ANNA MILEWSKA-MLYNIK
Wojenne losy
"Lwowskiej Fali"
Trudno nam dzis, z perspektywy kilkudziesieciu lat doswiadczen historycznych oddalajacych nas od polskiego Lwowa, zrozumiec fenomen, jakim byla przedwojenna audycja radiowa "Wesola Lwowska Fala". Znawca tematu, Jerzy Janicki, wspominal jej sukcesy w nastepujacych slowach: "Co tydzien o dziewiatej wieczorem w niedziele wszystkie owczesne superheterodyny, wszystkie ´Philipsyª, ´Telenfunkenyª i wszystkie grajace jeszcze tu i owdzie za pomoca akumulatorow i ´anodowekª ´Dajmonª aparaty radiowe nastawione byly na fale srednia o dlugosci 385,1 metra, ktora arendowalo w eterze Polskie Radio Lwow". Przyczyny owej ogromnej popularnosci upatrywal w prostej, choc jakze trudnej do zrealizowania recepcie, ktora polegala na tym, by dobor repertuaru mogl zadowolic bardzo zroznicowane gusty lwowian. Wedlug Janickiego "Wesola Lwowska Fala" - skladanka monologow i skeczow - byla swoistego rodzaju zwierciadlem odbijajacym specyficzny klimat tego miasta-bukietu, splecionego z roznobarwnych jezykow, kultur i obyczajow.
Sentymenty za dawnymi austriackimi czasami stanowily glowny motyw monologow radcy Stroncia, kreowanego przez Jerzego Korabiewskiego (wlasc. Wilhelma Winda); aktualne sprawy polityczne i miedzynarodowe, ujete w formie humoru zydowskiego, przedstawiali Aprikosenkranz i Untenbaum, grani przez Mieczyslawa Monderera i Adolfa Fleischera; folklor lyczakowski i grodecki reprezentowala para bijaca rekordy powodzenia - Szczepko i Tonko, w doskonalej interpretacji Kazimierza Wajdy i Henryka Vogelfangera. Barwna galerie typow lwowskich uzupelnialy postacie kreowane przez Wlade Majewska, Ewe Stojowska, Emanuela Schlechtera, Jozefa Wieszczka, Jana Ernesta, Czeslawa Halskiego i samego autora wiekszosci tekstow - Wiktora Budzynskiego.
Zespol rozpoczal dzialalnosc radiowa 26 pazdziernika 1932 r. jako "Wesola Lwowska Niedziela", zas w czerwcu 1933 r. przyjal nazwe "Wesola Lwowska Fala". Jej inicjatorem i najmocniejszym filarem byl Wiktor Budzynski (1906-1972).
W okresie miedzywojennym "Wesola Lwowska Fala" nadala 187 audycji radiowych oraz dala okolo 150. przedstawien scenicznych, m.in. we Lwowie, Warszawie, Lublinie, Katowicach, Przemyslu i Truskawcu.
Biografka zespolu Anna Mieszkowska stwierdzila, ze dokladny zapis kronikarski losow i tworczych osiagniec tej grupy artystycznej jest dzis mozliwy dzieki pasji dokumentacyjnej Kazimierza Wajdy, Henryka Vogelfangera, Jozefa Wieszczka, Ludwika Bojczuka, Miry Grelichowskiej i Wlady Majewskiej. Juz w 1934 r. Kazimierz Wajda zalozyl Napamietniki Szczepana Migacze zy Lwowa. Wlasnie ta ksiega, prowadzona miedzy 6 sierpnia 1934 a 31 sierpnia 1939 r. stala sie wzorem do tworzenia podobnych "napamietnikow" przez pozostalych artystow, co mialo miejsce juz w latach wojennych . Czesc sporzadzonych wowczas ksiag znajduje sie obecnie w Muzeum im. Generala Wladyslawa Sikorskiego w Londynie, pozostale zostaly wlaczone w 1998 r. do zbiorow Kolekcji Leopolis Muzeum Niepodleglosci w Warszawie.
Wczesniej byly one wlasnoscia Wiktora Budzynskiego i Jozefa Wieszczka (1907-1968), popularnego aktora, parodysty, imitatora dzwiekow akustycznych. W polowie lat 80. Elzbieta Wieszczkowa, wdowa po artyscie, ofiarowala je do zbiorow Witolda Szolgini. Ich ostatni prywatny wlasciciel podjal sie trudnej, lecz jakze potrzebnej pracy zebrania roznych rozproszonych informacji o zespole. Dzieki profesorowi Szolgini znamy dzis dokladnie historie jego powstania i dzialalnosci. Zostala ona opisana w ksiazce Tamten Lwow.
W opracowaniu czytamy, ze po agresji ZSRR na Kresy czesc artystow przedarla sie do Rumunii. Wkrotce stali sie oni czlonkami Polskiego Zespolu Artystycznego YMCA "Lwowska Fala", ktory jako teatr objazdowy wystepowal w obozach internowanych zolnierzy i skupiskach uchodzcow cywilnych. Ow pierwszy etap wojennej tulaczki zespolu zamykal sie w okresie od 14 listopada 1939 r. do 13 lutego 1940 r.
Miedzy 18 marca a 9 czerwca 1940 r. dzialal on we Francji pod zmieniona nazwa - jako Czolowka Teatralna Wojska Polskiego nr 1 "Lwowska Fala". Od 30 czerwca wystepowal w Szkocji jako teatr polowy. Dawal spektakle zarowno dla oddzialow Wojska Polskiego, jak tez dla publicznosci brytyjskiej, przygotowujac dla niej specjalne programy w jezyku angielskim.
Po wojnie, wraz z przeksztalceniem Polskich Sil Zbrojnych w Polski Korpus Przysposobienia i Rozmieszczenia, Czolowka Teatralna WP "Lwowska Fala" zostala rozwiazana. Ostatni wystep odbyl sie 17 listopada 1946 r. w 11. Szpitalu Wojskowym w Whitechurch.
W ciagu siedmiu lat pracy artystycznej w Rumunii, Francji, Anglii, Szkocji, Belgii i Holandii, "Lwowska Fala" wystapila ponad 800 razy w jedenastu programach polskich, trzech angielskich i jednym francuskim. Rezyserem wszystkich rewii byl Wiktor Budzynski.
W osmiu tomach, stanowiacych obecnie wlasnosc Muzeum Niepodleglosci, znajduje sie dokumentacja programow artystycznych z lat 1939-1945. Ich wartosciowym uzupelnieniem jest Kronika, ofiarowana muzeum przez Wlade Majewska. Zawiera ona fotografie, programy oraz listy i przepisane teksty wpisow do ksiag pamiatkowych, ktore sa arcywaznym swiadectwem spolecznego oddzialywania zespolu i realiow jego pracy w warunkach wojennych.
Z tresci zapisow mozna wywnioskowac, dlaczego w tych ciezkich, niesprzyjajacych sztuce i w ogole jakiejkolwiek rozrywce czasach, zespol postanowil kontynuowac dzialalnosc artystyczna. Oddajmy glos kronikarzowi: "W dniach 14 i 15 listopada 1939 zespol dal pierwsze cztery przedstawienia w Buzau.[...] Niezapomniany byl nastroj tych pierwszych, i wielu, wielu jeszcze innych wieczorow, kiedy bywalo, widownia plakala wraz z wykonawcami. Wieczornice te nie mialy w sobie nic prawie z atmosfery przedstawienia teatru; byly to raczej przyjacielskie odwiedziny jednej grupy uchodzcow przez druga wygnancza gromade, poswiecone wspomnieniu Kraju Rodzinnego".
Nalezy wierzyc, ze tak bylo naprawde. Jeden z wielu cytowanych w ksiedze wpisow zawiera proste, szczere slowa, stanowiace odpowiedz polskiego zolnierza na otrzymany dar slowa i piesni: "Dalas nam Falo serce - damy Ci Ojczyzne. Zolnierze 6. Pulku lotn. Za drutem kolczastym w Rumunji"*.
Wystepy "Lwowskiej Fali" byly pociecha duchowa dla wielkich i bezimiennych bohaterow tamtych czasow. Oto co napisal do czlonkow zespolu dowodca 10. Brygady Kawalerii Zmotoryzowanej, general Stanislaw Maczek: "I Polske nam cala przyblizacie i Lwow, wszystko to, co nam drogie i kochane i rozmarzajace, a jednak w sumie tak wzmacniajace. Daj Bog jak najpredzej zobaczyc Was we Lwowie. Za Fale wspomnien - w podziece jeszcze jeden Lwowiak - Maczek gen.".
I kolejny wpis: "spiewajcie nam. spiewajcie nam o naszym jedynym Lwowie - a mnie jedna, jedyna piosenke - ´ten Stryjski Parkª... A my za Was, za siebie, za Groby Bliskich i Przyjaciol bedziemy grali, bedziemy nucili naszemi bombami piesn smierci i zemsty tam, w sercu wroga - jak ostatniej nocy w Berlinie - za Was i z mysla o Was - Jeden z wielu/Syerston 18.IV.1941".
Wystepy na obcej ziemi, w calkiem innych realiach politycznych, nie mogly byc prosta kontynuacja programu przedwojennej "Wesolej Lwowskiej Fali". Dlatego tez repertuar zmienial sie wraz z rozwojem miedzynarodowych i krajowych wydarzen, odpowiadal na dorazne potrzeby Polakow na obczyznie. Zmienili sie tez bohaterowie i aktorzy. Niezachwiana pozycje zachowali tylko lwowscy batiarzy Szczepko i Tonko. Wydaje sie jednak, ze rola "durnowatego" z pozoru, lecz bardziej refleksyjnego Tonka jakby wowczas wzrosla. W dalszym ciagu Aprikozenkranz i Untenbaum snuli swoje polityczne rozwazania, choc tym razem postacie te odgrywali inni aktorzy - Wiktor Budzynski i Stanislaw Wasiuczynski. Zniknela ze sceny ciotka Bandziuchowa, nie na czasie okazal sie milosnik austriackich porzadkow radca Stroncio. Pojawil sie natomiast zaradny, plebejski madrala - szeregowiec Makutra, w ktorego postac wcielil sie Jozef Wieszczek. Obok gwiazd "Wesolej Lwowskiej Fali" w zespole znalezli sie artysci warszawscy: Mira Grelichowska, Jerzy Michalewicz i Jerzy Paszkiewicz.
Z uplywem lat tematy lwowskie nieco tracily na znaczeniu, gdyz na plan pierwszy zaczely sie wysuwac sprawy ogolnopolskie oraz ze wzgledu na toczaca sie wojne - miedzynarodowe. Coraz wiecej pojawialo sie tez brytyjskich akcentow lokalnych, przede wszystkim szkockich, poniewaz obszar ten stawal sie powoli jakby drugim domem czlonkow zespolu.
Rozpacz pierwszych tygodni wojny, gorycz przegranej, poczucie tymczasowosci rozproszonych na obczyznie Polakow stanowily realia towarzyszace poczatkom "Wojennej Lwowskiej Fali".
Pierwszy program, zatytulowany Wrocimy, obejmuje wystepy na obszarze Rumunii i Francji w okresie miedzy 14 listopada 1939 r. a 10 czerwca 1940 r. Tytulowa piesn autorstwa Wiktora Budzynskiego ma wydzwiek optymistyczny; podkresla bohaterstwo Polakow i konczy sie niezlomna obietnica: Wrocimy tam, zeby zerwac ojczyznie kajdany/Wrocimy tam, gdzie nasz dom, gdzie nasz kraj kochany. W programie tym waznym punktem sa utwory o charakterze patriotycznym, w ktorych wyrazana jest tesknota za krajem, duma z jego osiagniec, pragnienie, by znow stal sie wolny.
Drugi tom poswiecony "Wojennej Lwowskiej Fali" zawiera teksty i roznego typu dokumentacje trzech rewii: Fish and Chips, Raz naprzod smialo, Do gory kciuk! Analizujac zgromadzone tu materialy mozna dostrzec pierwsze proby "oswajania sie" zespolu z brytyjska ziemia, jej mieszkancami i zwyczajami.
Tom otwiera program przedstawienia Fish and Chips. Adresowany jest do widzow angielskich i stanowi jakby autoprezentacje zespolu w tamtym srodowisku. Co wiecej - dolaczony do programu tekst stara sie zwrocic uwage angielskiej publicznosci na pewna "swojskosc" proponowanych jej wystepow. Oprocz tematow angielskich w programie tym zawarte sa skecze ukazujace typowo kresowy plebejski humor, satyryczne scenki z prostodusznym szeregowcem Makutra i piosenki ludowe.
Do tomu zostal dolaczony program pozniej wykonywanej rewii Ten drogi Lwow, zawierajacej inscenizacje piosenek lwowskich, ktora prezentowano publicznosci w 1945 r. W zbiorach Muzeum Niepodleglosci stanowi on jedyny slad po zaginionej dokumentacji tego przedstawienia.
W tomie trzecim, noszacym tytul Chlopcy z Polski, zamieszczony jest szczegolowy tekst rewii. Wystawiana w latach 1941-1942 inscenizacja zostala podzielona na 19 obrazow, pokazywanych w dwoch blokach tematycznych. Pierwszy, Szlakiem zolnierskiej chwaly, ma nastroj podniosly. W programie czytamy: "Pojdziecie z nami szlakiem zolnierskiej chwaly w slowie i piesni hold skladajac bohaterstwu oficerow i zolnierzy polskich, mestwu walczacych miast, poswieceniu kobiet i dzieci, niezlomnej postawie kraju. [...] Musimy tutaj mowic o tym glosno, skoro TAM obowiazuje Verflachung".
Druga czesc, Hallo, tu wolny Lwow!, ociera z oczu widzow lzy, pozwala wrocic pamiecia do radosnej przeszlosci. Na jej tresc skladaja sie dialogi lwowskie, piosenki i skladanka Wesele ludowe. Ta ostatnia miala przyblizyc Polske angielskiej widowni i - jak na warunki teatru polowego - charakteryzowala sie bogata oprawa sceniczna.
Kolejny, czwarty program, zatytulowany Kochajmy sie, zawiera szczegolowy tekst rewii oraz fotografie z lat 1942-1943. W czesci pierwszej dominuje tematyka wojenna. Na szczegolna uwage zasluguje tu Szopka polityczna 1942 roku z udzialem zywych kukielek. Bohaterami przedstawienia sa wazne postacie z owczesnej sceny politycznej: General Manco (Franco), Monsieur de Vichy (Petain), Tlucze-Balaganini (Mussolini), Zugerfuhrer Schickelgruber (Hitler), The Man With Big Cigar (Churchill), Ino-Ano (Turek), Tojo-kiwa (Japonczyk), Miss USA i Towarzyszka ZSRR. Moze wydawac sie nieco zaskakujace, ze w gronie tym zabraklo Polaka, jak gdyby uznano, ze przestal sie juz liczyc w swiatowej rozgrywce. Jedna z wazniejszych postaci jest natomiast personifikujacy Turcje Ino-Ano, ktory na melodie piosenki A muzyczka relacjonuje przebieg wojennych wydarzen. Ilustrujace te czesc przedstawienia fotografie swiadcza, ze uzupelnieniem dowcipnych tekstow i monologow byla swietna charakteryzacja aktorow.
W drugiej czesci programu w rolach komentatorow wystepuja Aprikozenkranz i Untenbaum oraz Szczepko i Tonko. Wszystkie skecze przeplatane sa piosenkami o motywach historycznych, zolnierskich i ludowych.
Tom piaty, noszacy tytul Polish Panorama, zawiera drukowane afisze, programy przedstawien i koncertow z lat 1940-1945, fotografie oraz teksty dwoch rewii "Lwowskiej Fali": Polish Panorama (1942-1943) oraz Basic Polish (1944). Wystawiano je w jezyku angielskim, gdyz celem tych przedstawien bylo zapoznanie obcokrajowcow z Polska i jej kultura.
W tomie znajduje sie nietypowy dla zbioru dokumentow "Wojennej Lwowskiej Fali", lecz bardzo wazny material, wyszczegolniajacy jej zalozenia programowe. Dowodza one, ze rewie nie byly jedynie urozmaicona skladanka skeczow i piosenek, ale gleboko przemyslana caloscia, tworzona w sposob metodyczny. W "Zadaniach ogolnych programu" mozemy przeczytac, ze polegaly one na zblizeniu kulturalnym polsko-brytyjskim, stworzeniu zolnierzowi polskiemu odpowiedniej atmosfery w miejscach jego postoju, nawiazaniu kontaktu z wojskiem innych narodow sprzymierzonych, propagandowym uderzeniu na najszersze sfery spoleczenstwa szkockiego i angielskiego zywym slowem, muzyka, piosenka, obrazem - godzac dzialania scisle programowo-propagandowe z czysta rozrywka.
Ten piaty tom ukazuje trudne przeobrazanie sie lwowskiego zespolu, ktorego artysci rozumieli sie niegdys w pol slowa z widownia, mieli wspolne z nia poczucie humoru, podobny temperament i takie same jak ona problemy. Teraz przyjmowali role aklimatyzujacych sie na obcej ziemi cudzoziemcow, nieco zmeczonych, nie zawsze rozumianych przez nowe srodowisko.
Tendencje powyzsza mozna zauwazyc w kolejnym tomie dokumentow, opatrzonym tytulem Poczatek konca. Piaty front. Rewie te powstaly w 1944 roku, a wiec w schylkowym okresie wojny. Z tresci programow przebija przekonanie o rychlym zwyciestwie, choc zauwazalny tez jest lekki niepokoj, czy Polacy, ktorzy nie szczedzili ofiar, dostapia po wojnie pelnego zadoscuczynienia doznanych krzywd i cierpien. Z programow zniknely tresci patetyczne, duzo w nich natomiast humoru dotyczacego spraw biezacych. W dowcipach uzywano czytelnych metafor, a w dluzszych utworach teksty polskie przeplatane sa angielskimi, dzieki czemu mogly byc one bardziej zrozumiale dla szerokiego grona odbiorcow.
Dramatyczny zwrot wydarzen w kraju dal "Lwowskiej Fali" nowy impuls. Tom zatytulowany Frontem do frontu zawiera szczegolowy tekst rewii nr 10, ulozonej w 1944 roku. Z tresci wynika, ze napisano ja juz po powstaniu PKWN w Lublinie.
Sytuacje w Polsce komentowal dowcipnie i z nuta sarkazmu szeregowiec Maktura: "Teraz w Lublinie rzucili nowe haslo: ´Polska az po Berlingª. A Rosja mowi, iz chce Polski od morza do morza. To znaczy: moze bedzie, moze nie". W tekscie pojawia sie tez nuta rozgoryczenia wywolana postawa sojusznikow. Makutra stwierdza ironicznie: "Jak przychodza do nas angielskie gazety, to zaraz z lornetka w rece szukam, co o naszej Dywizji napisali".
Dramatyczna wymowe ma Bajka dla doroslych, okreslona jako skecz fantastyczny "w Krolestwie Paproci na Wyspie Szczesliwosci". Jej glownymi bohaterami sa personifikacje krajow: Polska przedstawiona zostala jako Kopciuszek, Niemcy jako Smok, a Rosje ukazano pod postacia Niedzwiedzia. Ze wstepnych dialogow dowiadujemy sie, ze jest to utwor aluzyjny, w ktorym Niedzwiedz przyszedl na Polwysep rzekomo jako przyjaciel i zaraz z miejsca zjadl kilka najlepszych krasnoludkow. Potem zawarl spolke ze Smokiem i obydwaj zaczeli lupic i niszczyc siedzibe Kopciuszka. W dalszej czesci zostalo przedstawione uzasadnienie decyzji pozostania Polakow na emigracji. W basniowym dialogu brzmi ono tak:
"Opalek: Wielki Wladco Krolestwa Paproci. Dopraszam sie laski. Pozwol mi wrocic tam, skad przybylem.
Marszalek: Politycznie rzecz nie do przyjecia, albowiem Wodz Krasnoludkow tworzy na emigracji dalszy ciag Krolestwa Krasnoludkow. Z tym musi sie liczyc Smok i Niedzwiedz".
W Polsce natomiast sprawowaly wladze osadzone przez nowego ciemiezyciela marionetki, co opisywal dalszy ciag historyjki:
"Niedzwiedz: Juz mam rzad na tej polowie Polwyspu; rzad, ktory robi co ja chce.
Krolewna: Kto jest wodzem?
Niedzwiedz: Karzelek Ozdobka.
Kopciuszek: Kto to jest?
Niedzwiedz: Dlatego wlasnie jest, ze nikt nie wie, kto to jest".
Mimo wszystko Polacy na emigracji nie tracili nadziei na lepszy obrot spraw krajowych. Wierzyli, iz rzad londynski bedzie wkrotce inicjatorem pozadanych zmian. Makutra w monologu Regulacja ruchu stwierdza: "W Lublinie kiepska regulacje ruchu maja; za wczesnie pokazali czerwony kolor i cala Polska na ´stopª stanela. Jak mur. Na zielone swiatlo z Londynu czekaja".
Ostatni przekazany Muzeum Niepodleglosci tom, zatytulowany Trzymaj fason!, stanowi podsumowanie minionego okresu, aluzyjnie ujmuje nowy porzadek swiata, bawi widzow czysta rozrywka. I jeszcze nostalgicznie wspomina Polske w Mazurkach Chopina.
Tytulowe zalecenie: Trzymaj fason! ma nieco gorzki wydzwiek. W programie tym podkreslane jest z wielka moca bohaterstwo polskiego zolnierza, ktory przelewal krew na wszystkich frontach. Pamiec niedawnej chwalebnej przeszlosci nakazywala zyc dalej z podniesiona glowa, nawet wtedy, gdy marzenia o lepszym jutrze zostaly pogrzebane. Dlatego w finalowej piesni zespol zwracal sie do widowni z apelem:
Glowa do gory!
Trzymaj fason!
Choc wokol chmury.[...]
Fason - to znaczy trwac!
I wrogom dzis w piosence
Odpowiedz dac.
Analiza tresci wszystkich tomow poswieconych "Wojennej Lwowskiej Fali", znajdujacych sie w posiadaniu Muzeum Niepodleglosci, nie pozwala jednoznacznie okreslic jej charakteru. W czasach drugiej wojny swiatowej nie byl to juz bowiem zespol specjalizujacy sie w jakims gatunku tworczosci estradowej - troche bawil, troche wzruszal, troche uczyl. Wszystko bylo tu odmierzone we wlasciwej proporcji, dostarczajac widzom wrazen powodujacych czeste zmiany nastrojow; spektakle staly sie wiec zrodlem glebokiej refleksji przeplatanej z beztroska.
Zespol siegal czasem po powazna klasyke, ale nie unikal plebejskiego humoru, korzystal z rodzimej tworczosci, choc nawiazywal rowniez do kultury europejskiej. Powoli tracil cechy lokalnego lwowskiego programu rozrywkowego, stajac sie glosicielem spraw ogolnopolskich, widzianych jednak z perspektywy wychodzstwa. Byc moze jego istotna zaleta byl wlasnie uniwersalizm, zdolnosc metamorfozy pod wplywem szybko zachodzacych i gwaltownych zmian. Dlatego nigdy nie zdazyl sie zestarzec i niezmiennie cieszyl sie wielkim powodzeniem.
* Od redakcji: w cytatach zostala zachowana oryginalna pisownia.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |