PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski 2 kwietnia 2004


ANDRZEJ POMIAN

Profesor Stanislaw Kot
- naukowiec i polityk (cz. I)


Poznalem go dopiero w roku 1944 w Londynie, ale wiedzialem o nim sporo juz przed wojna jako o zalozycielu i redaktorze serii wydawniczej Biblioteki Narodowej, ktora ukazywala sie nakladem Krakowskiej Spolki Wydawniczej, a po jej likwidacji - staraniem, lwowskiego wtedy, Ossolineum. Jej tomy wydaje dzis wroclawskie juz teraz Ossolineum.

Bylo to przedsiewziecie wymagajace wybornego znawstwa historii literatury, glownie pieknej, zarowno polskiej (seria I), jak i obcej (seria II). Musial miec tez profesor duzy talent organizacyjny. Dbajac o wzorowa poprawnosc tekstow i gruntownosc ich opracowania, zwracal sie do specjalistow, ktorzy zaopatrywali je we wstepy i przypisy wyjasniajace. Sam prof. Kot opracowal dwa tomy: dydaktyczno-patriotyczna komedie Juliana Ursyna Niemcewicza Powrot posla i Kazania sejmowe ksiedza Piotra Skargi.

Powrot posla wydal Kot w roku 1919 jako jedna z pierwszych pozycji Biblioteki Narodowej. Chodzilo mu chyba o wzgledy aktualne. Zebral sie wtedy wlasnie pierwszy Sejm Polski niepodleglej i narzucala sie potrzeba przypomnienia ciaglosci panstwa polskiego. Niemcewicz, posel inflancki na Sejm, ukonczyl swoj utwor w listopadzie 1790 roku podczas prac sejmowych nad przyszla Konstytucja 3 maja 1791 roku. Duze znaczenie mialy Kazania sejmowe Skargi, wydane w Bibliotece Narodowej w roku 1925. Pozniejszy ich wydawca z roku 1972 Janusz Tazbir nazwal owczesny wstep prof. Kota "nowatorska monografia".

Czas zajac sie osoba prof. Stanislawa Kota. Urodzil sie w chlopskiej chacie we wsi Ruda w powiecie Ropszyce w poblizu Sedziszowa Malopolskiego, miesciny polozonej dzis w wojewodztwie rzeszowskim, a wtedy w Galicji zachodniej pod zaborem austriackim. Jego ojciec byl chlopem oswieconym, totez poslal syna do gimnazjum w Rzeszowie. W latach 1904-1908 mlody Stanislaw studiowal polonistyke i historie na Uniwersytecie Jana Kazimierza we Lwowie. Kot byl wtedy jeszcze - od lat gimnazjalnych - socjalista. Wybijal sie wielka inteligencja, glodem wiedzy i pracowitoscia. Wczesnie poswiecil sie pracy naukowej. W roku 1910 obronil doktorat z filozofii. Studiowal jeszcze przez dwa lata, ale jednoczesnie pracowal juz zarobkowo jako profesor w gimnazjum we Lwowie.

W roku 1910 wydal rozprawe Andrzej Frycz z Modrzewia o wychowaniu i szkole. W tymze roku przeniosl sie do Krakowa i uczyl w gimnazjum. W latach 1912-1914 jako stypendysta Polskiej Akademii Umiejetnosci uzupelnial wiedze na uniwersytetach w Szwajcarii, Niemczech, Francji, Holandii i we Wloszech.

Byl z powrotem w Krakowie, gdy wybuchla pierwsza wojna swiatowa. Jako znany juz naukowiec wszedl do Wydzialu Wojskowego Naczelnego Komitetu Narodowego, objal tam biuro prasowe i zajmowal sie glownie propaganda I Brygady Legionow Jozefa Pilsudskiego. Wydzialem tym kierowal podpulkownik armii austro-wegierskiej Wladyslaw Sikorski, pozniejszy general polski. Od tego czasu Kot stal sie najblizszym przyjacielem Sikorskiego, jego zaufanym czlowiekiem, narazil sie jednak narodowcom, w szczegolnosci profesorowi Uniwersytetu Jagiellonskiego Stanislawowi Stronskiemu.

Do pracy naukowej powrocil Kot w roku 1918, gdy sie odbudowywalo panstwo polskie. W roku nastepnym oglosil w Krakowie monografie Andrzej Frycz Modrzewski. Za naszych juz czasow Waldemar Voisé w Wyborze pism Modrzewskiego nazwal prace Kota "znakomita ksiazka", "podstawowym zrodlem informacji fryczologow".

Jeszcze w pazdzierniku 1918 roku rozpoczal Kot starania o habilitacje na Uniwersytecie Jagiellonskim. Jak juz wspomnialem, w roku 1919 zalozyl wydawnictwo Biblioteki Narodowej. Jako jej redaktor do drugiej wojny swiatowej wydal w dwoch seriach okolo dwustu tomow. Bylo to ogromne osiagniecie.

Wskutek opozycji prof. Stronskiego staraniami Kota o habilitacje na Uniwersytecie Jagiellonskim zajela sie komisja specjalna. Uznala ona zarzuty Stronskiego za bezpodstawne. W rezultacie Stronski zrezygnowal z profesury, przeniosl sie do Warszawy i poswiecil dziennikarstwu i polityce, a Kot w roku 1920 otrzymal Katedre Historii Kultury Polskiej. Rok pozniej zostal czlonkiem Polskiej Akademii Umiejetnosci, co stanowilo juz szczegolne wyroznienie. W roku 1924 wydal Dzieje wychowania.

W roku 1926 Pilsudski dokonal zamachu stanu, objal wladze i powolal rzad swoich zwolennikow, ktorych utarlo sie nazywac zbiorowo sanacja. Kot cenil wysoko dzialalnosc niepodleglosciowa Pilsudskiego, byl jednak zdecydowanym przeciwnikiem i zamachu majowego, i sanacji. Totez gdy Pilsudski we wrzesniu 1930 r. uwiezil w twierdzy w Brzesciu nad Bugiem 20 dzialaczy opozycyjnych, w tym 19 bylych poslow na Sejm, Kot zainicjowal protesty wsrod naukowcow, a sam 16 grudnia podpisal list protestacyjny profesorow Uniwersytetu Jagiellonskiego.

Sanacja mu tego nie darowala. 11 marca 1932 roku przeprowadzila w Sejmie ustawe o ustroju szkolnictwa i na jej podstawie minister wyznan religijnych i oswiecenia publicznego zlikwidowal 53 katedry uniwersyteckie i usunal 30 profesorow. Kot byl jednym z pierwszych zdymisjonowanych.

Straciwszy profesure, dalej zajmowal sie praca naukowa. W roku 1934 prace sprzed lat dziesieciu uzupelnil, rozszerzyl i wydal we Lwowie pod tytulem Historia wychowania. Zarys podrecznikowy. Bylo to dwutomowe wydanie "zmienione i znacznie powiekszone", ktorego tom I przedstawial okres od starozytnej Grecji do polowy XVIII w., a tom drugi - wychowanie nowoczesne (od polowy XVIII w. do wspolczesnej doby). Na dwoch edycjach tego dziela ksztalcily sie w Polsce pokolenia pedagogow wszystkich szczebli.

Kot zajal sie rowniez czynna polityka. Wstapil do Stronnictwa Ludowego i w roku 1934 zostal czlonkiem jego zarzadu.

Po wybuchu wojny we wrzesniu 1939 r., ktory go zaskoczyl, osiadl we Lwowie. Po zajeciu miasta przez wojska sowieckie zalozyl tam Komitet Opieki nad Uchodzcami. Wladze sowieckie - z politrukiem Nikita Chruszczowem na czele, szybko rozwiazaly ten komitet. Kot musial sie ukrywac. Po pewnym czasie zdolal sie przedostac do Francji i w rzadzie Sikorskiego objal najpierw stanowisko ministra bez teki, a potem - wicepremiera.

Rozwijal jednoczesnie dzialalnosc kulturalna i polityczna, w tym czasie przede wszystkim antysanacyjna. Poszukiwal ukrytych "sanatorow", aby oczyscic z nich aparat rzadowy. Bywal czesto za gorliwy, co wysmial Marian Hemar w wierszu Notatnik profesora:

Zalu wielki, elegijny

Jakze cie umorzyc?

(Odkryc spisek sanacyjny,

Jesli nie ma - stworzyc)

Wydawalo sie Kotowi, ze powstale w kraju wojsko podziemne - Zwiazek Walki Zbrojnej - jest kierowane przez sanacje i ma na celu jej kontynuacje. Zaczal wiec temu po swojemu przeciwdzialac. Probowal stworzyc wlasne podziemie, co spalilo na panewce, a w kolach konspiracji wojskowej wywolalo wrogosc do niego. Jeszcze w roku 1955 bronil swojego stanowiska: "Otoz za cala ta uroczysta retoryka kryje sie bardzo konkretna sprawa: wojskowi pilsudczycy stworzyli w tajemnicy sposrod siebie rodzaj rzadu w Kraju, jako ciag dalszy rzadu przedwojennego. W ich stylu nazywalo sie to: ´jeden osrodek dyspozycji z Dowodca Wojskowym na czele jako legalne nastepstwo wladz naczelnych RPª, a ten rzad [rzad Sikorskiego na obczyznie - przyp. AP] mial uchodzic tylko za reprezentacje zagraniczna".

Rzeczywiscie - prawdziwa reprezentacja polityczna kraju mogla powstac tylko w kraju, nie za granica, ale dopiero po wojnie, kiedy zaistnieja warunki pozwalajace na wolne wybory. W czasie okupacji mogly powstac tylko namiastki wladz panstwowych, zapewne znacznie bardziej reprezentatywne niz osrodek emigracyjny, ale nie mogly one roscic pretensji do miana rzadu legalnego. Rzadem legalnym byl rzad Sikorskiego i nikt z osrodkow politycznych i wojskowych w Polsce Podziemnej tego nie kwestionowal. W ZWZ znajdowali sie dosc liczni pilsudczycy, gdyz w kadrze dowodczej przed wojna innych oficerow bylo bardzo malo. Ale Komendant Krajowy ZWZ plk (pozniej general) Stefan Rowecki, choc legionista, byl przeciwnikiem zamachu majowego i antysanatorem. Jeszcze bardziej antysanacyjny byl jego bardzo bliski wspolpracownik plk Jan Rzepecki, szef Biura Informacji i Propagandy Komendy Glownej w kraju, ktory w maju 1926 roku walczyl przeciwko zamachowcom. W konspiracji politycznej podziemia czolowa role odgrywal Kazimierz Puzak, socjalista, czlonek przedwojennej opozycji. Caly aparat przywodczy podziemia byl zdecydowanie antysanacyjny.

Kot z uporem tropil "sanatorow" w powstajacym we Francji Wojsku Polskim. Trzeba jednak przyznac, ze na polu kultury prowadzil dzialalnosc bardzo pozyteczna. W marcu 1940 roku poparl zalozenie przez Mieczyslawa Grydzewskiego pisma Wiadomosci Polskie, Polityczne i Literackie, ktore wychodzily pozniej w Londynie jako Wiadomosci i krytykowaly niejedno posuniecie rzadu Sikorskiego.

Od 7 maja 1940 roku walczyla z Niemcami w rejonie Narwiku w Norwegii Samodzielna Brygada Strzelcow Podhalanskich, a trzy dni pozniej Hitler rozpoczal kampanie na Zachodzie. Po kilku tygodniach nastapila kleska Francji i jej kapitulacja (22 czerwca). Wczesniej, 14 czerwca, rzad Polski w obecnosci prezydenta Wladyslawa Raczkiewicza postanowil ewakuowac naczelne wladze Rzeczypospolitej do Anglii. Minister spraw zagranicznych August Zaleski mial juz wiadomosc o przychylnym stanowisku rzadu brytyjskiego. Po powzieciu uchwaly ewakuacyjnej Zaleski zwrocil sie do prezydenta ze slowami: "Alez Panie Prezydencie, gdy bedziemy w Anglii, nastapi zmiana rzadu". Prezydent wyrazil milczaco swa zgode.

Tegoz dnia polskie wladze cywilne ewakuowaly sie do Londynu. Nastepnego przeniosly sie i wladze wojskowe. Jednak prezydent i gen. Sikorski pozostali we Francji. Wojsko polskie stawialo jeszcze Niemcom opor w Bretanii. W obliczu sytuacji, jaka sie tam wytworzyla po objeciu wladzy przez marszalka Philippe'a Petaina, zaszla koniecznosc ewakuowania ich do Wielkiej Brytanii.

Rzad odbywal jeszcze posiedzenia. Sikorski w porozumieniu z gen. Kazimierzem Sosnkowskim i ministrami: Kotem i Marianem Kukielem zwrocili sie telegraficznie do premiera Winstona Churchilla o pomoc w ewakuacji. W odpowiedzi na to Churchill przyslal samolot po Sikorskiego.

W Anglii Sikorski stanal niebawem w obliczu kryzysu. Zgodnie z zyczeniem Zaleskiego prezydent Raczkiewicz w polowie lipca zazadal usuniecia z rzadu wicepremiera Kota (pod zarzutem nielojalnosci) i ministra skarbu Henryka Strassburgera, a 19 lipca udzielil dymisji Sikorskiemu. Na nowego premiera wysunal Zaleskiego. Na wiadomosc o tym w wojsku zawrzalo. Trzech wyzszych oficerow: szef sztabu gen. Tadeusz Klimecki, plk Jerzy Krubski i pplk Michal Protasewicz udalo sie do Zaleskiego i w sposob ultymatywny zazadalo, aby urzedu premiera nie przyjmowal. Rada Ministrow jednomyslnie sprzeciwila sie dymisji Sikorskiego. Prezydent znalazl sie w ogromnych trudnosciach. Dopomogl mu gen. Sosnkowski, ktory zazegnal kryzys. Prezydent musial sie wycofac i odwolac zarowno dymisje, jak i nominacje.

Kot jako wicepremier mial sporo zajec politycznych. Pamietal jednak i o innych potrzebach. Zalozyl Dziennik Polski, jako organ polityczno-kulturalny i polaczyl go z juz wychodzacym Dziennikiem Zolnierza. Od tego czasu pismo ukazywalo sie pod podwojnym tytulem, jak to jest i teraz.

Uderzenie Hitlera na Zwiazek Sowiecki 22 czerwca 1941 roku zmienilo gruntownie sytuacje w Europie. Stalin, chcac nie chcac, stal sie nowym sprzymierzencem Zachodu. Churchill, zawiadomiony przez ZWZ o przygotowaniach niemieckich do ataku, oczekiwal go z niecierpliwoscia. Bez Zwiazku Sowieckiego po stronie koalicji antyhitlerowskiej nie wyobrazal sobie zwyciestwa nad III Rzesza.

Z chwila ataku Hitlera na ZSRR tajny uklad sowiecko-niemiecki z 23 sierpnia 1939 roku w sprawie sojuszu i podzialu Polski przestal automatycznie obowiazywac. Stalin obstawal jednak dalej przy przynaleznosci ziem wschodnich Rzeczypospolitej do Zwiazku Sowieckiego. Myslal o powolaniu Polskiego Komitetu Narodowego pod swoja egida, calkowicie mu uleglego.

Rzad brytyjski myslal inaczej. Chcial porozumienia Sowietow z legalnym rzadem Sikorskiego. Wiedzial, ze Stalinowi, zaskoczonemu - mimo uprzedzen - napascia niemiecka i ponoszacemu kleske za kleska, zalezalo ogromnie na brytyjskiej pomocy wojskowej.

Na porozumieniu z Moskwa zalezalo tez Sikorskiemu. I jemu, i Kotowi chodzilo o Polakow osadzonych przymusowo w lagrach sowieckich i miejscach osiedlenia w polnocno-wschodniej Rosji, i o zolnierzy polskich w niewoli sowieckiej, z ktorych pragneli stworzyc tam polskie wojsko.

W rezultacie pod naciskiem brytyjskim doszlo do rozmow w Londynie pomiedzy ambasadorem sowieckim Iwanem Majskim i Sikorskim. Trwaly one od 5 lipca i doprowadzily - przy pomocy Brytyjczykow - do polsko-sowieckiego ukladu z 30 lipca 1941 roku, uzupelnionego krotkim protokolem dodatkowym.

Dokonczenie za tydzien

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail