JAN KAZIMIERZ KAPERA
Mistrz Henryk Kaston
Milosnikom muzyki klasycznej bliskie sa takie nazwiska, jak Stradivari, Stainer,
Guarneri del Gesu, Rogeri czy da Salo. Gdyby zapytac ich jednak, kim byl Francois
Xavier Tourte, tylko najbardziej dociekliwi i zorientowani w najnowszych badaniach
naukowych nad historia muzyki, a w szczegolnosci historia instrumentow muzycznych,
odpowiedzieliby, iz byl on najznakomitszym na swiecie tworca smyczkow.
Podobnie jak dla Wlochow geniuszem skrzypiec byl Stradivari, tak dla Francuzow
Tourte pozostaje niedoscignionym mistrzem sztuki tworzenia smyczkow - smyczkow
nowoczesnych, jakie znamy w obecnym ich ksztalcie. Nie byloby w tym moze nic
niezwyklego, gdyby nie fakt, iz sami Francuzi niewiele mogli do tej pory powiedziec
o zyciu swego geniusza. Entuzjastyczny acz krotki artykul poswiecil mu w latach
trzydziestych XIX wieku francuski muzykolog Francois-Joseph Fétis w Biographie
Universelle des Musiciens, uzupelniony o nowe odkrycia w roku 1856.
Dopiero jednak najnowsza ksiazka Henryka Kastona Francois Xavier Tourte.
Bow Maker, nad ktora pracowal wraz ze swa zona Maryna ponad trzydziesci
lat, a przez ostatnich kilkanascie ze Stewartem Pollensem z Metropolitan Museum
of Art (ukazala sie wlasnie nakladem Macholda w Nowym Jorku), przyczyni sie
zapewne do zmiany tego stanu rzeczy. Niezwykle pochlebne slowo wstepne do ksiazki
Kastona napisal jego wielki przyjaciel i chyba najwiekszy zyjacy skrzypek naszych
czasow, prezydent Carnegie Hall Isaac Stern. Obszerna recenzja tego wydawnictwa
pojawila sie juz na lamach prestizowego londynskiego magazynu muzycznego The
Strad, a wkrotce ukaze sie w New York Timesie. Ksiazka, mimo iz napisana
jezykiem naukowym, wzbudzila juz wielkie zainteresowanie wsrod melomanow i kolekcjonerow
nie tylko w Stanach Zjednoczonych, ale przede wszystkim we Francji, ojczyznie
Tourte'a, a takze w Japonii. Wszystko wskazuje na to, ze bedzie ona swego rodzaju
"bialym krukiem" poszukiwanym przez bibliofilow, uczonych i muzykologow na calym
swiecie. I to nie tylko dlatego, ze przynosi wiele nieznanych dotad faktow z
zycia francuskiego mistrza, ale rowniez ze wzgledu na autora ksiazki, ktory
przez wielu uwazany jest za najgenialniejszego zyjacego tworce smyczkow na swiecie.
Kaston, czlowiek z niezwyklym i wrecz nieprawdopodobnym zyciorysem, moglby sie
stac bohaterem niejednej ksiazki czy filmu.
Henryk Kaston (Kaczor) urodzil sie 15 lutego1910 roku w Piotrkowie Trybunalskim.
Z dziecinstwa, ktore przypadlo na okres I wojny swiatowej, zapamietal obrazy
biedy i niepewnosci o jutro. Musial ukrywac sie w piwnicach domu, w ktorym mieszkali
jego rodzice, gdy po ulicach miasta przetaczaly sie kolumny wojsk walczacych
stron. Juz jako chlopiec wykazywal niezwykly talent do gry na skrzypcach. Z
duma wspomina, iz jako nastolatek gral w orkiestrze dla samego Marszalka Jozefa
Pilsudskiego, ktory przebywal akurat w Piotrkowie. Po wyjezdzie do Francji w
roku 1933 rozpoczal studia w Konserwatorium Paryskim u Julesa Boucherita. Byl
jednym z nielicznych, ktorym dane bylo pobierac prywatne lekcje u samego Georges'a
Enescu. W drugiej polowie lat trzydziestych zostal sekretarzem Association des
Jeunes Musicien Polonais w Paryzu, ktorego honorowym prezydentem byl Ignacy
Jan Paderewski.
W czasach studenckich Kaston rozwijal takze inne swoje talenty, do ktorych
nalezalo rzezbiarstwo, tworzenie smyczkow do skrzypiec, oraz projektowanie bizuterii
(u Cartiera). Jak sie pozniej mialo okazac, dwie ostatnie umiejetnosci mial
doprowadzic do perfekcji. W Ecole des Beaux Arts studiowal przez jakis czas
malarstwo; doskonalil swoj warsztat kopiujac starych mistrzow w Luwrze. Po napasci
Niemiec na Francje w 1940 roku Kaston - juz obywatel francuski - zglosil sie
na ochotnika do armii. Ranny w walce, znalazl sie w szpitalu na polnocy Francji.
Stad w lecie 1941 roku na statku portugalskim "Mouzinho" odplynal wraz z zona
do Stanow Zjednoczonych. Na pokladzie tego samego statku przybyl do Ameryki
Marc Chagall, ktorego Kaston poznal w czasie podrozy. Na kilka dni przed zawinieciem
do portu, 13 czerwca 1941 roku urodzil sie Henrykowi syn; ojcem chrzestnym pierworodnego
Kastona zostal kapitan statku, a chlopcu na jego czesc nadano imie José.
Wiadomosc o tym szczesliwym wydarzeniu ukazala sie na lamach New York Timesa.
W wywiadzie dla magazynu The Strad w 1985, w ktorym glownie mowil o
swoich smyczkach, Kaston wspominal, ze poczatki zycia na ziemi amerykanskiej
nie byly latwe. By utrzymac rodzine zaangazowal sie do orkiestry w Cleveland,
Ohio. Spedzil tam okolo dwoch lat, grajac m.in. z Arturem Rodzinskim i Jozefem
Hofmanem. Po otrzymaniu wiadomosci, ze w Metropolitan Opera Orchestra potrzebny
jest skrzypek, przeniosl sie do Nowego Jorku w 1943 roku. I tu na jego drodze
pojawil sie geniusz - Albert Einstein. W mieszkaniu u Herbiego Katzmana, wlasciciela
slynnej firmy jedwabniczej "Renoir" przy Central Park West, Einstein, Kaston,
Sascha Schneider, (potem tez Isaac Stern) spotykali sie, by grac na prywatnych
koncertach kameralnych.
Jak wspomina Kaston, Einstein lubil bardzo gre na skrzypcach, ale pozostal
w tej dziedzinie amatorem. Isaac Stern, dzis prezydent Carnegie Hall, jest po
smierci Jaschy Heifetza uwazany za najgenialniejszego zyjacego skrzypka na swiecie.
W tym samym czasie Kaston podjal takze prace w slynnej firmie Wurlitzera, gdzie
przez lata praktyki doprowadzil kunszt tworzenia smyczkow do doskonalosci. Podobnie
jak dwaj jego koledzy z tego okresu, Jacques Francais i Charles Beare, stal
sie z czasem jednym z najwybitniejszych znawcow smyczkow i skrzypiec na swiecie.
Firmy, jak Wurlitzer czy Machold, a takze domy aukcyjne niejednokrotnie zwracaly
sie do niego z prosba o sprawdzenie autentycznosci i ocene wielu instrumentow
pojawiajacych sie na rynku. Sam Kaston przez wiele lat zajmowal sie kolekcjonowaniem
instrumentow muzycznych (Schambach - Kaston Collection of Musical Instruments,
Yale University Press, 1988). Jego zbiory zdobily m.in. rekodziela Tourte'a,
Stradivariego, Guarneriego del Gesu, Stainera i da Salo, ktore obecnie znajduja
sie w najlepszych muzeach swiata, m.in. w Metropolitan Museum w Nowym Jorku,
w Smithsonian Institution w Waszyngtonie, w Muzeum Watykanskim oraz w prywatnych
kolekcjach we Francji, Japonii, Izraelu i Stanach Zjednoczonych. Smyczkami Kastona,
ktore uwazane sa za jedne z najpiekniejszych na swiecie, grali lub wciaz graja
najwieksi wirtuozi: Jascha Heifetz, Yehudi Menuhin, Isaac Stern, Shlomo Mintz
czy Fritz Kreisler, a z mlodszych - Daniel Froschauer i Maxim Vengerov. Wydarzeniem
w swiecie muzycznym bylo ukonczenie przez artyste w lipcu 2000 roku czterech
smyczkow; zlozyly sie one na "Millennium Quartet".
Kolejna dziedzina, w ktorej Kaston nie ma sobie rownych w dzisiejszych czasach,
jest sztuka jubilerska. I to nie tylko ze wzgledu na olbrzymi talent, genialny
warsztat, stworzone dziela, ale i fakt, iz jest ostatnim zyjacym artysta, ktory
mial szczescie przyjaznic sie i tworzyc bizuterie wedlug projektow samego Salvadora
Dalego. Geniusz malarstwa surrealistycznego byl tak olsniony broszka "Carmen",
wykonana przez Kastona dla gwiazdy Metropolitan Opera Rise Stevens dla uczczenia
jej roli w operze Bizeta, iz zwrocil sie do niego z prosba, by tworzyl bizuterie
wedlug jego szkicow. Od chwili, gdy sie poznali w roku 1957, Kaston bywal czestym
gosciem w pracowni mistrza w St. Regis Hotel, gdzie, jak wspomina, malarz szkicowal
niestrudzenie kolejne projekty niezwyklej bizuterii. W 1961 roku Dali zaprosil
Kastona do Wenecji, by pomogl mu w projektowaniu scenografii do opery, nad ktora
wlasnie pracowal. Pamiatka tej niezwyklej przyjazni pozostal rysunek, ktory
Dali ofiarowal Kastonowi ze specjalna dedykacja. "The Eye of Time", "Ruby Lips",
"The Bleeding World", "The Honeycomb Heart", "Dali per Dali" naleza do najwspanialszych
przykladow wspolczesnej sztuki jubilerskiej, bedacych owocem polaczenia artyzmu
i genialnego warsztatu.
Pierwsza broszka, wykonana w latach czterdziestych dla gwiazdy Opery Nowojorskiej
Lily Pons, byla "Lakme". Kolejna, acz inna "Lakme" wykonal Kaston dla Patrice
Munsel, ktora rowniez grala w operze Leo Delibesa. Broszke inspirowana rola
Rise Stevens w Der Rosenkavalier Richarda Straussa stworzyl artysta w
1949 roku. Do wspanialych przykladow jego sztuki nalezy takze broszka "Madame
Butterfly", zainspirowana gra Dorothy Kirsten w operze pot tym tytulem. Eugenia
Sheppard na lamach New York Herald Tribune i Paul Chimera w The Salvador
Dali Quarterly porownywali genialny warsztat Kastona do warsztatu samego
Celliniego.
Procz Chagalla i Dalego, Kaston znal takze wielu innych artystow naszych czasow,
m.in. Picassa, Maillola, Leonor Fini (oraz jej towarzysza zycia Konstantego
Kota-Jelenskiego), Nikifora, Jana Lebensteina. Z tym ostatnim laczyly go wiezi
przyjazni przez prawie czterdziesci lat. Ze swa zona Maryna wielokrotnie odwiedzal
artyste w Paryzu; byl obecny na olbrzymiej wystawie Lebensteina w Musée
d'Art Moderne de la Ville de Paris w 1961 roku. Zauroczony niezwyklym ksztaltem
figur osiowych, ktore artysta zaprezentowal na wystawie, Kaston zaprojektowal
i wykonal jedna z nich jako broszke i podarowal w prezencie Lebensteinowi. Wiele
obrazow z kolekcji Kastonow posiada dedykacje od artysty dla obojga z nich.
Do przyjaciol domu Kastonow nalezeli takze wybitni muzycy, m.in. Artur Rubinstein,
Jozef Rodzinski, Henryk Szeryng, Jozef Hofman, Wanda Landowska, Stanislaw Skrowaczewski,
Robert Casadesus, Laura Archera (zona Aldousa Huxleya).
91-letni dzisiaj Henryk Kaston wciaz pracuje w zaciszu swej nowojorskiej pracowni.
Zachowal niezwykla jasnosc umyslu, swietna kondycje fizyczna, ktora - jak mowi
z usmiechem - zawdziecza okresowi spedzonemu w mlodosci z wedrowna trupa cyrkowa,
gdzie wystepowal na trapezie. Niezwykle skromny, otwarty i bardzo zyczliwy dla
ludzi, posiada wspanialy dar opowiadania historii ze swiata opery nowojorskiej,
w ktorym spedzil ponad czterdziesci lat, bedac przez wiele lat pierwszym skrzypkiem
w Metropolitan Opera Orchestra. Pomimo iz opuscil Polske przed ponad szescdziesiecioma
laty, jego polszczyzna, co nalezy mocno podkreslic, pozostala nadal piekna i
nieskazona obcymi nalecialosciami.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |