Janusz Balicki
Pierwsza
rocznica
Mija
właśnie rok od śmierci naszego wielkiego rodaka, Papieża Jana
Pawła II. Urodził się 18 maja 1920 roku, zmarł 2 kwietnia
2005 roku. Jego pontyfikat trwał od 16 października 1978 do
2 kwietnia 2005 roku, czyli prawie 27 lat. Rocznica ta skłania
do refleksji nad darem, jakim był dla nas ów wybitny Polak
na Stolicy Piotrowej, oraz testamentem, który nam zostawił.
PRZEBIEG PONTYFIKATU JANA PAWŁA II
Wybór Polaka na Stolicę Piotrową był powszechnym zaskoczeniem. Nikt się nie spodziewał, że kardynałowie złamią przeszło czterechsetletnią tradycję, według której papieżami zostawali tylko Włosi. Wybór polskiego kardynała, a więc człowieka pochodzącego z bloku komunistycznego, na głowę Kościoła powszechnego nie był zapewne przez nikogo brany pod uwagę.
"Chcemy rzymianina" - krzyczeli na placu Świętego Piotra Włosi. Duch Święty poprowadził inaczej. Drugiego dnia konklawe, w ósmym głosowaniu kardynałowie-elektorzy na następcę św. Piotra wybrali kardynała Wojtyłę.
W momencie wyboru nowy papież miał zaledwie 58 lat. Nikt pewnie wtedy nie przewidywał, może z wyjątkiem przerażonych jego wyborem szefów partii komunistycznych, jakie zmiany spowoduje ten pontyfikat we wschodniej i centralnej Europie.
Zamach z 13 maja 1981 roku, gdy w Polsce widoczny już stawał się rezultat wyboru słowiańskiego Papieża i jego pierwszej wizyty w kraju, miał na celu zlikwidowanie zagrożenia, jakie stanowił on dla bloku komunistycznego. Jego ocalenie niewątpliwie traktować należy w kategoriach Boskiej interwencji. Chociaż ciężkie zranienie trwale nadszarpnęło jego zdrowie, to patrząc z perspektywy czasu należy powiedzieć, że dało mu ono szansę ukazania światu siły ludzkiego ducha, zdolnego panować nad słabościami ciała.
Jan Paweł II był pierwszym papieżem, który - tak jak apostołowie - postawił w swoim pontyfikacie na podróże apostolskie. Odbył w sumie 104 podróże, był na wszystkich kontynentach. Kraje, które najczęściej odwiedzał, to oczywiście Polska (osiem razy), ale także Stany Zjednoczone i Francja (po siedem razy). Nie udało mu się, chociaż bardzo tego pragnął, odwiedzić Rosji. Być może winę za to ponosi patriarcha moskiewski, obawiający się wzrostu znaczenia Kościoła katolickiego w tym kraju, a także sam prezydent Rosji, niemogący pogodzić się z tym, że wybór Polaka na papieża zainicjował proces prowadzący do rozpadu bloku komunistycznego, w tym ZSRR.
Jan Paweł II był bardzo otwarty na ekumenizm i dialog z innymi religiami, m.in. z judaizmem i islamem. Organizował w Asyżu spotkania modlitewne przedstawicieli różnych religii świata, w których sam uczestniczył; jako pierwszy papież w historii chrześcijaństwa ucałował z szacunkiem Koran ofiarowany mu przez wyznawców islamu, był z Żydami w Jerozolimie pod Ścianą Płaczu czy w synagodze w Rzymie.
Ojciec Święty zajmował się także szeroko problemami świata. W swoich wystąpieniach i dokumentach papieskich poruszał często palące kwestie społeczne. Im między innymi poświęcone są takie encykliki, jak Laborem Exercens (O pracy ludzkiej - 14 września 1981); Sollicitudo Rei Socialis (Społeczna troska - 30 grudnia 1987); Centesimus Annus (W stulecie encykliki Leona XIII Rerum Novarum - 1 maja 1991). Nauczał także często na temat rodziny (np. Familiaris Consortio - O zadaniach rodziny chrześcijańskiej w świecie współczesnym - 1981; Evangelium vitae - O wartości i nienaruszalności życia ludzkiego - 25 marca 1995). Ustosunkowywał się też do przemian moralnych zachodzących w świecie i reakcji na nie ze strony kontestujących tradycyjne nauczanie Kościoła (Veritatis Splendor - Podstawowe problemy nauczania moralnego Kościoła - 6 sierpnia 1993).
Należy też wspomnieć, że w ramach obchodów Drugiego Tysiąclecia podjął próbę rozliczenia grzechów chrześcijaństwa popełnionych w ciągu wieków (wyprawy krzyżowe, inkwizycja czy wreszcie winy w stosunku do protestantów i prawosławnych), uważał bowiem, że uznanie win popełnionych przez synów Kościoła w przeszłości może sprzyjać odnowie i pojednaniu w teraźniejszości.
Liczne pielgrzymki papieskie w ciągu tak długiego pontyfikatu dawały możliwość spotykania się z dziesiątkami milionów ludzi, do tego dochodziły audiencje w Watykanie. Dużo uwagi poświęcał młodym ludziom, świadom zagrożeń, jakie niesie dla nich współczesny świat, cieszył się też z ich strony wielką akceptacją. Z autentyczną troską pochylał się także nad osobami starszymi i chorymi, rozjaśniając tajemnicę cierpienia "nadzieją, która zawieść nie może", ukazując im sens ludzkiego życia. Ostatnia jego pielgrzymka odbyła się do Lourdes z okazji 150. rocznicy ogłoszenia dogmatu o Niepokalanym Poczęciu (14-15 sierpnia 2004). Była to pielgrzymka niedołężnego już Ojca Świętego do miejsca, do którego pielgrzymuje tak wielu cierpiących.
Zmarł 2 kwietnia 2005 roku, do ostatka starając się wypełniać swą misję.
Trudno w kilku zdaniach przedstawić przebieg i dokonać oceny tak długiego pontyfikatu, przy niezwykle pracowitym stylu życia Ojca Świętego. Ukazało się już wiele opracowań cząstkowych, powstały filmy dokumentalne i ostatnie ciekawe, wzruszające filmy fabularne na jego temat (Karol oraz Jan Paweł II). Z pewnością jeszcze przez lata będziemy świadkami mozolnych prób opracowania całego pontyfikatu.
REAKCJA ŚWIATA NA ŚMIERĆ JANA PAWŁA II
Reakcja całego świata była niezwykła. W uroczystości pogrzebowej na placu św. Piotra uczestniczyło ok. 300 tysięcy osób (więcej nie mogło się dostać na plac), blisko 200 przedstawicieli rządów, w tym wielu prezydentów i premierów, duchownych różnych wyznań, ż2
ż1 w tym islamu i judaizmu. W całym Rzymie przed ekranami rozstawionymi w wielu miejscach miasta zgromadziło się przeszło 5 mln ludzi, w tym ok. 1,5 mln Polaków.
Nasi rodacy w ojczyźnie włączyli się spontanicznie w przeżywanie żałoby; na ulicach i placach Warszawy oraz innych miast paliły się setki tysięcy zniczy.
Śmierć wielkiego Papieża ONZ uczcił specjalną sesją poświęconą jego pracy na rzecz łączenia narodów. W dniach poprzedzających pogrzeb największe stacje telewizyjne świata nieomal cały program dobowy poświęcały Ojcu Świętemu, zapraszając osoby, które mogły przybliżyć odbiorcom jego postać. Nigdy pewnie w historii nie przekazano światu tak wiele informacji na temat Kościoła katolickiego, a także Polski, wiele czasu poświęcając też miejscowościom związanym z Papieżem, m.in. Krakowowi i Wadowicom.
Zadziwiający był niezwykle ciepły ton dziennikarskich relacji, jeśli się pamięta, że jeszcze kilka lat wcześniej krytykowali oni Papieża za jego konserwatyzm oraz spekulowali na temat jego rezygnacji ze względu na zły stan zdrowia.
W kategoriach rozumowych trudno pojąć tak niezwykłą reakcję ludzi na śmierć Jana Pawła II. Na oczach świata zafascynowanego młodością, fizyczną tężyzną, sukcesami i skutecznością ludzkiego działania gasł człowiek zniedołężniały i cierpiący. Być może odpowiedź na pytanie o przyczynę takiej reakcji zawarta jest w tęsknocie do stałych obiektywnych wartości, nadających sens ludzkiemu życiu, które Papież konsekwentnie reprezentował i którym pozostał wierny. Może także ci, którzy wcześniej atakowali go za jego konserwatyzm, szanowali go za stałość poglądów i zaczęli dostrzegać ich słuszność? Ostatecznie całe nauczanie wielkiego papieża poświęcone było człowiekowi. Nie można obojętnie przejść wobec wypowiedzi typu: Każde życie, nawet najmniej znaczące dla ludzi, ma wieczną wartość przed oczami Boga czy słów wypowiedzianych w Bombaju w 1985 roku: Każde przychodzące na świat dziecko jest znakiem, iż Bóg nie zwątpił jeszcze w rodzaj ludzki.
Ojciec Święty wypowiadał się też często w obronie prawa do życia każdego dziecka poczętego. Jego biograf George Weigel wyjaśnia, że owe szerokie zaangażowanie się polityczne Jana Pawła II w walkę przeciwko dopuszczalności aborcji podyktowane było jego głębokim przekonaniem, że chodzi tu o ochronę podstawowych praw człowieka: To była kwestia najważniejszych praw człowieka, która w latach 90. rozgrywała się na arenie światowej. W dziejach każdej kultury istnieje jakiś wielki, określony problem. Takim problemem w Stanach Zjednoczonych w XIX wieku było niewolnictwo, a w Niemczech w latach 30. - kwestia żydowska. Dla Jana Pawła sprawa aborcji była konkretnym problemem dla wyłaniającej się kultury światowej.
PROCES BEATYFIKACYJNY
Wkrótce po jego śmierci, zgodnie z wolą wiernych wyrażaną w czasie uroczystości pogrzebowej (santo subito - święty natychmiast), jego następca Benedykt XVI odchodzi od pięcioletniego okresu koniecznego do rozpoczęcia procesu beatyfikacyjnego według prawa kanonicznego, dzięki czemu proces ten rozpoczął się już 28 czerwca 2005 roku, w niespełna trzy miesiące po śmierci Jana Pawła II.
TESTAMENT JANA PAWŁA II
Ojciec Święty wygłosił w ciągu długiego i aktywnego pontyfikatu niezliczoną ilość nauk, kazań, przemówień, napisał wiele książek oraz dziesiątki dokumentów papieskich. Całym swoim życiem próbował pokazać człowiekowi wielką wartość jego człowieczeństwa i uwrażliwić go na obowiązek brania odpowiedzialności za swoje czyny. Formułując krótko przesłanie przewijające się w jego nauczaniu można chyba sprowadzić je do często cytowanych już słów Papieża: Człowiek nie jest tylko sprawcą swoich czynów, ale przez te czyny jest zarazem w jakiś sposób "twórcą siebie samego". Inaczej mówiąc, przez swoje czyny budujemy swoje człowieczeństwo, czyli to, co mamy najcenniejszego. Budowanie samego siebie dokonuje się we wspólnocie, w której obecnie żyjemy, mającej korzenie w przeszłości, w dziedzictwie poprzednich pokoleń, którym mamy być wierni i w przyszłości, w odniesieniu do pokoleń, którym przekazujemy nasze wartości.
Takie przesłanie kierował do nas już w czasie pierwszej swej wizyty w Polsce w 1979 r. w Warszawie i Krakowie. Były to czasy komunistyczne, w których na wiele sposobów próbowano pozbawić nas dziedzictwa wiary naszych przodków. Obecnie żyjemy w innych warunkach, ale niebezpieczeństwo zerwania z dziedzictwem poprzednich pokoleń jest nie mniejsze niż wówczas, nie mniejsze pozostaje też niebezpieczeństwo zagubienia naszego człowieczeństwa.
Nie jest na pewno łatwo dokonać wyczerpującej refleksji nad życiem i dziełami Jana Pawła II. Uczyni to historia. Już dziś jednak wielu nadaje Janowi Pawłowi II tytuł "Wielki". Wyraża się w nim przekonanie, że ów Papież uczynił wielkie rzeczy dla Kościoła i świata, niezłomnie służąc aż do końca człowiekowi.
|