ANNA M. CIENCIALA
Katyn
po szescdziesieciu latac
Co wiemy, a czego jeszcze nie wiemy?
5 marca 1940 r., gdy zapadla decyzja sowieckiego politbiura o rozstrzelaniu wiezniow, wg danych NKWD w obozach specjalnych znajdowalo sie 14 736 jencow. W Katyniu zamordowano 4421 oficerow z Kozielska; w Charkowie stracono 3820 oficerow ze Starobielska, a w Miednoje (blisko Tweru) 6311 policjantow i zandarmow z Ostaszkowa. Natomiast weryfikacja "Indeksu" pozwolila ustalic nastepujace liczby: rozstrzelanych w Katyniu - 4410, w Charkowie - 3739, w Twerze - 6314.5) Wiadomo tez, iz 5 marca 1940 r. sowieckie politbiuro przyjelo propozycje Berii, aby rozstrzelac nie tylko jencow w trzech obozach specjalnych, ale rowniez jencow w wiezieniach NKWD na zachodniej Bialorusi i zachodniej Ukrainie. Wedlug obliczen sowieckich bylo ich 11 000. Uzasadniajac ten straszliwy wyrok Beria powiedzial: "Wszyscy oni sa zawzietymi wrogami wladzy sowieckiej, pelnymi nienawisci do ustroju sowieckiego", po czym wyliczyl, ilu bylo w obozach specjalnych, a ilu w wiezieniach, i stwierdzil: "Biorac pod uwage, ze wszyscy oni sa zatwardzialymi, nierokujacymi poprawy wrogami wladzy sowieckiej, NKWD ZSRR uwaza za niezbedne polecic NKWD ...[sprawy] rozpatrzec w trybie specjalnym, z zastosowaniem wobec nich najwyzszego wymiaru kary - rozstrzelania".6)
Oprocz dokumentow NKWD waznym zrodlem wiadomosci o przebiegu zaglady sa tez akta Wojskowej Prokuratury sowieckiej, pozniej Rosyjskiej Sluzby Wymiaru Sprawiedliwosci. We wczesnych latach 90. oficerowie tych urzedow przesluchali w charakterze swiadkow kilku funkcjonariuszy NKWD w sprawie zaglady jencow polskich. Opublikowano zeznania trzech: Piotra Soprunienki, w latach 1939-43 szefa Administracji NKWD do spraw Jencow Wojennych, Dmitra S. Tokariewa, w latach 1939-42 szefa NKWD okregu Kalinin (dzis Twer) i Mitrofana W. Syromiatnikowa, wowczas straznika w wiezieniu wewnetrznym NKWD w Charkowie. Soprunienko twierdzil, zgodnie z prawda, ze nie bral osobistego udzialu w zagladzie (tzn. nie strzelal), przy czym odzegnywal sie w ogole od winy. Natomiast duzo informacji udzielil Tokariew, ktory zeznal, ze jencow ostaszkowskich mordowala ekipa NKWD przyslana z Moskwy. Mordowano ich w specjalnym pomieszczeniu w piwnicy budynku NKWD w Kalininie (Twerze), ok. 250 w ciagu nocy. Zabijano ich po kolei strzalem rewolwerowym w potylice, po czym zwloki ladowano na ciezarowki i wrzucano do grobow wykopanych zawczasu koparka w pobliskim Miednoje. Syromiatnikow zeznawal najpierw bardzo oglednie, ale w toku piatego przesluchania - w ktorym obok pulkownika Rosyjskiej Sluzby Wymiaru Sprawiedliwosci A. W. Trieteckiego bral udzial zastepca prokuratora generalnego RP Stefan Sniezko - byly straznik zeznal, ze oficerowie ze Starobielska byli mordowani w specjalnym pomieszczeniu w piwnicy wewnetrznego wiezienia NKWD w Charkowie przez komendanta Kuprija, ktory strzelal z rewolweru sowieckiego marki Nagan. Zwloki wywozono noca ciezarowkami i skladano w masowych grobach na terenie polozonym ok. 200 metrow od szosy bielgorodzkiej (VI strefa parkowo-lesna miasta Charkowa).7) Nie znaleziono swiadkow zaglady oficerow z Kozielska w Katyniu. Wiadomo jednak ze wspomnien profesora Stanislawa Swianiewicza, ktorego NKWD w ostatniej niemal chwili wycofalo z kontyngentu na stacji Gniezdowo, ze dojechal on tam przez Smolensk wraz z grupa innych oficerow z Kozielska. Swianiewicz pisze, ze do wagonu wieziennego podjezdzal co pol godziny autobus pasazerski o pojemnosci ok. 30 osob, z oknami zamalowanymi wapnem, i zabieral kolejna partie oficerow.8) Tak wiec wiadomo, ze rozstrzeliwano ich w grupach po ok. 30 osob, prawdopodobnie w poblizu wielkich masowych grobow. Oprocz tego dwa dzienniki pisane przez oficerow, ktore odnaleziono przy ich zwlokach w 1943 r., obrazuja, co sie z nimi dzialo prawie do ostatnich chwil ich zycia.9) (Przypuszcza sie tez, ze czesc wiezniow kozielskich rozstrzelano w piwnicy wiezienia NKWD w Smolensku). Wedlug dokumentow NKWD od zaglady uratowalo sie z trzech obozow 395 osob, lecz historycy polscy sadza, ze bylo ich co najmniej 400.10) Tak wiec o smierci wiezniow z trzech obozow wiemy dosyc duzo, ale bynajmniej nie wszystko. Sa tez wykazy wiezniow straconych na Ukrainie11), ale wciaz nic nie wiemy o rozstrzelanych na Bialorusi ani tez o tych, ktorzy zagineli przed zaglada.
Nie wiadomo tez, dlaczego jencow trzymano w obozach specjalnych od pazdziernika 1939 r. az do decyzji politbiura o zagladzie, ktora wykonaly sluzby NKWD miedzy poczatkiem kwietnia a poczatkiem czerwca 1940 r. Nie wiadomo rowniez, dlaczego nie skazano ich na przymusowe roboty w lagrach polnocnej Syberii, tak jak sie tego spodziewal na poczatku marca komendant obozu ostaszkowskiego Korytow12), lecz na rozstrzelanie, i dlaczego decyzja zapadla 5 marca. Na te pytania dokumenty nie daja odpowiedzi, lecz istnieja poszlaki pozwalajace wysnuc pewne wnioski. Piotr Soprunienko zeznal, ze Komisariat Ludowy Spraw Wewnetrznych (NKWD) zamierzal szeregowych zolnierzy wykorzystac do budowy drog, "a oficerow zatrzymac w obozach, liczac na umowe z polskim rzadem znajdujacym sie w Londynie"13). Jest to znamienna wypowiedz ze strony badz co badz szefa Administracji NKWD do spraw Jencow Wojennych. Mozna przypuszczac, ze wiaze sie ona z raportem zlozonym w brytyjskim MSZ przez znanego dziennikarza Stefana Litauera na temat wypowiedzi gen. Wladyslawa Sikorskiego (owczesnego premiera i naczelnego dowodcy sil zbrojnych RP) w rozmowie z Litauerem z 16 listopada 1939 r. (Sikorski przyjechal z Francji z wizyta do Wielkiej Brytanii). Otoz Litauer donosil, ze Sikorski uwazal przywrocenie przedwojennych granic polskich za "problematyczne". Sadzil, ze jesli niemozliwym okaze sie odzyskanie ziem zajetych przez Rosje, Polska moglaby otrzymac rekompensate w postaci wojskowej kontroli nad Prusami Wschodnimi. Nie wiadomo, co dokladnie powiedzial Litauerowi gen. Sikorski, ale wiadomo, ze nieco pozniej bral pod uwage mozliwosc oddania czesci Kresow Rosji, zatrzymujac tereny z polska wiekszoscia przy Polsce.14) W kazdym razie mozna uznac za pewnik, ze ambasada sowiecka - z ktora Litauer utrzymywal zazyle stosunki - przekazala jego raport do Moskwy, gdzie wypowiedz Sikorskiego oceniono jako sygnal ewentualnego uznania przez rzad RP zaboru Kresow, a tym samym uznania nowej granicy, do czego dazyl rzad sowiecki. Tak wiec uwaga Soprunienki odnosi sie prawdopodobnie do drugiej polowy listopada 1939 r. Kiedy Moskwa znala juz raport Litauera, NKWD zezwolilo jencom w trzech obozach specjalnych na korespondencje z rodzinami (jak wiadomo, urwala sie ona w marcu 1940 r.).
Pozostaje pytanie, dlaczego decyzja politbiura dotyczaca rozstrzelania jencow zapadla 5 marca 1940 r., a nie wczesniej, skoro z raportow NKWD wynikalo, ze znakomita ich wiekszosc jest goraco patriotyczna oraz ze "edukacje polityczna" (propagande), ktorej byli poddani, traktuja z lekcewazeniem lub pogarda. Wiadomo, ze na przelomie lutego-marca miala miejsce w Moskwie konferencja w sprawie wywozenia jencow ostaszkowskich, tj. policji i zandarmerii, na Kamczatke, gdzie mieli odbywac kare pietnastu lat pracy przymusowej . Jednak w toku konferencji Beria nakazal zawiesic narady.15) Natalia Lebiediewa slusznie sadzi, ze ok. 2-3 marca Beria przedlozyl Stalinowi propozycje rozstrzelania jencow, ale pozostaje pytanie, dlaczego wlasnie wtedy? Mozna sie domyslac, ze decyzja politbiura wiazala sie z decyzja rzadu finskiego z 3 marca, aby zwrocic sie poprzez rzad szwedzki do Moskwy z propozycja wszczecia rokowan pokojowych i ze o tej decyzji Stalin zostal od razu zawiadomiony przez wywiad sowiecki w Helsinkach. Dokumenty NKWD wskazuja, ze na poczatku marca wladze sowieckie oczekiwaly wielkiej liczby jencow finskich. Do tego czasu bylo ich jednak bardzo malo, bo zaledwie tysiac, podczas gdy Finowie wzieli do niewoli piec tysiecy zolnierzy sowieckich. Nie wiadomo, dlaczego spodziewano sie duzej liczby jencow, co wymagaloby oproznienia trzech obozow specjalnych. Byc moze wiec odegral tu role zgola inny czynnik. Otoz znikla grozba wyladowania w Finlandii wojsk sojuszniczych majacych pomoc Finom w ich walce z ZSRR, a w nich jednostki polskiej. Mozna sie domyslac, ze Stalin wiedzial o tych planach juz od stycznia, choc mogl jeszcze czekac na jakis znak ze strony Sikorskiego w sprawie uznania nowej granicy polsko-sowieckiej, byc moze w zamian za uwolnienie jencow polskich. Tak czy owak jest jasne, ze ci jency nie przedstawiali juz dla Moskwy zadnej wartosci przetargowej. Natomiast ich lojalnosc wobec Sikorskiego mogla Stalina tylko draznic, nie mowiac juz o jego bolesnych wspomnieniach kleski sowieckiej w wojnie 1920 r., w ktorej mial swoj udzial, a w ktorej to wojnie walczyla przeciw Sowietom znaczna czesc starszych oficerow polskich trzymanych w obozach. Zreszta sam Soprunienko wspomnial, ze w 1940 r. "chodzily sluchy" (zapewne w wyzszych kolach NKWD) o rozstrzelaniu polskich jencow wojennych "na mocy decyzji Stalina, ktory nie mogl wybaczyc kleski Armii Czerwonej pod Warszawa w 1920 r.".16) Kleski tej na pewno nie wybaczyl, ale liczac od pazdziernika 1939 r. czekal az piec miesiecy, zanim kazal niemal wszystkich jencow rozstrzelac. Czekal chyba dlatego, ze mieli oni dla niego jakas wartosc przetargowa, ktora stracili na poczatku marca 1940 r. (W miedzyczasie byli poddani nieustajacym i meczacym przesluchaniom w celu zdobycia od nich informacji o wywiadzie polskim oraz zwerbowania wsrod nich agentow i konfidentow).
Wiemy juz bardzo duzo o pobycie jencow w trzech obozach specjalnych oraz o ich zagladzie na wiosne 1940 r. Mozna teraz odwiedzac cmentarze polskie w Katyniu, Charkowie i Miednoje, ale wciaz nie wiemy, gdzie i kiedy NKWD rozstrzelalo jencow z wiezien na Bialorusi. Moze zachowaly sie w tej sprawie jakies dokumenty w archiwum bylego NKWD/KGB, znajdujacym sie teraz pod piecza Federalnej Sluzby Bezpieczenstwa Rosji. Wciaz otwarte pozostaje tez pytanie, dlaczego politbiuro podjelo decyzje o zagladzie wlasnie 5 marca 1940 r. Byc moze na to kolejne pytanie moga udzielic odpowiedzi dokumenty wciaz utajnione w prezydenckim archiwum na Kremlu. Miejmy nadzieje, ze z biegiem czasu i te dokumenty zostana udostepnione historykom.
Przypisy
5) Patrz: Katyn. Dokumenty zbrodni, tom
2, Aneks 1, Dokumenty, nr 11; nt. liczb "Indeksu"
patrz: prof. dr hab. St.Ciesielski, prof. dr hab. Wojciech
Materski, prof. dr hab. Andrzej Paczkowski - Represje sowieckie
wobec Polakow i obywateli polskich, Ministerstwo Sprawiedliwosci
RP, Osrodek Karta, Warszawa 2000, str. 7. Osrodek Karta wydal
tez w latach 1995-2000 10 tomow "Indeksow represjonowanych".
Tomy I-III zawieraja dane o jencach rozstrzelanych w Katyniu,
Charkowie i Twerze.
6) Dokument po raz pierwszy opublikowany w: Wojciech Materski, Katyn. Dokumenty ludobojstwa. Dokumenty i materialy archiwalne
przekazane Polsce 14 pazdziernika 1992 r., Instytut Studiow
Politycznych Polskiej Akademii Nauk, Warszawa 1992, dok. nr
9, przedruk: Katyn. Dokumenty zbrodni, tom 1, dok.
nr 216.
7) Katyn. Dokumenty zbrodni, tom 2. Aneks II, Zeznania
oprawcow. Relacje Tokariewa przekazana mu przez Trieteckiego
podaje tez autor amerykanski David Remnick w ksiazce Lenins
Tomb. The Last Days of the Soviet Empire, Random House,
New York 1993, roz. 1, The Forest Coup.
8) Stanislaw Swianiewicz, W cieniu Katynia, Instytut
Literacki, Paryz 1976, str. 110.
9) Sa to pamietniki niezidentyfikowanego oficera oraz majora
Adama Solskiego, cyt. w: Katyn. Dokumenty zbrodni,
tom 1, str. 21-22, calosc: Pamietniki znalezione w Katyniu,
z przedmowa Janusza K. Zawodnego, wydanie II rozszerzone,
Editions Spotkania, Paris-Warszawa 1990, str. 63, 105.
10) 395 jencow wyslano do obozu juchnowskiego, patrz: "Informacja
Zarzadu J[encow] W[ojennych]" z konca maja 1940 r. w:
Katyn. Dokumenty zbrodni, tom 2, dok. nr 215.
11) Ukrainski slad Katynia, opr. Zuzanna Galowniczek,
Ministerstwo Spraw Wewnetrznych, Warszawa 1995.
12) G. Korytow o konferencji w Moskwie - patrz: Katyn. Dokumenty
zbrodni, tom 1, dok. nr 215.
13) Ibid., str. 425.
14) Anna M. Cienciala, "The Question of the Polish-Soviet
Frontier in 1939-1940", Polish Review, tom 33,
nr 3, New York 1988, str. 295-324. Mysli gen. Sikorskiego
o przyszlej polskiej granicy wschodniej, patrz: Cienciala,
"General Sikorski and the Conclusion of the Polish-Soviet
Agreement of July 30 1941: A Reassessment", w: Polish
Review, tom 41, nr 4, 1996, str. 401-434.
15) Patrz przypis 12.
16) Katyn. Dokumenty zbrodni, tom 2, str. 427.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |