nieskazitelnie czystej i uprzejmej twarzy, korporacyjny cynik i psychopata w rodzaju bohatera American Psycho czy In the Company of Men. Co gorsza, nagla zmiana frontu przez Alka jest nieprzekonujaca - jego przeobrazenie duchowe nastepuje po przejrzeniu albumu z rodzinnymi zdjeciami i zaaplikowaniu masazu serca tesciowi bohaterki. Jesli rzewne scenki rodzinne sa zdolne wywolac przemiane moralna, to od wystaw zakladow fotograficznych powinny odchodzic rzesze nawroconych lajdakow.

Wiarygodnosc nie zawsze jest konieczna, aby film byl udany. Ale sa filmy, ktore jej pozbawione, tona. The Deep End idzie na dno, mimo swietnej kreacji Swinton i trafnie oddanego przez filmowcow nastroju mrocznej grozby w srodku slonecznego dnia. Brak wiarygodnosci nie ogranicza sie zreszta do zachowania Alka; w miare rozwoju akcja staje sie coraz bardziej niewiarygodna. Na to zas naklada sie niewiarygodnosc psychologiczna stosunkow rodzinnych. Konstrukcja filmu w znacznej mierze opiera sie na tym, ze Margaret nie wie, co wydarzylo sie naprawde, bo ona i Beau nie rozmawiaja ze soba. Mozna sie domyslac, ze filmowcy usilowali w ten sposob zasygnalizowac przepasc miedzypokoleniowa. Ale nawet najglebsza przepasc nie tlumaczy, dlaczego matka nie reaguje gniewem, rozpacza czy niedowierzaniem na podejrzenie, ze jej utalentowany i holubiony syn jest morderca, i dlaczego nie podejmuje zadnej proby wydobycia z niego prawdziwego przebiegu zdarzen.

Korea atakuje!

Na tle malo apetycznego filmowego lata prawdziwa uczta byl przeglad nowego kina poludniowokoreanskiego pod pretensjonalnym tytulem "When Korean Cinema Attacks!", zorganizowany w Nowym Jorku przez Subway Cinema i Korean Film Forum. Kino koreanskie, w ktorym w drugiej polowie lat 90. doszli do glosu czlonkowie pokolenia dwudziesto- i trzydziestolatkow przezywa w ostatnich latach prawdziwy renesans. Mlodzi filmowcy wnosza don wigor, nowatorstwo stylistyczne i wyzwolony z zahamowan stosunek do rzeczywistosci. W programie nowojorskiego przegladu znalazlo sie 11 filmow, z ktorych przebija oryginalna, czesto surrealistyczna wyobraznia i anarchiczny duch "mlodoturkow" rozbijajacych skorupe zatechlej tradycji i tabu. Moze najbardziej reprezentatywne dla glownego kierunku natarcia nowej fali sa spoleczne satyry (Barking Dogs Never Bite, Attack the Gas Station i The Foul King) oraz obrazy sondujace erotyzm stlamszony pod pancerzem tradycji i spolecznych konwencji (The Isle, An Affair). Przyjrzenie sie chocby dwom z tych filmow daje pewne pojecie o tym, co fermentuje w glowach filmowcow koreanskich.

W Barking Dogs Never Bite w rezyserii Bong Joon-ho uporczywe ujadanie psa w sasiedztwie zatruwa zycie wykladowcy uniwersyteckiego (Lee Sung-jae), usilujacego wypracowac srodki na lapowke dla dziekana wladnego przyznac mu profesure. Bohater namierza halasliwego pieska i spuszcza go z dziesiatego pietra, ale wowczas jego swiezo zwolniona z pracy zona przynosi do domu pudelka, na zakup ktorego przeznaczyla cala odprawe. Kiedy i ow czworonog ginie, bohater, wspomagany przez nudzace sie dziewczyny z sasiedniego zakladu, czyni z odnalezienia psiaka zyciowa misje

W tej satyrze na spoleczenstwo pograzone w gnusnosci bezwolni bohaterowie zamieszkujacy ponure blokowisko rozdrabniaja sie na drugorzedne sprawy i wdaja w absurdalne spory. Wobec tego, ze w ich przeswiadczeniu nic nie prowadzi do niczego, jedynym wyjsciem staje sie ucieczka w telewizyjne fantazje o wyrwaniu sie z banalu i anonimowosci. Bong-joon pokazuje ich zabawne przygody w stylu bedacym skrzyzowaniem parodii filmow sensacyjnych, wiadomosci telewizyjnych oraz teatru absurdu, a robi to z takim samozaparciem, jakby byla to to jedyna poetyka, na jaka zasluguja bohaterowie.

The Isle w rezyserii Kima Ki-duka jest filmem z innego bieguna intelektualnego i estetycznego. Opowiada o gwaltownej sadomasochistycznej milosci bylego policjanta (Cho Jae-Hyun) ukrywajacego sie przed prawem w domku na platformie plywajacej po jeziorze i kobiety (Suh Jung) zaopatrujacej wedkarzy i swiadczacej im uslugi seksualne. Ki-duk ukazuje milosc i seks jako potezne sily przelamujace wszelkie zahamowania i przekraczajace wszelkie granice. W utrzymanym w tonie czarnej komedii filmie znalazly sie sceny, ktorych drastycznosc u jednych wywoluje mdlosci, u innych - nerwowy smiech (np. polykanie i wyrywanie z gardla bohatera haczykow na ryby oraz mniej wiecej to samo w odniesieniu do kobiecych organow bohaterki).

W tej tajemniczej, wizualnie olsniewajacej opowiesci okrutne wydarzenia nabieraja cech metafory. I choc rezyser zbyt czesto drazy ten sam motyw z subtelnoscia dentysty, jego film jest przykladem kina oryginalnego i skrajnego - przeczyszczajace intelektualne i estetyczne pory zblazowanego kinomana. Jesli Bong-joon, Ki-duk i ich koreanscy koledzy pojda dalej sciezkami, ktorych zarys przedstawili w swoich pierwszych filmach, to wkrotce filmy koreanskie moga stac sie artystycznym objawieniem na miare kina chinskiego.

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail