BARBARA RZEZWICKA
Dluga fala poezji
Wiosna
wydaje sie peczniec poezja tego roku. Sezon rozpoczal pamietny
wieczor polskiej poezji w Great Hall w Cooper Union 13 marca
tego roku, zorganizowany przez Poetry Society of America i
Polski Instytut Kulturalny. Ponaddwugodzinne "nabozenstwo"
ku czci mistrzow poruszylo i obudzilo dalsza potrzebe szukania
wsparcia w obrebie tego rodzaju literackiego. W zeszlym tygodniu
Konsulat Generalny RP goscil dwa kolejne spotkania poetyckie.
W odstepie kilku dni zaprezentowani zostali tworcy zwiazani
z Nowym Jorkiem i - jak sie okazuje - spokrewnione piora.
Wieczor autorski
Anny Frajlich
25 kwietnia swoje wiersze i proze czytala poetka od trzydziestu
lat zwiazana z Nowym Jorkiem. Wykladowczyni jezyka i literatury
polskiej na Uniwersytecie Columbia oraz na Wydziale Slawistyki
NYU ma ustalona juz pozycje na emigracyjnej scenie literackiej,
a na swoim koncie dosyc bogaty dorobek tworczy. Niesie w nim
lwowskie pochodzenie swoich rodzicow, Kirgizje, w ktorej sie
urodzila, dziecinstwo i wczesna mlodosc spedzone w Szczecinie,
studia i debiut poetycki w Warszawie, przymusowa emigracje
jako nastepstwo marcowych wydarzen 1968 roku. Podroze przez
Austrie i Rzym do Nowego Jorku. Rozstania, pozegnania, odchodzenia
i przybycie na nowe miejsce.
Wieczor otworzyly wiersze najnowsze, napisane tuz przed wrzesniem
2001 roku i powstale bezposrednio po upadku wiez World Trade
Center. Utwory te byly prezentowane na lamach Przegladu
Polskiego razem z frasobliwa ikona autorstwa Bartka Malysy,
rowniez spontaniczna reakcja artysty.
Ewolucja obrazu Nowego Jorku byla tematem przewodnim wieczoru
autorskiego Anny Frajlich.
Z Krakowskiego Przedmiescia
Mazowieckich piaskow wyszlismy
na Czternasta Street splukana deszczem
(...) a domu nie potrzeba - dom
zostal za nami.
Spacer po Nowym Jorku
z tomiku Aby wiatr namalowac
Przekroj poezji od wczesnonowojorskiej, po najnowsza, w tonie
przymierza z przyroda i zywiolami, w lagodnym pogodzeniu sie
i akceptacji, a nawet odnalezieniu swojego miejsca i uznania
wyrzucenia, tulactwa jako blogoslawienstwa. Wybrane przez
autorke liryki i sposob, w jaki je przedstawila, mialy ogromny
ladunek spokoju, dystansu, pogody ducha. Przewijajace sie
w tytulach i strofach wiatry okazuja sie byc dobrymi, oswojonymi
juz podmuchami losu.
Znow szuka mnie wiatr
(...) i tam gdzie mnie nie posialo
do slonca wyciagam galezie
i plecy wystawiam na grad
Znow szuka mnie wiatr
W jednym z ostatnich tomikow Anny Frajlich W sloncu listopada (Wydawnictwo Literackie 2000) i w znacznie wczesniejszym arkuszu
poetyckim Drzewo za oknem szata graficzna projektu
Bartka Malysy wzbogaca i nawiazuje dialog ze slowem. Malarz,
grafik, ilustrator i plakacista, od 1983 roku pracujacy w
Nowym Jorku, miedzy innymi dla Book Review w New
York Timesie, Wall Street Journal, Washington Post, Forbes,
Penthouse, Tygodnika Nowojorskiego i Nowego Dziennika.
Wystawa jego grafiki byla czescia wieczoru poetyckiego Anny
Frajlich, z ktora od lat wspolpracuje. Elementy liternictwa,
fotografii - glownie ulic Nowego Jorku - sa podkladem jego
prac.
Anna Frajlich nie kryje, ze jednym z najblizszych jej poetow
jest Julian Tuwim. Oddzialywanie poezji grupy Skamander, klasycyzujaca
nuta muzyki, filozofii i sztuki sa bardzo wyrazne w jej tworczosci.
Nie jest jej obca forma eseju i opowiadania, ktorym to zakonczyla
swoj wieczor. Obszerne fragmenty prozy Laboratorium to obserwacje zycia, mieszanki kulturowej i spolecznej, roznych
orientacji seksualnych dodaly spotkaniu organicznego sosu.
Byly osobiste wzruszenia wsrod sluchaczy, jak i domaganie
sie od poetki jednoznacznego okreslenia wobec gejow, oraz
rzucenie jej wyzwania do polemiki: prawdziwa milosc istnieje
miedzy mezczyznami. Sprawa zostala otwarta.
Kwiaty polskie
Wieczor poezji i muzyki
Polish Children's Foundation zaprezentowala 27 i 28 kwietnia
kolejne koncerty na rzecz chorych dzieci potrzebujacych pomocy
medycznej oraz wspomozenie funduszu potrzebnego na doskonalenie
kadry lekarzy specjalistow w Polsce. Pani doktor Maria Niemirska
tym razem zaprosila wybitna polska aktorke teatralna, telewizyjna
i filmowa Dorote Segde i Stanislawa Radwana, kompozytora muzyki
teatralnej i filmowej, pianiste, bylego dyrektora Teatru Starego
w Krakowie, wspolzalozyciela Piwnicy pod Baranami.
Do grona wspomagajacych ten charytatywny cel dolaczyli artysci:
Rafal Olbinski - slynny malarz i grafik, Bartek Malysa, ktory
tym razem przedstawil osiem plakatow zapowiadajacych wystepy
artystyczne w darze dla fundacji. Swoje fotografie zaprezentowal
Piotr Olszewski, miedzy innymi serie Kobieta w gobelinach.
Obrazy pokazaly: Dorota Krzymowska i Hanna Karasinska-Eberhardt.
Bardzo mila niespodzianka byl udzial 17-letniego pianisty
Tomasza Pastuszaka, ktory otworzyl opozniajacy sie wieczor Menuetem op. 14, No. 1 Ignacego Jana Paderewskiego
i Ballada g-moll op. 23, No. 1. Fryderyka Chopina.
Techniczna dojrzalosc i dramatyczna ekspresja byly zaskoczeniem
tym wiekszym, ze oprocz tego, iz Tomasz jest wygrywajacym
konkursy pianista, jest tez glownym perkusista w szkolnej
orkiestrze symfonicznej w Manhattan School of Music, spiewa
w chorze tej samej szkoly, a jego kariera zawodowa zmierza
w strone medycyny i dyplomu lekarza.
Kiedy Maria Niemirska zaproponowala Dorocie Segdzie udzial
w charytatywnym koncercie w Nowym Jorku, aktorka wlasnie pracowala
ze studentami Wyzszej Szkoly Teatralnej w Krakowie, gdzie
wyklada recytacje wiersza, nad obszernymi fragmentami poematu Kwiaty polskie Juliana Tuwima. Bedac pod wrazeniem
nieznanego jej dotychczas poematu, w powiazaniu z faktem jego
powstania w Nowym Jorku, uznala, ze jest to idealny wybor.
Droga emigracyjna Tuwima prowadzila przez Rumunie do Francji,
potem Portugalii, nastepnie Brazylii i Nowego Jorku, w ktorym
przebywal od polowy 1941 roku. Wielki poemat liryczno-epicki,
nawiazujacy do romantycznego poematu dygresyjnego, zostal
wydany w Polsce dopiero w 1949 roku.
Dorota Segda jest na stale zwiazana z Teatrem Starym w Krakowie,
wspolpracuje z Teatrem Narodowym w Warszawie, a popularnosc
przyniosla jej rola Agaty Kwiecinskiej w serialu telewizyjnym Na dobre i na zle. Jest przede wszystkim aktorka dramatyczna
i stworzyla wiele znakomitych rol scenicznych w spektaklach
rezyserowanych przez najwybitniejszych polskich rezyserow:
Manka w Slubie Gombrowicza u Jerzego Jarockiego, Panna
Mloda w Weselu Wyspianskiego u Andrzeja Wajdy, Ofelia
w Hamlecie Szekspira, Ksiezniczka Turandot wedlug
K. Gozziego w rezyserii Rudolfa Ziolo. Otrzymala tez najbardziej
prestizowa Nagrode im. Aleksandra Zelwerowicza za najlepsza
role sezonu teatralnego w Polsce w 1993 roku, jako Salomea
w Snie srebrnym Salomei Slowackiego i Malgorzata w Fauscie Goethego w rezyserii Jerzego Jarockiego. Jej
dorobek filmowy to tytulowa rola w Faustynie Jerzego
Lukaszewicza, Bozena w Tylko strach Barbary Sass-Zdort
oraz role w Wyliczance, Tacie, Slabej wierze i Malym czarodzieju.
Na uwage zasluguje znakomity warsztat aktorki, wdziek, plastyczny,
dziewczecy glos malujacy obrazy poszczegolnych scenek poematu
i imponujaca pamiec, bo tekstu bylo na dwie godziny, co dla
najbardziej wytrawnych i poezji spragnionych sluchaczy bylo
wyzwaniem nie lada i co niektore glowy spadaly nieublagalnie
w drzemke deszczowego, niedzielnego popoludnia.
Muzyczne impresje poetyckie w wykonaniu Stanislawa Radwana
byly lacznikiem lirycznym. Wyczuwalo sie wspolna energie miedzy
para artystow. Dramatycznie jednak bylo to bardzo jednostajne
i regula przewagi niedosytu nad przesytem dawala bolesnie
znac o sobie. Cel zbozny i refleksje potrzebne, duze zaangazowanie
sztuk wizualnych wspomagajacych to szlachetne przedsiewziecie.
Cieple przyjecie przez widownie bylo widocznym wyrazem wdziecznosci
i uznania.
komentarze,
opinie, sugestie - kliknij
tu aby wyslac e-mail |