JAN ZIELINSKI
Pod innym katem
Przystanek Darmstadt
Mlody niemiecki slawista Matthias Freise mial szczesliwy
pomysl, zeby z okazji targow ksiazki we Frankfurcie, ktorych
Polska jest w tym roku - jak wiadomo - gosciem honorowym,
z okazji stulecia urodzin Aleksandra Wata, a przede wszystkim
z okazji niemieckiego wydania Mojego wieku urzadzic
w Darmstadzie miedzynarodowa konferencje "Aleksander
Wat i jego wiek". Napisalem "miedzynarodowa",
poniewaz uczestnicy przyjechali z roznych uniwersytetow
niemieckich, ze Szwajcarii, z Francji i w duzej mierze z
Polski, ale tak naprawde rownie slusznie moglbym powiedziec,
ze byla to konferencja polska, jako ze jezyk polski na niej
dominowal, a dyskusje praktycznie opanowal. To zjawisko,
ktore w ostatnich latach coraz bardziej sie w Europie Zachodniej
nasila: konferencje polonistyczne prowadzi sie po polsku,
co jest zapewne wygodne dla uczestnikow i organizatorow,
ale tez ogranicza oddzialywanie do kregu tych, ktorzy w
wystarczajacym stopniu jezyk opanowali, zeby moc w takich
naradach czynnie uczestniczyc.
*
Fakt, ze nie pisze sprawozdania dla jakiegos czasopisma naukowego, tylko felieton dla dodatku kulturalnego nowojorskiej gazety, zwalnia mnie z obowiazku streszczania dwudziestu referatow wygloszonych w ciagu trzech dni, od 15 do 17 pazdziernika. Tym niemniej chcialbym sprobowac wydobyc z kazdego tekstu choc jedna mysl, nawet jesli z koniecznosci uproszczona czy skrocona - w nadziei, ze zloza sie na nowa mozaike, przydatna do zrozumienia rosnacego w cenie zjawiska, ktore sie nazywa "osoba i tworczosc Aleksandra Wata". Nie beda to wierne cytaty, tylko wyrwane czastki, dlatego nie opatruje ich cudzyslowem.
*
Bol jako forma zmyslowego doznania rzeczywistosci napietnowanej przez stalinizm i hitleryzm; artysta, niczym Chrystus cierpiacy nadaje sens rzeczywistosci (Matthias Freise).
Z trzech hasel rewolucji francuskiej - wolnosc, rownosc, braterstwo - w komunizmie najwiekszy nacisk polozono na rownosc (Jerzy Holzer).
Wat mial zlozony stosunek do Rosji: z jednej strony wstydzil sie swego przedwojennego komunizowania, z drugiej dobrze znal i kochal kulture rosyjska, a do tego solidaryzowal sie z Rosja cierpiaca (Leonid Luks).
Wat mowi o komunizmie z dwoch perspektyw: osobistej, kiedy zdaje sprawe ze swego uwiedzenia przez te idee i wyzwolenia od tej ideologii; analitycznej, kiedy probuje zglebic jego istote, zwlaszcza w wydaniu stalinowskim lat trzydziestych i czterdziestych (Zdzislaw Krasnodebski).
Thomas Mann stal sie dla Wata koronnym dowodem, ze nawet najwieksi pisarze niemieccy nie byli w stanie po roku 1945 spojrzec na wine swego narodu z odpowiedniej perspektywy, co pozwoliloby im sie znalezc "na drodze do rozwiazania zagadki wlasnego narodu" (Witold Kosny).
Paradoksalna nieustanna obecnosc/nieobecnosc Nicosci (Gwido Zlatkes).
Moj wiek mozna odczytywac jako dialog dwoch starotestamentowych prorokow, przy czym role Jeremiasza odgrywa oczywiscie Wat, natomiast Milosz pelni funkcje jego sekretarza Barucha - ktory skadinad tez jest autorem Ksiegi Barucha (Slawomir Zurek).
Przyjrzenie sie roznorakim formom obecnosci Wata w zyciu literackim polskiej emigracji moze prowadzic do wniosku, ze nie bedac przypisanym na stale do zadnej koterii, byl obecny wlasciwie wszedzie - w Kulturze i w Libelli, w Wiadomosciach i w Oficynie Poetow i Malarzy, w Radiu Wolna Europa; ponadto dzialal na przyklad jako wydawca we Wloszech i jako slawista w Kalifornii, jako poeta tudziez znawca poezji w belgijskim Knokke i jako sowietolog w angielskim Oksfordzie (Hans-Christian Trepte).
W przypadku takich poetow jak Wat literatura rodzi sie z dojmujacej obecnosci bolu, cierpienie ciala przeksztalca sie w tekst (Krystyna Pietrych).
W poezji Wata modernizm, Mloda Polska, trwa do konca, ignorujac daty historyczne (Jozef Olejniczak).
W Snach sponad Morza Srodziemnego i innych wierszach, zrodzonych z fascynacji tym bogatym w kulturowe odniesienia regionem na styku trzech kontynentow, Wat siegnal niejako spodem, odslaniajac podskorne przeplywy mitow i kultur (Marek Tomaszewski).
Wat byl poeta do tego stopnia wrazliwym na sztuke, ze na przyklad piszac wiersz o weimarskim autoportrecie Dürera uwzglednial w nim to, czego na rysunku nie widac, ale co nalezalo do tworczego procesu: lustro, swiece (Jan Zielinski).
Opowiadania z tomu Bezrobotny Lucyfer zestawione z cyklem Malostranske povidky czeskiego pisarza Jana Nerudy sa w mniejszym stopniu dialogiczne (w sensie polifonicznosci), natomiast duzo bardziej uwiklane w dialog miedzy tekstami, intertekstualne (Herta Schmid).
Wat byl opetany przez paradoks (Walter Koschmal).
Literatura dwudziestego wieku waha sie miedzy dazeniem do wyrafinowanej formy a skazaniem na rzeczywistosc (Heinrich Olschowsky).
Niedawno odnaleziona sztuka Wata napisana w latach piecdziesiatych (Kobiety z Monte Olivetto) jest hybrydycznym polaczeniem tragedii na wzor klasyczny ze sztuka srodowiskowa (swiat kobiet) i dramatem agitacyjnym (German Ritz).
Pobyt w sowieckim wiezieniu we Lwowie odkryl Watowi spoleczny wymiar religii (Ryszard Zajaczkowski).
Wat jest Polakiem o ciekawym i tragicznym losie, czy jednak jest naprawde poeta wspolczesnym? (Alfred Sproede; ten referat wywolal burzliwa dyskusje).
Dorobek Wata oscyluje miedzy autodestrukcja (odcinaniem sie od kolejnych etapow wlasnej tworczosci) a ciaglym powracaniem do poczatkow (zwlaszcza do Piecyka), odkrywaniem w nich proroczych sensow; Wat cale zycie pisal jakby jedna wielka ksiazke (Wlodzimierz Bolecki).
*
Zupelnie osobnym przezyciem byly wspomnienia syna poety, mieszkajacego w Paryzu Andrzeja Wata, ktory przyjechal specjalnie na te konferencje i czesto bral udzial w dyskusji. Pierwszego wieczoru w willi Deutsches Polen-Institut z ujmujacym chlopiecym usmiechem wspominal rodzicow i dziadkow, wizyte Brunona Schulza, potem tragiczny okres wywozki do Kazachstanu i dojmujace poczucie nieobecnosci wiezionego ojca, wreszcie powrot repatriantow do Warszawy, swoj lek przed przekraczaniem w latach piecdziesiatych progu pokoju chorego juz wowczas ojca, wreszcie wskazowki dotyczace obrazow i zabytkow wartych obejrzenia, jakie dostawal od Aleksandra Wata juz na emigracji, podczas swych podrozy po Francji i po Wloszech.
*
Koncowym akordem konferencji a zarazem jednym z punktow bogatego programu polskiej obecnosci na targach we Frankfurcie byla 18 pazdziernika uroczysta prezentacja niemieckiego przekladu Mojego wieku, ktory jest piecdziesiatym a zarazem (niestety) ostatnim tomem znakomitej serii "Polnische Bibliothek". Trzeba tu powiedziec, ze zaden inny narod Europy Srodkowej i Wschodniej nie moze sie poszczycic taka seria ksiazek na niemieckim rynku ksiegarskim jak ta "Biblioteka Polska", zainicjowana przez Karla Dedeciusa, a redagowana przez Andreasa Lawatego.
*
Andrzej Wat mowil o "paszportyzacji", tym najtrudniejszym okresie w zyciu jego rodzicow (a i jego, dwunastoletniego wowczas chlopca). Natomiast Czeslaw Milosz wyglosil pochwale Wata jako poety, opowiedzial o tym, jak doszlo do powstania Mojego wieku, a na koniec, w nawiazaniu do wynikow konferencji w Darmstadzie, stwierdzil: "Wat byl zaprzeczeniem postmodernizmu. Wat byl natura gleboko etyczna i powiedzialbym pobozna (mimo ze przez duza czesc zycia byl ateista). Byl przeciwko lekkomyslnosci w traktowaniu zycia i literatury. W tym sensie bylismy do siebie podobni".
*
A po konferencyjnym przystanku Darmstadt i zwiazanym z nim edytorskim przystanku Frankfurt wielbicieli poezji Wata czeka jeszcze w tym roku stacja Warszawa, gdzie w Bibliotece Narodowej trwac bedzie od 7 grudnia do 31 stycznia wystawa pt. "Wiek Wata", organizowana pod honorowym patronatem ministra kultury i dziedzictwa narodowego Michala K. Ujazdowskiego. Tych, ktorzy beda przed swietami w Warszawie, zapraszam na wernisaz w czwartek 7 grudnia o godz. 14. Adres: Aleje Niepodleglosci 213.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |