STANISLAW M. JANKOWSKI
Zbrodniarz z Krzyzem Virtuti Militari
Order
Virtuti Militari ozdobil mundur Iwana Aleksandrowicza Sierowa
dopiero w drugiej kolejnosci. Wczesniej - za aktywnosc w mordowaniu
i deportowaniu Polakow - odznaczano go Orderami Lenina.
Groze budza sygnowane przez niego dokumenty.
Nadal nie ma i zapewne nigdy nie bedzie dostepu do wszystkiego,
co w swoim zyciu podpisal. Nie wiadomo nawet, czy urodzil
sie w rodzinie chlopskiej "z dziada pradziada", czy byl synem
naczelnika wiezienia w Wologdzie, co ujawni jeden ze zbieglych
na Zachod oficerow sowieckiego wywiadu.
Ze swietlicy do Leningradu
Po ukonczeniu szkol I i II stopnia w Kodnikowie,
w okolicach Wologdy, mlody Iwan w swietlicy w Pokrowskoje
zajmuje sie wypozyczaniem ksiazek i organizowaniem prelekcji,
a nastepnie przechodzi do pracy w lokalnej administracji.
Powolanie do wojska w roku 1925 to szansa na kariere, jeszcze
w dobrym tego slowa znaczeniu. Uczy sie w leningradzkiej szkole
piechoty oraz na kursach artyleryjskich, a takze dowodzi pododdzialami
w roznych jednostkach .W styczniu 1939 r., po trzech latach
nauki, zostaje absolwentem znanej w tym czasie w Zwiazku Sowieckim
Akademii Wojennej im. Frunzego.
Moze pochwalic sie nie tylko stopniem majora,
ale rowniez i tym, ze nie dotknely go - szczegolnie w latach
1937 i 1938 - represje, jakich nie oszczedzono tysiacom wojskowych
roznych szczebli i w roznych jednostkach. Nie wiadomo natomiast,
co lub raczej kto stoi za jego decyzja przejscia z armii do
sluzby w Ludowym Komisariacie Spraw Wewnetrznych. I za przeniesieniem
znad Newy do centrali NKWD w Moskwie.
Dygnitarz czerwonej Ukrainy
W tym samym czasie rodziny straconych Polakow
ruszaja na daleka wedrowke do Kazachstanu, gdzie przewidziano
dla nich pobyt na dziesiec najblizszych lat. Kwietniowa deportacja
obejmuje ponad 60 tysiecy polskich obywateli, a wedlug niektorych
badaczy nawet dwukrotnie wiecej. Za sprawna likwidacje jencow
i wywiezienie ich najblizszych odpowiadaja przed Moskwa najwazniejsi
- w tym czasie - dygnitarze czerwonej Ukrainy; sekretarz bolszewickiej
partii Nikita Siergiejewicz Chruszczow oraz wspierajacy go
na kazdym kroku i przy kazdej decyzji Iwan Aleksandrowicz
Sierow. Od stycznia 1939 r. blyskawicznie awansowal on w strukturach
NKWD i w kwietniu r. 1940 jako komisarz bezpieczenstwa III
stopnia spraw wewnetrznych kieruje terrorem, represjami i
wywozkami. Ma za soba nadzor nad sledztwem po antysowieckim
powstaniu w Czortkowie w styczniu 1940 r. (stracono 26 osob)
oraz pierwsza deportacje 300 tysiecy Polakow z dawnych kresowych
miast i wiosek w lutym r. 1940.
Jego aktywnosc doceniono w Moskwie. Jeszcze
dudnia szyny pod pociagami z deportowanymi, jeszcze trwaja
egzekucje polskich jencow, gdy pod koniec kwietnia 1940 r. narkom Iwan Sierow otrzymuje pierwszy Order Lenina.
Nie zawiedzie zaufania w czasie dwoch nastepnych deportacji
Polakow w czerwcu 1940 i czerwcu 1941 r. A podwladni Iwana
Aleksandrowicza sprawdza sie rowniez w czerwcu r. 1941, gdy
podczas niemieckiej ofensywy zostawia w wiezieniach kilka
tysiecy ofiar zamordowanych w ostatniej chwili przed ewakuacja.
W pulapce pod Wilnem
Gdyby okazalo sie, ze istnieja jednak - a
tylko nie zostaly dotad wydane - wspomnienia generala Sierowa,
to musi byc w nich rozdzial poswiecony "zapraszaniu na rozmowy".
W lipcu 1944 roku dowodztwu Okregu Wilenskiego
Armii Krajowej zaproponowano utworzenie polskiej dywizji,
ktora podlegajac generalom sowieckim wraz z Armia Czerwona
bedzie bila Niemcow. Polacy uwierzyli, bo razem z sowieckimi
zolnierzami weszli do Wilna i nawet wspolnie patrolowali miasto.
Rozmowy, w ktorych obok generala Iwana Czerniachowskiego uczestniczyl
Iwan Sierow, w pewnym momencie przerwano, a na niespodziewajacych
sie podstepu gosci skoczyli uzbrojeni funkcjonariusze NKWD.
Tego samego dnia zaproszonych na wspolna narade 26 dowodcow
jednostek AK rozbrojono pod grozba rozstrzelania z broni maszynowej.
Maszerujace oddzialy otaczano czolgami i zmuszano do kapitulacji.
Tych, ktorzy odmowili zlozenia broni - zabijano. Rannych -
jak po okrazeniu pod Surkontami - po prostu dobijano.
Za aktywnosc w likwidacji polskiego podziemia
na Wilenszczyznie Iwan Sierow zostal odznaczony Orderem Czerwonego
Sztandaru.
General Iwanow zaprasza
"Jako oficer Armii Czerwonej, ktoremu przypadla
w udziale tak wazna misja, daje Wam pelna gwarancje, ze od
momentu, kiedy Wasz los zalezny bedzie ode mnie (po przyjezdzie
do nas), bedziecie calkowicie bezpieczni - dowiaduje sie general
Leopold Okulicki "Niedzwiadek" w marcu 1945 r., dwa miesiace
po rozwiazaniu dowodzonej przez niego Armii Krajowej. Nie
wierzy sowieckim zapewnieniom, ale decyduje sie jechac na
rozmowy z generalem Iwanowem, w imieniu ktorego nadeszlo zaproszenie
z "calkowitym" zapewnieniem bezpieczenstwa.
Na spotkanie pod koniec marca ruszaja takze
przedstawiciele Delegatury Rzadu na Kraj i Rady Jednosci Narodowej.
Zapewniono ich o podstawieniu samolotu, aby - po rozmowie
z reprezentujacym najwyzsze wladze sowieckie generalem Iwanowem
- dotarli do Londynu, a pozniej do Moskwy i tam wspoldecydowali
o losie Polski. Zaden z szesnastu Polakow nie przypuszcza,
ze - jak po ujawnieniu dokumentow okaze sie pol wieku pozniej
- "zaproszenie" jest fragmentem gry operacyjnej umozliwiajacej
postawienie ich przed sowieckim sadem jako... wspolnikow Hitlera.
Trzech z porwanych, w tym general Okulicki, nie przezyje wyroku,
na jaki zostali skazani.
Pod koniec kwietnia 1944 r., jeszcze przed
moskiewskim procesem przywodcow Polski Podziemnej, na mundurze
ukrywajacego sie pod pseudonimem "Iwanow" generala Iwana Sierowa
pojawia sie kolejne odznaczenie: Order Kutuzowa I stopnia.
Za wybitne zaslugi
przy wyzwalaniu...
W kwietniu 1946 r. Iwana Sierowa nie ma juz
na ziemiach polskich. Ze stanowiska doradcy NKWD przy Ministerstwie
Bezpieczenstwa Publicznego przeszedl na nowe stanowisko. Jest
zastepca naczelnego dowodcy Grupy Sowieckich Wojsk Okupacyjnych
i rownoczesnie Komendanta Glownego Sowieckiej Administracji
Cywilnej w Niemczech. W tym samym czasie w Warszawie, a moze
nawet az w Moskwie (?) ukladana jest lista sowieckich dowodcow
przewidzianych do odznaczenia polskimi orderami.
Nie sadze, aby ktorys z historykow ogladal
wczesniej ten dokument. Moze uznali, ze nie jest to mozliwe?
Jest mozliwe! Kopie listy dostaje do wgladu 9 stycznia 2003
roku w Archiwum Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej. Liczy
kilkadziesiat nazwisk; obok znanych, jak Wasyl Czujkow czy
Sergiusz Rudenko, niektore nic mi nie mowia i nie ma ich nawet
w wydanej w PRL Encyklopedii drugiej wojny swiatowej.
Zaden to argument, bo nie znajdziecie w tej encyklopedii generala
Iwana Sierowa...
To nazwisko widze natomiast na 37. miejscu
wspomnianej listy sowieckich marszalkow, generalow i pulkownikow
odznaczonych Orderami Krzyza Grunwaldu oraz Orderami Wojennymi
Virtuti Militari. Prezydium Krajowej Rady Narodowej na posiedzeniu
w dniu 24 kwietnia 1946 r. uchwalilo nadanie odznaczenia generalowi
Sierowowi "za wybitne zaslugi przy wyzwalaniu Polski spod
okupacji niemieckiej". W imieniu KRN dokument podpisali prezydent
Boleslaw Bierut i naczelny dowodca Wojska Polskiego Michal
Rola-Zymierski.
Krzyz Virtuti Militari pojawia sie na piersi
Iwana Sierowa obok juz dwoch Orderow Lenina, bowiem na drugie
z tych odznaczen zdazyl zasluzyc w maju 1945 r.
Nieslusznie i niezgodnie
z prawem
W styczniu 1995 r. na biurko prezydenta Lecha
Walesy trafia list podpisany przez pulkownika dyplomowanego
Stanislawa Nalecza-Komornickiego. Kanclerz Orderu Wojennego
Virtuti Militari prosi prezydenta o uchylenie "dotyczacej
nieslusznego i niezgodnego z prawem nadania krzyza IV Klasy
Orderu VM" uchwaly Prezydium KRN sprzed lat. Z obszernego
uzasadnienia prezydent Walesa dowiaduje sie o kierowaniu przez
odznaczonego deportacjami polskich obywateli, a nastepnie
likwidowaniem przez generala Sierowa - pod pseudonimem "Iwanow"
- polskiego panstwa podziemnego, jego aparatu wladzy, ugrupowan
politycznych i sily zbrojnej - Armii Krajowej. Nie brakuje
w uzasadnieniu informacji o zsylaniu zolnierzy AK do obozow,
o podstepnym uwiezieniu i wyslaniu na proces do Moskwy kierownictwa
Polski Podziemnej.
"Byl to jaskrawy dowod, ze deklaracje rzadu
ZSRR jakoby wyzwolencza ofensywa Armii Radzieckiej przynosila
Polsce suwerennosc i demokracje sa pustym frazesem - czytamy
w uzasadnieniu - a general Sierow nie dziala w interesie narodu
polskiego, ale na rzecz obcego mocarstwa, dazacego do podporzadkowania
sobie Polski, wprowadzenia w niej dyktatury politycznej ukrytej
pod sloganem dyktatury proletariatu i nie majacej nic wspolnego
z demokracja...".
Nie spelnial ustawowych kryteriow
W pierwszej polowie 1995 roku rodzi sie w
Kancelarii Prezydenta RP projekt uchylenia uchwaly z roku
1946, ale w sposob zgodny z prawem. Przygotowujac uzasadnienie
nowej uchwaly, prawnicy podkreslaja, ze czlonkom Prezydium
KRN "znana byla istotna rola, jaka wobec Polski odegral Iwan
Sierow i byli swiadomi razacej niezgodnosci jego czynow" z
kryteriami nadawania Orderu Wojennego Virtuti Militari. Aby
nie zostawiac miejsca na ewentualna dyskusje, w uzasadnieniu
pojawia sie informacja, ze "Order Wojenny VM jest nagroda
wybitnych czynow wojennych, polaczonych z calkowita ofiarnoscia
w mysl hasla ´Honor i Ojczyznaª, a jego IV klasa,
czyli Krzyz Zloty, moze zostac nadany zolnierzowi posiadajacemu
juz Krzyz Srebrny za umiejetne i skuteczne dowodzenie oddzialem
do dywizji wlacznie lub za czyn wybitnej inicjatywy, zapewniajacej
duzy sukces bojowy".
Autorzy przygotowywanej dla Lecha Walesy
opinii nie zapominaja rowniez dodac, ze nadajac Sierowowi
odznaczenie nie dostosowano sie do dekretu PKWN z roku 1944.
Zezwalal on na nagradzanie orderem VM za "czyny mestwa i odwagi,
wykazane w boju" badz za inne, wybitne zaslugi "polozone dla
chwaly i pozytku Rzeczypospolitej Polskiej, a w szczegolnosci
w dziedzinie odrodzenie demokratycznej panstwowosci polskiej
i Polskich Sil Zbrojnych albo w walce z hitlerowskim najezdzca
lub jego najemnikami". Nie wspominaja natomiast, ze KRN bezprawnie
dysponowala orderami Virtuti Militari, bowiem w Londynie dzialala
w tym czasie Kapitula Orderu Wojennego VM.
Konkluzja uzasadnienia jest krotka; general
Iwan Sierow "nie spelnial ustawowych kryteriow do odznaczenia
go Krzyzem Virtuti Militari, a uchwale w roku 1946 podjeto
niezgodnie z obowiazujacym prawem". Aby prawa ponownie nie
naruszyc, niezbedna jest jednak decyzja obecnie sprawujacego
wladze prezydenta RP...
General Sierow
pilnuje tajemnicy
W teczce z dokumentami dotyczacymi Virtuti
Militari generala Sierowa nie ma zadnych informacji o jego
"dokonaniach" po otrzymaniu polskiego odznaczenia. Wscibscy
dziennikarze i badacze juz po upadku Zwiazku Sowieckiego trafiaja
na wiadomosci o faktach, ktore az trudno przyjac do wiadomosci.
Okazuje sie, ze general jako przewodniczacy Komitetu Bezpieczenstwa
Panstwowego odpowiadal przed KC KPZR za zachowanie tajemnicy
o sowieckim programie nuklearnym. To za jego kadencji, we
wrzesniu 1954 r. zrzucono bombe jadrowa wprost na glowy ponad
40 tysiecy zolnierzy i oficerow na poligonie pod Tockiem.
Nie wiadomo, ilu zginelo lub zostalo napromieniowanych. O
zachowanie tajemnicy dbano do tego stopnia, ze chorujacy nie
mieli prawa podawac lekarzom przyczyn pogarszajacego sie ich
stanu zdrowia. Sfalszowane przez funkcjonariuszy KGB dokumenty
informowaly, ze w czasie cwiczen z bronia jadrowa narzekajacy
m.in. na impotencje byli wojskowi przebywali w zupelnie innej
czesci ZSRR.
"Objeci scisla tajemnica i zapomniani zyli,
jak mogli, bez zadnej pomocy ze strony panstwa. Kazdy podpisal
zobowiazanie, ze bedzie milczal przez 25 lat - napisala Krasnaja
Zwiezda w lipcu 1992 roku, bo az do tego czasu uczestnicy
dramatu na poligonie pod Tockiem woleli nie mowic prawdy.
Dramatu, ktory trudno nazwac inaczej jak zaplanowana zbrodnia.
Wyrzucono go nawet z partii
Nie ma we wspomnianej teczce Sierowa bodaj
najmniejszej wzmianki o sledztwie prowadzonym w Zwiazku Sowieckim
w latach 1948-1949. Az do roku 1993 trzeba bylo czekac na
ujawnienie, ze podejrzani o wywozenie z sowieckiej strefy
okupacyjnej Niemiec krysztalow, zlota, kamieni szlachetnych,
obrazow i gobelinow podali nazwisko generala Sierowa jako
jednego z aktywnych szabrownikow.
"Wszyscy oni - Zukow, Sierow, Beria, Sidniew
(...) wkroczyli do Europy pod sztandarem wyzwolenia. Wszystko,
co robili, okreslano gornolotnie: wyzwolencza misja Armii
Czerwonej. Wszyscy oni nazywali sie komunistami. W imie powszechnej
rownosci zabijali dziesiatki milionow ludzi, a rownoczesnie
uruchamiali esesmanskie browary i napychali sobie kieszenie
milionami" - oceni Wiktor Suworow, ktory jako jeden z pierwszych
ujawnil swiatu kulisy sledztwa z roku 1948.
Ale nawet i on nie dotrze do dobrze utajnionych
materialow o wykluczeniu generala-majora Sierowa z partii
komunistycznej w roku l965 za "naruszenie socjalistycznej
praworzadnosci i wykorzystywanie stanowiska sluzbowego do
celow prywatnych".
Uchwala uchylona
w jednej czesci
Nie wiadomo tez, czy prezydent Lech Walesa,
a przynajmniej jego doradcy wiedza o pozbawieniu Iwana Sierowa
wiele lat wczesniej tytulu Bohatera Zwiazku Sowieckiego i
jednego z czterech Orderow Lenina. A takze o odebraniu mu
Orderu Suworowa I stopnia, wreczonego w roku 1944 za kierowanie
deportacjami wielu tysiecy Czeczenow, Inguszow, Kalmukow,
Ormian, Tatarow krymskich, Kurdow. Czterech deportacji Polakow
w latach 1940-1944 Rada Najwyzsza ZSRR nie rozwazala jednak
jako nieslusznych i niegodnych odznaczenia...
2 sierpnia 1995 roku Lech Walesa postanawia
uchylic uchwale KRN z roku 1946 "w czesci dotyczacej nadania
generalowi broni Iwanowi Sierowowi Krzyza IV klasy Orderu
Virtuti Militari".
Wiadomosc o tej decyzji polskiego prezydenta,
zapewne bardzo istotnej dla innych kawalerow Virtuti Militari,
nie ma juz zadnego znaczenia dla Iwana Aleksandrowicza Sierowa,
ktory zmarl w Moskwie piec lat wczesniej - 1 lipca 1990 roku.
|