ADAM BROŻ
Bramy
Mitoraja
Igor
Mitoraj jest rzeźbiarzem o światowej sławie. Jego dzieła są
eksponowane i zdobią wiele ważnych miejsc.
Miastem, które przede wszystkim zaważyło na jego twórczości, był Kraków i jego środowisko artystyczne. Tutaj zetknął się z Tadeuszem Kantorem. Działalność twórcza tego nowatora teatru i malarstwa wywarła na nim największe wrażenie. Sztuka, a także osobowość Kantora zdecydowała o dalszej karierze Mitoraja. To Kantor poradził mu: "Jeśli będziesz miał jakąkolwiek okazję, to wyjeżdżaj stąd".
W 1968 roku wyjechał do Paryża, gdzie ciężko pracując, dokształcał się jak mógł, studiując też w Ecole Superieure des Beaux Arts i nawiązał szereg cennych kontaktów z ludźmi sztuki.
Pierwszym sukcesem Mitoraja była wystawa w prestiżowej galerii La Hune w Paryżu w 1978 roku. W rok później zamieszkał w Italii, ale wcześniej objechał trochę świata; jak sam uważa - było to niezbędne dla wzbogacenia swojej świadomości artystycznej. Chodziło też o obejrzenie wielkich dzieł w znaczących muzeach świata. Najdłużej, bo na cały rok, zatrzymał się w Meksyku. Przebywał też kilka miesięcy w Nowym Jorku.
Jak przystało na rzeźbiarza, osiadł we Włoszech w miejscu, gdzie wydobywa się słynne białe marmury kararyjskie (od miejscowości Carrara). Tam jeździł Michał Anioł i pilnował wydobywania marmurów do swoich rzeźb.
Mitoraj założył pracownię i zamieszkał w Pietrasanta, w bliskiej odległości od Carrary. Wsie i miasteczka wokół niej mają doskonałe zaplecze techniczne dla rzeźbiarzy. Wielu mistrzów z całego świata tu mieszka i tworzy.
Materiałem, w którym pracuje artysta - zależnie od momentu i nastroju - są terakota, marmur i brąz. Najtrudniej jest przezwyciężyć opór materii. Wymaga to sporego wysiłku intelektualnego, napięcia i artystycznego namysłu, a na koniec także i siły fizycznej. Naturalnie, nade wszystko potrzebne jest dogłębne opanowanie warsztatu.
Oprócz projektów publicznych, zamawianych z całego świata, z których wiele zostało zrealizowanych na przykład w Paryżu - w nowej dzielnicy La Defence stoi Ikar, w Brukseli przed parlamentem Europejskim, w Londynie Centurion, polski artysta pracuje także dla posiadłości ludzi bogatych, głównie w Stanach Zjednoczonych i w Japonii. Jego dzieła znajdują się oczywiście także we Włoszech i w Polsce.
Kilka rzeźb ozdabia Mediolan, Florencję, Rzym i Pietrasanta, której jest honorowym obywatelem. W Krakowie jego rzeźby - duże, stojące postacie, niektóre uskrzydlone - były eksponowane w Rynku. Na tle kościoła Mariackiego i Sukiennic wyglądały naprawdę wspaniale, szczególnie wieczorem, przy doskonałym podświetleniu. Jedna rzeźba pozostała na Rynku pod ratuszem. Jest to "Głowa bendata" (z wł. opasana) - olbrzymich rozmiarów dzieło, ulubiony temat artysty. Obiekt ten wzbudza największe wrażenie wśród turystów, choć nie jest, moim zdaniem, najlepiej wyeksponowany.
Ostatnio wielkim wydarzeniem artystycznym w Rzymie było zamontowanie i wkrótce później uroczyste odsłonięcie dwóch bram do ważnego z wielu względów kościoła miasta. Świątynia ta to bazylika Santa Maria degli Angeli e dei Martiri - Świętej Maryi od Aniołów i Męczenników; powstała ona w części rzymskich term Dioklecjana, wielkiego ośrodka rekreacyjno-wypoczynkowego w starożytności. Część ta przystosowana została i przebudowana na kościół przez Michała Anioła, na polecenie papieża Piusa IV w latach 1561-1564 - roku śmierci wielkiego artysty i architekta. Jest to dzisiaj budowla o imponujących rozmiarach, gigantycznym, efektownym wnętrzu, znajdująca się niedaleko dworca głównego Termini. Stanowi również kościół rządowy, gdzie m.in. odbywają się pogrzeby wybitnych osobistości na koszt państwa.
Do tej bazyliki prowadziły dwa nieciekawe wejścia z bramami, które nie zwracały uwagi. Władze miasta i proboszcz postanowili zlecić wykonanie nowych, brązowych drzwi właśnie Mitorajowi.
Artysta długo wahał się nad przyjęciem propozycji, zastanawiał się, czy jest możliwe, aby współczesny rzeźbiarz mógł zmierzyć się ze sztuką sakralną w mieście, które samo w sobie stanowi muzeum najwspanialszych dzieł sztuki. Ale zachęcany przez proboszcza, monsignore Renzo Giulano i przyjaciela Lorenzo Zichichiego, podjął się i wybrał do realizacji dwa fundamentalne motywy: Zwiastowanie i Zmartwychwstanie.
Prace trwały dwa lata. Prawe odrzwia - patrząc na fasadę bazyliki, przedstawiają wykonane w sposób mistrzowski Zwiastowanie; u góry anioł z przedziurawionym skrzydłem, a u dołu postać kobieca Madonny ze spokojem, pochylona, pokornie przyjmuje słowa posłańca Bożego. Lewe drzwi natomiast wyobrażają pięknego jak grecki bóg młodzieńca, podzielonego czy jakby rozkrojonego krzyżem. Postać ta wydaje się unosić ku górze - to Chrystus Zmartwychwstający. Od wewnątrz bramy ozdobione są wizerunkami kolorowych aniołów, wykonanymi techniką przypominającą matryce graficzne. Aniołowie kojarzą się tutaj z wezwaniem bazyliki. U dołu wewnątrz skromna tabliczka: "A Karol Wojtyła".
Bramy w ogólności, a szczególnie świątyń, mają wielkie znaczenie symboliczne. Brama jest pośrednikiem zbawienia i dlatego Chrystus powiedział: Ja jestem bramą. Kto przeze mnie przejdzie, będzie zbawiony. I na tę pamiątkę otwiera się bramy święte na czas trwania lat świętych jubileuszowych w czterech bazylikach większych w Rzymie.
Wewnątrz kościoła, po prawej stronie, w niszy spoczywa bokiem na postumencie, lekko opasana, głowa św. Jana Chrzciciela. Również dzieło Mitoraja, wykonane w białym marmurze kararyjskim.
Wielka była pod koniec lutego br. uroczystość odsłonięcia dzieła Mitoraja - polskiego artysty, który przypieczętował dzieło innego wielkiego mistrza, Michała Anioła. Przemawiali ważni ludzie polityki, sztuki i Kościoła w Rzymie. Odbył się uroczysty koncert, przeszkadzała poważnie niska temperatura wnętrza, co później zrekompensowano doskonałymi winami i zakąskami dla kilkuset osób. Spośród przemawiających ks. Giuliano, oprócz pochwał nad wyczuciem i wrażliwością artysty w wyrazie formy, podkreślił też rolę ewangelizacyjną aktualnie powstałego dzieła. Zaznaczył, że krakowski artysta zadedykował swoje majestatyczne dzieło "pamięci naszego wielce czczonego i kochanego, a z Krakowa przybyłego papieża Jana Pawła II".
|