PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski
(29 grudnia 2000)


HALINA NELKEN

Piotr Michalowski w Harvard University

Mickiewicz, Slowacki i Krasinski. Trzech wieszczow reprezentowalo narod polski podczas zaborow. Ale nie tylko oni. A Norwid? A Chopin? No i - Piotr Michalowski, wybitny w skali swiatowej malarz XIX wieku.

Muzeum Narodowe w Krakowie posiada najbogatsza kolekcje jego prac i uczcilo artyste w stulecie smierci w 1955 r. Mialam szczescie uczestniczyc w organizacji tej wystawy jako nowo upieczony historyk sztuki i jedna z kustoszy w galerii malarstwa. Niezapomniana, znakomita dr Helena Blum i profesor Tadeusz Dobrowolski decydowali, co i jak wyeksponowac. Pod ich okiem segregowalam z pietyzmem obrazy, niezliczone szkice i rysunki zapamietane do dzisiaj dzieki mistrzowskiemu wykonaniu.

Piec lat pozniej znalazlam sie w Harvardzie, w slynnym Fogg Art Museum. Poznajac zbiory mojej nowej instytucji, zawedrowalam do dzialu rysunkow i tu spostrzeglam znajomy szkic sepia. Ten sam typ i wymiar kartonu, na ktorym artylerzysta - jak przyrosniety do konia w pelnym galopie - gna drugiego do walki w wawozie. Ten sam rozmach, brawura, rozpedzone kopyta, rozwiane grzywy koni! Zwarta forma okreslona malarska, swobodna linia i plamami sepii drga zyciem w blaskach swiatlocienia. Piotr Michalowski!

Zajrzalam do katalogu. Imponujaca rozmiarami publikacja "Drawings in the Fogg Museum of Art" zawiera ilustracje i tekst na str. 364 i 371. Rysunek nr 3 jest w kolekcji muzeum od 1938 r. Autor: Theodore Gericault!

Zaprotestowalam, ale kolezanka z tego dzialu nie miala pojecia, ze byl malarz o nazwisku Piotr Michalowski. "Polacy to zaraz mysla, ze wszystko ma poczatek w Krakowie!" - zazartowala.

Wiedzialam, ze to istotnie nie takie proste. Latwiej jest rozpoznac autorstwo anonimowej pracy, anizeli udowodnic, ze autorem danego dziela jest inny artysta i zmieniac atrybucje.

Kurator rysunkow, znakomity historyk sztuki swiatowej slawy Agnes Morgan przypominala mi niezapomniana "Blumke". Pokazalam jej fotografie nadeslane mi z Muzeum Narodowego w Krakowie oraz albumy Jerzego Sienkiewicza. Studiowalysmy je razem przez kilka dni. Przekonalam ja, ze rzekomy szkic Gericaulta to jeden ze szkicow do Somosierry. Pomijajac roznice warsztatu malarskiego, szkic nie mogl byc dzielem Gericaulta juz chocby dlatego, ze mundur artylerzysty, znany z innych obrazow Michalowskiego, jest francuskim uniformem wprowadzonym okolo 1830 r., czyli 6 lat po smierci Gericaulta, a uzywanym w okresie, kiedy Michalowski przebywal w Paryzu. Kenneth Clark potwierdzil moje wywody.

Agnes Morgan byla autorka tego katalogu z mylna informacja, a tu nieznana emigrantka przewraca wazna pozycje kolekcji do gory nogami! Mozna to bylo zlekcewazyc, przemilczec, zeby nie narazac zawodowej reputacji. Pozycja naukowa Agnes Morgan byla ustalona "raz na zawsze", mimo to zaskoczyla mnie. Powiedziala: "Zawsze mialam watpliwosci, czy to Gericault, ale nie wiedzialam, kto to moze byc. Nalezy opublikowac informacje o dokonanym ustaleniu, bo moze byc tu wiecej prac tego artysty i nikt o tym nie wie i przypisuja je innemu, z tego samego okresu. Prosze napisac, a ja wysle esej do The Art Quarterly".

I tak moja pierwsza w USA naukowa publikacja po angielsku ukazala sie w prestizowym kwartalniku historii sztuki. A znakomity Artylerzysta z kolekcji Paula J. Sachsa w Fogg Art Museum figuruje we wszystkich pozniejszych katalogach jako dzielo Piotra Michalowskiego, 1800-55, polskiego malarza.


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail