JAN NOWAK-JEZIORANSKI
Katastrofa w Gibraltarze
Pytania, ktore wciaz
czekaja na odpowiedz
W Gazecie Wyborczej 4 lipca, a w Przegladzie Polskim 7 lipca br. ukazal sie moj otwarty list do ministra spraw
zagranicznych Wielkiej Brytanii Robina Cooka. Pytalem w
nim, czy jego rzad bylby gotow udostepnic polskim historykom
nie ujawnione dotychczas dokumenty odnoszace sie do smierci
gen. Wladyslawa Sikorskiego w Gibraltarze. Pytalem, jakie
sa mozliwosci przestudiowania powojennych dochodzen dotyczacych
sowieckich wtyczek w angielskim wywiadzie i kontrwywiadzie
z Kimem Philbym na czele, tych zwlaszcza, ktorzy mieli dostep
do lotnisk w Gibraltarze i w Kairze.
Otrzymalem odpowiedz utrzymana w bardzo przyjaznym i uprzejmym
tonie. Naczelnik Wydzialu Europy Srodkowej i Polnocno-Zachodniej
Foreign Office p. John Ramsden wyjasnia, ze wszystkie dokumenty
zwiazane z dochodzeniami komisji RAF-u w sprawie tragicznej
smierci naczelnego wodza i premiera rzadu RP zostaly udostepnione
w Archiwum Publicznym w Londynie. W aktach Special Intelligence
Service nie znaleziono - twierdzi p. Ramsden - zadnych sladow,
ktore mogly wiazac Kima Philby'ego lub kogokolwiek innego
z okolicznosciami smierci gen. Sikorskiego.
Odpowiedz ta pozostawia jednak otwarta furtke. Pan Ramsden
pisze, ze w malo prawdopodobnym przypadku odnalezienia nowych
dokumentow, beda one przekazane wspolnej komisji historycznej
polsko-brytyjskiej. Odczytalem to zdanie jako zgode na to,
by komisja powolana do zbadania sojuszniczej wspolpracy
polskiego wywiadu wojennego mogla umiescic na porzadku dziennym
nie wyjasnione okolicznosci gibraltarskiej tragedii.
Jedynymi dokumentami brytyjskimi dotyczacymi przyczyn katastrofy,
a znajdujacymi sie w londynskim Archiwum Publicznym, sa
dotychczas: raport Komisji Dochodzen i oparty na jej wynikach
komunikat Ministerstwa Lotnictwa. Niestety, istnieje zasadnicza
sprzecznosc miedzy raportem i komunikatem. Komisja stwierdza,
ze "nie dalo sie ustalic przyczyn, dla ktorych samolot stal
sie niesterowalny" i niemozliwe okazalo sie "znalezienie
dowodow... tlumaczacych w sposob konkretny, dlaczego mialoby
dojsc do zablokowania sterow". Natomiast komunikat Ministerstwa
Lotnictwa mowi, ze ustalono, iz "nie bylo sabotazu" i ze
"wypadek spowodowany zostal przez zablokowanie sterow wysokosciowych",
a pilot "nie ponosi zadnej winy". Skoro nie udalo sie ustalic
przyczyn katastrofy, jak mozna twierdzic, ze na pewno nie
bylo sabotazu albo bledu pilota? Poprawki do komunikatu
zaproponowane przed jego ogloszeniem przez polski rzad ograniczyly
sie do tego, by twierdzenia komunikatu uczynic mniej kategorycznymi.
Zostaly one odrzucone przez Anglikow bez wyjasnienia.
Sam raport, ogloszony w calosci w r. 1990 (Sikorski:
Soldier and Statesman, Orbis Books 1990), zawiera tyle
luk i pozostawia tyle pytan bez zadnej proby odpowiedzi,
ze przy blizszym zbadaniu - traci wiarygodnosc. Skladaja
sie nan przewaznie pisemne odpowiedzi na postawione pytania,
podpisane przez przesluchiwanych swiadkow i ekspertow. Jest
zelazna regula, ze postepowanie przed sadem albo komisja
sledcza, nie wylaczajac dyskusji sedziow albo czlonkow komisji,
sa stenografowane od poczatku do konca. Gdzie znajduje sie
stenogram z posiedzen komisji dochodzen? Jest przeciez rzecza
nie do pomyslenia, by dokument dotyczacy wydarzenia o tak
wielkim wymiarze historycznym zostal zniszczony albo zgubiony.
Z raportu wynika, ze komisja nie wziela pod uwage sprawozdania
innej komisji (a nawet sie z nim nie zapoznala), ktora prowadzila
dochodzenie w sprawie proby dokonania sabotazu w samolocie
z gen. Sikorskim na pokladzie, ktory startowal z lotniska
w Montrealu do Waszyngtonu 30 listopada 1942 r. Oba silniki
zgasly wskutek przerwania doplywu paliwa w chwili, gdy samolot
zaczal wznosic sie w powietrze. Pilot zdolal wyladowac poza
pasem startowym, cudem unikajac katastrofy. Dochodzenie
prowadzone przez Komende Transportu RAF-u z poczatku przynioslo
zaprzeczenie, a pozniej dopiero potwierdzenie, ze przyczyna
wypadku byl sabotaz, a sprawcami - Niemcy. Jesli Niemcy,
to dlaczego nie zostalo ujawnione to od razu albo po katastrofie
w Gibraltarze? Wypadek w Montrealu i dwa inne defekty wykryte
w samolotach przewozacych gen. Sikorskiego maja kluczowe
znaczenie dla sprawy, bo sa niezbitym dowodem, ze byly sily,
ktorym zalezalo na zgladzeniu Sikorskiego i ze wykorzystywano
w tym celu jego podroze lotnicze. Zastanawia wiec, dlaczego
raport RAF-u z 1942 r. nie byl w ogole rozpatrywany przez
Komisje Dochodzen po katastrofie gibraltarskiej i nie ma
go w aktach komisji. Gdzie sie on obecnie znajduje? Amerykanski
podsekretarz stanu w rzadzie Roosevelta Summer Welles -
ktory znal okolicznosci nieudanego sabotazu w Montrealu
z raportow ekspertow amerykanskich - oswiadczyl po wojnie
w Kongresie USA przed komisja badajaca zbrodnie katynska,
iz jest przekonany, ze smierc Sikorskiego w Gibraltarze
byla morderstwem.
Polscy historycy w komisji mieszanej beda mieli uzasadnione
powody, by zadac pytania, ktore dotychczas nie doczekaly
sie odpowiedzi.
1. Dlaczego przedstawicielowi Inspektoratu Polskiego Lotnictwa
w brytyjskiej Komisji Dochodzen mjr. Dudzinskiemu odmowiono
prawa zadawania pytan, ograniczajac go do roli obserwatora?
2. Dlaczego nie dopuszczono Polakow do przesluchania pilota
Prchala, twierdzac, ze nie pozwala na to stan jego zdrowia,
podczas, gdy byl juz w tym czasie przesluchiwany przez Anglikow?
3. Dlaczego nie usilowano wyjasnic sprzecznosci miedzy
twierdzeniem Prchala, ze nie mial na sobie kamizelki ratunkowej,
a twierdzeniem swiadkow, ze wylowiono go w kamizelce nadmuchanej
i zapietej na wszystkie guziki i tasiemki?
4. Dlaczego nie zadano Prchalowi pytania, w jaki sposob
wydostal sie z kabiny bez ciezszych obrazen, tylko z zadrasnieciem
twarzy i noga zlamana w kostce? Nie chodzi tu bynajmniej
o podejrzenia wobec Prchala, a tylko o widoczna niechec
komisji do dociekania prawdy.
5. Dlaczego nie szukano wyjasnienia, w jaki sposob paczka
z poczta mogla wyleciec z samolotu w czasie startu? Czy
nie swiadczy to o tym, ze klapa od pomieszczenia z bagazem
byla otwarta w czasie startu? Czy moglo to miec jakis zwiazek
z katastrofa?
6. Dlaczego na poklad samolotu w czasie postoju w Gibraltarze
wprowadzony zostal wartownik z pogwalceniem obowiazujacego
regulaminu? Kapitan pilot Jan Witkowski, ktory podobnie
jak Prchal przewozil wazne osobistosci, twierdzi (Tydzien
Polski, 2.05.1998), ze samoloty wiozace tzw. VIP-ow
musialy byc po wyladowaniu opieczetowane i strzezone przez
wartownikow ustawionych na zewnatrz. Z czyjego polecenia
sierzant Norman Moore wprowadzil na poklad wartownika, ktory
wbrew regulaminowi spedzil na pokladzie cala noc? Za naruszenie
regulaminu grozil sad wojenny.
7. Dlaczego nie ujawniono dotychczas raportow albo zapisow
placowek brytyjskiego wywiadu i kontrwywiadu w Gibraltarze
dotyczacych przebiegu katastrofy i stanu bezpieczenstwa
lotniska?
8. W latach osiemdziesiatych ujawnione zostaly w Anglii
nazwiska 48 Anglikow, ktorzy byli sowieckimi wtyczkami w
wywiadzie i kontrwywiadzie angielskim. Na liscie podejrzanych
znalazl sie szef brytyjskiego kontrwywiadu. Wobec 21 podejrzanych
zarzuty uznane zostaly za udowodnione. Stopien penetracji
angielskich sluzb przez Sowiety byl zupelnie nieznany, gdy
bezposrednio po katastrofie badano jej przyczyny. Agentem
sowieckim byl Kim Philby, szef bazy wywiadu angielskiego
w Kairze, ktora obejmowala Gibraltar. Philby podobno odwiedzil
twierdze w polowie kwietnia 1943 r., kiedy Anglicy zostali
poufnie poinformowani o zamierzonej podrozy inspekcyjnej
gen. Sikorskiego na Bliski Wschod. Istnieje wiec mozliwosc,
ze zamach mogl byc dokonany przez agentow sowieckich, ukrytych
w brytyjskiej obsludze naziemnej w Gibraltarze. Nie wystarcza
ogolnikowe zapewnienie, ze nie ma na to dowodow. Konieczne
jest komisyjne, doglebne zbadanie ich akt personalnych.
Pytania te i watpliwosci nie sa dowodem, ze przyczyna katastrofy
byl sabotaz. Wskazuja jedynie na to, ze taka mozliwosc istniala
i ze Anglicy pod naciskiem koniecznosci wojennych usilowali
ja ukryc. Po prostu nie chcieli dostarczac amunicji propagandzie
Goebbelsa, ktora wykorzystywala katastrofe gibraltarska
do moralnego zdyskredytowania Anglii w oczach swiata. Nalezy
raz jeszcze z naciskiem podkreslic, ze Wielka Brytania nie
miala zadnego powodu, by zabijac najbardziej oddanego jej
i lojalnego przyjaciela. Gdyby Anglicy chcieli sie pozbyc
Sikorskiego, mogli byli dokonac tego z latwoscia srodkami
politycznymi, nie uciekajac sie do morderstwa. Posadzanie
rzadu Churchilla o zamach na zycie Sikorskiego jest w moim
przekonaniu takim samym nonsensem, jak posadzanie pilota
Prchala, ze swiadomie spowodowal katastrofe samolotu, czyli
byl gotow popelnic samobojstwo, bo szansa ocalenia graniczyla
z cudem. Istnieja dowody, ze Churchill kilkakrotnie okazywal
Sikorskiemu nie tylko zyczliwosc, ale takze pomoc w jego
trudnosciach. Korzysci polityczne ze zgladzenia Sikorskiego
wyciagnal wylacznie Stalin. Po smierci naczelnego wodza
i premiera doszlo do rozbicia i oslabienia rzadu polskiego
w Londynie, ktory w tym czasie byl przedmiotem dyplomatycznej
i propagandowej ofensywy sowieckiej, dazacej do narzucenia
Polsce po wojnie rzadow wasalnych. Na piec miesiecy przed
Teheranem Stalin mogl uwazac prestiz i miedzynarodowa pozycje
Sikorskiego za przeszkode w realizowaniu planow, ktore skonczyly
sie jego sukcesem w Jalcie i w Poczdamie.
Ustalenie przyczyny katastrofy po uplywie 57 lat od tego
wydarzenia nie jest mozliwe. Chodzi natomiast o ustalenie,
ze mozliwosc sabotazu byla celowo ukrywana pod naciskiem
wyzszych koniecznosci i o wydobycie na jaw okolicznosci
i dokumentow, ktore nie zostaly wziete pod uwage przez komisje
badajaca przyczyne katastrofy, czyli o usuniecie, chocby
tylko czesciowo, bialej plamy. Lezy to w interesie zarowno
Brytyjczykow, jak i Polakow. W przeciwnym razie na wzajemnych
stosunkach beda ciazyly podejrzenia, w moim najglebszym
przekonaniu, nieuzasadnione.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |