|
|
 |
 |
|
 |
|
|
Przeglad Polski (27 czerwca 2003)
|
WASYL MACHNO
Nowojorska kartka
dla Bohdana Zadury
chcialem wyslac Ci kartke z Brooklinskim mostem
i nie znalazlem w sklepie
w Ameryce tez nie wszystko jest
natomiast znalazlem kartke z Johnem Ashberym z lat szescdziesiatych
i mimowolnie porownalem go z tym ktorego widzialem na
22 Ulicy w jego mieszkaniu
kiedy to John do konca nie zrozumial skad na Ukrainie
biora sie poeci
zaplaciwszy 70 centow
zdziwionemu sprzedawcy u ktorego nikt dotad jeszcze nie
kupowal kartki z poeta
schowalem ja do wewnetrznej kieszeni marynarki
i poszedlem w kierunku Broadwayu
potem skrecilem i zobaczylem Brooklinski most
interesuje cie ta nowojorska topografia?
bo w Nowym Jorku nigdy nie zabladzisz
ale czy odnajdziesz siebie?
jakich tu nabudowali labiryntow?
te kanaly wyryte przez buldozery - skaly wysadzone dynamitem
pod dostatkiem tutaj
spiewakow - marynarzy - dziwek - zydow - Afroamerykanow
jak w kazdej linijce
Poety w Nowym Jorku Lorki
ktory szukal tu seksualnych przygod wowczas kiedy wszystko
sie wywrocilo
w 1929 roku kiedy zbankrutowala Gielda
moze dlatego odplynal potem na Kube
a moze dlatego ze nie nauczyl sie angielskiego i robilo
mu sie coraz smutniej i samotniej?
chcialem ci wyslac Brooklinski most: bo on jest jak gest
wylinialej dziewczyny -
statuy Wolnosci - pozielenialej od oceanicznej wilgoci
ktora postawili na sztucznej
wyspie i ktora tylu oszukala
chyba mozna wierzyc sprzedajnym dziewczynom?
czasami w Greenwich Village zbieraja sie poeci zeby posiedziec
w jakiejs kawiarni i
czytac wiersze
ale jakos nudnie to robia jakby zuli gume
mowi sie: ze wszyscy tutaj to emigranci
i wedrowcy
i poszukiwacze przygod:
jak Gombrowicz ktory zostawil wiecej autografow w Buenos
Aires na pokwitowaniach
Banko Polaco
niz napisal tekstow
jak Witkacy - wieczny turysta i mieszkaniec Zakopanego
- ktory nie wiadomo czemu
kiedy zaczela sie wojna pojechal do Przemysla (czy gdzies
w te okolice) i tam targnal
sie na siebie
jak Bruno Schulz z przestrzelona potylica kolo cynamonowego
sklepu na jednej z
uliczek Drohobycza ktory nie bedac w stanie wykonac nakazu
niemieckiego zolnierza
zostawil obrazy i freski - prace gimnazjalnego nauczyciela
i swoje erotyczne marzenia
czemu my wszyscy jestesmy emigrantami?
Panie - kiedys wykrzyknal Zbigniew Herbert - dziekuje
Ci ze stworzyles swiat piekny
ibardzo rozny
i ja tez dziwie sie za kazdym razem spotykajac tych podstarzalych-hippisow
- : pomalowanych
punkow - : miejscowych alkoholikow ktorzy obsikuja sklepy
a policja ich nie aresztuje
kontempluje:
nocne ognie wielkiego miasta - one plona futrem niebieskiego
lisa
metra ktore drza od ruchu pociagow
i dzwiecza muzyka roznych narodow ktora wycieka razem
z kanalizacyjnymi wodami
te glodne karaibskie kobiety ktore potrzasaja cyckami
i biodrami - te suche i
wymalowane anglosaksonki ktore niby zerdzie stercza na
ulicach zamiast drzew jak
latarnie i swietlne sygnalizatory
interesuja cie ci nowojorczycy?
te rytmy - te dzwieki?
pamietasz ze jeszcze sa te prowincjonalne miasteczka zbudowane
na prawie magdeburskim
z placem ktory nieodmiennie nazywa sie Rynek
z cerkwiami i kosciolami - zrujnowanymi synagogami
czy one - w zacisnietej dloni Bruno Schulza - przypominaja
malenkie jaskolki?
czy do tej pory udalo mu sie schwytac cien piorek?
przypominam sobie pagorki Buczacza:
na glownej ulicy jeszcze zachowaly sie sklepy z kutymi
drzwiami
i starymi zamkami roboty miejscowych kowali
zydowski cmentarz na ktorym plyty z napisami po hebrajsku
- niby ksiega rodow
galicyjskich zydow -
czy to nie o tym Buczaczu pisal Szmuel Agnon?
czy nie tego Buczacza szukalem razem z jego corka Emma
Jaron wsrod ocalalych resztek
zydowskiego cmentarza w Tarnopolu
a telewizja francuska filmowala ja jak przeciera palcem
zatarte i
pozieleniale litery na grobowej plycie jakiegos swego
dalekiego krewnego?
i przytuliwszy sie do niej dlugo cos szepcze
dlaczego Brooklinski most jest taki krotki
i dlaczego nie mozna nim dojechac do Europy?
dlaczego pamiec jest taka dluga i jej dlugosc mierzy sie
nieskonczonoscia?
po prostu znajde te kartke - a ty kiedy kupisz samochod
wyjezdzaj na Brooklinski
most kolo Pulaw
i jedz do Nowego Jorku
posiedzimy w Greenwich Village
i jeden drugiemu poczytamy wiersze
bo ich chwila (i nasza takze) jest jak chwila nocnych
motyli
i od tego - ze komus przyswiecisz - nie staje sie lzej
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |
|
|