[an error occurred while processing this directive]
 
[an error occurred while processing this directive]

PRENUMERATA
"PRZEGLĄDU POLSKIEGO"
W WERSJI PDF:

 

 

 

Przeglad Polski (17 maja 2002)


JERZY GIZELA

"Halina Poswiatowska
to jest podobno czlowiek..."

Najnowsza biografia Haliny Poswiatowskiej od razu znalazla sie na listach bestsellerow. Z jednej strony przyczynia sie do tego nieslabnacy od 35 lat mit poetki "kultowej", wpisywanej w krag nazwisk pisarzy zmarlych przedwczesnie i czesto obrazoburczych w stosunku do tradycji (Bursa, Wojaczek, Hlasko, Stachura, Bruno-Milczewski, Szymanowicz, Przemyk, Sadowska), z drugiej - nowoczesne, feministyczne, a przy tym wnikliwe intelektualnie podejscie do tworczosci autorki Ody do rak Grazyny Borkowskiej. Budzace w kraju ciagle zywe i nacechowane emocjami reakcje pisarstwo Borkowskiej gwarantuje, ze czytelnik przeczyta jej opowiesc jednym tchem. A po przeczytaniu - zamysli sie nad ulotnym pieknem literatury, kruchym losem egzystencji i uniwersalnoscia poezji, ktora probuje zmierzyc sie z fundamentalna tematyka: tajemnica bytu, milosci, smierci, czasu i przemijania.

Za zycia Poswiatowska nie miala szczescia do krytyki. Niewielu badaczy zainteresowala jej osobna i wyjatkowa tworczosc. I choc miala go wiecej niz np. Bursa (trafil od razu na surowego krytyka w Wydawnictwie Literackim), trudno dzis znalezc jej imie w pokoleniowych antologiach czy zbiorach recenzji. Moze owczesna aura i dyskusje pomiedzy uczniami Przybosia i Rozewicza czy miedzy "klasykami" i "romantykami" pozostawialy jej tworczosc na marginesie? Ale warto moze zapytac: czy innym poetkom, poza Szymborska, poswiecano w tym czasie wiecej uwagi? Malgorzata Hillar, Helena Raszka, Kazimiera Buczkowna, Urszula Koziol i czasem Anna Kamienska - to zestaw nazwisk powtarzajacy sie w antologiach pisarzy debiutujacych po wojnie. Niewiele o Swirszczynskiej, Hartwig, Ferenc, Pollakownie; dopiero pozniejsze antologie i wybory krytyczne z lat 80. i 90. nadrabiaja te braki czy "przeoczenia". Nawet Nowa Fala niewiele zajmowala sie paniami (moze poza Ewa Lipska). Latwo w tym odczytac przewrotne slowa nagany wypowiedziane przez Andrzeja Kijowskiego, ze po wojnie milosc zastapila polityke w polskiej literaturze wspolczesnej. A jednak nie byl to temat istotny i godny analiz - az do roku 1989.

Poswiatowska (1935-1967) urodzila sie w Czestochowie w rodzinie rzemieslniczej. W wieku 10 lat przeszla ostra angine (w czasie walk o miasto w 1945 roku), ktora spowodowala trwale uszkodzenie serca. Choroba byla powazna i dziewczynka stale juz byla przykuta do lozka. Nie chodzila do szkoly - uczyla sie w domu, glownie pod opieka matki. W IX klasie zapisano ja do szkoly, ale rychlo sanatoria i pobyty w szpitalach uniemozliwily jej regularne uczeszczanie na lekcje; mature zdala w liceum dla pracujacych. W 1949 r. matka zawiozla ja po raz pierwszy do kliniki prof. Juliana Aleksandrowicza w Krakowie. Odtad rozpocznie sie mozolna i uparta walka o ratowanie jej zycia.

Wprawdzie Grazyna Borkowska pisze glownie o roli matki i zwiazku uczuciowym miedzy matka i corka, potem miedzy dwiema kobietami (z szerokim tlem historycznym i psychologicznym), warto wspomniec o ojcu, dzieki ktoremu rodzina mogla przezyc lata okupacji i stalinizmu. Swoja zaradnosc przyplacil zreszta krotkim pobytem w latach czterdziestych w wiezieniu jako "prywaciarz i spekulant". Oboje rodzice nie mieli wiekszego wyksztalcenia, ale z tego, co pisala pozniej w listach i w Opowiesci dla przyjaciela corka - dzialali z solidarnym poswieceniem i niezwykla delikatnoscia, zwlaszcza w sytuacjach dramatycznych i krancowych. To, czego moze brakuje w opisie wczesnego dziecinstwa i okresu dojrzewania, to wiadomosci o lekturach, jakie podsuwali rodzice corce. Sasiedzi i bliscy krewni zapamietali wizerunek chorowitej "Haski" w oknie, zawsze z ksiazka w rekach. Pytanie - czy poza popularnymi ksiazkami przygodowymi byla to literatura bardziej ambitna i nasycona innymi tresciami niz obowiazkowe lektury szkolne epoki stalinowskiej? Nie znajdziemy bowiem sladu wplywu atmosfery religijnej Czestochowy w poezji Poswiatowskiej, jakby wieze klasztorne byly rownie obce jej duchowosci jak kominy socjalistycznej huty, ktora wladze - podobnie jak w Krakowie - probowaly przygniesc "siedlisko zabobonu i obskuranctwa religijnego". Moze wadzila sie z Bogiem? Tego tez nie ma za wiele. W debiutanckim Hymnie balwochwalczym (1958) wiecej poganskiej witalnosci, hymnow na czesc cielesnej i zmyslowej milosci. To bylo na pewno nowoscia - zwlaszcza dla krytyki zajetej rozliczaniem sie z przeszloscia polityczna. Szczerosc i zywiolowosc bedzie zreszta ustepowac coraz bardziej dyscyplinie formalnej, coraz bardziej klasycznym rytmom i formom (madrygal, sestina, oda), oraz dystansowi, gdzie posrednictwo dziela sztuki zlagodzi ostrosc emocji i wyznan (ekfrazy).

Jednym z najczesciej powtarzanych mitow zwiazanych z recepcja tworczosci Poswiatowskiej byla rzekomo goraczkowa potrzeba ucieczki w wyznania milosne jako wyraz leku przed smiercia. Dolaczone do wydanego juz po smierci obszernego tomu, wiersze pisane przed pierwsza operacja serca w szpitalu w Filadelfii zadziwiaja spokojem i klasycznym chlodem. I nie potwierdzaja tej legendy. Analizy utworow przeprowadzone przez autorke biografii wskazuja na ciagle obecny w nich element autoironii i groteski, cechy bliskie duchowo poezji Wislawy Szymborskiej. To moze dzis zaskakiwac, ale tak dzieje sie czesto, gdyz mity opieraja sie na legendzie biografii, nie na tworczosci.

Zdaniem Borkowskiej trzyletni niemal pobyt w USA i zetkniecie sie z tym, co najlepsze, a rownoczesnie najbardziej charakterystyczne dla systemu edukacji amerykanskiej, zdecydowalo o poziomie pisarstwa Poswiatowskiej. Podczas studiow w elitarnym zenskim Smith College studiowala filozofie, Szekspira, niemiecki, francuski, historie sztuki, historie ustroju amerykanskiego, w koncu hiszpanski, przez ktory chciala zaznajomic sie przede wszystkim z poezja Garcii Lorki. Proba rekonstrukcji, jak odbierala Ameryke i ludzi, opiera sie glownie na listach, wierszach, skromnym fragmencie Dziennika amerykanskiego i na Opowiesci dla przyjaciela. Utrudnia ja to, ze wiele ocen poetki wynikalo z roznicy wieku oraz doswiadczenia zyciowego i literackiego - byla od swoich kolezanek starsza, miala za soba tragiczne malzenstwo (w wieku 21 lat byla juz wdowa) i ciezka operacje na otwartym sercu. We wszystkim, co wtedy i po powrocie do kraju pisala, widac wyrazna mieszanke uprzedzen i fascynacji. Do cennych uwag autorki biografii mozna tylko dodac dla uzupelnienia, ze Poswiatowska nie zetknela sie (poza Jozefem Wittlinem, Weintraubami i Kosinskim) z innymi wybitnymi przedstawicielami polskiej literatury - Maria Kuncewiczowa, Aleksandrem Janta-Polczynskim czy Kazimierzem Wierzynskim. No i ze nie trafila na mezczyzne, ktory moglby jej zaoferowac cos wiecej niz przelotny romans. Moze gdyby tak sie stalo, medycyna amerykanska moglaby jej przedluzyc zycie nie o 9, ale o dziesiatki lat...

Poetka - nasycona skarbami galerii nowojorskich i muzealnymi zbiorami, majac w kieszeni dyplom Smith College i w perspektywie dalsze mozliwosci studiowania na najlepszych uniwersytetach amerykanskich - postanawia nagle wrocic do Polski. Wywoluje to zapewne konsternacje po obu stronach Atlantyku - sama tesknota za krajem i bliskimi nie da sie jej decyzji wytlumaczyc. Musial tu odegrac spora role element irracjonalny. Ona sama swoje obawy i leki nazywa ujetym w cudzyslow slowem "patriota"(!). Kiedy czyta sie dokumentacje literacka pobytu w USA, uderza brak entuzjazmu czy wrecz niezrozumienie szans, jakie dawal jej na przyszlosc elitarny (i do dzis uchodzacy za znakomity) college. Denerwowaly ja weekendowe naloty z meskich odpowiednikow Smith - z Dartmouth i Yale zapraszano cale roczniki na "targ miesny" w gwarze studentek, co mozna przelozyc na polskie "szukanie dobrej partii". Nieraz tez zapewne dzieki tym dalekim od pruderii i klasztornej reguly praktykom absolwentki Smith potrafily sie znalezc w kregach elity Stanow Zjednoczonych (Margaret Sagner, Anne Morrow Lindbergh, Betty Friedan, Gloria Steinem czy Nancy Reagan). Poswiatowska czula sie zle w atmosferze targowiska - demonstracyjnie "uciekla w chorobe", zeby tylko nie uczestniczyc w uroczystosci rozdania dyplomow. Dopiero po rozpoczeciu studiow filozoficznych na Uniwersytecie Jagiellonskim zaczela sie orientowac, ze decyzja powrotu do Polski byla prawdopodobnie przedwczesna i niezbyt przemyslana. Krakow dusil ja swoja zasciankowoscia, klimatem, bieda i ciasnota. Nawet wyklady Romana Ingardena, najwybitniejszego polskiego fenomenologa i uczonego swiatowego formatu, nie potrafily jej tej atmosfery wynagrodzic.

Poswiatowska wykazala, ze tkwia w niej olbrzymie mozliwosci rozwoju literackiego - zapowiadala sie na znakomita tlumaczke poezji francuskiej, angielskiej, hiszpanskiej, niemieckiej. W wyborze jej przekladow znajdziemy utwory Lawrence'a Ferlinghettiego, Ezry Pounda, Paula Eluarda, Jacquesa Préverta. Byla oczytana w filozofii i klasyce, miala za soba udane proby dramatopisarskie (Sad nad Sokratesem i niedokonczone Dwie pary) i prozatorskie (Znajomy z Kotoru, Niebieski ptak).

Dzis jej poezja ciagle podbija serca czytelnikow na calym swiecie: zostala przetlumaczona na wszystkie najwazniejsze i kilka najbardziej egzotycznych jezykow. Teksty Poswiatowskiej staly sie inspiracja dla wybitnych wspolczesnych kompozytorow (m.in. Tadeusza Bairda i Marty Ptaszynskiej) i ambitnych wokalistow. Co roku ukazuja sie nowe wybory wierszy, ktorych naklady przekraczaja dziesiatki tysiecy egzemplarzy. Jej tworczosc stala sie takze natchnieniem wielu utworow literackich, czesto naznaczonych pietnem "przeklenstwa" i samotnosci. Nalezy tylko zalowac, ze szerokiej popularnosci tej poezji towarzyszy od lat - z malymi wyjatkami - obojetnosc krytyki.

-----------------------

Grazyna Borkowska, Nierozwazna i nieromantyczna. O Halinie Poswiatowskiej, Wydawnictwo Literackie, Krakow 2001, s.199.

W Ksiegarni Nowego Dziennika sa do nabycia dwa tomy Poezji Haliny Poswiatowskiej (Wydawnictwo Literackie, Krakow 1997); cena za oba tomy 21 dol. plus 8,25% NY tax i 6 dol. porto w przypadku zamowienia z wysylka.

 


komentarze, opinie, sugestie - kliknij tu aby wyslac e-mail