PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

Przeglad Polski 30 stycznia 2004


CZESLAW KARKOWSKI

Studia polskie na Uniwersytecie Columbia

Pierwsze
doswiadczenia

Po latach staran ze strony Polonii amerykanskiej stworzono wreszcie podstawy do uruchomienia katedry polskiej na nowojorskim Uniwersytecie Columbia. Stalo sie to mozliwe dzieki wspolnemu wysilkowi Fundacji Kosciuszkowskiej i Senatu RP. Odpowiednia sume pieniedzy przekazano na sprowadzenie profesora z Polski i oplacenie podstawowych kosztow zwiazanych z jego dzialalnoscia.

Pierwszym wykladowca zostal profesor Uniwersytetu Poznanskiego dr Michal Buchowski. W jesiennym semestrze jego kursy na Columbii spotkaly sie z uznaniem ze strony studentow. Zdaniem dr. Buchowskiego istnieja przynajmniej trzy czynniki, ktore lacznie skladaja sie na powodzenie (badz niepowodzenie) wykladow. Pierwszym jest interesujacy temat, drugim - ciekawi swiata studenci, a dopiero trzecim - osoba prowadzacego.

- Mowie tak nie tyle ze skromnosci - stwierdza prof. Buchowski - co z doswiadczenia. Im bardziej udaje mi sie "wycofac" z pozycji prowadzacego zajecia i osoby dominujacej nad tematem, by stac sie po prostu jednym z uczestnikow dyskusji, tym lepszy efekt - wieksze zaangazowanie studentow i wieksza ich gotowosc do zglebiania przedmiotu.

Jako pierwszy temat zajec prof. Buchowski zaproponowal "Nationalism in Central Europe" - o problemach narodowych, kwestii tozsamosci narodowej i roznych problemach mniejszosci, konfliktow etnicznych w Europie Srodkowej, ze szczegolnym uwzglednieniem Polski. Mowil takze o sytuacji w calym regionie - od krajow baltyckich po Balkany.

Drugi temat to "Social Distinctions in Central Europe", dotyczacy problematyki spolecznych zroznicowan, ktore zaczely sie ksztaltowac w tym rejonie po 1989 r.

Prof. Buchowski nie uwaza, iz tematyka proponowanych przezen wykladow brzmiala za bardzo akademicko, a wiec i odstraszajaco dla studentow. Sformulowania zagadnien okazaly sie, jak podkresla, stosunkowo atrakcyjne, poniewaz kwestie zwiazane z nacjonalizmem zawsze wzbudzaly w Ameryce zainteresowanie. Przy tym ciagle jeszcze rejon Europy Srodkowej kojarzy sie z konfliktami etnicznymi, w zwiazku z tym polaczenie dwoch zagadnien przyciagnelo studentow.

Drugi temat z pozoru moze wydawac sie mniej atrakcyjny, ale jest rownie istotny dla zrozumienia specyfiki tej czesci Europy. Zroznicowania spoleczne moga prowadzic do wielu zapalnych sytuacji, choc sa moze mniej zauwazalne i mniej wybuchowe niz zroznicowania narodowe. Chodzilo w tym przypadku o zroznicowania wynikajace z plci, ze stanu majatkowego, statusu spolecznego, z przynaleznosci klasowej. Zwlaszcza sprawa chlopow jest wazna i interesujaca, poniewaz w Polsce postrzega sie ich oficjalnie nie jako ludzi, ktorzy maja problemy, ale ludzi, ktorzy sa problemem.

Na semestr wiosenny prof. Buchowski proponuje jako pierwszy temat "Post-socialism", poswiecony sytuacji krajow po upadku komunizmu ze wszystkimi ich problemami politycznymi, gospodarczymi i spolecznymi; a drugi - "Vanishing People? Rural Communities in Central Europe", poswiecony spolecznosciom wiejskim.

Czy po semestralnym doswiadczeniu mozna juz wysuwac pierwsze sugestie co do przyszlego ksztaltu polskich studiow na Columbii?

- To zdecydowanie za wczesnie - zastrzega sie prof. Buchowski - zeby moc powiedziec cos konkretniejszego na ten temat. Jesli jednak uda sie stworzyc te katedre, to na pewno w pierwszym wzgledzie trzeba miec na uwadze tematyke polska, ale nalezaloby takze uwzgledniac szeroki kontekst srodkowoeuropejski. Poruszanie problematyki samej Polski jest oczywiscie wazne i w ogole stanowi cel wysilkow wielu ludzi starajacych sie o uruchomienie takiej katedry. Niemniej nie jest to kraj lezacy w jakiejs pustce, ale istniejacy w okreslonych warunkach.

Po drugie, szalenie wazna jest interdyscyplinarnosc, ktora w przypadku Columbii winna obejmowac zagadnienia spoleczno-kulturowe. Nie bedzie lepszego sposobu propagowania Polski i pokazywania jej w kontekscie miedzynarodowym, niz poprzez krytyczna refleksje na temat aktualnych polskich problemow - politycznych, spolecznych, kulturowych, a nie tylko scisle literackich.

W jaki sposob najlepiej z danymi problemami docierac do amerykanskich srodowisk opiniotworczych, w tym do srodowisk naukowych? Poprzez wlaczanie okreslonych zagadnien w obieg naukowy, wprowadzanie do dyskusji tematow, ktore sie z danym krajem, danym regionem wiaza. Prof. Buchowski uwaza, ze gdybysmy starali sie sloganowo, "propagandowo" mowic o tym, jaka Polska jest wspaniala, jakie ma osiagniecia, odnieslibysmy wrecz odwrotny skutek. Te wlasnie srodowiska natychmiast uznaja, iz taka katedra jest placowka propagandowa, a nie naukowa, starajaca sie rzetelnie przedstawic pewne sprawy. Takie problemy, jak powiedzmy obszary biedy, czy polskie stanowisko w polityce miedzynarodowej, jesli zostana wlaczone do obiegu naukowego, wtedy wzbudza zainteresowanie. Jesli natomiast beda to broszury majace propagowac Polske, to nie odniosa skutku.

Jak wiec najlepiej mozna promowac Polske w Stanach Zjednoczonych? Prof. Buchowski mowi tylko o wlasnym doswiadczeniu i zaznacza, iz taka dzialalnosc przebiegac moze wieloma kanalami. Jednym jednak z wazniejszych jest zapoznawanie srodowisk naukowych z problematyka polska, poniewaz te wlasnie srodowiska wplywaja na opinie publiczna, a studenci po skonczeniu studiow zajmuja wazne miejsca w spoleczenstwie amerykanskim i beda dalej ksztaltowac w swoim otoczeniu opinie o Polsce. Wyklady o Polsce dzisiaj to w duzej mierze praca na przyszlosc. Pomysl, zeby ulokowac taka katedre na Columbii, jest bardzo dobry - bo Nowy Jork przyciaga mnostwo ludzi z calego kraju, uczelnia ma wielka range w Stanach Zjednoczonych. Jest to wreszcie duze skupisko Polonii.

Z pierwszego semestru wykladow na Columbii prof. Buchowski jest zadowolony. Studenci okazali duze zainteresowanie tematyka, dyskutowali, analizowali zagadnienia. A przy tym jest duzo literatury przedmiotu, tj. dotyczacej problematyki srodkowoeuropejskiej i problemu nacjonalizmu. Mozna nawet powiedziec, ze jest jej swoisty nadmiar. W ostatnich latach czasopisma, ktore zajmuja sie tymi zagadnieniami, spor miejsca poswiecaly na publikacje artykulow dotyczacych Europy Srodkowej.

Natomiast ksiazek na temat Polski, pisanych przez Amerykanow, jest stosunkowo niewiele; prace wydawane po angielsku w Europie nie sa tutaj dostepne. Tymczasem znaczenie Ameryki, jak i donioslosc problematyki wymaga, aby bylo wiecej tutaj tego rodzaju literatury. Byc moze warto pomyslec o tym, by profesorowie goscinnie wykladajacy w USA starali sie przyczyniac do wzbogacania tej literatury. Ale w obecnym stadium dzialania katedry byloby to niezmiernie trudne. Wykladowca przyjezdza z Polski na semestr, albo najwyzej na rok i przy duzym obciazeniu dydaktycznym wymagajacym sporych przygotowan, wlasciwie nie sposob znalezc czas na inne zajecia. Byloby natomiast bardzo wskazane, aby katedra - kiedy juz powstanie - prowadzila wlasna dzialalnosc badawcza owocujaca publikacja ksiazek. Na przyklad, szalenie ciekawa bylaby monografia nowojorskiej Polonii mowiaca o tym, jak Polacy tu zyja, z jakimi problemami sie borykaja; aby przedstawiala profil spoleczny, zawodowy czy kulturowy tej grupy. Chodziloby o nie o prace historyczna, ale wspolczesna socjologiczna.

A zatem rok pobytu profesora z Polski goscinnie wykladajacego na Columbii to za malo? - Idealem docelowym jest stala katedra - przypomina prof. Buchowski. - Z zatrudnionym na pelnym etacie naukowcem, z ktorym studenci moga wiazac swoje zainteresowania badawcze.

Obecna sytuacja jest jakby proba znalezienia rozwiazania miedzy dwiema sprzecznymi tendencjami. Zdaniem jednych, aby zwiazac zainteresowania studentow z danym naukowcem, aby mogli podejmowac projekty badawcze pod jego kierunkiem bez obawy, ze w przyszlym semestrze juz go nie bedzie - czas takiej wizyty trwac winien dwa, trzy lata. Inni utrzymuja natomiast, ze we wstepnej fazie dzialalnosci katedry chodzi przede wszystkim o zapewnienie roznorodnosci podejsc, stanowisk, punktow widzenia, tematow. Te z kolei gwarantuje jak najczestsza wymiana naukowcow.

- Nalezy robic jak najlepsze, najciekawsze zajecia - odpowiada prof. Buchowski na pytanie, co zatem przez rok mozna zrobic, aby na tym uniwersytecie choc troche zwiekszyc wsrod Amerykanow zainteresowanie sprawami polskimi. - Nalezy dbac o to, by idea tej katedry juz byla obecna, to znaczy, aby jak najwiecej ludzi na uczelni i poza nia wiedzialo, ze jest takie miejsce na Columbii, gdzie omawia sie polskie sprawy. Ze wzgledu na rotacje wykladowcow trudno mowic o ciaglosci badawczej. Natomiast juz teraz mozna mowic i myslec o zywszej wymianie z Polska. Zaden bowiem wyklad, zadna literatura nie zastapi bezposredniego osobistego kontaktu miedzy naukowcami. Powinnismy w tej katedrze intensywniej promowac przyjazdy Amerykanow do Polski - pracownikow uczelni, ale takze i studentow bardziej zainteresowanych polska problematyka. Nauka i wiedza swoja droga, ale trzeba pamietac, ze najlepszych przyjaciol zyskuje sie na miejscu, w kraju.

Dobry poczatek zostal na nowojorskim Uniwersytecie Columbia zrobiony.


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail