CZESLAW KARKOWSKI
Z tamtej strony
zelaznej kurtyny
Ksiazka Benjamina Weisera A Secret Life. The Polish Officer, His Covert Mission, and the Price He Paid to Save His Country, poswiecona dzialalnosci Ryszarda Kuklinskiego, ukazala sie w dziesiec dni przed smiercia pulkownika oraz w ponad dziesiec lat po pierwszym artykule Weisera dla Washington Post na temat polskiego oficera. Czemu Weiser zwlekal tak dlugo z napisaniem i opublikowaniem tej ksiazki? Mozna sie tylko domyslac, ze mial klopoty z dotarciem do amerykanskich zrodel; czesc dokumentow jest nadal tajna. O wejrzeniu w dokumentacje polska czy rosyjska niewatpliwie nie bylo mowy. Na pewno nielatwo musiala sie ukladac wspolpraca z samym Kuklinskim. Choc obaj chcieli tego samego: prawdy o tej nadzwyczajnej - wedlug zgodnej opinii - dzialalnosci polskiego oficera, to jednak zawsze gdzie sa dwie osoby, tam i dwa rozne spojrzenia na te same kwestie.
Ksiazka wyszla mocno spozniona. Sprawy zimnej wojny zdaja sie byc dzisiaj bardzo odlegle, budza juz mniejsze emocje i znacznie slabsze zainteresowanie. Spoleczenstwo amerykanskie zyje dzisiaj zupelnie innymi problemami. Takze i w Polsce, gdzie naturalnie publikacja ta zwroci uwage, sprawa Kuklinskiego nie jest juz tak zywo dyskutowana, jak jeszcze pare lat temu.
Mimo wszystko to praca niezmiernie wartosciowa. Powyzsze uwagi sa wyrazem swoistego zalu, ze Weiser nie zdolal jej wydac wczesniej, kiedy, powiedzmy, dyskutowana byla sprawa przyjecia Polski do NATO. Wowczas jedna z istotnych przeszkod na drodze do aprobaty przez Stany Zjednoczone polskiego czlonkostwa w Pakcie Polnocnoatlantyckim byla wlasnie sprawa Kuklinskiego. W kraju nadal ciazyl na nim wyrok dlugoletniego wiezienia (na jakie zamieniono orzeczona przez wladze PRL kare smierci), podczas gdy w USA byl wielkim bohaterem czasow zimnej wojny. Ostatecznie uchylono ten wyrok. Weiser sporo pisze na temat zabiegow i staran z jednej strony Zbigniewa Brzezinskiego i z drugiej ambasadora RP w Waszyngtonie Jerzego Kozminskiego, aby te drazliwa kwestie rozwiazac i usunac tym samym jedna z powaznych przeszkod przed przystapieniem Polski do zachodniego sojuszu militarnego.
Poza tym okolicznosci dzialalnosci pulkownika Kuklinskiego sa stosunkowo dobrze omowione. Ukazalo sie juz w Polsce sporo artykulow i pare ksiazkowych publikacji na ten temat. Pod tym wzgledem reportaz Weisera wnosi niewiele nowego. Na pewno swietne i zupelnie nieznane sa spore fragmenty ksiazki dotyczace systemu dzialania amerykanskiego wywiadu w PRL, lacznie z konkretnymi praktycznymi decyzjami, jakie podejmowac musieli nieustannie nekani i sledzeni przez agentow SB pracownicy CIA.
Benjamin Weiser jako pierwszy chyba opisuje sposob, w jaki wywieziono cala rodzine Kuklinskich z Polski jesienia 1981 r., kiedy pulkownikowi grozilo zdemaskowanie. Dodaje takze wiele nieznanych dotychczas szczegolow na temat pobytu pulkownika juz na amerykanskiej ziemi. W A Secret Life mozemy rowniez przeczytac na temat niewyjawionych uprzednio okolicznosci wyciagniecia zza zelaznej kurtyny Izy, narzeczonej starszego syna Kuklinskiego, Bogdana.
Te i wiele innych szczegolow, uporzadkowanie calej historii wspolpracy Kuklinskiego z USA od pierwszego kontaktu w 1972 r., poprzez lata przekazywania Amerykanom dokumentow wojskowych o najwyzszym stopniu tajnosci, po ostatnie dramatyczne lata Solidarnosci i przygotowan do stlumienia niezaleznego ruchu zwiazkowego, a takze zywa narracja, miejscami nadajaca ksiazce Weisera charakter powiesci sensacyjnej, czynia z niej bardzo cenna publikacje.
Natomiast ksiazka ta nie rozwiazuje jednej z kontrowersji zwiazanych nie tylko z dzialalnoscia pulkownika, a dotyczacej stanu wojennego. Podlug danych dostarczanych przez Kuklinskiego relacja Weisera potwierdza wersje wydarzen lansowana przez gen. Jaruzelskiego na temat stanu wojennego jako "mniejszego zla", czyli rozwiazania kryzysu "wlasnymi rekami", bo w przeciwnym wypadku groziloby Polsce wkroczenie wojsk sowieckich i Ukladu Warszawskiego. Tymczasem zgodnie z odmienna interpretacja tego wycinka historii polscy komunisci od poczatku chcieli zdusic ruch Solidarnosci, tylko gleboki podzial w partii spowodowal tak dluga zwloke w dzialaniu. Sowieci na pewno naciskali, ale nie chcieli sami interweniowac; zdawali sobie sprawe, jak katastrofalne skutki mialaby dla nich reakcja Zachodu. Poza tym juz byli zaangazowani w Afganistanie, wiec dodatkowe obciazenie militarne panstwa, ktore juz wowczas znajdowalo sie w ruinie gospodarczej, oraz wziecie na siebie odpowiedzialnosci ekonomicznej za Polske bylo ponad sily i mozliwosci ZSRR.
A Secret Life nie rozwiazuje takze jednej z najwiekszych tajemnic zwiazanych z tym epizodem historii, a dotyczacej prawdy o samym Kuklinskim. I tej juz zapewne nie poznamy, odeszla wraz ze smiercia pulkownika. Benjamin Weiser skupia sie na relacji przebiegu wydarzen, pomijajac psychologiczny obraz bohatera ksiazki; nie pisze o jego przezyciach, przemysleniach, rozterkach. Przedstawia go - trafnie - jako glebokiego patriote, wielkiego romantyka dzialajacego w desperackiej obawie o los ojczyzny znajdujacej sie - wedle jego wiedzy - w smiertelnym niebezpieczenstwie z powodu agresywnych planow ZSRR wobec Zachodu; jako idealiste, ktory w szalenczej wowczas nadziei na polsko-amerykanskie braterstwo broni chcial pokrzyzowac zamiary Moskwy, a zarazem doprowadzic do wyzwolenia Polski. Nigdy nie uwazal sie za szpiega, totez okreslenie to, czesto uzywane pod jego adresem, zawsze bardzo go oburzalo. Uwazal sie za zolnierza na pierwszej linii frontu. Nie bral przeciez pieniedzy za swoja dzialalnosc, wykonywal ja z obowiazku, z patriotyzmu, z niecheci do systemu politycznego. Jesli Zwiazek Sowiecki mial setki, a nawet tysiace dobrowolnych agentow na Zachodzie, dzialajacych na zgube kapitalizmu i na watpliwa chwale komunizmu, to Kuklinski byl bodaj jedynym z tamtej strony zelaznej kurtyny, ktory wystapil przeciw systemowi, gdyz drogie mu byly podstawowe idee zachodniej demokracji. Ale - podkreslic trzeba raz jeszcze z wielkim naciskiem - najwazniejsza byla dlan sprawa ojczyzny.
Nie wszyscy w Polsce uznaja jego racje. Wielu (zwlaszcza wojskowych) poczulo sie gleboko dotknietych taka miara ich patriotyzmu i sluzby ojczyznie, jaka wyznaczyl Kuklinski. Kontrowersje i dyskusje wokol postaci pulkownika trwaja wiec juz od lat. Spory te toczyc sie beda jeszcze dlugo i choc prawdopodobnie pozostanie on na zawsze postacia niejednoznaczna (przynajmniej dla niektorych), to jednak - wierzyc nalezy - wejdzie na trwale do historii Polski jako jedna z waznych postaci walki w okresie zimnej wojny o wolna i niepodlegla Polske.
Kuklinski byl niewatpliwie nie tylko czlowiekiem niezwykle fascynujacym, ale przede wszystkim - postacia tragiczna w wymiarze wrecz monumentalnym. Przez lata prowadzil swa samotna "wojne" rozdarty miedzy poczuciem obowiazku a miloscia do ojczyzny, lojalnoscia wobec kolegow i przelozonych a wyzsza koniecznoscia zmuszajaca go do podjecia ryzykownej gry, porywem serca a dyktatem rozumu, miedzy ciaglym strachem a nieustanna potrzeba ratowania ojczyzny. Nieprawda, ze mozna wiesc bez przeszkod podwojne zycie. Dla czlowieka tak emocjonalnego, tak wrazliwego jak Kuklinski byla to bezsprzecznie codzienna tortura, ktora musiala pozostawic glebokie slady w psychice.
Nie mogl nie zastanawiac sie nad konsekwencjami swego postepowania dla najblizszych, dla rodziny. Ryzykowac wlasne zycie i bezpieczenstwo kazdy zolnierz potrafi, ale narazanie przy tym rodziny to moralnie zupelnie odrebna sprawa. Smierc - juz w Ameryce - jego obu synow to nie tylko wielka tragedia osobista. To zdarzenia, ktore musialy rodzic w swiadomosci pulkownika pytania o cene, jaka zaplacil za swoje poswiecenie, choc niby jedno nie ma bezposredniego zwiazku z drugim.
Musial takze gleboko zastanawiac sie nad praktyczna celowoscia swego bohaterstwa i goracego pragnienia przysluzenia sie Polsce. Tymczasem niczemu nie zapobiegl, niczego nie przyspieszyl, niczego nie zmienil. Wydarzenia w Polsce potoczyly sie swoim trybem poprzez stan wojenny, degrengolade systemu w latach 80., okragly stol i odzyskanie wolnosci. Gdyby nie informowal Amerykanow na biezaco, prawdopodobnie wszystko byloby tak samo. A moze nie?
Spor trwa i trwac bedzie. Ksiazka Benjamina Weisera - swietnie napisana, z energia i temperamentem, ze znajomoscia spraw polskich - stanowi cenna pozycje w tej dyskusji, ale jej znaczenie wykracza daleko poza sprawe samego Kuklinskiego. Jest jedna z coraz liczniejszych publikacji w Stanach Zjednoczonych, zyczliwie i kompetentnie przedstawiajacych polski wklad do wspolnych dziejow calej zachodniej cywilizacji.
-------------------
Benjamin Weiser, A Secret Life. The Polish
Officer, His Covert Mission, and the Price He Paid to Save
His Country. Public Affairs, New York 2004, s. 383.
|