
ANDRZEJ POMIAN
Trzy wrzesnie: 1920, 1939, 1944
(czesc I)
(31.08.2001 r.)
Wedle Stanislawa Wyspianskiego "Listopad, to dla Polski
niebezpieczna pora -?" (Noc listopadowa, 1904 r.,
scena II wiersz 343). Poeta tego nie wymyslil. Za feralny
miesiac uchodzil listopad w wieku XVIII. Liczne nieszczesliwe
wydarzenia w tym miesiacu, jak np. rzez Pragi (4 listopada
1794) i abdykacja ostatniego krola Stanislawa Augusta Poniatowskiego
(25 listopada 1795) rzucily zly cien na listopad. W wieku
XIX pierwsze wielkie powstanie narodowe, zakonczone kleska,
rozpoczelo sie takze w listopadzie. Totez Wincenty Pol (1807-1872),
weteran powstania listopadowego i ceniony wysoce za zycia
poeta, z miesiecy jesiennych wolal stanowczo wrzesien:
Coraz ciszej. Wrzesien, wrzesien!
Slonce rzuca blask z ukosa
I dzien krotszy, chlodna rosa -
Ha, i jesien - polska jesien!
O jesieni zlota nasza!
Tys jak darow Boza czasza,
Dziwnie madra, pelna czesci
I kojacej pelna tresci.
Piesn o ziemi, 1859 r.
W wieku XX wrzesien nie zostal w pamieci jako"kojacej pelen
tresci", chocby ze wzgledu na wybuch II wojny swiatowej
i kampanie wrzesniowa 1939 r. Dwa inne wrzesnie nie rozpoczynaly
wprawdzie dalszych wielkich wydarzen - w kampanii 1920 roku
i w powstaniu warszawskim 1944 roku - ale obfitowaly w niezwykle
wazne chwile.
Rozpoczynam od roku 1920. Lenin, ktory w owczesnej bolszewickiej
Federacji Rosyjskiej dzierzyl wladze dyktatorska, uwazal
od samego poczatku, ze wojna z Polska jest nieunikniona.
Zdawal sobie z tego sprawe Jozef Pilsudski, w jednej osobie
Naczelnik Panstwa i Naczelny Wodz. Jakoz wojna polsko-sowiecka
wybuchla juz na poczatku 1919 r., ale Kreml, zajety rozprawa
z "bialymi" przeciwnikami w samej Rosji, prowadzil ja malymi
jeszcze silami. Opanowal natomiast dawna polska Ukraine
przeddnieprzanska. Pilsudski nie czekal, az Moskwa sie wzmocni.
Postanowil uderzyc mocno pierwszy i oderwac na stale Ukraine
od Rosji. W porozumieniu z atamanem Semenem Petlura, przywodca
niepodleglosciowcow ukrainskich, 25 kwietnia 1920 roku rzucil
znaczne wojska polskie wraz z niezbyt licznymi jednostkami
ukrainskimi w kierunku Kijowa i zajal miasto 7 maja.
Tymczasem bolszewicy sciagneli pospiesznie z polnocnego
Kaukazu na front ukrainski silna Armie Konna Siemiona Budionnego
i w koncu maja przeszli do kontrofensywy. Juz 5 czerwca
Budionny przerwal front polski, ruszyl na zachod i na poczatku
lipca wdarl sie do Malopolski Wschodniej. Jednoczesnie na
polnocy glowne sily bolszewickie pod dowodztwem Michaila
Tuchaczewskiego rozpoczely 4 lipca z Bialorusi ofensywe
na zachod. Napierajac na slabsze sily polskie, 13 sierpnia
uderzyly na Warszawe, obchodzac ja zarazem od polnocy. Wojna
toczyla sie juz o Polske.
Lenin byl pewny zwyciestwa jeszcze w czerwcu. Przyrzekl
po cichu wojskowym niemieckim, ktorzy w tym czasie opanowali
ruchy rewolucyjne w Niemczech, ze przywroci granice rosyjsko-niemiecka
z roku 1914, sprzed wybuchu pierwszej wojny swiatowej. Ziemie
wschodnie Rzeczypospolitej uwazal za czesc Rosji. Reszte
Polski zamierzal wcielic do Federacji Rosyjskiej.
Odmiennego zdania byl Stalin. W liscie do Lenina z 16 czerwca
1920 roku przewidywal wprawdzie podboj Polski i Wegier,
ale tlumaczyl, ze tych panstw nie mozna traktowac jak np.
Baszkirii czy Ukrainy. Nalezy je skomunizowac, ale utrzymac
ich odrebnosc.
Lenin nie dal sie przekonac. Dalsza kampania w Polsce nie
toczyla sie jednak po jego mysli. W sierpniowej bitwie warszawskiej
(13-25 sierpnia) Pilsudski, przypusciwszy 16 sierpnia kontrofensywe
znad Wieprza, znalazl sie na tylach Armii Czerwonej, zadal
jej ogromne straty i zmusil czesciowo do przejscia do Prus
Wschodnich, a czesciowo do dalekiego odskoku resztek wojsk
na wschod. Na poludniu jazda polska 31 sierpnia pobila pod
Komarowem Armie Konna Budionnego, ktora ratowala sie pospieszna
ucieczka.
Byl to przelom, ale Polska nie wygrala jeszcze wojny. Tuchaczewski
otrzymal z Rosji duze posilki i skoncentrowal w rejonie
Grodna znaczne sily, przerastajace liczba wojska polskie,
ktore go scigaly. Mimo to Pilsudski w kilkudniowej bitwie
nad Niemnem (23-28 wrzesnia) rozgromil Tuchaczewskiego ostatecznie.
Bolszewicy wycofali sie na polnocy z ziem polskich. We wrzesniu
wojska polskie wyrzucily tez bolszewikow z Polesia, Wolynia
i Malopolski Wschodniej. Polska wygrala wojne z Rosja bez
niczyjej pomocy.
Ani Sowiety ani Niemcy nie pozostawily nas jednak w spokoju.
Gdy sie tylko ogromnie wzmocnily i przygotowaly do nowej
wojny, 23 sierpnia 1939 roku zawarly tzw. pakt o nieagresji,
w rzeczywistosci - sojusz zaczepny i w tajnym ukladzie dodatkowym
ulozyly sie w sprawie nowego rozbioru Polski. Dwa dni pozniej
rzad Rzeczypospolitej zawarl sojusz obronny z Wielka Brytania.
Z Francja mielismy sojusz od roku 1921.
Nie ocalilo to pokoju. Niemcy uderzyly znienacka na Polske
1 wrzesnia silami miliona osmiuset tysiecy zolnierzy, wyposazonych
obficie w bron pancerna i samoloty. Polska mogla im przeciwstawic
tylko dwa razy mniej zolnierzy i niewielka liczbe czolgow
i samolotow. Przewaga Niemcow byla miazdzaca, totez wojsko
polskie musialo sie wszedzie cofac wsrod bardzo ciezkich
walk. Anglia i Francja przyrzekly Polsce wielkie, odciazajace
uderzenie na Niemcy od zachodu, ktore mialo rozpoczac sie
17 wrzesnia. Po cichu nie zamierzaly ruszyc nawet palcem,
spisujac z gory Polske na straty. 17 wrzesnia - zamiast
oczekiwanego ich uderzenia - najechal nas od wschodu Zwiazek
Sowiecki silami miliona zolnierzy. W obliczu trzykrotnej
przewagi liczebnej obu wrogow i ich ogromnej przewagi technicznej
Polska, pozostawiona sama sobie, nie miala juz najmniejszej
szansy skutecznej obrony. Rzad musial sie schronic w Rumunii,
a to, co pozostalo z wojska, przedzieralo sie na Wegry,
a stamtad do Francji.
Mimo tak beznadziejnej juz sytuacji kampania jeszcze trwala.
Bronila sie Warszawa. Wojska niemieckie usilowaly wedrzec
sie do stolicy w nocy z 8 na 9 wrzesnia, ale zostaly odparte.
15 wrzesnia otoczyly ja zewszad i przystapily do oblezenia.
Trwal ostrzal z dzial polowych i ciezkich, bombardowania
z powietrza. Wskutek tego miasto stracilo 23 wrzesnia elektrownie,
nastepnego dnia - wodociagi, a 25 uleglo calodziennemu bombardowaniu.
Bez swiatla, wody i dostatecznych zapasow zywnosci musiala
Warszawa skapitulowac 28 wrzesnia. Niemcy zniszczyli 12
procent zabudowan mieszkalnych, wiele zabytkow i budynkow
przemyslowych. Zginelo ponad 10 tysiecy mieszkancow. W dzien
po stolicy skapitulowal Modlin. Ostatnia bitwe kampanii
wrzesniowej stoczyla pod Kockiem miedzy 3 a 5 pazdziernika
grupa operacyjna Polesie pod dowodztwem gen. Franciszka
Kleeberga. General maszerowal z odsiecza do Warszawy, ale
po drodze ulegl przewadze niemieckiej.
We Francji powstal nowy rzad polski i zorganizowalo sie
znaczne nowe wojsko polskie. Ale Polacy nie mieli tam swobody
wypowiedzi. Francuzi, jak zreszta i Brytyjczycy, zabiegali
o Zwiazek Sowiecki, choc zachowywal sie on niegodziwie i
byl w sojuszu z Hitlerem. Dlatego polskie Ministerstwo Spraw
Zagranicznych nie moglo pisnac ani slowa, ze Polska jest
w stanie wojny z Sowietami, ktore okupuja bezprawnie polskie
ziemie wschodnie.
W maju 1940 roku Hitler uderzyl z kolei na Francje. Francuzi,
z nielicznymi wyjatkami, nie chcieli bic sie "za Polske".
Bronili sie slabo i niedoleznie, choc mieli tyle samo wyposazonego
we wszelkie nowoczesne bronie wojska, co Niemcy. Zabraklo
im ducha. Polskie wojsko walczylo we Francji bitnie, ale
nie moglo podolac naporowi niemieckiemu. Jedna dywizja polska
przedarla sie po walce do Szwajcarii, gdzie zostala internowana.
Czesc zolnierzy przedostala sie do Wielkiej Brytanii, dokad
juz ewakuowal sie rzad polski. Polska przegrala kampanie
wrzesniowa i kampanie francuska, ale wojny nie przegrala.
Wielka Brytania walczyla dalej przy wydatnym udziale lotnictwa
polskiego. Tymczasem nasze ziemie podzielili miedzy siebie
Niemcy i Zwiazek Sowiecki. Obaj zaborcy przystapili do niszczenia
zywiolu polskiego. Niemcy prowadzili polityke stopniowej
eksterminacji poczynajac od calkowitego wymordowania Zydow
i Cyganow (Romow). Zwiazek Sowiecki zaczal deportowac ludnosc
polska z ziem wschodnich do Kazachstanu, a wzietych do niewoli
zolnierzy zsylac do lagrow na posielenije do polnocno-wschodniej
Rosji europejskiej, oficerow zas, policjantow i straz pograniczna
mordowac (m.in.Katyn, Charkow i Miednoje).
W kraju juz jesienia 1939 roku poczelo sie organizowac
Polskie Panstwo Podziemne, ktorego ramieniem zbrojnym byl
Zwiazek Walki Zbrojnej, przemianowany w roku 1942 na Armie
Krajowa.
Pod koniec czerwca 1941 roku Hitler uderzyl na Zwiazek
Sowiecki, ktory, chcac nie chcac, znalazl sie w koalicji
antyhitlerowskiej. Pewne siebie Niemcy wypowiedzialy w grudniu
wojne Stanom Zjednoczonym.
Sowiety nie zrezygnowaly z naszych ziem wschodnich ani
z uzaleznienia od Moskwy pozostalego obszaru Polski. Te
ich zamiary wyszly na jaw wiosna 1943 roku. Niemcy wycofywali
sie juz wtedy stopniowo z Rosji i stracili tam inicjatywe
strategiczna. Na Zachodzie trzymali sie do czerwca 1944
roku, ale po inwazji sil alianckich w Normandii wojne juz
w gruncie rzeczy przegrali.
W kraju podziemie przygotowywalo sie do powszechnego powstania.
Uwazano, ze Polske powinni wyzwolic sami Polacy, gdy walczacy
ze soba nasi wrogowie zaczna slabnac. Sowiety jednakze nie
slably. Totez w listopadzie 1943 roku Komenda Glowna Armii
Krajowej przygotowala plan "Burza". Przewidywal on - w miare
przesuwania sie frontu przez ziemie polskie - kolejne uderzenia
na tylne straze cofajacych sie Niemcow.
Armia Czerwona przekroczyla przedwojenna wschodnia granice
Polski na poczatku stycznia 1944 roku. Z postepami wojsk
sowieckich oddzialy Armii Krajowej uderzaly na cofajacych
sie Niemcow (Wolyn, Wilno, Lwow). 22 czerwca ruszyla na
Bialorusi wielka ofensywa sowiecka, w ktorej Niemcy poniesli
ogromne straty. 13 lipca swieze wojska sowieckie uderzyly
z Wolynia w kierunku Lwowa i Rawy Ruskiej ku poludniowemu
lukowi Wisly w rejonie Sandomierza. Piec dni pozniej potezne
lewe skrzydlo sowieckiego Pierwszego Frontu Bialoruskiego
marszalka Konstantego Rokossowskiego natarlo w kierunku
Warszawy. Stosownie do planu "Burzy" oddzialy Armii Krajowej
uderzaly dalej na cofajacych sie Niemcow, ktorzy nie mogli
juz powstrzymac naporu sowieckiego (Lubelszczyzna). Armia
Czerwona korzystala wszedzie na polu walki z pomocy AK,
ale po walce rozbrajala i internowala akowcow. "Burza" nie
spelnila pokladanych w niej nadziei na ulozenie nalezytych
stosunkow z Sowietami. Moskwa okazala sie raz jeszcze wrogiem
niepodleglosci Polski.
(czesc II)
(07.09.2001 r.)
W obliczu nowej ofensywy sowieckiej w kierunku Wisly dowodca Armii Krajowej gen. Tadeusz Komorowski ("Bor") odbyl narade 21 lipca 1944 roku ze swoim zastepca i szefem sztabu gen. Tadeuszem Pelczynskim ("Grzegorz") i szefem operacji gen. Leopoldem Okulickim ("Niedzwiadek"). Trzej generalowie doszli zgodnie do przekonania, ze po pieciu latach przygotowan kraju do wystapienia zbrojnego biernosc AK w stolicy bylaby nie do pomyslenia. Bezczynnosc w obliczu gwaltow sowieckich na wschod od Wisly i jawnej wrogosci Moskwy do polskich celow niepodleglosciowych oznaczalyby oddanie Zwiazkowi Sowieckiemu inicjatywy politycznej i rezygnacje z niepodleglosci. Do tego zdania przychylil sie wkrotce Delegat Rzadu na Kraj - Jan Stanislaw Jankowski ("Sobol") i Komisja Glowna podziemnego parlamentu - Rada Jednosci Narodowej pod przewodnictwem Kazimierza Puzaka ("Bazyli") z Polskiej Partii Socjalistycznej WRN.
Dzien wczesniej - 20 lipca 1944 roku - polscy komunisci w Moskwie, uznajacy dominacje sowiecka, przystapili potajemnie do organizowania przyszlego organu wykonawczego na ziemiach uznawanych przez ZSRR za polskie, a zajmowanych przez Armie Czerwona. Ze swego grona, z dodaniem dla niepoznaki paru niby bezpartyjnych czy "potakiewiczow" z innych partii, ustanowili tzw. Polski Komitet Wyzwolenia Narodowego, ktorego nazwe ustalil sam Stalin. Opracowali tez manifest PKWN-u. Wszystko bylo gotowe 22 lipca. Tego dnia Rokossowski zajal Chelm. Komunisci postanowili ujawnic natychmiast PKWN i oglosili przez Radio Moskwa, ze komitet jest juz w Chelmie, wydal tam swoj manifest i objal wladze. W rzeczywistosci pierwszy przedstawiciel PKWN-u zjawil sie w Chelmie 23 lipca, a caly komitet zjechal dopiero 27 lipca. Tymczasem Armia Czerwona parla naprzod, zblizyla sie szybko do wschodniego przedpola Warszawy i 30 lipca zajela Radzymin i Wolomin. Na zachodnim brzegu Wisly sowiecka 8 Armia Gwardii sforsowala rzeke i uchwycila u ujscia Pilicy duzy przyczolek mostowy, zwany pozniej magnuszewskim. Boj o sama Warszawe zblizal sie szybko.
Dowodca AK przypuszczal, ze Armia Czerwona skorzysta - jak czynila to dotychczas - z uderzenia na tyly niemieckie w Warszawie lezacej w kluczowym punkcie frontu i stanowiacej najwiekszy wezel komunikacyjny na linii Wisly, wyrzuci Niemcow z miasta i posunie sie szybko na zachod ku III Rzeszy Niemieckiej. Byla to przeciez wymarzona dla wojsk sowieckich okazja operacyjna! Jaki bedzie potem stosunek Moskwy do AK? Na to pytanie nikt nie mogl miec pewnej odpowiedzi. Na Warszawie spoczywaly teraz oczy calego swiata. To nie byla prowincja polska, o ktorej na Zachodzie nic nikt nie wiedzial. Na wszelki wypadek gen. Bor postanowil, ze gdyby wojska sowieckie przystapily do rozbrajania powstancow po walce, Armia Krajowa, po raz pierwszy, stawi im opor zbrojny. Wiedzial, ze bylby on beznadziejny. Uwazal jednak, ze na gwalt sowiecki w stolicy niepodlegly osrodek polski musi zareagowac czynnie. Niepodleglosci trzeba bronic wszelkimi dostepnymi srodkami, bez wzgledu na szanse.
31 lipca po poludniu gen. Komorowski otrzymal meldunek, jak dzis wiemy - prawdziwy, ze czolgi sowieckie pojawily sie pod Praga. Byl przekonany, ze sowiecko-niemiecki boj o stolice juz sie rozpoczyna. Naradziwszy sie z Delegatem Rzadu wydal rozkaz uderzenia na Niemcow w Warszawie nastepnego dnia - 1 sierpnia o godz. 5:00 po poludniu. Taka godzine zaproponowal mu dowodca Okregu Warszawskiego AK, niebawem dowodca taktyczny powstania pulkownik (wkrotce general) Antoni Chrusciel ("Monter").
Walka rozgorzala. Tego Moskwa nie oczekiwala. Myslala, ze po przesladowaniach, jakie na wschod od Wisly spadly na Armie Krajowa z rak sowieckich, nie wystapi juz ona zbrojnie w stolicy. Kreml wychodzil z zalozenia, ze gdy rozpocznie sie szturm sowiecki na miasto, w momencie wkraczania Armii Czerwonej porwie demonstracyjnie za bron komunistyczna Armia Ludowa. Pozwoliloby to Moskwie powtarzac klamstwa na uzytek niemadrych dziennikarzy zachodnich, ze jedyna sila walczaca w Polsce z Niemcami sa komunisci i ze to im nalezy powierzyc rzady.
Stalin, choc zaskoczony, nie namyslal sie dlugo. Juz 2 sierpnia, gdy sie upewnil, ze w Warszawie walczy Armia Krajowa, rozkazal Armii Czerwonej zatrzymac natychmiast wszelkie dzialania ofensywne, umacniac jedynie przyczolki mostowe na zachodnim brzegu Wisly, w tym w rejonie Magnuszewa i przygotowywac sie do nastepnej ofensywy, ktora ruszyla dopiero w styczniu 1945 roku. Warszawe pozostawil Niemcom, ktorzy skorzystali z tego skwapliwie.
W sierpniu toczyly sie w Warszawie ciezkie walki, ale kryzys nastapil we wrzesniu. Kolejno upadly Starowka (2 wrzesnia) i Powisle (6 wrzesnia). Powstancy zostali odepchnieci od Wisly, gdzie oczekiwali realnej pomocy z drugiej strony rzeki. Warszawa walczyla sama. 9 wrzesnia gen. Komorowski postanowil wiec nastepnego dnia przystapic do rozmow kapitulacyjnych z Niemcami.
O pomoc sowiecka zabiegal rzad polski od pierwszej chwili powstania. Premier Stanislaw Mikolajczyk, ktory przybyl do Moskwy pod koniec lipca, zawiadomil 31 lipca wicepremiera, zarazem ministra spraw zagranicznych ZSRR Wiaczeslawa Molotowa o zamiarze powstania w Warszawie. Otrzymal na to odpowiedz, ze Armia Czerwona jest o 10 kilometrow od miasta. W sierpniu rozmawial z samym Stalinem, ktory przyrzekl rychla pomoc. Nic z tego nie wyszlo. Co wiecej - Stalin zabronil uszkodzonym samolotom zachodnim niosacym powstancom pomoc (zrzuty) ladowac w bazach sowieckich. 22 sierpnia nazwal powstanie "awantura warszawska", a jego przywodcow "garstka przestepcow".
Dopiero 10 wrzesnia zaczal dochodzic do Warszawy lomot artylerii od strony Pragi. Nad miastem ukazaly sie po raz pierwszy samoloty sowieckie. Tegoz dnia polski Londyn zawiadomil depesza, ze niebawem wyruszy ze zrzutami wielka wyprawa lotnicza amerykanska i ze Moskwa zgodzila sie wspolpracowac w sprawie pomocy dla powstania. General przerwal wiec 11 wrzesnia rozmowy kapitulacyjne z Niemcami. Jednoczesnie za posrednictwem Londynu zwrocil sie do Rokossowskiego o pomoc. Trzy dni pozniej Armia Czerwona zdobyla Prage, a w nocy z 15 na 16 wrzesnia wyladowal na Czerniakowie, bronionym jeszcze przez powstancow, batalion berlingowcow. Byl on dobrze wyposazony, ale tylko w bron piechoty, nie mogl wiec walczyc ofensywnie z Niemcami. Mogl sie tylko bronic, jak powstancy. Kilka dni pozniej zaloga Czerniakowa doszla do kresu wytrzymalosci. 22 wrzesnia Rokossowski wycofal stamtad resztki berlingowcow. Czerniakow padl nastepnego dnia. Wszystko, co dotad robil Rokossowski, bylo tylko pozorowaniem pomocy na uzytek propagandowy.
Jedynym wsparciem, jakie otrzymywalo powstanie, byly zrzuty lotnicze broni, amunicji i zywnosci. Najwieksza pomoc niosly miedzy 4 sierpnia i 21 wrzesnia samoloty zachodnie: polskie, brytyjskie i poludniowoafrykanskie - 196 maszyn. 18 wrzesnia przeprowadzilo zrzuty dzienne 107 amerykanskich "latajacych fortec". Na dalsze loty Amerykanow Stalin nie udzielil zgody. Lotnictwo polskie wyslalo nad Warszawe 91 samolotow, z ktorych moglo wypelnic zadanie 47. Uczestniczylo w tych wyprawach 637 lotnikow polskich z dywizjonu 301 (eskadra 1586 do zadan specjalnych) z bazy w Brindisi w poludniowych Wloszech. 117 lotnikow polskich zestrzelili Niemcy, poleglo z nich 78 (zestawienie Jozefa Garlinskiego z roku 1970).
Lataly nad Warszawa i samoloty sowieckie, tzw. kukuruzniki, miedzy 16 a 29 wrzesnia z przerwa od 18 do 21. Dokonywaly zrzutow bez spadochronow, czesto wiec wiele ze zrzucanego zaopatrzenia ulegalo zniszczeniu. Na dodatek zrzucaly bron i amunicje sowiecka, nieprzydatna dla powstancow wyposazonych w bron niemiecka.
Zrzuty przedluzaly czas trwania walki i mialy znaczenie moralne, ale boju nie rozstrzygaly. Decydujace znaczenie moglo miec tylko ladowe uderzenie sowieckie.
27 wrzesnia padl Mokotow. Walczyly jeszcze Srodmiescie i Zoliborz. Nie bylo elektrycznosci, nie dzialaly wodociagi. Wyczerpywala sie amunicja. Konczyly sie zapasy zywnosci. 28 wrzesnia gen. Komorowski w porozumieniu z Delegatem Rzadu powzial decyzje rozpoczecia pertraktacji kapitulacyjnych z Niemcami, jesli do 1 pazdziernika nie nastapi natarcie sowieckie. Tego jeszcze dnia zawiadomil o tym Rokossowskiego. Marszalek sowiecki nie raczyl nawet odpowiedziec. Totez Komorowski wyslal 1 pazdziernika delegacje do rozmow z Niemcami i 2 pazdziernika zawarl z nimi umowe kapitulacyjna na honorowych warunkach. Tego dnia wieczorem ustaly w Warszawie dzialania powstancze.
Podczas powstania Niemcy zrujnowali planowo okolo 25 procent zabudowan Warszawy. Po jego zakonczeniu wysiedlili wszystkich mieszkancow, a puste miasto probowali zrownac z ziemia az do ofensywy sowieckiej z 17 stycznia 1945 roku. Wszystkie budowle, zwlaszcza zabytkowe, zostaly zniszczone lub z powodu braku czasu - tylko uszkodzone. W stanie nadajacym sie do zamieszkania po wstepnym remoncie pozostalo 15 procent zabudowan, ale bez elektrycznosci i instalacji wodno-kanalizacyjnych. Zginelo okolo 200 tysiecy powstancow i cywilow. Ogolem w czasie wojny Niemcy zniszczyli okolo 70 procent kubatury Warszawy i wymordowali ponad 700 tysiecy jej mieszkancow, w tym 400 tysiecy Zydow, czesciowo - naplywowych.
W okresie powstania Polskie Sily Zbrojne na Zachodzie toczyly juz boje. We wrzesniu Drugi Korpus Polski we Wloszech przelamal pierwsze pozycje niemieckiej linii Gotow na polnoc od Ankony, Samodzielna Brygada Spadochronowa uczestniczyla w walkach o Arnhem, kontrtorpedowiec "Garland" zatopil niemiecka lodz podwodna na Morzu Srodziemnym, a lotnictwo uczestniczylo w dzialaniach na kontynencie i bombardowalo Niemcy.
Na wiesc, ze wojska sprzymierzonych sa odlegle o niespelna sto kilometrow i posuwaja sie naprzod, w Paryzu w polowie sierpnia wybuchlo powstanie. Zakonczylo sie ono pomyslnie 25 sierpnia z dwoch powodow. Miejscowy dowodca niemiecki, uwazajac, ze Niemcy przegraly juz wojne, nie chcial niszczyc miasta, choc mu to nakazano, i czekal nadejscia aliantow, aby sie im poddac. Naczelny dowodca sprzymierzonych gen. Eisenhower, zawiadomiony o powstaniu zmienil plany strategiczne i skierowal na Paryz korpus amerykanski, w ktorego skladzie znajdowala sie francuska dywizja pancerna. W powstaniu paryskim walczylo wielu Polakow zamieszkalych we Francji.
W roku 1836 wielki historyk Joachim Lelewel napisal: "Byla ojczyzna nasza niepodlegla i bez niej nie pojmujemy bytu naszego, bo nigdy narod swobodnie sil swoich nie uzyje, jesli jarzmo obce lub wplyw cudzoziemczy wiazac go bedzie". Kampanie: 1920 roku i wrzesniowa, jak i powstanie warszawskie stanowily wyraz zbrojny tego wlasnie przekonania.
W wyniku drugiej wojny swiatowej Polska stracila ziemie wschodnie. Stany Zjednoczone i Wielka Brytania chcialy w zamian za nie przyznac nam Prusy Wschodnie, Slask i Pomorze po Odre i Nyse Klodzka, godzac sie na wysiedlenie stamtad ludnosci niemieckiej.
Stalin, ktory byl panem sytuacji na ziemiach polskich, zamierzal zrazu wcielic Polske w pewien czas po wojnie do Zwiazku Sowieckiego jako jej siedemnasta republike zwiazkowa. Poniewaz powstanie warszawskie dowiodlo wielkiej sily zywiolu niepodleglosciowego w Polsce, Stalin zmienil zdanie i powrocil do swego planu z czerwca 1920 roku. Zagarnal nasze ziemie wschodnie i rejon Krolewca (Kaliningradu) w Prusach Wschodnich. Reszte Prus i ziemie poniemieckie po Odre i Nyse Luzycka przekazal Polsce, w ktorej osadzil juz rzad komunistyczny. Na konferencji poczdamskiej (17 lipca - 2 sierpnia 1945 roku) spotkal sie jednak z opozycja Zachodu. Premier brytyjski Winston Churchill nie chcial zadna miara przystac na Nyse Luzycka zamiast Klodzkiej. Dopiero gdy przegral wybory i na konferencji zastapil go Clement Attlee, przywodca zwycieskiej Partii Pracy, Stalin zdolal przeforsowac swoje stanowisko.
Nowe terytorium jest dla Polski korzystne. Znalazla sie ona jednak po wojnie pod dominacja rosyjska. Formalnie pozostala panstwem suwerennym. Faktycznie stracila niepodleglosc. Krwawy nasz wysilek zbrojny, ktory przyczynil sie znacznie do pokonania Hitlera, nie uchronil Polski od satelickiej zaleznosci od Moskwy. Polacy w kraju i za granica starali sie usunac to uzaleznienie i narzucony rzad, nikt jednak nie mogl miec pewnosci, kiedy to sie stanie.
Po latach zmagan i zabiegow Polska w roku 1989 odzyskala znow niepodleglosc. Wkrotce przestal istniec Zwiazek Sowiecki. Rezym komunistyczny wyrzadzil jednak Polsce wielkie szkody polityczne, gospodarcze i moralne. Kraj jakos sie z nich powoli dzwiga. Polska nie ma juz dotkliwych trudnosci wewnetrznych, ktore trapily ja przed wojna. Nie ma rowniez bezposredniego zagrozenia zewnetrznego. Przed obecna Rzeczapospolita stoja duze mozliwosci dalszego rozwoju. Musi tylko korzystac z nich umiejetnie, jesli pragnie za lat 10-20 dorownac poziomem zycia Zachodowi.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |